egzamin z elektroniki



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Artur Makówka" <juice_at_nospam_tpi.pl>
Subject: egzamin z elektroniki
Date: Thu, 1 Feb 2001 22:38:50 +0100


Jest ktos zainteresowany napisaniem egzaminu z elektroniki? oczywiscie za
odpowiednia kwote. szczegoly - juice_at_nospam_trademedia.pl

lokalizacja: Warszawa, ale osoba zainteresowana moze tez dokupic bilet.
termin: jak najszybciej prosze o kontakt



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Milosz Skowyra <mewash_at_nospam_bet.po.opole.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Fri, 02 Feb 2001 09:50:53 +0100


"Artur Makówka" wrote:

Jest ktos zainteresowany napisaniem egzaminu z elektroniki? oczywiscie za
odpowiednia kwote. szczegoly - juice_at_nospam_trademedia.pl

Napisaniem zawsze... powiedzmy 1000pln... a jak dodatkowo mam go zdac to
5000pln.
Zamiast pisac takie teksty wez sie za nauke... oszuscie.

--
Regards.
|-----------------------------------------------------|
| Milosz Skowyra |
| miloszek_at_nospam_fidonet.org.pl 2:484/2.47 on fidonet |
| GSM Mobile +48608888899 |
|-----------------------------------------------------|

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Marcin Wolcendorf <wolcendo_at_nospam_free.polbox.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Sun, 04 Feb 2001 11:07:38 +0100




Milosz Skowyra wrote:

Napisaniem zawsze... powiedzmy 1000pln... a jak dodatkowo mam go zdac to
5000pln.
Zamiast pisac takie teksty wez sie za nauke... oszuscie.

Ech... Sprobuj srozumiec czlowieka... Elektronika jest trudna... Nielatwo
jest zdac egzamin... A on tak grzecznie prosi... Ladnie to tak- od razu-
oszuscie.


Pozdrawiam ;-)

Marcin.


--
'My experience is that it is hard to find software producers that aren't
fuzzy.'





Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Marcin Gorniak" <el_mag_at_nospam_BLOKADA.wp.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Sun, 4 Feb 2001 15:04:21 +0100


Jest ktos zainteresowany napisaniem egzaminu z elektroniki? oczywiscie za
odpowiednia kwote.

Napisaniem zawsze... powiedzmy 1000pln... a jak dodatkowo mam go zdac to
5000pln.
Zamiast pisac takie teksty wez sie za nauke... oszuscie.

Ech... Sprobuj zrozumiec czlowieka... Elektronika jest trudna...
Nielatwo
jest zdac egzamin... A on tak grzecznie prosi... Ladnie to tak- od razu-
oszuscie.

Tym bardziej, ze napisal " ... oczywiscie za odpowiednia kwote. ". Jak widac
to uczciwy czlowiek a nie jakis oszust! - prawda? ;-)

Pozdrowionka,
--
Marcin Gorniak
Uwaga ! Z adresu usun BLOKADE. na automaty spamerow.
el_mag_at_nospam_BLOKADA.wp.pl



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Marcin Wolcendorf <wolcendo_at_nospam_free.polbox.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 06:54:13 +0100




Marcin Gorniak wrote:

Tym bardziej, ze napisal " ... oczywiscie za odpowiednia kwote. ". Jak widac
to uczciwy czlowiek a nie jakis oszust! - prawda? ;-)

Właśnie... Jak tak można- czepiać się uczciwego człowieka...


Pozdrawiam,

Marcin.


--
'My experience is that it is hard to find software producers that aren't fuzzy.'






Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Artur Makówka" <juice_at_nospam_tpi.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 5 Feb 2001 12:13:06 +0100



Marcin Gorniak wrote:

Tym bardziej, ze napisal " ... oczywiscie za odpowiednia kwote. ". Jak
widac
to uczciwy czlowiek a nie jakis oszust! - prawda? ;-)

Właśnie... Jak tak można- czepiać się uczciwego człowieka...


heh, jesli bym nie wspolpracowal z rzadem za czasow komunistycznych,
oszukiwal aby kogos nie wydac itd. tez mozna by mnie tak (dosyc
nieprzyjemnie z reszta ;) ) nazwac oszustem? ;)
Coz, ja sie nie interesuje elektronika, jednak osoby ukladajace program
studiow uwazaja ze kazdy kto interesuje sie informatyka powinien znac
elektronike.
a ja uwazam ze tak nie jest, a przy najmniej nie w takim stopniu w jakim od
nas tego wymagaja.

ja sie czuje robiony w konia, jesli sie ode mnie tego wymaga ;) wiec w
zamian za to tez ich robie w konia - nie mam wyjscia ;> wiec jesli ja jestem
oszustem to oni tez ;))

heh, ale wywod ;)

tez pozdrawiam


Pozdrawiam,

Marcin.






Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "peters" <peters_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 5 Feb 2001 12:25:06 +0100


heh, jesli bym nie wspolpracowal z rzadem za czasow komunistycznych,
oszukiwal aby kogos nie wydac itd. tez mozna by mnie tak (dosyc
nieprzyjemnie z reszta ;) ) nazwac oszustem? ;)

Cos ci sie porabalo mlody czlowieku

Coz, ja sie nie interesuje elektronika, jednak osoby ukladajace program
studiow uwazaja ze kazdy kto interesuje sie informatyka powinien znac
elektronike.
a ja uwazam ze tak nie jest, a przy najmniej nie w takim stopniu w jakim
od
nas tego wymagaja.

To zrezygnuj ze studiow i bierz sie za lopate !!!


ja sie czuje robiony w konia, jesli sie ode mnie tego wymaga ;) wiec w
zamian za to tez ich robie w konia - nie mam wyjscia ;> wiec jesli ja
jestem
oszustem to oni tez ;))

No jasne, masz racje. na studiach wcale nie powinno byc egzaminow.
Ludzie, co za element przyjmuja na te uczelnie. Dawno nie widzialem osobnika
z tak porabanym systemem wartosci. A jego argumentacja jak na przyszlego
informatyka wydaje sie troche nielogiczna...

--
peters
peters_at_nospam_poczta.onet.pl
http://peters.republika.pl (strona Petersa dla elektroników)


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Milosz Skowyra <mewash_at_nospam_bet.po.opole.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 13:01:30 +0100


peters wrote:

heh, jesli bym nie wspolpracowal z rzadem za czasow komunistycznych,
oszukiwal aby kogos nie wydac itd. tez mozna by mnie tak (dosyc
nieprzyjemnie z reszta ;) ) nazwac oszustem? ;)
Cos ci sie porabalo mlody czlowieku

Tak... on chyba nie rozumie co to byla wspolpraca ze sluzbami
'specjalnymi'...

ja sie czuje robiony w konia, jesli sie ode mnie tego wymaga ;) wiec w
zamian za to tez ich robie w konia - nie mam wyjscia ;> wiec jesli ja
jestemoszustem to oni tez ;))
Ludzie, co za element przyjmuja na te uczelnie. Dawno nie widzialem osobnika
z tak porabanym systemem wartosci. A jego argumentacja jak na przyszlego
informatyka wydaje sie troche nielogiczna...

Hehe.. nieszkodzi... przybedzie kolejny bezrobotny magister...
Facet po prostu nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego ze im wiecej wie
tym jest wiecej wart dla przyszlego pracodawcy... Niech sobie kombinuje
i dalej oszukuje sam siebie i innych...
Chociaz jako praworzadny student mialbym chec forwardniecia do jego
dziekanatu, jego listow.
Trzeba sobie zapamietac jego imie i nazwisko... jestem pewien ze na
ktorejs grupie w koncu pojawi sie jego post pod tytulem "Kto mi napisze
prace dyplomowa".

--
Regards.
|-----------------------------------------------------|
| Milosz Skowyra |
| miloszek_at_nospam_fidonet.org.pl 2:484/2.47 on fidonet |
| GSM Mobile +48608888899 |
|-----------------------------------------------------|

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Andrzej =?iso-8859-2?Q?Zy=B6k?= <azysk_at_nospam_st.com.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 16:41:40 +0100


Milosz Skowyra wrote:


Hehe.. nieszkodzi... przybedzie kolejny bezrobotny magister...

Niekoniecznie, taki osobnik skoro zostanie magistrem, mo=BFe to =B6wiadcz=
y=E6 o nim =BFe
jest dobrze zorganizowany i potrafi pokierowa=E6 lud=BCmi tak, =BFeby za=B3=
o=BFona praca
zostanie wykonana (nie przez siebie oczywi=B6cie) w terminie (tutaj egzam=
iny,
projekty, dyplom). (znam takiego jednego tfu-tfu magistra). Ciekawe na ja=
k=B1
posadk=EA s=B1 to idealne cechy ???? Wyobra=BC sobie, =BFe przechodzi prz=
ez dziurawe sito
kwalifikacyjne i zostaje twoim .................... (kierownikiem, szefem=
,
managerem - niepotrzebne skre=B6li=E6).
Czy nie zacz=B1=B3e=B6 si=EA ju=BF ba=E6?


Facet po prostu nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego ze im wiecej wie
tym jest wiecej wart dla przyszlego pracodawcy... Niech sobie kombinuje=

i dalej oszukuje sam siebie i innych...
Chociaz jako praworzadny student mialbym chec forwardniecia do jego
dziekanatu, jego listow.
Trzeba sobie zapamietac jego imie i nazwisko... jestem pewien ze na
ktorejs grupie w koncu pojawi sie jego post pod tytulem "Kto mi napisze=

prace dyplomowa".

--
Andrzej Zy=B6k Tel: +48 22 668 75 5=
0
Security Technologies Sp. z o.o. Fax: +48 22 668 99 67
ul. Joteyki 20 Email: azysk_at_nospam_st.com.pl
02-317 Warszawa, Poland




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Milosz Skowyra <mewash_at_nospam_bet.po.opole.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Tue, 06 Feb 2001 01:03:12 +0100


Andrzej Zyśk wrote:

Hehe.. nieszkodzi... przybedzie kolejny bezrobotny magister...
Niekoniecznie, taki osobnik skoro zostanie magistrem, może to świadczyć o nim że
jest dobrze zorganizowany i potrafi pokierować ludźmi tak, żeby założona praca
zostanie wykonana (nie przez siebie oczywiście) w terminie (tutaj egzaminy,
projekty, dyplom). (znam takiego jednego tfu-tfu magistra).

Wiesz... jakos do tej pory mialem okazje parokrotnie sie przekonac ze
tacy ludzie dosc szybko wypadaja z normalnych firm pod warunkiem ze nie
sa rodzina prezesa...
Kombinowanie to kombinowanie i predzej czy pozniej wyjdzie na jaw,
kwestia tylko czasu, a ten moze sie dluzyc jak sie pracuje z
'magistrem'.
W zasadzie zastanawia mnie jak taki czlowiek podchodzi do samej
informatyki ktora niby lubi... skoro studiowanie to dla niego udreka,
kazdy egzamin jest gehenna, a ucza sami kretyni od ktorych on jest
lepszy, zas program jego studiow wymyslil koziolek matolek...
Moze on jeszcze sobie nie zdaje sprawy ze sam sobie wyrzadza krzywde...
a moze w przyszlosci swoja glupota i niewiedza krzywdzic innych.

Ciekawe na jaką posadkę są to idealne cechy ????

Na posadke 'szui'... takiego co on wie wszystko najlepiej a inni sie go
czepiaja bo jest madrzejszy... ;-)

Wyobraź sobie, że przechodzi przez dziurawe sito
kwalifikacyjne i zostaje twoim .................... (kierownikiem, szefem,
managerem - niepotrzebne skreślić). Czy nie zacząłeś się już bać?

Nie... jak juz pisalem czas dla takich kretynow jest bezlitosny...
problem polega na tym ze taki facet moze napsuc krwii...
Tak zupelnie offtopic uwazam ze czasem warto jest zmienic prace niz
pracowac kilka dni z moroniem, ale coz... zawsze bedzie istnialo
niebezpieczenstwo ze trafisz na zwierzchnika ktory swoja wiedze opiera
na komiksach o spidermanie, a ludzie sa po prostu leniwi... ja zreszta
tez ale przynjamniej wiem ze jezeli chodzi o nauke to raczej warto...
jak to ktos powiedzial kiedys "My knowledge is my power" ;-)

--
Regards.
|-----------------------------------------------------|
| Milosz Skowyra |
| miloszek_at_nospam_fidonet.org.pl 2:484/2.47 on fidonet |
| GSM Mobile +48608888899 |
|-----------------------------------------------------|

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Artur Makówka" <juice_at_nospam_tpi.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Tue, 6 Feb 2001 15:47:44 +0100



"peters" <peters_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message
news:95m2ne$ghi$1_at_nospam_news.tpi.pl...
heh, jesli bym nie wspolpracowal z rzadem za czasow komunistycznych,
oszukiwal aby kogos nie wydac itd. tez mozna by mnie tak (dosyc
nieprzyjemnie z reszta ;) ) nazwac oszustem? ;)

Cos ci sie porabalo mlody czlowieku

a moze mnie po prostu nie zrozumiales ? bo nie probowales? a moze po prostu
jestes ograniczony ? ;)


Coz, ja sie nie interesuje elektronika, jednak osoby ukladajace program
studiow uwazaja ze kazdy kto interesuje sie informatyka powinien znac
elektronike.
a ja uwazam ze tak nie jest, a przy najmniej nie w takim stopniu w jakim
od
nas tego wymagaja.

To zrezygnuj ze studiow i bierz sie za lopate !!!

No zapewne Twoj pomysl jest bardzo interesujacy i kuszacy, ale wole pozostac
na studiach, a przez elektronike sie jakos przemknac. sciagajac / wysylajac
kogos na egzamin. i brak znajomosci elektroniki raczej nie powoduje braku
umiejetnosci informatycznych, ale coz ;)


ja sie czuje robiony w konia, jesli sie ode mnie tego wymaga ;) wiec w
zamian za to tez ich robie w konia - nie mam wyjscia ;> wiec jesli ja
jestem
oszustem to oni tez ;))

No jasne, masz racje. na studiach wcale nie powinno byc egzaminow.
Ludzie, co za element przyjmuja na te uczelnie. Dawno nie widzialem
osobnika
z tak porabanym systemem wartosci. A jego argumentacja jak na przyszlego
informatyka wydaje sie troche nielogiczna...

Nie napisalem, ani nawet nie zasugerowalem ze na studiach ma nie byc
egzaminow - chyba jestes lekko sfrustrowany ;-)
Element? heh ;-) czego to ja sie dowiem o sobie ;) i mam porabany system
wartosci ;).
Dlatego ze sie z czescia programu studiow nie zgadzam. To co mnie
interesuje - tego sie ucze i zdaje. Uczelni nie ma sensu zmieniac bo
wszedzie tak jest. Z reszta to ze po studiach ludzie sa nieprzygotowani do
zawodu to chyba nikomu nie trzeba tlumaczyc - i to nie dlatego ze ktos
chodzil za nich na egzaminy ;) ale dlatego ze ich uczyli nie tego, czego
wymaga pracodawca. Wartosciowa jest dla mnie wiedza, ktora mnie interesuje.
A wbijanie komus na sile rzeczy, ktore zapomni za tydzien - nie ma sensu.
Oczywiscie dla Ciebie ma ;)

chyba sie z reszta nie przekonamy do wlasnych racji ;) proponuje EOT.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Milosz Skowyra <mewash_at_nospam_bet.po.opole.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Tue, 06 Feb 2001 17:49:33 +0100


"Artur Makówka" wrote:

Cos ci sie porabalo mlody czlowieku
a moze mnie po prostu nie zrozumiales ? bo nie probowales? a moze po prostu
jestes ograniczony ? ;)

ROTFL... wybujaj sie czlowieku... na palmie w dalekiej afryce...

--
Regards.
|-----------------------------------------------------|
| Milosz Skowyra |
| miloszek_at_nospam_fidonet.org.pl 2:484/2.47 on fidonet |
| GSM Mobile +48608888899 |
|-----------------------------------------------------|

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Andrzej =?iso-8859-2?Q?Zy=B6k?= <azysk_at_nospam_st.com.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 13:32:48 +0100




heh, jesli bym nie wspolpracowal z rzadem za czasow komunistycznych,
oszukiwal aby kogos nie wydac itd. tez mozna by mnie tak (dosyc
nieprzyjemnie z reszta ;) ) nazwac oszustem? ;)
Coz, ja sie nie interesuje elektronika, jednak osoby ukladajace program=

studiow uwazaja ze kazdy kto interesuje sie informatyka powinien znac
elektronike.

A mnie nie interesowa=B3a po=B3owa przedmiot=F3w z planu wzorcowego, i co=
z tego? Jak
si=EA chce uzyska=E6 dyplom szacownej uczelni to trzeba (czasami bole=B6n=
ie) swoje
horyzonty poszerza=E6. A =BFe teraz nie widzisz zastosowania? Nie musisz,=
teraz
jeste=B6 tylko studentem. Prawdopodobnie nie b=EAdziesz wi=EAkszo=B6ci te=
j wiedzy
potrzebowa=B3. Jednak wst=EApuj=B1c na konkretn=B1 uczelni=EA bierzesz ca=
=B3y pakiecik i
obwi=B1zuj=B1ce zasady jakie ci przygotowano i ju=BF, a je=B6li ci to tak=
bardzo
dokucza to na pewno znajd=B1 si=EA inne mniej stresuj=B1ce uczelnie, gdzi=
e b=EAdziesz
m=F3g=B3 si=EA realizowa=E6 w swojej ulubionej informatyce bez "zb=EAdneg=
o" balastu.


a ja uwazam ze tak nie jest, a przy najmniej nie w takim stopniu w jaki=
m od
nas tego wymagaja.

ja sie czuje robiony w konia, jesli sie ode mnie tego wymaga ;) wiec w
zamian za to tez ich robie w konia - nie mam wyjscia ;> wiec jesli ja j=
estem
oszustem to oni tez ;))

heh, ale wywod ;)

no comments

Mi=B3ego dnia =BFycz=EA


--
Andrzej Zy=B6k
Security Technologies Sp. z o.o.
ul. Joteyki 20
02-317 Warszawa




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Aleksander \"Alastair\" Ewich" <nospam_at_nospam_nic.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 5 Feb 2001 13:36:56 +0100


ja sie czuje robiony w konia, jesli sie ode mnie tego wymaga ;) wiec w
zamian za to tez ich robie w konia
niech szanowny kolega raczy uwazac, te durnie co robia cie w konia tez moga
czytac newsgrupy ;-)). A potem bedzie tak jak z czlowiekiem ktoremu odebrali
gwarancje na Matiza na podstawie postu ...


- nie mam wyjscia ;> wiec jesli ja jestem oszustem to oni tez ;))
niezupelnie - oni dyktuja reguly (brutalne, niesluszne etc - ok, niemniej
jednak takie sa te reguly) a ty je lamiesz. Wiec jedynie ty jestesz
oszustem. Tyle jesli chodzi o logiczny aspekt sprawy.


heh, ale wywod ;)
nooo...


btw. czy ta elektronika jest az taka trudna ze nie da sie zdac??? Cos mi sie
wierzyc nie chce, rozne rzeczy sie na studiach zdawalo np. egzamin z
niemieckiego (ponad miesiac nauki i ocena "panstwowa" - ale jest!!!) ktorego
jak nie umialem tak nie umiem.


pozdr
Aleksander Ewich
aewich_at_nospam_poczta.onet.pl



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "peters" <peters_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 5 Feb 2001 13:39:35 +0100


niech szanowny kolega raczy uwazac, te durnie co robia cie w konia tez
moga
czytac newsgrupy ;-)). A potem bedzie tak jak z czlowiekiem ktoremu
odebrali
gwarancje na Matiza na podstawie postu ...

Opowiedz o tym Matizie

--
pozdrawiam, peters
peters_at_nospam_poczta.onet.pl
http://peters.republika.pl (strona Petersa dla elektroników)


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Aleksander \"Alastair\" Ewich" <nospam_at_nospam_nic.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 5 Feb 2001 14:42:49 +0100


niech szanowny kolega raczy uwazac, te durnie co robia cie w konia tez
moga
czytac newsgrupy ;-)). A potem bedzie tak jak z czlowiekiem ktoremu
odebrali gwarancje na Matiza na podstawie postu ...

Opowiedz o tym Matizie
serio nie znacie?


Facet chwalil sie kiedys na newsgrupie (pewnie pl. misc.samochody) ze jego
Matiz to calkiem mocny woz bo holowal nim Poloneza szwagra. Jakis czas
pozniej pojechal na przeglad (w okresie gwarancji) i okazalo sie ze jest
uszkodzone sprzeglo. Dowiedzial sie wtedy ze musi sam za to zaplacic
poniewac "producent postanowil cofnac panu gwarancje poniewaz holowal Pan
Poloneza a to w okresie gwarancyjnym jest zabronione". Sorry jesli cos
przekrecilem ale pisze z pamieci, w kazdym razie chodzilo o to ze publicznie
na grupie sie tym pochwalil.


pozdr
Aleksander Ewich
aewich_at_nospam_poczta.onet.pl



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: 5 Feb 2001 22:52:50 GMT


On Mon, 5 Feb 2001 14:42:49 +0100, Aleksander \"Alastair\" Ewich <nospam_at_nospam_nic.pl> wrote:
A potem bedzie tak jak z czlowiekiem ktoremu
odebrali gwarancje na Matiza na podstawie postu ...

Facet chwalil sie kiedys na newsgrupie (pewnie pl. misc.samochody) ze jego

To nie byla newsgrupa tylko kacik wlascicieli na matiz.supermedia.pl

Matiz to calkiem mocny woz bo holowal nim Poloneza szwagra. Jakis czas
pozniej pojechal na przeglad (w okresie gwarancji) i okazalo sie ze jest
uszkodzone sprzeglo.

Nie - sprzeglo zasmierdzialo, pojechal na naprawe, tam zdaje sie
nic nie zrobili bo sprzeglo okazalo sie byc calkiem sprawne.

Dowiedzial sie wtedy ze musi sam za to zaplacic
poniewac "producent postanowil cofnac panu gwarancje poniewaz holowal Pan
Poloneza a to w okresie gwarancyjnym jest zabronione". Sorry jesli cos

Nie do konca tak - przy najblizszym przegladzie [nie zglaszal usterki sprzegla]
pokazano mu okolnik ktory rozeslano po serwisach ze w razie zgloszenia
klopotow ze sprzeglem w samochodzie VIN xxxxxx, nalezy przed naprawa
gwarancyjna skontaktowac sie z centrala.

Tak czy inaczej - uwazajcie co piszecie, wrog podsluchuje :-)

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: misterq_at_nospam_canpol.pl (Marcin =?iso-8859-2?Q?Kielesi=F1ski?=)
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: 5 Feb 2001 14:41:04 +0100


Witam serdecznie Aleksander ! :)

W dniu 05-Lut-2001, napisałeś(aś):

btw. czy ta elektronika jest az taka trudna ze nie da sie zdac???
Cos mi sie wierzyc nie chce, rozne rzeczy sie na studiach zdawalo
np. egzamin z niemieckiego (ponad miesiac nauki i ocena "panstwowa"
- ale jest!!!) ktorego jak nie umialem tak nie umiem.

Wytłumaczenie jest bardzo proste - nie chce się. To smutne, ale
prawdziwe. Kolejny przyszły cwaniaczek - inżynierek.

pozdr
Aleksander Ewich
Pozdrawiam,
--
Marcin Kielesiński mailto:misterq_at_nospam_canpol.pl

--
Archiwum grupy http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "peters" <peters_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 5 Feb 2001 15:06:16 +0100


Wytłumaczenie jest bardzo proste - nie chce się. To smutne, ale
prawdziwe. Kolejny przyszły cwaniaczek - inżynierek.

Dla mnie inzynier to facet, ktory nie tylko zrobil dyplom, ale jeszcze to
czy owo potrafi.
Wszystko wskazuje na to, ze z autora postu "egzamin z elektroniki" wyrosnie
za przeproszeniem dupa a nie inzynier.

--
pozdrawiam, peters
peters_at_nospam_poczta.onet.pl
http://peters.republika.pl (strona Petersa dla elektroników)


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Artur Makówka" <juice_at_nospam_tpi.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Tue, 6 Feb 2001 15:59:05 +0100



"Aleksander "Alastair" Ewich" <nospam_at_nospam_nic.pl> wrote in message
news:95m6oh$du1$1_at_nospam_kujawiak.man.lodz.pl...
ja sie czuje robiony w konia, jesli sie ode mnie tego wymaga ;) wiec w
zamian za to tez ich robie w konia
niech szanowny kolega raczy uwazac, te durnie co robia cie w konia tez
moga
czytac newsgrupy ;-)). A potem bedzie tak jak z czlowiekiem ktoremu
odebrali
gwarancje na Matiza na podstawie postu ...

pewnie i tak sam pojde, a za sama chec oszukania nikt nie karze ;)


- nie mam wyjscia ;> wiec jesli ja jestem oszustem to oni tez ;))
niezupelnie - oni dyktuja reguly (brutalne, niesluszne etc - ok, niemniej
jednak takie sa te reguly) a ty je lamiesz. Wiec jedynie ty jestesz
oszustem. Tyle jesli chodzi o logiczny aspekt sprawy.

Heh... ja moglbym im zarzucic dziesiatki rzeczy, ktore oni zrobili nie tak
jak trzeba - w momencie kiedy sie decydowalem na ta uczelnie i za nia
placilem czesne, przekonali mnie ze sa tacy a nie inni. Jesli sie potem
okazalo ze jest inaczej, to nie wiem kto tutaj kogo oszukal. Owszem, ja ich
oszukuje, ale oni mnie tez w momencie kiedy wybralem studia informatyczne,
ktore podobno przysposobiaja do zawodu itd. a w rzeczywistosci musze spedzac
godziny nad trudnymi zadaniami z elektroniki. I ta wiedza mi sie nie przyda.
wiec po co?

heh, ale wywod ;)
nooo...


btw. czy ta elektronika jest az taka trudna ze nie da sie zdac??? Cos mi
sie
wierzyc nie chce, rozne rzeczy sie na studiach zdawalo np. egzamin z
niemieckiego (ponad miesiac nauki i ocena "panstwowa" - ale jest!!!)
ktorego
jak nie umialem tak nie umiem.

Widzisz, wlasnie takie jest moje podejscie, ze nie ma sensu sie uczyc czegos
tylko dlatego ze ktos tego ode mnie wymaga. Moim zdaniem dales sie zrobic w
konia - wykules sie do egzaminu tylko po to zeby dostac pozytywna ocene, nie
dla wiedzy... i i tak wszystko zapomniales... to po co to bylo?
bo oni tak chcieli ;) to sie nauczyles.

Coz, ja tez nie widze szczerze mowiac innego wyjscia i postapie pewnie tak s
amo, ale mi sie to BARDZO nie podoba i uwazam ze to glupota wymagac tego od
informatyka. (przyszlego?)

Pozdrawiam



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Rakowski" <rakbar_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Wed, 7 Feb 2001 16:42:32 +0100


Czesc

Użytkownik "Artur Makówka" <juice_at_nospam_tpi.pl> napisał w wiadomości
news:95p35e$dmq$1_at_nospam_news.tpi.pl...

pewnie i tak sam pojde, a za sama chec oszukania nikt nie karze ;)

Skoro tak mocno cie skrzywdzili, to zapewne jeszcze jeden raz im nie
zaszkodzi.(mam nadzieje)

okazalo ze jest inaczej, to nie wiem kto tutaj kogo oszukal. Owszem, ja
ich
oszukuje, ale oni mnie tez w momencie kiedy wybralem studia informatyczne,
ktore podobno przysposobiaja do zawodu itd. a w rzeczywistosci musze
spedzac
godziny nad trudnymi zadaniami z elektroniki. I ta wiedza mi sie nie
przyda.

Zauwazylem w twoich poprzednich postach, ze uwazasz iz wszyscy absolwenci
opuszczaja uczelnie nieprzygotowani. Coz, kazdy ocenia swiat ze swojego
punktu widzenia - "(...) krytyka jest forma autobiografii (...)"
(watpie, zeby chcialo ci sie sprawdzac kto to powiedzial).
Otoz musze cie rozczarowac. Najwiekszym dobrem absolwenta jest umiejetnosc
przystosowania sie do wszystkiego - tego juz sie najwyrazniej nie nauczysz.
Ja po technikum wlasnie dzieki temu moglem w pol roku znaczaco awansowac w
firmie. Potem zrozumialem, ze zawsze istnieje potrzeba wiedzy i poszedlem na
studia dzienne. Dla ciebie studia sa tylko narzedziem do przyszlej pracy,
praca jest narzedziem - zapewne do zrobienia pieniedzy, pieniadze ... etc.
Watpie, czy bedziesz potrafil spojrzec kiedys na to inaczej.
Ktorys z kolegow stwierdzil, ze lepiej zmienic prace niz pracowac z
moronem - byc moze ktos inny pokaze ci, ze lepiej wywalic z pracy morona,
niz psuc w firmie atmosfere.

Widzisz, wlasnie takie jest moje podejscie, ze nie ma sensu sie uczyc
czegos
tylko dlatego ze ktos tego ode mnie wymaga. Moim zdaniem dales sie zrobic
w

Rozumiem, ze w pracy bedziesz robil tylko to, co uznasz za stosowne, a nie
to, czego sie od ciebie po prostu "wymaga"?

dla wiedzy... i i tak wszystko zapomniales... to po co to bylo?
bo oni tak chcieli ;) to sie nauczyles.

ONI? Zawsze beda jacys oni... bedziesz ocenial ludzi jako "onych" - ktorych
nie warto sluchac i wlasnie o tym byly poprzednie posty.

amo, ale mi sie to BARDZO nie podoba i uwazam ze to glupota wymagac tego
od
informatyka. (przyszlego?)

Nie obrazaj informatykow.

Rakbar

P.S. Chyba poswiece sie dla ludzkosci i kazdemu postowi w stylu "Egzamin z
elektroniki" poswiece 30 minut na wyslanie kopii do zainteresowanego
egzaminujacego.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Milosz Skowyra <mewash_at_nospam_bet.po.opole.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 12:54:23 +0100


Marcin Wolcendorf wrote:

Zamiast pisac takie teksty wez sie za nauke... oszuscie.
Ech... Sprobuj srozumiec czlowieka... Elektronika jest trudna... Nielatwo
jest zdac egzamin...

Wiem cos o tym... wlasnie w piatek mialem egzamin z elektroniki... ;-)

A on tak grzecznie prosi... Ladnie to tak- od razu- oszuscie.

Przepraszam wycofuje obrazliwa obelge... ;-))) ktora oczywiscie
napisalem nieslusznie i wbrew wszystkim znakom na niebie i ziemi... ;-)

--
Regards.
|-----------------------------------------------------|
| Milosz Skowyra |
| miloszek_at_nospam_fidonet.org.pl 2:484/2.47 on fidonet |
| GSM Mobile +48608888899 |
|-----------------------------------------------------|

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Marcin Wolcendorf <wolcendo_at_nospam_free.polbox.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 15:43:01 +0100


Witam,

Milosz Skowyra wrote:

Marcin Wolcendorf wrote:

Ech... Sprobuj srozumiec czlowieka... Elektronika jest trudna... Nielatwo
jest zdac egzamin...

Wiem cos o tym... wlasnie w piatek mialem egzamin z elektroniki... ;-)

No i jak, jeśli wolno spytać?
Ha- a ja w czwartek ostatni przed dyplomem egzamin z... szeregów czasowych
-))). A teraz- błogi (powiedzmy) spokój :-).


A on tak grzecznie prosi... Ladnie to tak- od razu- oszuscie.

Przepraszam wycofuje obrazliwa obelge... ;-))) ktora oczywiscie
napisalem nieslusznie i wbrew wszystkim znakom na niebie i ziemi... ;-)

No. Tak lepiej, tak lepiej ;-))).


Ale bardziej serio- zdarzają się przedmioty bardzo ważne (np. jak u mnie
Rów.Róż.Zwycz.), które ciężko jest zdać nie dlatego, że są trudne, a dlatego, że
prowadząc(y/a) nie znosi np. zmiany oznaczeń. I jak mu się napisze to samo, tylko
innymi znaczkami, to od razu mówi: 'źle'.


Pozdrawiam,

Marcin.



--
'My experience is that it is hard to find software producers that aren't fuzzy.'




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Andrzej =?iso-8859-2?Q?Zy=B6k?= <azysk_at_nospam_st.com.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 16:47:30 +0100


Marcin Wolcendorf wrote:



Ale bardziej serio- zdarzaj=B1 si=EA przedmioty bardzo wa=BFne (np.=
jak u mnie
R=F3w.R=F3=BF.Zwycz.), kt=F3re ci=EA=BFko jest zda=E6 nie dlatego, =BFe=
s=B1 trudne, a dlatego, =BFe
prowadz=B1c(y/a) nie znosi np. zmiany oznacze=F1. I jak mu si=EA napisz=
e to samo, tylko
innymi znaczkami, to od razu m=F3wi: '=BCle'.



Ale bez tego uczucia lekkiej paranoi by=B3oby chyba troch=EA nudno :)

PS. Trzeba mie=E6 solidne poczucie humoru.

--
Andrzej Zy=B6k Tel: +48 22 668 75 5=
0
Security Technologies Sp. z o.o. Fax: +48 22 668 99 67
ul. Joteyki 20 Email: azysk_at_nospam_st.com.pl
02-317 Warszawa, Poland




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Marcin Wolcendorf <wolcendo_at_nospam_free.polbox.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Mon, 05 Feb 2001 17:05:03 +0100


Witam,

Andrzej Zyśk wrote:

Marcin Wolcendorf wrote:

Ale bardziej serio- zdarzają się przedmioty bardzo ważne (np. jak u mnie

...

innymi znaczkami, to od razu mówi: 'źle'.

Ale bez tego uczucia lekkiej paranoi byłoby chyba trochę nudno :)

Hmmmm... Lekkiej??? Gdyby to była humanistka- ale to była matematyczka! Swego
czasu- prodziekan do spraw nauczania!
Ale to na szczęście dawne dzieje :-).


PS. Trzeba mieć solidne poczucie humoru.

Trzeba mieć mnóstwo wiary we własne siły. A poczucie humoru- swoją drogą :-).


Pozdrawiam,

Marcin.


PS. Kiedyś myślałem, że Fuksem To I Może Skończę, ale taraz się zMIeNIło... ;-)))

--
'My experience is that it is hard to find software producers that aren't fuzzy.'




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Milosz Skowyra <mewash_at_nospam_bet.po.opole.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki
Date: Tue, 06 Feb 2001 01:12:19 +0100


Marcin Wolcendorf wrote:


Wiem cos o tym... wlasnie w piatek mialem egzamin z elektroniki... ;-)
No i jak, jeśli wolno spytać?

Kiepsko... tylko dobry... nawet na plusik nie zarobilem... ;-(

Ha- a ja w czwartek ostatni przed dyplomem egzamin z... szeregów czasowych
-))). A teraz- błogi (powiedzmy) spokój :-).

Powodzenia ;)

Ale bardziej serio- zdarzają się przedmioty bardzo ważne (np. jak u mnie
Rów.Róż.Zwycz.), które ciężko jest zdać nie dlatego, że są trudne, a dlatego, że
prowadząc(y/a) nie znosi np. zmiany oznaczeń. I jak mu się napisze to samo, tylko
innymi znaczkami, to od razu mówi: 'źle'.

Wiesz... na uczelni zawsze czlowiek spotyka sie z roznymi przypadkami...
Tez nienawidze np. teorii sterowania i systemow, to przedmiot ktory dla
mnie jest czarna magia (nawiasem mowiac powtarzam rok wlasnie przez
teorie), ale studia to studia... tez mialem dziwne przedmioty jak np.
referat + egzamin z ochrony srodowiska, jakies dziwne przepytywana z
zarzadzania i z praw autorskich. Jakos nigdy nie przyszlo mi do glowy
szukanie publicznie osoby ktora by za mnie poszla cos zaliczyc dlatego
ze ja czegos nie rozumiem albo jak w przypadku powyzej uwaza ze to
bezsens i ze uczelnia go oszukuje wiec i on oszuka uczelnie... ;->
Najgorsze ze oni tacy sie nie rodza... troche sie obawiam co taki facet
moglby zrobic gdyby np. zostal na uczelni... "obleje wszystkich... w
koncu uczelnia kiepsko mi placi to sobie dorobie na lapowkach" ;)


--
Regards.
|-----------------------------------------------------|
| Milosz Skowyra |
| miloszek_at_nospam_fidonet.org.pl 2:484/2.47 on fidonet |
| GSM Mobile +48608888899 |
|-----------------------------------------------------|

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Milosz Skowyra <mewash_at_nospam_bet.po.opole.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki [OT] - do Petersa....
Date: Tue, 06 Feb 2001 01:13:55 +0100


Marcin Wolcendorf wrote:

Ech... Sprobuj srozumiec czlowieka... Elektronika jest trudna... Nielatwo
jest zdac egzamin... A on tak grzecznie prosi... Ladnie to tak- od razu-
oszuscie.

Peters... klient do ciebie... ;-))) trzeci wyraz...

--
Regards.
|-----------------------------------------------------|
| Milosz Skowyra |
| miloszek_at_nospam_fidonet.org.pl 2:484/2.47 on fidonet |
| GSM Mobile +48608888899 |
|-----------------------------------------------------|

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "peters" <peters_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: egzamin z elektroniki [OT] - do Petersa....
Date: Tue, 6 Feb 2001 20:35:30 +0100


Peters... klient do ciebie... ;-))) trzeci wyraz...

Literowek sie nie czepiam :)

--
pozdrawiam, peters
peters_at_nospam_poczta.onet.pl
http://peters.republika.pl (strona Petersa dla elektronikow)