=?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_kto=B6_naprawia=B3_dysk_twardy=3F?=



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Pszemol" <Pszemol_at_nospam_Polbox.Com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_kto=B6_naprawia=B3_dysk_twardy=3F?=
Date: Sun, 31 Dec 2000 17:20:25 -0700


"Sławek Solak" <sp5sjt_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message news:92obmu$2es$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Wpadła mi bowiem w ręce ostatnio fajna zabawka, mianowicie uszkodzony
Seagate ST31220A (1GB) który nie potrafi się sam zainicjować...

Czy BIOS w jakikolwiek sposób go widzi ?

No przecież napisałem wyraźnie:
Pecet/BIOS oczywiście kończy rozpoznawanie tego dysku timeoutem.

...czyli nie rozpoznaje dysku! Time-out to znaczy błąd przekroczenia
maksymalnego dopuszczalnego czasu na inicjację urządzenia.
BIOS czeka na dysk dosyć długo (znacznie dłużej niż gdy dysku
nie ma wcale podłączonego) ale poddaje się i zachowuje się
wtedy dokładnie tak samo jakby dysku nie było.

Na 95 % do wypieprzenia. Jest to objaw rozformatowania się, lub
fabrycznego braku formatowania ścieżki, którą urządzenie próbuje
odczytać. Można to próbować łatac... O tym za moment.

Gdzie znaleźć programy do "twardego" formatowania?

Jeśli zdechnie elektronika, to przy starcie system albo nie wystartuje,
albo dysku się nie zobaczy, tak, jakby w ogóle go nie było. Prócz tego
system może działac nieprawidłowo, np. w zasadzie stabilnie, ale
baaardzo powoli... Jeśli zdechnie nosnik, to programem bezpośrednio
podchodzacym do dysku, omijającym BIOS szerokim łukiem, można wywołać
ruchy glowic, lub inne zachowania dysku. Raczej nie zrobi tego dysk z
padniętą elektronika.

O jakim konkretnie programie mówisz i skąd go ściągnąć??
Czemu w Twojej wypowiedzi nie ma tego typu konkretów?

Taki dysk to już TYLKO do zabawy i nabrania doswiadczeń.

O to mi własnie chodzi. Mam aktualnie 13G Caviarka i chodzi bez zarzutu.

Chociaż, jeśli wada nosnika wynikła nie z uszkodzenia, a tylko z
rozmagnesowania, to można pokusic się o (tak ja to nazywam) twardy
format, czyli to, co robi fabryka po zmontowaniu dysku.

Twardziel nie był wyjmowany z komputera, padł po prostu pewnego dnia.
I po "ptokach" :-) Właściciel stwierdził, że pewnego dnia komputer
wyłączył i po włączeniu już nigdy nie działał... Komputer dostał się w
moje łapki (jakiś przedpotopowy Acer Aspire 1228) i szybko stwierdziłem
że przyczyną awarii jest dysk twardy. Więc kupiliśmy nowy dysk, komputer
chodzi jak burza (o ile taki Pentium można z burzą porównać) a mi
została zabawka do zabawy... :-)

Objawy te wskazują bowiem na pad ściezek serwo, lub pad innych elementów
zapisu robiących za serwo (do pozycjonowania głowic)

I program do twardego formatowania jest w stanie sobie z tym poradzić?
Skąd zassać taki program i jaki jest do tego celu najlepszy?
Sprawdzałem stronkę Seagate i niczego podobnego tam nie widzę.
Rozumiem, że ma to być program specjalny dla dysków Seagater czy
może jestem w błędzie i interface jest wspólny niezależnie od marki?

Zrób więc tak:
Przede wszystkim, czy zobaczy go BIOS.
Jesli tak, [...hektary tekstu w sprawie "jeśli tak"...]

Czytam i czytam... i szukam fragmentu zaczynającego się od
"Jesli nie,..." tymczasem nic nie znalazłem. Więc "zapytowywuję"
kolegę co konkretnie zrobić gdy BIOS NIE rozpoznaje bo tak jest u mnie...



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Sławek Solak" <sp5sjt_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Czy ktoś naprawiał dysk twardy?
Date: Mon, 1 Jan 2001 03:12:01 +0100



Użytkownik "Pszemol" <Pszemol_at_nospam_Polbox.Com> napisał w wiadomości
news:92oiuq$jr1$1_at_nospam_news.onet.pl...
"Sławek Solak" <sp5sjt_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message
news:92obmu$2es$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Wpadła mi bowiem w ręce ostatnio fajna zabawka, mianowicie
uszkodzony
Seagate ST31220A (1GB) który nie potrafi się sam zainicjować...

Czy BIOS w jakikolwiek sposób go widzi ?

No przecież napisałem wyraźnie:
Pecet/BIOS oczywiście kończy rozpoznawanie tego dysku timeoutem.

Może niezbyt jasno się wyraziłem... chodziło mi nawet o cos takiego, jak
rozróżnienie sytuacji, gdy przy starcie system zaalarmuje HDD fail i
jakis numer, czy napisze, ze jest pusto.
Rozumiem, że to drugie...


...czyli nie rozpoznaje dysku! Time-out to znaczy błąd przekroczenia
maksymalnego dopuszczalnego czasu na inicjację urządzenia.
BIOS czeka na dysk dosyć długo (znacznie dłużej niż gdy dysku

Jasne, czyli jednak coś widzi. Spróbuj go wrzucic na osobną szynę i raz
jako master, raz jako slave, a BIOS ustaw na automatyczne rozpoznanie.
Nawet, jeśli by pokazał krzaki i sie powiesił, to znaczy, że elektronika
żyje. Albo rzeczywiscie padła i przytrzymuje system (miałem tak z jednym
52 MB, zresztą z mojej winy, bo za bardzo grzebałem...)

nie ma wcale podłączonego) ale poddaje się i zachowuje się
wtedy dokładnie tak samo jakby dysku nie było.

Hm...zgłupiałem... ale jadę dalej.


Na 95 % do wypieprzenia. Jest to objaw rozformatowania się, lub
fabrycznego braku formatowania ścieżki, którą urządzenie próbuje
odczytać. Można to próbować łatac... O tym za moment.

Gdzie znaleźć programy do "twardego" formatowania?

W zasadzie, jak się rozmagnesi nośnik, to by się jeszcze sprzęt przydał,
podobno kontroler do takich rzeczy kosztuje kupe kasy...
Ja podsyłam, na priv, dwa programy, którymi można by próbować cos
zdziałac, w formie załączników, oba zazipowane. Programy są niewielkie i
pracują w trybie DOS. Uruchamiać trzeba bez pośrednictwa okna w Windzie.


Jeśli zdechnie elektronika, to przy starcie system albo nie
wystartuje,
albo dysku się nie zobaczy, tak, jakby w ogóle go nie było. Prócz
tego
system może działac nieprawidłowo, np. w zasadzie stabilnie, ale
baaardzo powoli... Jeśli zdechnie nosnik, to programem bezpośrednio
podchodzacym do dysku, omijającym BIOS szerokim łukiem, można
wywołać
ruchy glowic, lub inne zachowania dysku. Raczej nie zrobi tego dysk
z
padniętą elektronika.

O jakim konkretnie programie mówisz i skąd go ściągnąć??

Podsyłam na priv.

Czemu w Twojej wypowiedzi nie ma tego typu konkretów?

Bo list wydlużył by się tak mocno, że nie byłby zbyt przyjemny do
czytania.


Taki dysk to już TYLKO do zabawy i nabrania doswiadczeń.

O to mi własnie chodzi. Mam aktualnie 13G Caviarka i chodzi bez
zarzutu.

Chociaż, jeśli wada nosnika wynikła nie z uszkodzenia, a tylko z
rozmagnesowania, to można pokusic się o (tak ja to nazywam) twardy
format, czyli to, co robi fabryka po zmontowaniu dysku.

Twardziel nie był wyjmowany z komputera, padł po prostu pewnego dnia.
I po "ptokach" :-) Właściciel stwierdził, że pewnego dnia komputer
wyłączył i po włączeniu już nigdy nie działał... Komputer dostał się w

Czy to wyłączenie nie nastąpiło przypadkiem w momencie pisania na dysk ?

moje łapki (jakiś przedpotopowy Acer Aspire 1228) i szybko
stwierdziłem
że przyczyną awarii jest dysk twardy. Więc kupiliśmy nowy dysk,
komputer
chodzi jak burza (o ile taki Pentium można z burzą porównać) a mi
została zabawka do zabawy... :-)

Mogły również powstać stany nieustalone i poszedł impuls w głowice.
Wystarczy, ze się to stanie nad ścieżką systemową i dysk można
sobie...(censored...). A w najlepszym razie sypnie BADami.


Objawy te wskazują bowiem na pad ściezek serwo, lub pad innych
elementów
zapisu robiących za serwo (do pozycjonowania głowic)

I program do twardego formatowania jest w stanie sobie z tym poradzić?

W zasadzie formatowanie serwo robi tylko fabryka, znajomy mówił, że do
tego są specjalne kontrolery (wspominałem już...) kosztujące ponad 3000
PLN (według jego relacji), plus stosowny soft.
Ale to tak mówił znajomy, a jego informacji nie zdołałem potwierdzic.

Skąd zassać taki program i jaki jest do tego celu najlepszy?

Przesyłam na priv dwa małe programy, razem 28151 bajtów (ZIP), korzystaj
bardzo ostrożnie !!!

Sprawdzałem stronkę Seagate i niczego podobnego tam nie widzę.
Rozumiem, że ma to być program specjalny dla dysków Seagater czy
może jestem w błędzie i interface jest wspólny niezależnie od marki?

Programem tym robiłem już i Seagate, Caviara, jak też Samsunga. Z
Samsunga 1.2 GB zdjąłem ponad 100 MB BADów.


Zrób więc tak:
Przede wszystkim, czy zobaczy go BIOS.
Jesli tak, [...hektary tekstu w sprawie "jeśli tak"...]

Czytam i czytam... i szukam fragmentu zaczynającego się od
"Jesli nie,..." tymczasem nic nie znalazłem. Więc "zapytowywuję"
kolegę co konkretnie zrobić gdy BIOS NIE rozpoznaje bo tak jest u
mnie...

Właśnie... tylko ten niuans - nie rozpoznaje, bo brak (właściwej)
odpowiedzi z dysku, czy nie rozpoznaje, bo fizycznie nie stwierdzono
dysku. To pierwsze możliwe, gdy padnie sektor systemowy odpowiedzialny
za podanie parametrów na zewnątrz, drugie, jak walnie elektronika.
Przesylane przeze mnie programy omijają raczej BIOS, ich uruchomienie
nie musi byc poprzedzone komendą LOCK. Muszą jednak byc odpalone w gołym
DOSie. Uważaj tylko, byś do zimnego formatu nie zaznaczył dobrego dysku.
Acha, oba programy widzą tylko dwa pierwsze dyski w systemie.
Chętnym moge przesłac indywidualnie.

HD-DIAG.ZIP 11671 bajtów
HD-PREP.ZIP 16480 bajtów.

Pozdro

--
Sławek SP5SJT,
Warszawa KO02MF,
GG 75652.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Pszemol" <Pszemol_at_nospam_Polbox.Com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_kto=B6_naprawia=B3_dysk_twardy=3F?=
Date: Sun, 31 Dec 2000 23:10:38 -0700


"Sławek Solak" <sp5sjt_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message news:92op5i$goj$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Może niezbyt jasno się wyraziłem... chodziło mi nawet o cos takiego, jak
rozróżnienie sytuacji, gdy przy starcie system zaalarmuje HDD fail i
jakis numer, czy napisze, ze jest pusto.
Rozumiem, że to drugie...

Nie ma hdd fail, jest pusto, ale po dłuższym czekaniu/detekcji
niż gdy dysku rzeczywiście nie ma podłączonego.
Zakładam więc, że jakaś komunikacja pc-hdd musi być, albo
pc sprzętowo rozpoznaje, że coś do tasiemki podłączone (zworka?)
i ma wtedy większą "cierpliwość". Nie mam bladego pojęcia według
jakich procedur rozpoznaje się urządzenia podłączane do IDE,
jest tam te 40 styków ale co który do czego... niestety.

Jasne, czyli jednak coś widzi. Spróbuj go wrzucic na osobną szynę i raz
jako master, raz jako slave, a BIOS ustaw na automatyczne rozpoznanie.

Facet - masz mnie za głupiego czy co? Co Ty mówisz?
Przecież nie podejrzewasz chyba, że ryzykowałem jakieś konflikty...
Dysk jest podłączony na osobnym kablu do primary kontrolera
i nic poza nim do IDE nie jest podłączone. Jest tam on sam.

Nawet, jeśli by pokazał krzaki i sie powiesił, to znaczy, że elektronika
żyje. Albo rzeczywiscie padła i przytrzymuje system (miałem tak z jednym
52 MB, zresztą z mojej winy, bo za bardzo grzebałem...)

Nie ma żadnych "krzaków". Po jakichś 2 minutach testu jest
komunikat typu "Insert system disk and press ENTER" - lub coś
takiego... Ten pecet ma dosyć "egzotyczny" BIOS, jak wrócę
do domu, to sobie dysk potestuję na swoim komputerze jaki znam.

nie ma wcale podłączonego) ale poddaje się i zachowuje się
wtedy dokładnie tak samo jakby dysku nie było.

Hm...zgłupiałem... ale jadę dalej.

??? No przecież to chyba oczywiste: dysku nie wykryto mimo,
że jest podłączony, więc sytuacja nie różni sie niczym od
tej, w której dysk nie jest podłączony, czyli: systemu
nie znaleziono, włóż dysk systemowy do jakiegoś napędu itd.

Ja podsyłam, na priv, dwa programy, którymi można by próbować cos
zdziałac, w formie załączników, oba zazipowane. Programy są niewielkie i
pracują w trybie DOS. Uruchamiać trzeba bez pośrednictwa okna w Windzie.

Ma się rozumieć że bez Windows.

Czemu w Twojej wypowiedzi nie ma tego typu konkretów?

Bo list wydlużył by się tak mocno, że nie byłby zbyt przyjemny do
czytania.

Nie chciałbym krytykować za bardzo kogoś, kto pomaga więc wybacz,
ale rozwiązywanie problemów z dyskiem gdy BIOS go widzi i da się
go fdiskować/formatować mogłeś sobie podarować jako nieco trywialne.

Twardziel nie był wyjmowany z komputera, padł po prostu pewnego dnia.
I po "ptokach" :-) Właściciel stwierdził, że pewnego dnia komputer
wyłączył i po włączeniu już nigdy nie działał... Komputer dostał się w

Czy to wyłączenie nie nastąpiło przypadkiem w momencie pisania na dysk ?

Niestety ciężko takie informacje wyciągnąć od właściciela-laika.
A i spec zwykle w złożonych systemach nie może mieć 100% pewności...

Mogły również powstać stany nieustalone i poszedł impuls w głowice.
Wystarczy, ze się to stanie nad ścieżką systemową i dysk można
sobie...(censored...). A w najlepszym razie sypnie BADami.

Uznam za swój wielki sukces nawet sytuację gdy WSZYSTKIE sektory będą
"bad" ale dysk przestanie się samego notorycznie resetować/restartować :-)

I program do twardego formatowania jest w stanie sobie z tym poradzić?

W zasadzie formatowanie serwo robi tylko fabryka, znajomy mówił, że do
tego są specjalne kontrolery (wspominałem już...) kosztujące ponad 3000
PLN (według jego relacji), plus stosowny soft.

To nie takie znowu drogie...

Ale to tak mówił znajomy, a jego informacji nie zdołałem potwierdzic.

A bajarz z niego? ;-)

Przesyłam na priv dwa małe programy, razem 28151 bajtów (ZIP),
korzystaj bardzo ostrożnie !!!

Zapewniam Cię, że podczas zabawy z tym Seagatem żadnego innego,
a zwłaszcza dobrego, dysku nie będzie nawet w pobliżu...
A temu zepsutemu i tak wiele już zaszkodzić nie potrafię :)

Programem tym robiłem już i Seagate, Caviara, jak też Samsunga. Z
Samsunga 1.2 GB zdjąłem ponad 100 MB BADów.

OK.

Właśnie... tylko ten niuans - nie rozpoznaje, bo brak (właściwej)
odpowiedzi z dysku, czy nie rozpoznaje, bo fizycznie nie stwierdzono
dysku.

No własnie - tylko jak to stwierdzić nie pogdlądając komunikacji
na magistrali IDE? Czy kabelek ma jakąś prostą pętelkę za pomocą
której można stwierdzić czy coś do kabla na końcu podłączono czy nie?

To pierwsze możliwe, gdy padnie sektor systemowy odpowiedzialny
za podanie parametrów na zewnątrz, drugie, jak walnie elektronika.

Myślę, że ciężko takie proste rozgraniczenie postawić...

Przesylane przeze mnie programy omijają raczej BIOS,

Raczej? Inaczej nie bardzo się przydadzą bo BIOS dysku nie widzi.

ich uruchomienie nie musi byc poprzedzone komendą LOCK.
Muszą jednak byc odpalone w gołym DOSie.

???
Mówisz o programach dla DOSa? Gdzie w MS-DOS jest jakiś LOCK???

Uważaj tylko, byś do zimnego formatu nie zaznaczył dobrego dysku.

No i znów sobie żartujesz... :-))

Acha, oba programy widzą tylko dwa pierwsze dyski w systemie.

Ok, mam tylko jeden :-)

Idę ściągać pliczki...


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Janusz F." <janufry_at_nospam_polbox.com>
Subject: Re: Czy ktoś naprawiał dysk twardy?
Date: Mon, 1 Jan 2001 15:40:11 +0100


Pszemol <Pszemol_at_nospam_Polbox.Com> wrote in message
news:92p7fi$t21$1_at_nospam_news.onet.pl...
"Sławek Solak" <sp5sjt_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message
news:92op5i$goj$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Nie ma żadnych "krzaków". Po jakichś 2 minutach testu jest
komunikat typu "Insert system disk and press ENTER" - lub coś
takiego... Ten pecet ma dosyć "egzotyczny" BIOS, jak wrócę
do domu, to sobie dysk potestuję na swoim komputerze jaki znam.


Witam

Z wcześniejszej konwersacji zrozumiałem ze masz dysk podłączony jako master
pod primary kontroler.
Po starcie komputera dostajesz coś takiego: "Insert system disk and press
ENTER"

Miałem kiedyś coś podobnego.
Włożyłem podejrzany dysk do innego komputera jako drugi. Czytało się
wszystko na dysku ale znalazłem na nim trochę wirusów.
Pomyślałem, że może jakiś wirus skasował MBR albo coś podobnego nabroił.
Myślałem tak do momentu ja podłączyłem dysk do trzeciego komputera znów jako
systemowy.
Jakież było moje zdziwienie gdy komputer grzecznie się z tego podejrzanego
dysku odpalił.
Okazało się, że winien był oczywiście kontroler twardego dysku na płycie,
który tak dziwnie się skopał, że wprawdzie próbował ale nie potrafił
uruchomić dysku.
Może podobna sytuacja jest u ciebie i dysk jest całkiem niewinny.

--
Janusz F.
janufry_at_nospam_polbox.com




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Pszemol" <Pszemol_at_nospam_PolBox.com>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_kto=B6_naprawia=B3_dysk_twardy=3F?=
Date: Thu, 4 Jan 2001 11:02:31 -0600


"Janusz F." <janufry_at_nospam_polbox.com> wrote in message news:92q4qk$55l$1_at_nospam_kujawiak.man.lodz.pl...
Może podobna sytuacja jest u ciebie i dysk jest całkiem niewinny.

Nie, dysk nawet nie potrafi sam siebie zdiagnozować.
Podłączony nawet BEZ kontrolera norotycznie się resetuje.
Próbuje rozpędzać, zatrzymuje, stuka głowicami...

BTW: Twoje programy Sławku na nic się nie zdały niestety.
Jeden z nich, zdaje się HD-DIAG w ogóle nie chce się
zabrać za robotę bo nie wykrywa dysku a ten drugi ma
tylko jakieś archaiczne parametry dotyczące głowic
i sektorów i nie mam jak ustawić tych dla mojego dysku.
1GB jest wyraźnie dyskiem o niewyobrażalnej wielkości
dla programu z 1985 roku :-) Ale dzięki za dobre chęci.

p.s. Dysk ten pełni już u mnie rolę względnie ładnej
ozdoby na ścianie szczerząc do obserwatorów wdzięcznie
swoją błyszczącą zawartość głowic i talerzy ;-)