Nawijanie transformatora z odczepem środkowym: 300VAC dla prostownika dwupolówkowego?
Trafo sieciowe - nawijanie
From: "Michal Kowalski" <mike_at_nospam_sonyx.eu.org>
Subject: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 08:07:13 +0200
Hej:)
Mam takie jedno zapytanie: (strasznie banalane i wogole az glupio mi
pytac ale....)
Chodzi mi o nawijanie uzwojenia z odczepem srodkowym dla prostownika
dwupolowkowego.
Przy prostowniku mostkowym w zasadzie wszystko jest dla mnie jasne. Chce np
300VAC - to musze nawinac X (np 400) zwoi drutem o odpowiedniej srednicy
uwarunkowanej obciazeniem..
Ale zalozmy teraz ze te same 300VAC chcemy w konfiguracji z odczepem
srodkowym dla prostownika dwupolowkowego.
Powiedzcie czy dobrze kombinuje:
- teraz nie wystarczy juz nawinac jedynie te 400zwoi jak w przypadku prost.
mostkowego, ale 800 czyli 2 razy wiecej, po 400 na kazdej polowce tak aby na
kazdej indukowalko sie te 300VAC.
- chyba mozna uzyc cienszego drutu gdzyz srednie natezenie pradu w uzwojeniu
kazdej polowki bedzie ok 2 razy mniejsze niz w przypadku gdyby bylo to
pojedyncze uzwojenie 300VAC (dla tego samego obciazenia)
Czy tak?
Wiem ze to starsznie lamerskie pytania ale tak to jest jak sie w temacie nie
ma praktyki.
pozdrawiam
Mike
From: "EM" <edim123_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Odp: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 11:04:05 +0200
Witam
Stosujac cienszy drut otrzymasz trafo o wiekszej rezystancji (w
uproszczeniu). Jesli wymiary okna pozwalaja na to, lepiej nawijac nico
grubszy drut.
Co do prostownikow - istnieje takie cos jak - "wspolczynnik wykorzystania
transformatora (nie kojarze dokladnej nazwy).
W kazdym razie prostownik dwupolowkowy z dwoma diodami slabo wykorzystuje
moc trafa. Jesli nie zalezy Ci na malym spadku napiecia na prostowniku (co
moze miec miejsce przy duzych pradach i malych napieciawch wtornych) lepiej
zastosowac prostownik mostkowy.
pozdr
EM
From: "Michal Kowalski" <mike_at_nospam_sonyx.eu.org>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 12:17:05 +0200
Czesc
Stosujac cienszy drut otrzymasz trafo o wiekszej rezystancji (w
uproszczeniu). Jesli wymiary okna pozwalaja na to, lepiej nawijac nico
grubszy drut.
Co do prostownikow - istnieje takie cos jak - "wspolczynnik wykorzystania
transformatora (nie kojarze dokladnej nazwy).
W kazdym razie prostownik dwupolowkowy z dwoma diodami slabo wykorzystuje
moc trafa. Jesli nie zalezy Ci na malym spadku napiecia na prostowniku (co
moze miec miejsce przy duzych pradach i malych napieciawch wtornych)
lepiej
zastosowac prostownik mostkowy.
Wlasnie tam beda duze napiecia do wzmacniacza lampowego (prawie 500VDC po
filtrze), ale praktyczni wszystkie znane mi konstrukcje wzmacniaczy
lampowych wykorzystuja prostownik dwupolowkowy.... wiec skoro mam te 300W
trafo to juz tak chyba zrobie...
Czyli teoretycznie mozna nawinac cienszym drutem niz w konfiguracji
bezodczepowomostkowej, choc lepiej nawinac grubszym jesli jest taka
mozliwosc?
No i 2 razy wiecej zwoi niz w bezodczepowomostkowej...
pozdrawiam
Mike
From: "Mister" <_NOSPAM_wojpie_at_nospam_bielsko.evatronix.com.pl>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 11:41:27 +0200
Hej,
napisz dlaczego chcesz mieć prostownik składający się z dwóch diod i trafo z
odczepem?
Obecnie kiedy półprzewodniki są bardzo tanie nie jest opłacalne to
rozwiązanie.
Taki układy stosowano gdy były trudności z półprzewodnikami a stosowanie
trafo o wiekszych gabarytach nie przeszkadzało,
a ekonomicznie było taniej.
Mister
From: "Michal Kowalski" <mike_at_nospam_sonyx.eu.org>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 12:09:28 +0200
Czesc,
napisz dlaczego chcesz mieć prostownik składający się z dwóch diod i trafo
z
odczepem?
Nawijam trafo do lampowego wzmacniacza gitarowego 100W, napiecie anodowe po
filtrze 497V. W sumie to nie wiem dlaczego nie wykorzystuja mostkowych, ale
fakt faktem ze w praktycznie wszystkich i szczegolnie tych cenionych i
okropnie drogich sprzeciorach siedza prostowniki dwupolowkowe z odczepem
srodkowym. Wiec pomyslalem sobie ze zrobie tak jak wszyscy. BTW: to trafo do
100W wzmacniacza ma 300W (i ponoc nie jest to bezzasadne - roznice slychac w
dzwieku).
Ale rozumiem ze przy prostowniku dwupolowkowym trzeba jednak nawinac (w
sumie) 2 razy wiecej zwoi zeby napiecie bylo takie samo?
pozdrawiam
MIke
From: "pasman" <pasman_at_nospam_box43.pl>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 13:01:55 +0200
Użytkownik Michal Kowalski <mike_at_nospam_sonyx.eu.org> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:ah8ok8$agb$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Czesc,
napisz dlaczego chcesz mieć prostownik składający się z dwóch diod i
trafo
z
odczepem?
Nawijam trafo do lampowego wzmacniacza gitarowego 100W, napiecie anodowe
po
filtrze 497V. W sumie to nie wiem dlaczego nie wykorzystuja mostkowych,
ale
fakt faktem ze w praktycznie wszystkich i szczegolnie tych cenionych i
okropnie drogich sprzeciorach siedza prostowniki dwupolowkowe z odczepem
srodkowym. Wiec pomyslalem sobie ze zrobie tak jak wszyscy. BTW: to trafo
do
100W wzmacniacza ma 300W (i ponoc nie jest to bezzasadne - roznice slychac
w
dzwieku).
odczep stosuje sie do symetryzacji ukladu -
i jest potrzebny do wzmacniacza symetrycznego.
zwrooc uwage, ze porzadne transformatory maja
roowniez ekrany pomiedzy
uzwojeniami, odpowiednio polaczone do masy.
From: "Greg S." <greg_sz_at_nospam_dsuper.net>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Sun, 21 Jul 2002 02:00:56 -0400
Jedna uwage dodam na temat uzycia diod polprzewodnikowych w zalilaczu
lampiaczka.
Upewnij sie co do jednej rzeczy jak robicz prostownik polprzewodnikowy.
Czy diody prostownicze w wypadku padniecia zrobia przerwe czy zwarcie.
Normalnie teraz male jest ryzyko na to drugie ale sprawdz jak nie ejst pewne to
daj bezpiecznik po stronie wtornej..
Ja kiedys mialem taka mala katastrofe ze mi prostownik wysiadl i transformator
nadymil w calym domu a nawet izolacja wyciekla ze wzmacniacza. Pozaru nie bylo
tylko wielki smrod ale trfko zasilajace padlo trupem kompletnie.
Prostownik lampowy tego problemu nie ma ale lampy kosztuja, maja duzy spadek
napiecia i nie bardzo rozumime jakie maja zalety w prostowniku.
Pozdro
Grze..Szy..
From: "Mister" <_NOSPAM_wojpie_at_nospam_bielsko.evatronix.com.pl>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 13:11:18 +0200
Ale rozumiem ze przy prostowniku dwupolowkowym trzeba jednak nawinac (w
sumie) 2 razy wiecej zwoi zeby napiecie bylo takie samo?
Dokładnie tak.
Zgoda w odbiornikach lampowych jako prostowniki stosowane były lampy tzw.
podwójne diody np. EZ80 (o ile dobrze pamiętam) i najprościej
było zastosować właśnie trafo dwu uzwojeniowe. Pamiętaj ze między
zewnętrznymi zaciskami trafo będziesz miał ok 1kV!!!.
Nie jestem znawcą brzmienia lamp dlatego nie wiem, być może istnieje jakiś
powód za stosowaniem tego systemu obecnie .
Mister
From: LFC <longinf_at_nospam_mpwikzdw.com.pl>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 14:24:51 +0200
Mister wrote:
Ale rozumiem ze przy prostowniku dwupolowkowym trzeba jednak nawinac (w
sumie) 2 razy wiecej zwoi zeby napiecie bylo takie samo?
Dokładnie tak.
Zgoda w odbiornikach lampowych jako prostowniki stosowane były lampy tzw.
podwójne diody np. EZ80 (o ile dobrze pamiętam) i najprościej
było zastosować właśnie trafo dwu uzwojeniowe. Pamiętaj ze między
zewnętrznymi zaciskami trafo będziesz miał ok 1kV!!!.
Nie jestem znawcą brzmienia lamp dlatego nie wiem, być może istnieje jakiś
powód za stosowaniem tego systemu obecnie .
Mister
Rozwiązanie z odczepem ma tylko jedna przewagę nad mostkowym - każde
uzwojenie wtórne przewodzi prąd tylko w półokresie więc jest mocowo mniej
obciążone, ale za to jest kilka wad:
1. Jak już ktoś tu wspomniał między skrajami uzwojenia będzie miał prawie
1kV - uwaga na izolację i porażenia
2. Dwa uzwojenia powiększaja gabaryty trafa i idzie więcej miedzi
3, Diody prostownicze muszą byc brane na podwojone napięcie, a więc w twoim
przypadku na napięcie wsteczne 1200V
4. Jakakolwiek poważniejsza asymetria uzwojeń odbije się natychmiast
powiększeniem poziomu tętnień, a dla dla sprzetu mającego dać dobry dźwięk
to jest nie do przyjęcia.
LFC
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 20:08:59 GMT
On Fri, 19 Jul 2002 14:24:51 +0200, LFC wrote:
Rozwiązanie z odczepem ma tylko jedna przewagę nad mostkowym - każde
uzwojenie wtórne przewodzi prąd tylko w półokresie więc jest mocowo mniej
obciążone, ale za to jest kilka wad:
2. Dwa uzwojenia powiększaja gabaryty trafa i idzie więcej miedzi
To nie do konca tak - skoro sa mniej obciazone, to moga byc z
cienszego drutu.
Hm, wydawalo mi sie ze poniewaz jednak prad skuteczny jest tu
relatywnie wiekszy, to jednak wychodzi gorzej niz uzwojenie
pelnookresowe - ale tak sobie licze i jakos nie chce wyjsc.
Wiec wychodzi na to ze jedyne straty na oknie, to sa na ilosc
lakieru izojacyjnego ..
3, Diody prostownicze muszą byc brane na podwojone napięcie, a więc w twoim
przypadku na napięcie wsteczne 1200V
Z drugiej strony w mostku sa mniejsze spadki napiec przy przewodzeniu
- ale w lampowcu nie ma to zadnego znaczenia.
Co innego w przetwornicy na 5V :-)
J.
From: "Piter" <pzapart_nospam__at_nospam_go2.pl>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 13:15:25 +0200
Użytkownik "Michal Kowalski" <mike_at_nospam_sonyx.eu.org> napisał w wiadomości
news:ah8ok8$agb$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Nawijam trafo do lampowego wzmacniacza gitarowego 100W, napiecie anodowe
po
filtrze 497V. W sumie to nie wiem dlaczego nie wykorzystuja mostkowych,
ale
fakt faktem ze w praktycznie wszystkich i szczegolnie tych cenionych i
okropnie drogich sprzeciorach siedza prostowniki dwupolowkowe z odczepem
srodkowym. Wiec pomyslalem sobie ze zrobie tak jak wszyscy. BTW: to trafo
do
100W wzmacniacza ma 300W (i ponoc nie jest to bezzasadne - roznice slychac
w
dzwieku).
Ale rozumiem ze przy prostowniku dwupolowkowym trzeba jednak nawinac (w
sumie) 2 razy wiecej zwoi zeby napiecie bylo takie samo?
imho to czeste spotykanie trafek ze srodkowym odczepem wzielo sie z tego, ze
w wielu konstrukcjach stosowano prostowniki lampowe, zazwyczaj byla to jedna
podwojna dioda (EZ81, GZ34 i inne) - taki uklad wymuszal zastosowanie trafa
z odczepem srodkowym.
Trzeba nawinac dwa uzwojenia. Rozwiazanie jest dobre, gdy chcesz np zrobic
przelaczany prostownik SS/lampa. Osobiscie, jesli nie robisz czegos takiego
radzilbym zrobic jedno uzwojenie + graetz (w kazdej galezi po 2x 1N4007),
mniej nawjania ;)
Pozdrawiam.
Piter.
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 20:09:00 GMT
On Fri, 19 Jul 2002 12:09:28 +0200, Michal Kowalski wrote:
Nawijam trafo do lampowego wzmacniacza gitarowego 100W, napiecie anodowe po
filtrze 497V. W sumie to nie wiem dlaczego nie wykorzystuja mostkowych, ale
fakt faktem ze w praktycznie wszystkich i szczegolnie tych cenionych i
okropnie drogich sprzeciorach siedza prostowniki dwupolowkowe z odczepem
srodkowym.
No bo jakby to wygladalo - taki drogi sprzecior lampowy i
polprzewodnikowe diody ?
A mostek na lampach robi sie ... skomplikowanie ..
J.
From: Maciej Czapla <mc_at_nospam_sensor.com.pl>
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Sat, 20 Jul 2002 01:39:17 +0200
Obecnie kiedy półprzewodniki są bardzo tanie nie jest opłacalne to
rozwiązanie.
Pogadamy jak zrobisz prostownik na... powiedzmy... 200A
MC
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Trafo sieciowe - nawijanie
Date: Fri, 19 Jul 2002 20:09:01 GMT
On Fri, 19 Jul 2002 08:07:13 +0200, Michal Kowalski wrote:
- teraz nie wystarczy juz nawinac jedynie te 400zwoi jak w przypadku prost.
mostkowego, ale 800 czyli 2 razy wiecej, po 400 na kazdej polowce
Tak jest
- chyba mozna uzyc cienszego drutu gdzyz srednie natezenie pradu w uzwojeniu
kazdej polowki bedzie ok 2 razy mniejsze niz w przypadku gdyby bylo to
pojedyncze uzwojenie 300VAC (dla tego samego obciazenia)
Niestety - prad skuteczny jest tylko 1.41 raza mniejszy.
J.