Sprzężenie zwrotne



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Rom3K" <kacper_at_nospam_arip.com.pl>
Subject: Sprzężenie zwrotne
Date: Wed, 21 Mar 2001 10:08:59 +0100


Witam
Mam taką prośbę do elektroników o wyjaśnienie mi pewnej kwesti. Chodzi o
sprzężenie zwrotne.
No więc mamy wtórnik emiterowy, sygnał wyjściowy odwrócony w o 180 stopni,
podany na wejście przez rezystor obniży nam sygnał wejściowy, a to spowoduje
znów obniżenie wyjściowego i tak dalej w kółko. Nie bardzo wiem gdzie leży
błąd w rozumowaniu, a może wogóle źle podchodzę do tematu. Czy ktoś mógłby
mi wyjaśnić na czym "fizycznie" polega sprzężenie zwrotne, niestey w szkole
wytłumaczenie tego sprowadzało się do pokazania paru wzorów tudzież do
stwierdzeń typu "ujemne sprzężenie zwrotne poprawia .... " ale nie była
wytłumaczona zasada na jakiej to działa. W książkach jakie posiadam też są
same suche wzory :(((

--
---



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Tadeusz Bienkowski" <tbien_at_nospam_nask.pl>
Subject: Re: Sprzężenie zwrotne
Date: Wed, 21 Mar 2001 13:08:23 +0100



Użytkownik Rom3K <kacper_at_nospam_arip.com.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3ab86f42$1_at_nospam_news.astercity.net...
Witam
Mam taką prośbę do elektroników o wyjaśnienie mi pewnej kwesti. Chodzi o
sprzężenie zwrotne.
No więc mamy wtórnik emiterowy, sygnał wyjściowy odwrócony w o 180 stopni,
podany na wejście przez rezystor obniży nam sygnał wejściowy, a to
spowoduje
znów obniżenie wyjściowego i tak dalej w kółko. Nie bardzo wiem gdzie leży
błąd w rozumowaniu, a może wogóle źle podchodzę do tematu. Czy ktoś mógłby
mi wyjaśnić na czym "fizycznie" polega sprzężenie zwrotne, niestey w
szkole
wytłumaczenie tego sprowadzało się do pokazania paru wzorów tudzież do
stwierdzeń typu "ujemne sprzężenie zwrotne poprawia .... " ale nie była
wytłumaczona zasada na jakiej to działa. W książkach jakie posiadam też są
same suche wzory :(((


Czesc
Jesli chcesz zrozumieć problem tego jak piszesz kółka to wyobraź sobie
znany już w starożytności paradoks żółwia i Achillesa.
Żółw i Achilles startuja razem do wyścigu ale żółw ma 10m przewagi na
wstępie.
Gdy Achilles zblizy sie o połowę odległości do zółwia ten mu przecież
ucieknie.
I tak w nieskończoność.
Achilles nigdy nie dogoni więc żółwia.
Można jednak intuicyjnie wyczuć, że Achilles jednak go dogoni.
Należy tylko nie drobić coraz bardziej w nieskończenie maleńkie odcinki
zarówno
przebiegniętej przez nich drogi jak i czasu w którym to się dzieje.
I tu wlasnie powstają te nielubiane przez ciebie wzory wynikowe.
Właśnie one opisują już w prosty sposób całe zagadnienie.
Wzór opisujący twój tok rozumowania prowadził by też do tego samego wyniku
ale trzeba by użyć limesów, całek itp. skomplikowanych spraw.
Natomiast wracając do twojego wtórnika emiterowego to on nie odwraca fazy
sygnału
wyjściowego w stosunku do wejściowego i taka jest rola wtórnika. Wyjście
dokładnie wtóruje wejściu.
Faza sygnału odwrócona jest ewentualnie w niektórych rozwiązaniach
układowych
(np. sterowanie stopni przeciwsobnych wzmacniaczy ) na kolektorze
tranzystora.
I tam można przy okazji wykorzystać ujemne sprzężenie zwrotne np. do
stabilizacji punktu pracy takiego stopnia.

TB







Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Rom3K" <kacper_at_nospam_arip.com.pl>
Subject: Re: Sprzężenie zwrotne
Date: Wed, 21 Mar 2001 14:14:03 +0100


"Tadeusz Bienkowski" <tbien_at_nospam_nask.pl> wrote in message
news:99a61a$fpg$1_at_nospam_pippin.nask.waw.pl...

Czesc
Jesli chcesz zrozumieć problem tego jak piszesz kółka to wyobraź sobie
znany już w starożytności paradoks żółwia i Achillesa.
Żółw i Achilles startuja razem do wyścigu ale żółw ma 10m przewagi na
wstępie.
Gdy Achilles zblizy sie o połowę odległości do zółwia ten mu przecież
ucieknie.
I tak w nieskończoność.
Achilles nigdy nie dogoni więc żółwia.
Można jednak intuicyjnie wyczuć, że Achilles jednak go dogoni.
Należy tylko nie drobić coraz bardziej w nieskończenie maleńkie odcinki
zarówno
przebiegniętej przez nich drogi jak i czasu w którym to się dzieje.
I tu wlasnie powstają te nielubiane przez ciebie wzory wynikowe.
Właśnie one opisują już w prosty sposób całe zagadnienie.
Wzór opisujący twój tok rozumowania prowadził by też do tego samego wyniku
ale trzeba by użyć limesów, całek itp. skomplikowanych spraw.

Ależ ja bardzo lubię wzory, tylko pod warunkiem że umiem je sobie sam
wyprowadzić :) A bez znajomości istoty zjawiska w tym wypadku nie da rady.
W tym momencie chciałem się troszkę wytłumaczyć, z rozpędu napisałem wtórnik
emiterowy, a chodziło mi oczywiście o wzmacniacz oparty na wspólnym
emiterze, sorki ale tak z rozpędu napisałem. Ale wracając do tematu. Dajmy
na to że między kolektor a baze wkładamy jakiś rezystor. Prąd kolektora
zależy od prądu bazy, a prąd bazy zależy od napięcia na bazie które znowu
dzięki sprzężeniu zależy od prądu kolektora. Spróbuję to policzyć, ciekaw
jestem na ile bardziej będzie to skomplikowane od "żółwia z achillesem"
(notabene żółw z achillesem to nieskończony szereg gometryczny).

Pozdrawiam.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Robert Skłodowski" <robert_sklodowski_at_nospam_actioncare.com.pl>
Subject: Re: Sprzężenie zwrotne
Date: Wed, 21 Mar 2001 13:08:44 +0100


Witam!
To jest trochę tak.
Sygnał pobrany z wyjścia tranzystora jest odwrócony w fazie i zmniejsza
sygnał wejściowy. Gwarantuje to staabilizację pracy wzmacniacza, bo w takiej
koniguracji jest najczęściej wykorzystuwany tranzystor.
Jak jest sygnał dodawany, to wtedy mamy do czynienia z generatorem.

Robert



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "A.Grodecki" <agrotronik_at_nospam_medianet.pl>
Subject: Re: Sprzężenie zwrotne
Date: Thu, 22 Mar 2001 03:04:08 +0100



Rom3K wrote in message <3ab86f42$1_at_nospam_news.astercity.net>...
Witam
Mam tak? pro?bę do elektroników o wyja?nienie mi pewnej kwesti. Chodzi o
sprzężenie zwrotne.
No więc mamy wtórnik emiterowy, sygnał wyj?ciowy odwrócony w o 180 stopni,
podany na wej?cie przez rezystor obniży nam sygnał wej?ciowy, a to
spowoduje
znów obniżenie wyj?ciowego i tak dalej w kółko. Nie bardzo wiem gdzie leży
bł?d w rozumowaniu, a może wogóle Ľle podchodzę do tematu. Czy kto? mógłby
mi wyja?nić na czym "fizycznie" polega sprzężenie zwrotne, niestey w szkole
wytłumaczenie tego sprowadzało się do pokazania paru wzorów tudzież do
stwierdzeń typu "ujemne sprzężenie zwrotne poprawia .... " ale nie była
wytłumaczona zasada na jakiej to działa. W ksi?żkach jakie posiadam też s?
same suche wzory :(((


Twoje rozumowanie jest słuszne, ale do tematu źle podchodzisz. Jeśli temat
sprzężenia zwrotnego spędza Ci sen z powiek, to możesz do tego podejść w
dwojaki sposób:
1. "na chłopski rozum" czyli tak jak kombinowałeś z tym, że od razu możesz
policzyć punkt ustalony w takim układzie np po wzroście sygnału o określoną
wartość. Przypomina to trochę analizę stałoprądową punktu pracy i daje się
przeprowadzić na szybko licząc w pamięci, albo
2. podejść do tematu uczciwie. To naprawdę nie są trudne rzeczy, modele
zastępcze tranzystora wprawdzie nie wyglądają zachęcająco, ale na pewno nie
sprawią Ci trudności. Wystrzegaj tylko przeteoretyzowanych pozycji np
autorstwa prof. Pawłowskiego.
Tranzystor rozpatruje się jako czwórnik, żeby było wygodniej a nie trudniej,
uwierz mi. Wyobrażanie sobie tranzystora jako diody włączającej przepływ
prądu pomiędzy kolektorem i emiterem jest uproszczeniem dobrym dla uczniów
szkoły podstawowej. Musisz zrozumieć różnicę pomiędzy punktem pracy,
właściwościami wielko i małosygnałowymi. Inaczej nie zabieraj się do
sprzężenia zwrotnego, bo się kiedyś ośmieszysz.

Właściwości tranzystorów jako układów fizycznych są znacznie bardziej
skomplikowane, ale do sprawy nie potrzebne i możesz sobie śmiało odpuścić.

P.S.
Wtórnik emiterowy nie ma wzmocnienia =1, jak sugerował Ci jeden z kolegów.
To też wynika ze sprzężenia zwrotnego!