Jak w bezpieczny sposób sprawdzić obecność napięcia w instalacji elektrycznej?
Re: Bezpieczny =?ISO-8859-2?Q?pr=B1d?=
From: Krzysztof Pawlikowski <bridger3_at_nospam_pasat.ocean.univ.gda.pl>
Subject: Re: Bezpieczny =?ISO-8859-2?Q?pr=B1d?=
Date: Sat, 16 Mar 2002 18:19:27 +0100
inkoguto wrote:
Użytkownik "Atlantis" <bridger4_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3C90FBEB.8070400_at_nospam_poczta.onet.pl...
(....)
Jakbyś dotknął kaloryfera albo kranu też by cię trzepnęło
Miałeś po prostu naelektryzowane ubranie
A może należych do tych nadwrażliwych ?
Gdybym wtedy dotknal kaloryfera to bardzo mozliwe, ze nalezalbym
juz od dawna do tego, jak piszesz, promila ofiar smirtelnych.
Nadwrazliwy raczej nie jestem, zdaża mi się pracować
na linii telefonicznej i tylko raz mnie kopnelo jak
akurat ktos zadzwonil (a to juz jest 100 - 120 V AC a nie 60V DC)
(wiem wiem - BHP - prosze mnie nie nasladowac).
I _na pewno_ potrafie odroznic przeskok iskry z naelektryzowanych
wlosow od pradu z gniazdka (troche mnie tym rozbawiles :)))
> Mnie wielokrotnie "kopnęło" 380V, ale zawsze krótko, zawsze
odkoczyłem bez
> jakichkolwiek skutków ubocznych, co nie znaczy, że za którymś razem
nie będę
> miał pecha...:-)
Ja cie prosze: nie kuś losu.
1mA prądu zmiennego jest słabo wyczuwalny.
10mA wyraźnie wyczuwalny
100mA może porazić śmiertelnie (jak się ma pecha)
> (... itd)
To wlasnie przeczytalem i dlatego ta dyskusja.
Dzieki, ze mi wszystko tak ladnie wyjasniliscie.
Koń to zwierzę wyjątkowo nieodporne na prąd
))) nie spodziewalem sie :)))))
Są "gruboskórni" elektrycy sprawdzający obecność napięcia nawet 500V przez
krótkotrwałe muśniecie palcami po drutach (ale to trzeba robić zewnętrzną
częścią dłoni), choć przeciętnemu człowiekowi taki test powinien wypalić
punktowo skórę.
O rany. Masochisci ????
Serdecznie pozdrawiam
Krzysztof