Pytanko



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Andrzej" <andrzej_at_nospam_msd.com.pl>
Subject: Pytanko
Date: Tue, 27 Mar 2001 17:02:25 +0200


Czy ktos moze wie jak cofnac elektroniczny licznik kilometrow?



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Artur Miller" <armi_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Pytanko
Date: Wed, 28 Mar 2001 08:04:40 +0200



Użytkownik "Andrzej" <andrzej_at_nospam_msd.com.pl> napisał w wiadomości
news:99q9qt$81n$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Czy ktos moze wie jak cofnac elektroniczny licznik kilometrow?

Trudno. I nielegalnie.

_at_nospam_



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Pytanko
Date: 28 Mar 2001 11:15:38 +0100


On Wed, 28 Mar 2001 08:04:40 +0200, Artur Miller <armi_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote:
Użytkownik "Andrzej" <andrzej_at_nospam_msd.com.pl> napisał w wiadomości
Czy ktos moze wie jak cofnac elektroniczny licznik kilometrow?

Trudno. I nielegalnie.

A co w tym nielegalnego ? :-)

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "A.Grodecki" <agrotronik_at_nospam_medianet.pl>
Subject: Re: Pytanko
Date: Thu, 29 Mar 2001 01:16:05 +0200


Nawet jesli legalnie, to nie ladnie, tak samo jak niszczyc sprzetu rzucajac
kartonami podczas przeladunku.
Choc do Ciebie, widze takie argumenty nie przemawiaja.
Ale przynajmniej jestes szczery i nie udajesz, ze starasz sie byc w porzadku
wobec anonimowych "bliznich", zawsze jakis plus.

A.G.

J.F. wrote in message ...
On Wed, 28 Mar 2001 08:04:40 +0200, Artur Miller <armi_at_nospam_poczta.onet.pl>
wrote:
Uzytkownik "Andrzej" <andrzej_at_nospam_msd.com.pl> napisal w wiadomosci
Czy ktos moze wie jak cofnac elektroniczny licznik kilometrow?

Trudno. I nielegalnie.

A co w tym nielegalnego ? :-)

J.




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Pytanko
Date: 29 Mar 2001 11:43:47 +0100


On Thu, 29 Mar 2001 01:16:05 +0200, A.Grodecki <agrotronik_at_nospam_medianet.pl> wrote:
Nawet jesli legalnie, to nie ladnie, tak samo jak niszczyc sprzetu rzucajac
kartonami podczas przeladunku.
Choc do Ciebie, widze takie argumenty nie przemawiaja.

O, ze nie ladnie to sie zgadzam, ale jaki przepis tego zabrania ze
kolega twierdzi ze to nielegalne ? :-)

A transport - to jest sprawa miedzy wlascicielem towaru a ludzmi ktorych
wynajmuje do transportu. Ja tam wole sprzet wytrzesiony i sprawny.
Jak wytrzesienie spowoduje niesprawnosc - to ja nie kupie niedzialajacego
towaru ..

J.

Uzytkownik "Andrzej" <andrzej_at_nospam_msd.com.pl> napisal w wiadomosci
Czy ktos moze wie jak cofnac elektroniczny licznik kilometrow?
Trudno. I nielegalnie.
A co w tym nielegalnego ? :-)

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Martin <martin_at_nospam_ihf.rwth-aachen.de>
Subject: Re: Pytanko
Date: Wed, 28 Mar 2001 13:14:07 +0200


Artur Miller wrote:

Trudno.

Wcale nie.

I nielegalnie.

Tez niekoniecznie. Dopoki samochod jest moj, moge z nim robic co chce.
Gdybym chcial jednak samochod z cofnietym licznikiem sprzedac nie
informujac o tym nabywcy, popelnim bym przestepstwo.

Martin

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Waldemar Krzok <waldemar_at_nospam_zedat.fu-berlin.de>
Subject: Re: Pytanko
Date: Wed, 28 Mar 2001 09:56:38 +0200




Czy ktos moze wie jak cofnac elektroniczny licznik kilometrow?

zadzwoń na 022997, powinni wiedzieć, a jak nie, to cię za specjalistami
skontaktują.

Waldek

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "A.Grodecki" <agrotronik_at_nospam_medianet.pl>
Subject: Re: Pytanko
Date: Thu, 29 Mar 2001 01:08:02 +0200


A sam byś chciał kupić samochód z cofniętym licznikiem?
Pewnie nie, ale czemu komuś innemu nie wcisnąć, że niby taki "mało
jeżdżony"... Wstyd panie...

A.Grodecki

Andrzej wrote in message <99q9qt$81n$1_at_nospam_news.tpi.pl>...
Czy ktos moze wie jak cofnac elektroniczny licznik kilometrow?





Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Juliusz" <jul_at_nospam_fom.pl>
Subject: Re: Pytanko
Date: Thu, 29 Mar 2001 02:08:37 +0200



"A.Grodecki" <agrotronik_at_nospam_medianet.pl> wrote in message
news:99tqpl$3na$1_at_nospam_sunsite.icm.edu.pl...
A sam byś chciał kupić samochód z cofniętym licznikiem?
Pewnie nie, ale czemu komuś innemu nie wcisnąć, że niby taki "mało
jeżdżony"... Wstyd panie...

W USA chyba sie idzie za to siedziec.

Mialem kiedys samochod sprowadzony w 1990r z USA (Probowke) i mial
certyfikat na papierze jak banknot, gdzie bylo napisane, ze dealer
gwarantuje "glowa", ze samochod ma taki i taki przebieg, nie ma usterek ani
ukrytych ani jawnych i jest po przegladzie technicznym. Licznik, linka od
skrzyni byly zaplombowane..

Ale jak sprzedalem moj poprzedni wozek nieco ponad rok temu do auto handlu
to najpierw mi dali kase ale za 2 dni mialem wpasc podpisac jeszcze
dokument. Zaplacili od reki, wszystko pieknie ladnie, ale za te 2 dni ide
tam, a oni czyszcza samochod, wyjeli cala tapicerke do prania i o dziwo
licznik :-) Pytam po co :-) A oni mi na to, ze trzeba szybke wyczyscic :-) A
licznik mieli rozebrany na czesci pierwsze :-) Auto mialo 154.000km :-)
Dalej juz sie nie interesowalem ale ten co go kupil z przebiegiem 70.000
pewnie przeklinal :-) Sprzedalem go, bo juz sie nie oplacalo inwestowac w
kolejny przeglad. Trzeba bylo polowe osprzetu silnika wymienic, od rolek,
napinacza paska zebatego po pompe wodna, ktora lekko juz ciekla, pompa
wspomagania kierownicy tez wydawala juz dziwne dzwieki, zreszta silnik tez
juz nie cwierkal jak nowy. Lozyska w kolach tez juz za ciche nie byly. No
154kkm to jakby pora na decyzje czy wsadzic kase i jezdzic czy sie pozbyc
-) Wlasciwie zeby bezpiecznie jezdzic to by trzeba zaczac od amorkow i
drazkow kierowniczych, gum do osprzetu silnika. Nie bardzo sie to oplacalo
juz :-) Autko 4 lata ale nieco wykorzystywane bylo bez wkladania
jakichkolwiek pieniedzy.
Benzyna tylko i olej jak sobie przypomnialem po 20 tysiacach :-) Swiece ,
hmm raz wymienilem moze i filtr powietrza ze 2 razy :-)
Ja bym osobiscie nie kupil samochodu po kims, nawet rocznego :-) czasem
ludzie w rok robia 150kkm :-)
Takie sa przekrety z licznikami, ze nawet sasiad cie oszuka :-)

Ja wychodze z zalozenia, ze samochod trzeba zajezdzic i sprzedac :-) .. nie
dokladajac za wiele.

Juliusz