Re: Kto zawinil



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Kto zawinil
Date: Tue, 14 May 2002 20:23:23 GMT


On Tue, 14 May 2002 16:06:26 +0200, Mariusz wrote:
Ekspertyza, i co się okazało? Naprawa 40 tysięcy
złotych, powód: wyładowanie atmosferyczne.....UPS poszedł na złom.... 40
innych komputerów zasilanych z tego upsa nawet nie drasnięte. Tylko
koncentratory, serwerek i ta centralka...

Murphy: uszkodza sie najdrozsze i najpotrzebniejsze urzadzenia :-)

Moim skromnym zdaniem na 99% przepięcie od wyładowania.....

Nie mowie nie ..

Choc raz widzialem ciekawostke w druga strone - blyslo za oknem,
komputer trzasnal i zgasl. Akurat modemowal. Ogladam blizej -
na karcie IO upalone sciezki i nogi scalaka ... nie, nie te
od modemu, ale prowadzace mase i zasilanie do scalaka.
Po wymianie karty komp ruszyl, a modem okazal sie sprawny.

Moje podejrzenie - od pioruna zasilacz zwariowal i przepiecie
wygenerowal po wtornej stronie. Scalak na karcie zachowal bardzo
odpowiedzialnie - przepuscil spory prad, stlumil przepiecie, padl na
posterunku - ale uratowal cala reszte.
Tym razem Murphy zaspal - spalila sie najtansza czesc :-)

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: <zbyszeks_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Kto zawinil
Date: 14 May 2002 23:03:44 +0200


Jednym słowem kłania się ochrona przeciwprzepięciowa.
Łatwo jest stwierdzić, że to od przepięć ale nasuwa się pytanie w jaki sposób
projektant, lub ten, który instalował falownik podszedł do problemu ochrony.
Czasami niedoróbki w falownikach można wytłumaczyć przepięciami aby samemu nie
przyznać się do błędów.
Ps. Dziwi mnie padnięcie totalne całego falownika. Rozumię obwody wejściowe,
tranzystory ale żeby cała elektronika to trochę za dużo jak na jeden piorun.

Pozdrowienia Zbyszek


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Mariusz" <_NOSPAM_mariusz_at_nospam_cz.onet.pl>
Subject: Re: Kto zawinil
Date: Wed, 15 May 2002 08:46:47 +0200


Witam,
Użytkownik <zbyszeks_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:6e63.00000150.3ce17baf_at_nospam_newsgate.onet.pl...
Jednym słowem kłania się ochrona przeciwprzepięciowa.
Łatwo jest stwierdzić, że to od przepięć ale nasuwa się pytanie w jaki
sposób
projektant, lub ten, który instalował falownik podszedł do problemu
ochrony.
Czasami niedoróbki w falownikach można wytłumaczyć przepięciami aby samemu
nie
przyznać się do błędów.
Ps. Dziwi mnie padnięcie totalne całego falownika. Rozumię obwody
wejściowe,
tranzystory ale żeby cała elektronika to trochę za dużo jak na jeden
piorun.

No to się zdziwicie. Całość była podłączona ZA zabezpieczeniami.. którym nic
się nie stało!
Ten UPS wygląda jak taka większa lodówka, firma Fiskars. W środku są
półeczki, na których są płyty z elementami. Falownik jest osobno, sterowanie
do niego osobno, prostownik tak samo jest osobno. Filtry przeciwprzepięciowe
też są osobno. Falownik dosłownie rozerwało, przy włączeniu UPS-a (jest do
tego specjalna procedura). Porozrywało tranzystory (chyba IGBT)...
Moim skromnym zdaniem, padło pewnie coś na płytce sterowania, od tego
wyładowania. Jak chodziło to chodziło, a przy starcie pewnie był włanczany
jakiś blok odpowiedzialny za coś tam, i nie zdzierżył. Łubudu i po sprawie.
Falownik i sterowanie pojechało na ekspertyzę do producenta, z tego co
pamiętam Holandia.....
Tyle. Stoi dzisiaj jeszcze w piwnicy, bo nie ma go kto skasować. Schematów
brak, oznaczeń na elementach brak, od serwisanta dowiedziałem się, że
elementy są specjalnie wykonyweane dla tej firmy.... A to nie jest taka
zabawka jak domowy apc czy fideltronik. Na samej płytce sterowania są jakieś
3 procesory (w obudowie gęstej DIL, coś koło 60 czy 80pinów....) oznaczeń
oczywiście brak. Cały UPS jest on-line, 3-fazy zasilania...
Mariusz




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: <zbyszeks_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Kto zawinil
Date: 15 May 2002 23:19:29 +0200


Nie przekonuje mnie to, że normalnie chodził, a po wyłączeniu i ponownym
włączeniu padł i powodem tego miał być piorun, który kiedyś tam uderzył.
Równie dobrze można wysnuć teorię, że w czasie kiedy był wyłączony Żydzi i
Masoni zrobili w nim zwarcie.
Albo źle go załączaliście np. dostał napięcie od tyłu i nie poradził sobie z
tym albo padł sam z siebie. Powinien być jednak tak zabezpieczony aby nie
został przy uszkodzeniu nadmiernie zdewastowany.

Pozdrowienia Zbyszek

> Moim skromnym zdaniem, padło pewnie coś na płytce sterowania, od tego
wyładowania. Jak chodziło to chodziło, a przy starcie pewnie był włanczany
jakiś blok odpowiedzialny za coś tam, i nie zdzierżył. Łubudu i po sprawie.
Falownik i sterowanie pojechało na ekspertyzę do producenta, z tego co
pamiętam Holandia.....


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Mariusz" <_NOSPAM_mariusz_at_nospam_cz.onet.pl>
Subject: Re: Kto zawinil
Date: Thu, 16 May 2002 07:21:06 +0200


Witam,
Użytkownik <zbyszeks_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:38b2.000001d3.3ce2d0e0_at_nospam_newsgate.onet.pl...
Nie przekonuje mnie to, że normalnie chodził, a po wyłączeniu i ponownym
włączeniu padł i powodem tego miał być piorun, który kiedyś tam uderzył.
Równie dobrze można wysnuć teorię, że w czasie kiedy był wyłączony Żydzi i
Masoni zrobili w nim zwarcie.
Albo źle go załączaliście np. dostał napięcie od tyłu i nie poradził sobie
z
tym albo padł sam z siebie. Powinien być jednak tak zabezpieczony aby nie
został przy uszkodzeniu nadmiernie zdewastowany.

Nie jest moim celem przekonanie cię, a jedynie opisanie przypadku. Widzę że
masz jakieś skrzywienie w kierunku Żydów i Masonów(wolnomularstwa jako
całości?). Jeśli jego producent stwierdził, że było to wyładowanie, jeśli o
tym wcześniej nie wiedział (nie powiedziałem serwisantowi nic o wyładowaniu
w transformator) to o czymś świadczy (no chyba że jego producentami są
wspomniani Żydzi i Masoni, którzy go wcześniej załatwili). Załączałem go tak
jak zawsze zgodnie z odpowiednią procedurą, zresztą, falownik nie jest
uruchamiany jeśli UPS załączony jest inaczej niż traktuje procedura)... Nie
robię takich żeczy po raz pierwszy.
W sprawie wspomnianych dywersantów, lub innych wątpliwości, napisz do
Fiskarsa, ja nie jestem zbyt kompetentny, aby wgłębiać się w szczegóły
konstrukcyjne tego ustrojstwa. Mam ekspertyzę na piśmie, i to mi
wystarcza.... Zresztą ostatnia procedura załączania/wyłączania tego UPS-a
jest zapisywana prawdopodobnie w pamięci nieulotnej jednego z procesorów, bo
serwisant jest to w stanie stwierdzić, po podłączeniu odpowiedniego czytnika
do gniazda na płycie z procesorami. Coś takiego nie dziwi biorąc pod uwagę
cenę całego UPS-a, i ewentualny koszt naprawy.....
Dla mnie EOT.
Pozdrawiam
Mariusz




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: <zbyszeks_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Kto zawinil
Date: 16 May 2002 20:41:02 +0200


Ja nie w tym duchu żeby na żydów i masonów.
Tylko uważam, że jak się firma nie chce przyznać, że sama nie jest w porządku
to na wyładowania atmosferyczne bo to najłatwiej i nie do udowodnienia.
Co mieli napisać, że to ich wina źle dobrali zabezpieczenia i wybuchło?
Jeślibyś usłyszał taką odpowiedź to zapewne chciałbyś żeby go bezpłatnie
naprawili:)

A wracając do żydów i masonów to jak nie miano w histori zwalić na kogoś winę
to oni byli zawsze pod ręką. Zresztą dalej wielu wyznaje tą teorię.
Pozdrawia Zbyszek


Nie jest moim celem przekonanie cię, a jedynie opisanie przypadku. Widzę że
masz jakieś skrzywienie w kierunku Żydów i Masonów(wolnomularstwa jako
całości?). Jeśli jego producent stwierdził, że było to wyładowanie, jeśli o
tym wcześniej nie wiedział (nie powiedziałem serwisantowi nic o wyładowaniu
w transformator) to o czymś świadczy (no chyba że jego producentami są
wspomniani Żydzi i Masoni, którzy go wcześniej załatwili). Załączałem go tak
jak zawsze zgodnie z odpowiednią procedurą, zresztą, falownik nie jest
uruchamiany jeśli UPS załączony jest inaczej niż traktuje procedura)... Nie
robię takich żeczy po raz pierwszy.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: antispam_verox_at_nospam_a4.pl (Verox)
Subject: Re: Kto zawinil
Date: 14 May 2002 21:21:25 GMT


On Tue, 14 May 2002 20:23:23 GMT, J.F. napisał:
Choc raz widzialem ciekawostke w druga strone - blyslo za oknem,
komputer trzasnal i zgasl. Akurat modemowal. Ogladam blizej -
na karcie IO upalone sciezki i nogi scalaka ... nie, nie te
od modemu, ale prowadzace mase i zasilanie do scalaka.
Po wymianie karty komp ruszyl, a modem okazal sie sprawny.

Miałem inny przypadek, Modem MaxTech - 28k8 obudowa - kształtka aluminiowa,
taka ,,spłaszczona na prostokąt rura'' Zamknięta płytą czołową z tworzywa, z
tyłu gniazda. Chodziło to na łączu stałym wpięte do Linuxa. Noc. Burza.
Przychodze rano do roboty... aluminiowa obudowa modemu rozrzucona po całym
pokoju, płytki sie nie doszukałem... Komputer żyje do dziś, port szeregowy też
-))) CUD ?!?

--
[verox <at> a4 <dot> pl] vy 73! de SP9UOB
Proud to be 100 percent microsoft free. op. Tomek

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Kto zawinil
Date: Wed, 15 May 2002 06:51:48 +0000 (UTC)


On 14 May 2002 21:21:25 GMT, <antispam_verox_at_nospam_a4.pl> wrote:
Miałem inny przypadek, Modem MaxTech - 28k8 obudowa - kształtka aluminiowa,
taka ,,spłaszczona na prostokąt rura'' Zamknięta płytą czołową z tworzywa, z
tyłu gniazda. Chodziło to na łączu stałym wpięte do Linuxa. Noc. Burza.
Przychodze rano do roboty... aluminiowa obudowa modemu rozrzucona po całym
pokoju, płytki sie nie doszukałem... Komputer żyje do dziś, port szeregowy też
-))) CUD ?!?

Umiarkowany - na wejsciu linii jest trafo izolujace, widac izolowalo :-)

J.