"nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 09:25:18 +0200


Byl ostatnio watek dot reklamacji dyskow w polskich warunkach.
Chcialbym sie wiec podzielic wrazeniami z mojeje wczorajszej przygody
z "nowym" dyskiem Maxtor 30 GB.
Wiec kupilem ten dysk, podlaczam, wykrywa sie bezproblemowo mimo ze
mam stara plyte (Pentium MMX). Odpalam wiec FDISKa. Co sie okazuje -
na "nowym" dysku jest partycja NTFS (!). Skasowalem ja i podzielilem
dysk tak jak mi pasowalo. Formatuje te nowe partycje i co sie okazalo
byla to moja wina, gdyz od momentu nabycia obchodzilem sie z dyskiem
bardzo delikatnie, a wiec nie ma mowy o tym zebym go uszkodzil
mechanicznie. W sumie badow jest niewiele i miejsca straconego pod nie
uzbieraloby sie na calym dysku moze z 5 MB czyli tyle co nic, ale nie
o to chodzi. Chcialem kupic nowy, nieuszkodzony dysk, a sprzedano
mi, jakby na to nie patrzec - wadliwy.

No i teraz zwracam sie do Was po porade:
jest roczna) i zobaczyc czy bedzie sie sypal dalej ?
ktory ma tak "nieznaczne" uszkodzenia ?
I wreszcie:
NOWY dysk, a nie uzywany i z badami ?

Sory za moje wzburzenie, ale po prostu mnie ponioslo.

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Marcin" <marcingornicki_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 09:47:23 +0200


Witam,

...
No i teraz zwracam sie do Was po porade:
- Isc i reklamowac od razu czy popracowac kilka miesiecy (gwarancja
jest roczna) i zobaczyc czy bedzie sie sypal dalej ?
...

Tu gdzie ja mieszkam jakbym poszedl na nastepny dzien do sklepy i
przedstawil sprawe to raczej na 100% dostalbym nowy dysk bez marudzenia.
Radze Ci isc odrazu.
Niewiem skad wzielo sie, ze dysk musi miec np. 5% badow zeby go przyjeli na
gwarancji (nie wiem gdzie to przeczytalem - podobno tak powiedzial klientowi
jakis sprzedawca). Dysk chciaz z jednym badem jest towarem nie w pelni
sprawnym (nie takim za jaki zaplacilismy) wiec podlega rekalmacji. Pozatym
wiadomo ze dyski maja ukryty obszar przeniesien i w momencie wystapienia
badow sa one "zastepowane" z tego rezerwowego obszaru. Dlatego podejrzewam
ze dysk ten musial swoje przejsc. Pozatym nie slyszalem by nowe dyski mialy
zalozone partycje. Poprostu ktos sprzedal Ci uzywany bo zaczal sie sypac a
moze bedzie mial szczescie i trafi na frajera ktory zanim sie kapnie to
minie okres gwarancyjny :)

- Czy jest wogole szansa ze wymienia mi na nowy ("nowy" ? :-/ ) dysk
ktory ma tak "nieznaczne" uszkodzenia ?

Jak wyzej. Z tym ze podkreslam to nie sa nieznacznne uszkodzenia.
Chociaz istnieje taka mozliwosc (nikle szanse) - mam dysk IBM'a i ktoregos
dnia wylaczyli mi prad akurat podczas kopiowania filmu z CD-ROM'u. Po
zalaczeniu okazalo sie, ze wyskoczyly mi bady (swoja droga w miejscu gdzie
byla czesc filmu). Wyzerowalem dysk i do tego czasu nie mam nowych badow a
stare oczywiscie zniknely.

--
Marcin.



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 22:21:33 +0200


On Wed, 9 Jul 2003 09:47:23 +0200, Marcin wrote:
Niewiem skad wzielo sie, ze dysk musi miec np. 5% badow zeby go przyjeli na
gwarancji (nie wiem gdzie to przeczytalem - podobno tak powiedzial klientowi
jakis sprzedawca). Dysk chciaz z jednym badem jest towarem nie w pelni
sprawnym (nie takim za jaki zaplacilismy) wiec podlega rekalmacji.

Kwestia zapisu w instrukcji. Kupujesz termometr to ma dokladnosc
+/-2 C, wiec czemu dysk nie moze miec "gwarantowane 30GB sprawne" :-)

Pozatym
wiadomo ze dyski maja ukryty obszar przeniesien i w momencie wystapienia
badow sa one "zastepowane" z tego rezerwowego obszaru.

No wlasnie - sprzedaja ci bubel i ukrywaja. Nowy dysk, to obszar
powinien byc pusty, nieprawdaz ?

Poki klient jest o tym informowany, to raczej nie ma problemu,
gorzej jak np kupuje monitorek LCD, trzy piksele ciemne, a instrukcja
pisze "dopuszcza sie do 10 niesprawnych pikselkow".

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Ireneusz Niemczyk <i.niemczyk_at_nospam_multispedytor.com.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 23:50:48 +0200


Tu gdzie ja mieszkam jakbym poszedl na nastepny dzien do sklepy i
przedstawil sprawe to raczej na 100% dostalbym nowy dysk bez marudzenia.
Radze Ci isc odrazu.
Niewiem skad wzielo sie, ze dysk musi miec np. 5% badow zeby go przyjeli na
gwarancji (nie wiem gdzie to przeczytalem - podobno tak powiedzial klientowi
jakis sprzedawca).

Pojawienie się jednego bad sectora świadczy przecież o uszkodzeniu dysku, a
skoro uszkodzony to należy zadbać o jego naprawę/wymianę. Nie ma przecież
garancji że dalsze sektory będą w pełni użyteczne (a może przepełnił się już
_hot fix_?).

Z doświadczenia - bez problemu wymianiam dyski z jednym badem, choć muszę
przyznać że kupuję u dobrego sprzedawcy (nie przypominam też sobie, abym
kiedykolwiek miał założoną partycję na nowo zakupionym dysku).

Rada - zmień dostawcę.
__
Pzd, Irek.N.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.pw.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Thu, 10 Jul 2003 09:16:05 +0200


Wed, 09 Jul 2003 23:50:48 +0200 jednostka biologiczna o nazwie
Ireneusz Niemczyk <i.niemczyk_at_nospam_multispedytor.com.pl> wyslala do portu
119
jednego z serwerow news nastepujace dane:

Z doświadczenia - bez problemu wymianiam dyski z jednym badem, choć muszę
przyznać że kupuję u dobrego sprzedawcy (nie przypominam też sobie, abym
kiedykolwiek miał założoną partycję na nowo zakupionym dysku).
Rada - zmień dostawcę.
Dzisiaj ide do nich z tym dyskiem. A co do zmiany dostawcy to na
pewno, ale po prostu pierwszy raz u nich cokolwiek kupowalem i nie
wiedzialem ze stosuja takie "tricki" handlowe.

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "e" <e_at_nospam_e.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 09:58:37 +0200


- Czy do kurwy nedzy w naszym kraju jest jakas mozliwosc zeby kupic
NOWY dysk, a nie uzywany i z badami ?


Ja bym lecial z ryjem od razu.
Napisz moze gdzie go kupiles, bo jak widze sprzedawca to niezla kutasina...

pzdr,
Piotrek.



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.pw.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 10:07:43 +0200


Wed, 9 Jul 2003 09:58:37 +0200 jednostka biologiczna o nazwie "e"
<e_at_nospam_e.pl> wyslala do portu 119
jednego z serwerow news nastepujace dane:

Napisz moze gdzie go kupiles, bo jak widze sprzedawca to niezla kutasina...
Prosze bardzo: Warszawa, WGE, sklep nazywa sie chyba TERRA czy jakos
tak. sprawdze na gwarancji i podam tutaj.

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!uw.edu.pl!news.pw.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 10:18:30 +0200


Prosze bardzo: Warszawa, WGE, sklep nazywa sie chyba TERRA czy jakos
tak. sprawdze na gwarancji i podam tutaj.
Zapomnialem ze WGE ma strone na necie. A wiec firma to TERRA COM,
pawilon 17B

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "DjAvX" <nokiamstr_at_nospam_WYWALTOtlen.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 10:12:08 +0200


- Isc i reklamowac od razu czy popracowac kilka miesiecy (gwarancja
jest roczna) i zobaczyc czy bedzie sie sypal dalej ?
- Czy jest wogole szansa ze wymienia mi na nowy ("nowy" ? :-/ ) dysk
ktory ma tak "nieznaczne" uszkodzenia ?
Lepiej idz odrazu i kaz sobie dac nowy dysk.... z tego co mi sie
wydaje to masz kilka (7?) dni na wymiane wadliwego sprzetu od reki a
pozniej beda ci na gwarancji trzymac (nawet 3 tygodnie- zalezy jaka
firma) zanim wymienia (jak nie dadza rady naprawic) - choc moge sie
myslic co do powyzszego :P
--
Pozdrawiam
DjAvX



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!mimuw.edu.pl!news.mimuw.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bruno Wątpliwy" <rambler_at_nospam_pop.alpha.net.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 10:36:21 +0200


Użytkownik "DjAvX" <nokiamstr_at_nospam_WYWALTOtlen.pl> napisał w wiadomości
news:begip0$1gr$1_at_nospam_nemesis.news.tpi.pl...
- Isc i reklamowac od razu czy popracowac kilka miesiecy (gwarancja
jest roczna) i zobaczyc czy bedzie sie sypal dalej ?
- Czy jest wogole szansa ze wymienia mi na nowy ("nowy" ? :-/ ) dysk
ktory ma tak "nieznaczne" uszkodzenia ?
Lepiej idz odrazu i kaz sobie dac nowy dysk.... z tego co mi sie
wydaje to masz kilka (7?) dni na wymiane wadliwego sprzetu od reki a
pozniej beda ci na gwarancji trzymac (nawet 3 tygodnie- zalezy jaka
firma) zanim wymienia (jak nie dadza rady naprawic) - choc moge sie
myslic co do powyzszego :P


W ciągu 7 dni możesz wymienić towar na inny nowy pozbawiony wad a w wielu normalnych
firmach nawet oddać bo ci się już nie podoba...

--
Pozdrawiam,
Bruno Wątpliwy...
:-)




========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 22:21:32 +0200


On Wed, 9 Jul 2003 10:36:21 +0200, Bruno WÂątpliwy wrote:
W ciągu 7 dni możesz wymienić towar na inny nowy pozbawiony wad a w wielu normalnych
firmach nawet oddać bo ci się już nie podoba...

W ktorych ? Bo zawsze bylo ich niewiele, a sporo z tych "normalnych"
pozniej tez znormalnialo :-(

J.




========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: ??? <stef3_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 10:36:19 +0200


BLE_Maciek w przypływie weny, napisał(a):

- Czy do kurwy nedzy w naszym kraju jest jakas mozliwosc zeby kupic
NOWY dysk, a nie uzywany i z badami ?

Na pewno tak, ale są to raczej rzadkie przypadki. Gdybyś mógł kupić nowy
dysk w sklepie, nie istniałaby giełda komputerowa w każdym większym
mieście.
Przecież ci ludzie muszą gdzieś wymieniać swój sprzęt z bad sektorami na
nowy, wolny od tych uszkodzeń. I robią to u pracowników firm komputerowych
i dealer'ów.
To jest jakby oczywiste i praktykowane od bardzo dawna. Sądzę, że od czasów
Mazovii.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.supermedia.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Mariusz Sienkowski" <mariusz_sienkowski_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 11:34:41 +0200



Byl ostatnio watek dot reklamacji dyskow w polskich warunkach.
Chcialbym sie wiec podzielic wrazeniami z mojeje wczorajszej przygody
z "nowym" dyskiem Maxtor 30 GB.
Wiec kupilem ten dysk, podlaczam, wykrywa sie bezproblemowo mimo ze
mam stara plyte (Pentium MMX). Odpalam wiec FDISKa. Co sie okazuje -
na "nowym" dysku jest partycja NTFS (!). Skasowalem ja i podzielilem
dysk tak jak mi pasowalo. Formatuje te nowe partycje i co sie okazalo
- dysk sprzedawany jako "nowy" ma bady. Nadmieniam ze z pewnoscia nie
byla to moja wina, gdyz od momentu nabycia obchodzilem sie z dyskiem
bardzo delikatnie, a wiec nie ma mowy o tym zebym go uszkodzil
mechanicznie. W sumie badow jest niewiele i miejsca straconego pod nie
uzbieraloby sie na calym dysku moze z 5 MB czyli tyle co nic, ale nie
o to chodzi. Chcialem kupic nowy, nieuszkodzony dysk, a sprzedano
mi, jakby na to nie patrzec - wadliwy.

No i teraz zwracam sie do Was po porade:
- Isc i reklamowac od razu czy popracowac kilka miesiecy (gwarancja
jest roczna) i zobaczyc czy bedzie sie sypal dalej ?
- Czy jest wogole szansa ze wymienia mi na nowy ("nowy" ? :-/ ) dysk
ktory ma tak "nieznaczne" uszkodzenia ?
I wreszcie:
- Czy do kurwy nedzy w naszym kraju jest jakas mozliwosc zeby kupic
NOWY dysk, a nie uzywany i z badami ?

Sory za moje wzburzenie, ale po prostu mnie ponioslo.
Ja tam czesto kupuje sprzet i nigdy mi sie nie zdazylo cos takiego jak
zawitasz do tego sklepu to Ci wymienia. Ale warunek musisz sie tam przejsc a
nie piszesz ze masz zal do sprzedawcy. Moze faktycznie gdzies przeszedl
czyjes rece ale o ile to nie jest wina sprzedawcy to hurtownia?
Warunkiem wymiany jest to zebys tam sie przeszedl z paragonem i opowiedzial
zdarzenie. Kiedys mi sie trafil dysk (i kto kupuje maxtora?, najgorszy
badzieb) ale nie bylo problemu z ymiana, byl w folii zapakowany oryginalnie
i co z tego byl uszkodzony. Tak ze zastanów sie co piszesz a dopiero pisz. A
obecnie z maxtota wychodza dyski wylacznie ATA 133 i trzeba kontroler
dokupic do starszych plyt. Tak ze brak niewiedzy z Twojej strony i pisanie
takich farmazonów swiadczy o Twoim lenistwie i braku kultury. A jak kupisz
uszkodzony telewizor to tez zapytasz sie mamusi czy wymienic czy uzyjesz go
jako podstawke pod kwiaty?



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.pw.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 13:40:51 +0200


Ja tam czesto kupuje sprzet
A moze pracujesz tam ? Tak sie rzuciles bronic tego sklepu ?

i nigdy mi sie nie zdazylo cos takiego jak
zawitasz do tego sklepu to Ci wymienia. Ale warunek musisz sie tam przejsc
z pewnoscia sie przejde

nie piszesz ze masz zal do sprzedawcy. Moze faktycznie gdzies przeszedl
czyjes rece ale o ile to nie jest wina sprzedawcy to hurtownia?
to juz ich broszka czy sami podrzucili uzywany dysk czy hurtownia

Warunkiem wymiany jest to zebys tam sie przeszedl z paragonem i opowiedzial
zdarzenie. Kiedys mi sie trafil dysk (i kto kupuje maxtora?, najgorszy
badzieb)
Zaraz zaraz, o Maxtorze slyszalem wiele pozytywnych opinii. Podobno
najgorze sa IBMy. A moze ty powiesz w takim razie co twoim zdaniem
jest dobre ?

ale nie bylo problemu z ymiana, byl w folii zapakowany oryginalnie
i co z tego byl uszkodzony. Tak ze zastanów sie co piszesz a dopiero pisz. A
obecnie z maxtota wychodza dyski wylacznie ATA 133 i trzeba kontroler
dokupic do starszych plyt.
To ciekawe, bo mi ten dysk wspolpracuje z plyta bez problemow mimo ze
jest ATA133, a moja plyta to staroc.

Tak ze brak niewiedzy z Twojej strony i pisanie
takich farmazonów swiadczy o Twoim lenistwie i braku kultury.
Brak niewiedzy :-)) fajne sformulowanie i oczywiscie zgadzam sie z nim
:-> mam "brak niewiedzy"
Natomiast nazywanie czyjejs wypowiedzi farmazonami swiadczy dobitnie o
twoim chamstwie.

A jak kupisz
uszkodzony telewizor to tez zapytasz sie mamusi czy wymienic czy uzyjesz go
jako podstawke pod kwiaty?
Nie no, teraz to jestes zalosny.

PLONK

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!mimuw.edu.pl!news.mimuw.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Dawid Talarczyk" <talar4_at_nospam_tlen.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 13:48:43 +0200


PLONK

I słusznie... :D

--

Dawid [morghul] Talarczyk
GG: 600866



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!mimuw.edu.pl!news.mimuw.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "karlos" <karloss_at_nospam_tlen.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 14:01:52 +0200



Byl ostatnio watek dot reklamacji dyskow w polskich warunkach.
Chcialbym sie wiec podzielic wrazeniami z mojeje wczorajszej przygody
z "nowym" dyskiem Maxtor 30 GB.
Wiec kupilem ten dysk, podlaczam, wykrywa sie bezproblemowo mimo ze
mam stara plyte (Pentium MMX). Odpalam wiec FDISKa. Co sie okazuje -
na "nowym" dysku jest partycja NTFS (!). Skasowalem ja i podzielilem
dysk tak jak mi pasowalo. Formatuje te nowe partycje i co sie okazalo
- dysk sprzedawany jako "nowy" ma bady. Nadmieniam ze z pewnoscia nie
byla to moja wina, gdyz od momentu nabycia obchodzilem sie z dyskiem
bardzo delikatnie, a wiec nie ma mowy o tym zebym go uszkodzil
mechanicznie. W sumie badow jest niewiele i miejsca straconego pod nie
uzbieraloby sie na calym dysku moze z 5 MB czyli tyle co nic, ale nie
o to chodzi. Chcialem kupic nowy, nieuszkodzony dysk, a sprzedano
mi, jakby na to nie patrzec - wadliwy.

No i teraz zwracam sie do Was po porade:
- Isc i reklamowac od razu czy popracowac kilka miesiecy (gwarancja
jest roczna) i zobaczyc czy bedzie sie sypal dalej ?
- Czy jest wogole szansa ze wymienia mi na nowy ("nowy" ? :-/ ) dysk
ktory ma tak "nieznaczne" uszkodzenia ?
I wreszcie:
- Czy do kurwy nedzy w naszym kraju jest jakas mozliwosc zeby kupic
NOWY dysk, a nie uzywany i z badami ?

no to w takim ukladzie sprzedawca przegiol na calej linii i nie wierze w to,
ze o tym nic nie wiedzial. Idz do niego i rzadaj wymiany dysku!!! i uwazaj
te burki czesto wylatuja na klienta z ryjem (2 miesiace temu tak mialem
-( ). W takim ukladzie idz z kims bo odrazu zakrzycza, ze nie masz racji.
Moze i w tym przypadku bedzie wszystko ok, ale ja mam juz tak negatywne
podejscie do niektorych firm, ze prawie zawsze szykuje sie na ostra wymiane
argumentow.
Jak by co to tez pewna metoda (nie we wszystkich wypadkach) jest sprawdzenie
przed kupnem czy np. dysk jest oryginalnie zaprasowany. Niby taka pierdolka
ale jest to jakis sposob:-)
Po drugie te 30GB to juz prawie jako nowe nie wystepuja na gieldzie, jak juz
to sa resztki magazynowe lub wlasnie takie podejzane egzemplarze.
zycze pozytywnego zalatwienia sprawy :-)



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsfeed.gazeta.pl!topaz.icpnet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Piotr C." <piotr4_at_nospam_mabanana.com>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 9 Jul 2003 17:12:47 +0200


BLE_Maciek wrote:
- Czy jest wogole szansa ze wymienia mi na nowy ("nowy" ? :-/ ) dysk
ktory ma tak "nieznaczne" uszkodzenia ?

W sprawie sprzetu z "drobnymi" uszkodzeniami pisalem nie raz i z powodzeniem
stosuje swoja metode. W przypadku dysku potrzebujesz recznik. Nalezy owinac
dysk recznikiem i pier...nac pare razy w twarda podloge. Podobna metoda - w
elektronice. Np. teraz mam plyte glówna, na której kazdy RAM ma w cholere
bledów. Windows dziala, ale wykrzacza sie co chwile. Zeby sie nie uzerac z
serwisem, podzialam albo piezoelektrykiem albo - jak poprzednio - induktorem
(przerywacz + trafo).

pozdr.



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.pw.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 17:34:39 +0200


Wed, 9 Jul 2003 17:12:47 +0200 jednostka biologiczna o nazwie "Piotr
C." <piotr4_at_nospam_mabanana.com> wyslala do portu 119
jednego z serwerow news nastepujace dane:

W sprawie sprzetu z "drobnymi" uszkodzeniami pisalem nie raz i z powodzeniem
stosuje swoja metode. W przypadku dysku potrzebujesz recznik. Nalezy owinac
dysk recznikiem i pier...nac pare razy w twarda podloge. Podobna metoda - w
elektronice. Np. teraz mam plyte glówna, na której kazdy RAM ma w cholere
bledów. Windows dziala, ale wykrzacza sie co chwile. Zeby sie nie uzerac z
serwisem, podzialam albo piezoelektrykiem albo - jak poprzednio - induktorem
(przerywacz + trafo).
Heh dobry pomysl. Z piezo to tez kiedys mi przyszlo do glowy jak
kumpel mial plyte glowna na ktorej cos czasem dzialalo nie tak i mu
doradzilem zeby uzyl ruskiej zapalarki. Takie to wszystko teraz
nieodporne na wyladowania ... :-))
Chyba tak zrobie.

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady :-( no qrva !!!
Date: Wed, 09 Jul 2003 22:21:34 +0200


On Wed, 09 Jul 2003 09:25:18 +0200, BLE_Maciek wrote:
Chcialbym sie wiec podzielic wrazeniami z mojeje wczorajszej przygody
z "nowym" dyskiem Maxtor 30 GB.
na "nowym" dysku jest partycja NTFS (!).
- dysk sprzedawany jako "nowy" ma bady.

No i teraz zwracam sie do Was po porade:
- Isc i reklamowac od razu czy popracowac kilka miesiecy (gwarancja
jest roczna) i zobaczyc czy bedzie sie sypal dalej ?

Od razu.

- Czy do kurwy nedzy w naszym kraju jest jakas mozliwosc zeby kupic
NOWY dysk, a nie uzywany i z badami ?

Hm, zaloze sie ze wiekszosc 120 jest nowiutka :-)
Nawet jesli zastaniesz jakas partycje, to zobacz na date produkcji -
moze ktos w serwisie raz go uzyl, albo sprawdzal czy dobry.

Co do badow to sa dwie szkoly: falenicka i otwocka :-)

Najlepiej zadzwon do tego sklepu, spytaj sie czy maja dyski 30,
ile kosztuje, ile daja gwarancji .. i ile trzeba miec badow
zeby uznali za uszkodzony. Potem dopiero mow ze wlasnie taki dysk
uszkodzony kupiles :-)

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!opal.futuro.pl!szmaragd.futuro.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "przemysław hołubowski" <przemhb_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Thu, 10 Jul 2003 10:26:37 +0200


Witam,

1. Mowienie, ze potrzebna jest okreslona ilosc "badow" jest smieszne. Nawet
jeden swiadczy o uszkodzeniu i kazdy producent uznaje taki dysk za
podlegajacy gwarancji.

Mowienie o jakims progu procentowym jest oczywiscie na reke sprzedawcom, i
mi tez probowano cos takiego wmowic. (polecam MSD lub inaczej PC Bird z
Gdanska jesli ktos chce miec problemy; sprzedaja tez w hurcie wiec
sprawdzajcie naklejki na sprzecie)

2. Wprawdzie mozna czekac z wymiana, ale jaka masz pewnosc, ze przy ktoryms
kolejnym wkladaniu/wykladaniu dysku nie uszkodzisz naklejek (szczegolnie
kiedy sa po bokach i podlegaja tarciu)?

3. Owe 7 dni to zamierzchła przeszłość Panowie - to już nie ta ustawa.
Obecnie klient może korzystać z dwóch rzeczy: gwarancji i "niezgodnosci z
umowa". Na to drugie ma pół roku (a może i wiecej). Wykazanie uszkodzenia,
czy tez tego, ze cos nie dziala tak jak powinno oznacza d o m y s l n e u
z n a n i e ze tak bylo w momencie sprzedazy. Klient ma prawo rzadac
wymiany rzeczy na nowa, pozbawiona wady lub zwrotu pieniedzy, a rzecz m u s
i b y c zalatwiona n a m i e j s c u. Sprzedawca nie moze odmowic. Jest
to wiec narzedzie potezniejsze niz gwarancja. Po szczegoly odsylam do
ustawy.

4. Wielu producentow (w tym Maxtor, Seagate, ale nie Fujitsu) umozliwia
zalatwienie gwarancji bezposrednio u siebie:
http://www.maxtor.com/en/support/service/warranty_ata.htm

5. Recznik owszem sie sprawdza, ale jesli ktos mial wczesniej, chocby tylko
naderwane czy zadrasniete etykietki to gwarancja nie jest uznawana przez
producenta.

6. Niektorzy sprzedawcy zamiast wymieniac na nowe dyski z "badami" formatuja
je niskopoziomowo ukrywajac przy tym bady, wiec warto sprawdzic pojemnosc co
do B przed i po powrocie z serwisu.

7. Jest za co przepraszac bo nawet zdenerwowanie nie usprawiedliwia
takiego"kwiecistego" jezyka.
-------------------------------
pozdrawiam,
przemyslaw holubowski
przemhb_at_nospam_poczta.onet.pl



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Fri, 11 Jul 2003 00:19:08 +0200


On Thu, 10 Jul 2003 10:26:37 +0200, przemysław hołubowski wrote:
1. Mowienie, ze potrzebna jest okreslona ilosc "badow" jest smieszne. Nawet
jeden swiadczy o uszkodzeniu i kazdy producent uznaje taki dysk za podlegajacy gwarancji.

Przyznasz ze jak dysk ma 100 mln sektorow, to trudno gwarantowac ze
wszystkie sa sprawne ..

Mowienie o jakims progu procentowym jest oczywiscie na reke sprzedawcom,

Bardziej na reke jest im zadowolony klient. Jesli wiec mowia cos
o procentach, to:
a) kupili dyski okazyjnie i maja je teraz na wlasne ryzyko,
b) producent/hurtownik wspomina cos o % i odmawia im wymiany na nowy
sprawny.

3. Owe 7 dni to zamierzchła przeszłość Panowie - to już nie ta ustawa.
Obecnie klient może korzystać z dwóch rzeczy: gwarancji i "niezgodnosci z
umowa". Na to drugie ma pół roku (a może i wiecej). Wykazanie uszkodzenia,

Ale tylko 2 miesiace od odkrycia niezgodnosci.

czy tez tego, ze cos nie dziala tak jak powinno oznacza d o m y s l n e u
z n a n i e ze tak bylo w momencie sprzedazy. Klient ma prawo rzadac
wymiany rzeczy na nowa, pozbawiona wady lub zwrotu pieniedzy, a rzecz m u s
i b y c zalatwiona n a m i e j s c u. Sprzedawca nie moze odmowic. Jest
to wiec narzedzie potezniejsze niz gwarancja.

Tu pasuje idealnie. Zauwaz jednak co sie dzieje jesli dysk byl sprawny
[zgodny], a po miesiacu pojawil sie bad sector - klientowi pozostaje
wylacznie gwarancja ! A ta podobno prokonsumencka ustawa nie naklada
zadnych ograniczen na gwarancje - moze byc 3 miesiace, moze byc czas
naprawy dwa lata, moze jej w ogole nie byc. Nie widze takze czy
po wymianie towaru sie gwarancja biegnie od nowa.

4. Wielu producentow (w tym Maxtor, Seagate, ale nie Fujitsu) umozliwia
zalatwienie gwarancji bezposrednio u siebie:
http://www.maxtor.com/en/support/service/warranty_ata.htm

A ile kosztuje przesylka ?

6. Niektorzy sprzedawcy zamiast wymieniac na nowe dyski z "badami" formatuja
je niskopoziomowo ukrywajac przy tym bady, wiec warto sprawdzic pojemnosc co
do B przed i po powrocie z serwisu.

A producenci SMARTa to niby po co wprowadzili :-)

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsgate.onet.pl!newsgate.p

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: duh666_at_nospam_wp.pl (=?ISO-8859-2?B?o3VrYXN6IEJvbGVzdGE=?=)
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: 11 Jul 2003 06:53:46 +0200


Temat sie rozwlekl wiec nie zacytuje tylko taka ciekawostka:
Mam u siebie dysk Quantuma 6.4 GB (odczywiscie "pogwarancyjny" ;) ) i
jakis czas temu wyskoczylo mu pare niezobowiazujacych dziurek.. dal
sie uzywac normalnie, bo wypadly i tak zostaly (nie rozprzestrzenialy
sie od blisko dwoch lat) Wiec w koncu znalazlem na nie lekarstwo:
Ciekawy programik o nazwie "HDD Regenerator" produkcji pewnego
rosjanina - Ostrzegam - program nie jest darmowy i wersja demo
naprawia tylko pierwszy napotkany bad - potem go trzeba uruchomic od
nowa (shell jest otwarty caly czas, chodzi o modul ktory pracuje w
commandlin-ie) A mianowicie ow program skutecznie usuwa bady - nie
ukrywa jak lowformat - poprzez silne przemagnesowanie powierzchni
dysku w miejscu uszkodzenia - wedlug autora zle namagnesowanie
powierzchni wlasnie okazuje sie byc czesta przyczyna uszkodzen
w dyskach ktore na przyklad takowych dostaly, mimo niemozliwosci
uszkodzenia mechanicznego (siedzi w kompie od lat) lub tez utraty
szczelnosci... Quantumek jest dosyc juz "zmaltretowany" ale okazalo
sie ze pomoglo :D - uzywam go jakies pol roku i jak do tej pory nic..
nie ma bledow, nie sypie sie..
Jedyna niedogodnoscia jest to ze raz zaznaczone bady nie znikna poki
nie stworzy sie partycji od nowa.. Ale to chyba niewielka cena za
jego naprawienie :-) Sprawdzcie sami :-) O ile pamietam to rozne
ludziki sprzedawaly to kiedys na allegro...
Uczciwym kolegom zycze cierpliwosci w dwustukrotnym odpalaniu
programu :) ( bo w ten sposob jest darmowy...) Da sie ? Da sie :D

--
Pozdrrawiam!
Łukasz Bolesta duh666_at_nospam_wp.pl

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Sat, 12 Jul 2003 15:20:39 +0200


On 11 Jul 2003 06:53:46 +0200, Łukasz Bolesta wrote:
Mam u siebie dysk Quantuma 6.4 GB (odczywiscie "pogwarancyjny" ;) ) i
jakis czas temu wyskoczylo mu pare niezobowiazujacych dziurek.. dal
sie uzywac normalnie, bo wypadly i tak zostaly (nie rozprzestrzenialy
sie od blisko dwoch lat) Wiec w koncu znalazlem na nie lekarstwo:
Ciekawy programik o nazwie "HDD Regenerator" produkcji pewnego rosjanina
A mianowicie ow program skutecznie usuwa bady - nie
ukrywa jak lowformat - poprzez silne przemagnesowanie powierzchni
dysku w miejscu uszkodzenia - wedlug autora zle namagnesowanie
powierzchni wlasnie okazuje sie byc czesta przyczyna uszkodzen

Ja to czesciowo potwierdzam - mam np dyskietke z bledami.
Formatowanie - bledy sa nadal. Magnes do reki .. bledy znikaja.

Tylko ciekaw jestem w jaki sposob ow program silnie magnesuje
dysk. Bo jak na moj gust interfejs nie pozwala na takie mozliwosci.
Naciagacz ?

Jedyna niedogodnoscia jest to ze raz zaznaczone bady nie znikna poki
nie stworzy sie partycji od nowa.. Ale to chyba niewielka cena za
jego naprawienie :-)

O, spojkojnie mozna je z FAT skasowac i przywrocic do sluzby.
Tylko ... jak jest ich malo to nie wiem czy warto ryzykowac -
wyczyscisz, przybedzie ci pare MB, a potem stracisz jakis wazny plik
nad ktorym pol roku siedziales ..

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsgate.onet.pl!newsgate.p

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: duh666_at_nospam_wp.pl (=?ISO-8859-2?B?o3VrYXN6IEJvbGVzdGE=?=)
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: 12 Jul 2003 15:44:40 +0200




Saturday, July 12, 2003, 3:20:39 PM,J . F . nastukał(ła):

JF> On 11 Jul 2003 06:53:46 +0200, Łukasz Bolesta wrote:
Mam u siebie dysk Quantuma 6.4 GB (odczywiscie "pogwarancyjny" ;) ) i
jakis czas temu wyskoczylo mu pare niezobowiazujacych dziurek.. dal
sie uzywac normalnie, bo wypadly i tak zostaly (nie rozprzestrzenialy
sie od blisko dwoch lat) Wiec w koncu znalazlem na nie lekarstwo:
Ciekawy programik o nazwie "HDD Regenerator" produkcji pewnego rosjanina
A mianowicie ow program skutecznie usuwa bady - nie
ukrywa jak lowformat - poprzez silne przemagnesowanie powierzchni
dysku w miejscu uszkodzenia - wedlug autora zle namagnesowanie
powierzchni wlasnie okazuje sie byc czesta przyczyna uszkodzen

JF> Ja to czesciowo potwierdzam - mam np dyskietke z bledami.
JF> Formatowanie - bledy sa nadal. Magnes do reki .. bledy znikaja.
o ciekawe :) musze sprawdzic..
Nie probowac z ZIP-ami :D (jak ktos nie wie i go to to ciekawi czemu,
to prosze pytac)
JF> Tylko ciekaw jestem w jaki sposob ow program silnie magnesuje
JF> dysk.
w tarakcie usuwania bada slychac taki miarowy "chrumot" jakby mieszal
glowica tam i z powrotem w jednej lokalizacji. Autor twierdzi ze
program odwoluje sie niskopoziomowo do hardware-u.. moze chodzi o
kilkadziesiat-lilkaset razy zapis 0-1-0-1-0-1 itd.. bez weryfikacji
zapisu... cala operacja trwa na jednego bada kilka sekund wiec w takim
czasie mozna wyslac ogromna ilosc impulsow..
Normalnie dysk przeciez zapisuje raz- no moze pare razy i
sprawdza sume kontrolna.. jesli sie nie zgadza zglasza blad.. (tak sadze)
JF> Bo jak na moj gust interfejs nie pozwala na takie mozliwosci.
hmm... napewno wiekszego sygnalu ponad standardowy glowica nie
wytworzy, szczegolnie ze uszkodzilaby sasednie sciezki..
JF> Naciagacz ?
Hmm.. ze naciagacz to mi smierdzialo na poczatku i stad naprawde
sprawdzilem to dokladnie.. kiedys (jeszcze przed wykryciem badow) dysk
przycinal sie w jednym miejscu na HD Tachu - teraz nagralem na niego
na probe kilka filmow (4 razy) i przepuscilem przez benchmarka...
nima.. czyta ladnie.
Jedyna niedogodnoscia jest to ze raz zaznaczone bady nie znikna poki
nie stworzy sie partycji od nowa.. Ale to chyba niewielka cena za
jego naprawienie :-)

JF> O, spojkojnie mozna je z FAT skasowac i przywrocic do sluzby.
Fakt - Partition Magic-iem chociazby (bad sector retest)
JF> Tylko ... jak jest ich malo to nie wiem czy warto ryzykowac -
JF> wyczyscisz, przybedzie ci pare MB, a potem stracisz jakis wazny plik
JF> nad ktorym pol roku siedziales ..
No takie rzeczy to zawsze w dwoch kopiach trzymam.. juz kiedys
stracilem zawartosc dysku (tzn w ogole rozsypal sie sam dysk bo
odzyskanie skasowanych to pryszcz) i wole juz nie ryzykowac po raz
drugi..
Zresta na takim to sie bzdury trzyma.. przeciez np. do serwera sie nie
wtyka dysku z badami, bo ryzyko padu jest duze.. Do domowych
zastosowan jest w porzadku, ryzyko do przyjecia.
Hmm.. jest jeszcze jedno hmm.. nie do konca fair zastosowanie..
zalozmy ze masz dysk na ktorym wyskoczy 20kB badow - naprawiasz i
sprzedajesz.. bo wiesz ze nie jest juz do konca pewny - a na wartosci
jesli ma bady traci kilkakrotnie..


--
Pozdrrawiam!
Łukasz Bolesta duh666_at_nospam_wp.pl

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Sun, 13 Jul 2003 10:13:24 +0200


On 12 Jul 2003 15:44:40 +0200, Łukasz Bolesta wrote:
Saturday, July 12, 2003, 3:20:39 PM,J . F . nastukał(ła):
JF> Tylko ciekaw jestem w jaki sposob ow program silnie magnesuje
JF> dysk.
w tarakcie usuwania bada slychac taki miarowy "chrumot" jakby mieszal
glowica tam i z powrotem w jednej lokalizacji.

Przy takim mieszaniu nie ma sladu halasu.
Charakterystyczne stukanie powstaje jak po bledzie odczytu
tysk robi rekalibracje - tzn przechodzi na sciezke 0 i z powrotem
[p.s. mialo to sens w starych dyskach - teraz juz nie ma,
a one nadal to robia].

JF> Bo jak na moj gust interfejs nie pozwala na takie mozliwosci.
hmm... napewno wiekszego sygnalu ponad standardowy glowica nie
wytworzy, szczegolnie ze uszkodzilaby sasednie sciezki..

Nawet nie o to chodzi - tylko z poziomu komend IDE to mozesz
sobie zwyczajnie sektor zapisac .. i nic wiecej. Moze ma dojscia
do jakis tajnych komend, ale te chyba nie sa jednolite miedzy roznymi
producentami ..

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsgate.onet.pl!newsgate.p

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: duh666_at_nospam_wp.pl (=?ISO-8859-2?B?o3VrYXN6IEJvbGVzdGE=?=)
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: 13 Jul 2003 22:18:50 +0200




Sunday, July 13, 2003, 10:13:24 AM,J . F . nastukał(ła):

JF> On 12 Jul 2003 15:44:40 +0200, Łukasz Bolesta wrote:
Saturday, July 12, 2003, 3:20:39 PM,J . F . nastukał(ła):
JF> Tylko ciekaw jestem w jaki sposob ow program silnie magnesuje
JF> dysk.
w tarakcie usuwania bada slychac taki miarowy "chrumot" jakby mieszal
glowica tam i z powrotem w jednej lokalizacji.

JF> Przy takim mieszaniu nie ma sladu halasu.
JF> Charakterystyczne stukanie powstaje jak po bledzie odczytu
JF> tysk robi rekalibracje - tzn przechodzi na sciezke 0 i z powrotem
JF> [p.s. mialo to sens w starych dyskach - teraz juz nie ma,
JF> a one nadal to robia].
Nie.. to nie cos takiego.. to specyficzny dzwiek.. w sumie napisalem o
nim "dzwiekonasladowczo" mniej wiecej tak jak brzmi.. Mam ten dysk ze
trzy lata juz i do najcichszych nie nalezy, znam dzwieki przez niego
wydawane, takze przy az tak szerokim "wymachiwaniu glowica" -
naprawiam kompy dlugo, poznaje "na sluch" efekty "badow", prawidlowy
selftest itd.. w kazdym razie temat nie jest mi obcy.

JF> Bo jak na moj gust interfejs nie pozwala na takie mozliwosci.
hmm... napewno wiekszego sygnalu ponad standardowy glowica nie
wytworzy, szczegolnie ze uszkodzilaby sasednie sciezki..

JF> Nawet nie o to chodzi - tylko z poziomu komend IDE to mozesz
JF> sobie zwyczajnie sektor zapisac .. i nic wiecej. Moze ma dojscia
JF> do jakis tajnych komend, ale te chyba nie sa jednolite miedzy roznymi
JF> producentami ..
tez sie nad tym zastanawialem.. pewnie jeszcze pokopie po necie w tej
sprawiem, ale masz racje - w koncu niewielka ma sie kontrole nad
analogowa czescia dysku..
Choc sa przeciez bezposrednie komendy sterujace zapisem i odczytem..
nie wszystko robi elektronika..
Dostale kiedys mocno uszkodzony elektronicznie dysk Seagate 4.3 GB
ktory nie potrafil przwidlowo zapisywac naglowkow pliku w tablicy
partycji - i nie byly to badsektory tylko elektronika.. nie mial ani
jednego, nie zacial sie nawet na sekunde.. a poniewaz
sprawnie tworzyl partycje, zapisywal pliki, tyle ze zamazywal jedne
innymi.. krzyzowal je.. nie bylo tez mozliwosci ich prawidlowego
odczytu - smieci.. krzaki w nazwach.. nie wiem w ogole jak to przeszlo
bez zajakniecia przez korekcje bledow - a moze to wlasnie ona byla
uszkodzona - w kazdym razie program odzyskujacy dane wlasnie
poslugiwal sie takimi niskopoziomowymi komendami majac dostep
bezposrednio do sygnalu z "analogowej" czesci - utworzyl w pamieci
wirtualna tablice partycji i bez najmniejszych bledow i problemow
odzyskal pliki.. to o czyms swiadczy.. A nie byl on robiony pod katem
tego jednego dysku... korzystal wlasnie ze standardowego protokolu
IDE... i jakos nie mial problemow z robieniem "takich cudow"
Tak btw to jak kiedys przeczytalem dokladny opis samej zasady zapisu
informacji na talerzach to bylem ciezko przerazony :D Jak to moze
dzialac bezawaryjnie... :D To tak trudny do przewidzenia od strony
fizycznej proces ze korekcja bledow dysku naprawde czyni cuda.. Ludzie
ktorzy nad tym mysleli moim zdaniem odwalili kawal dobrej roboty
projektujac ta technike.. jestem pod wrazeniem..



--
Pozdrrawiam!
Łukasz Bolesta duh666_at_nospam_wp.pl

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.pw.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Mon, 14 Jul 2003 12:48:25 +0200


13 Jul 2003 22:18:50 +0200 jednostka biologiczna o nazwie duh666_at_nospam_wp.pl
(Łukasz Bolesta) wyslala do portu 119
jednego z serwerow news nastepujace dane:

Nie.. to nie cos takiego.. to specyficzny dzwiek.. w sumie napisalem o
nim "dzwiekonasladowczo" mniej wiecej tak jak brzmi.. Mam ten dysk ze
Stacja od CPC-464 robila:
"dzzzzzz--dz-dz--dz-dz....dzzzzzz--dz-dz--dz-dz" :-)) Kto mial ten
wspanialy komputer i ta stacje (typ FD-1 chyba) to wie.

IDE... i jakos nie mial problemow z robieniem "takich cudow"
IMHo jest jakis dodatkowy zestaw rozkazow IDE pozwalajacy robic takie
rzeczy.

Tak btw to jak kiedys przeczytalem dokladny opis samej zasady zapisu
informacji na talerzach to bylem ciezko przerazony :D Jak to moze
dzialac bezawaryjnie... :D To tak trudny do przewidzenia od strony
fizycznej proces ze korekcja bledow dysku naprawde czyni cuda.. Ludzie
ktorzy nad tym mysleli moim zdaniem odwalili kawal dobrej roboty
projektujac ta technike.. jestem pod wrazeniem..
Jest to dobrze opisane np. w ksiazce "Anatomia dyskow twardych"
(autora nie pamietam).

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!lublin.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Mon, 14 Jul 2003 19:40:08 +0200


On 13 Jul 2003 22:18:50 +0200, Łukasz Bolesta wrote:
Choc sa przeciez bezposrednie komendy sterujace zapisem i odczytem..
nie wszystko robi elektronika..

Ja takich nie znam. Byc moze niektore dyski takowe maja.

Tak btw to jak kiedys przeczytalem dokladny opis samej zasady zapisu
informacji na talerzach to bylem ciezko przerazony :D Jak to moze
dzialac bezawaryjnie... :D

Eee - co w tym takiego przerazajacego ?
Tzn ja to czytalem o dyskach sprzed 15 lat :-)

To tak trudny do przewidzenia od strony
fizycznej proces ze korekcja bledow dysku naprawde czyni cuda..

Troche sie zgodze - korekcja moze sprawiac wrazenie cudownej :-)

Ludzie ktorzy nad tym mysleli moim zdaniem odwalili kawal dobrej roboty
projektujac ta technike.. jestem pod wrazeniem..

Ale co tam takiego nadzwyczajnego bylo ?

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news2.icm.edu.pl!news.pw.edu.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: BLE_Maciek <i80c586_at_nospam_cyberspace_NO_SPAM_.org>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Mon, 14 Jul 2003 12:42:32 +0200


Sun, 13 Jul 2003 10:13:24 +0200 jednostka biologiczna o nazwie J.F.
<jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam> wyslala do portu 119
jednego z serwerow news nastepujace dane:

Przy takim mieszaniu nie ma sladu halasu.
Charakterystyczne stukanie powstaje jak po bledzie odczytu
tysk robi rekalibracje - tzn przechodzi na sciezke 0 i z powrotem
[p.s. mialo to sens w starych dyskach - teraz juz nie ma,
a one nadal to robia].
Hehe pamietam jak robila to stacja 3" od CPC-464. Kiedy bylo slychac
charakterystyczny dzwiek powracajacej na poczatek glowicy i
wjezdzajacej sppowrotem do wlasciwego miejsca, bylo juz na 99% pewne
ze pliku sie nie uda odczytac :-)))

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.atman.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "przemysław hołubowski" <przemhb_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Fri, 11 Jul 2003 17:45:57 +0200



Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam> napisał w wiadomości
news:t3nrgv8jco5cigkj60i69pnfoec4r70cma_at_nospam_4ax.com...

Przyznasz ze jak dysk ma 100 mln sektorow, to trudno gwarantowac ze
wszystkie sa sprawne ..

Nie przyznam. Opierajac sie na danych liczbowych dot. procentu zwrotow mozna
wskazac, ze nie ma problemu z gwarantowaniem, a ponoszone przy tym ryzyko
jest niewielkie i oczywiscie wkalkulowane.

Przyklad - Maxtor DiamondMaxPlus D740X 40GB ATA133 jednotależowy, a wiec o
znacznym upakowaniu danych.
Producent podaje AFR na poziomie 0.8% i liczbę bledow nienaprawialnych na
mniejsza niz 1 bit na 10^14, co oznacza ze przy owych 100mln sektorow (ok.
47GB) i odczytaniu calej zawartosci dysku moglyby wystapic max. 2 bledy. Ale
od tego sa sciezki z sektorami zapasowymi, aby w razie stwierdzenia, ze
jakis sektor sie nie nadaje do dalszego uzytkowania logika dysku dokonala
przeadresowania tak, aby jego fizyczny adres odpowiadal innemu, sprawnemu
zapasowemu.
Zauwaz teraz, ze znajac te informacje latwo mozna dobrac ilosc zapasowych
sciezek, tak aby na dysku nie pojawil sie zaden blad w ciagu calego czasu
uzytkowania, na ktory dysk sie projektuje (okreslony dla serii D740X na 5
lat).

Mowienie o jakims progu procentowym jest oczywiscie na reke sprzedawcom,

Bardziej na reke jest im zadowolony klient. Jesli wiec mowia cos
o procentach, to:
a) kupili dyski okazyjnie i maja je teraz na wlasne ryzyko,
b) producent/hurtownik wspomina cos o % i odmawia im wymiany na nowy
sprawny.

Druga rzecz - kto de facto gwarantuje? Przeciez robi to producent, a nie
sprzedawca czy posrednik. Ci ostatni gwarantuja posrednio, tj. opieraja sie
na otrzymanej gwarancji. Opierajac sie wiec na argumentacji dot.
zadowolonego uzytkownika okazuje sie, ze dla sprzedawacy czy hurtownika
byloby niecelowym ograniczanie gwarancji, jesli brak takiegoz ograniczenia
nie wiaze sie z wzrostem kosztow wlasnych.
Ale to rozumowanie bazuje na dwoch zalozeniach, ktore moga nie byc
spelnione - (1) dysk pochodzi z autoryzowanego kanalu dystrybucyjnego
dzialajacego wg uzgodnionych z producentem zasad (2) sprzedawca kieruje sie
dlugoterminowo dobra zasada dobra uzytkownika, a nie krotkoterminowa checia
max. zysku

Niespelnienie (1) oznacza zakup ze zrodla, ktore ze wzgledu na bycie
nieautoryzowanym, nie otrzymuje normalnych gwarancji. Moze sie tez zdarzyc,
ze ktos sprzedaje otrzymane tylko na wymiany uszkodzonych dyski, i wprowadza
ograniczenia w uznawaniu gwarancji aby na tym nie stracic (2)

Wiedzac zas, ze norma jest wymiana dysku z chocby jednym uszkodzonym
sektorem czy ktos bedzie sklonny do kupna "okazyjnego" - watpie.
Krotkoterminowa oszczednasc moze "wyjsc bokiem" na dluzsza mete.

3. Owe 7 dni to zamierzchła przeszłość Panowie - to już nie ta ustawa.
Obecnie klient może korzystać z dwóch rzeczy: gwarancji i "niezgodnosci z
umowa". Na to drugie ma pół roku (a może i wiecej). Wykazanie
uszkodzenia,

Ale tylko 2 miesiace od odkrycia niezgodnosci.

Tyle teoria, a jak w praktyce udowodnisz, ze zwlekales z zgloszeniem owej
niezgodnosci ponad 2 miesiace?

czy tez tego, ze cos nie dziala tak jak powinno oznacza d o m y s l n e
u
z n a n i e ze tak bylo w momencie sprzedazy. Klient ma prawo rzadac
wymiany rzeczy na nowa, pozbawiona wady lub zwrotu pieniedzy, a rzecz m
u s
i b y c zalatwiona n a m i e j s c u. Sprzedawca nie moze odmowic.
Jest
to wiec narzedzie potezniejsze niz gwarancja.


Tu pasuje idealnie. Zauwaz jednak co sie dzieje jesli dysk byl sprawny
[zgodny], a po miesiacu pojawil sie bad sector - klientowi pozostaje
wylacznie gwarancja ! A ta podobno prokonsumencka ustawa nie naklada
zadnych ograniczen na gwarancje - moze byc 3 miesiace, moze byc czas
naprawy dwa lata, moze jej w ogole nie byc. Nie widze takze czy
po wymianie towaru sie gwarancja biegnie od nowa.

Zalozmy ze masz racje, co to oznacza? - ze nalezaloby przed przekazaniem
dysku klientowi sprawdzic go dokladnie, aby stwierdzic czy jest w pelni
sprawny. Dyski jednak przekazuje sie oryginalnie zapakowane (zafoliowane) z
co najwyzej przecieciem folii koniecznym do nakklejenia na sam dysk
naklejki, zatem nie sprawdza sie sprawnosci, a domniemuje, ergo mozna
korzystac z niezgodnosci z umowa (i z ustawowego jej domniemania).

Co do braku ograniczen to pomylka. Mozna zarzadac pisemnego powiadomienia o
zaakceptowaniu gwarancji, jego brak w okreslonym terminie (chyba 2 tygodni)
oznacza akceptacje gwarancji. Po akceptacji gwarancji sprzedawca ma 2
tygodnie na naprawe. Czas naprawy przedluza gwarancje. Uciazliwosc napraw
stanowi podstawe do wymiany towaru na nowy. Nie pamietam zbyt dokladnie
przepisow w tej kwestii. Najlepiej poczytac ustawe albo zapytac prawnikow,
ale pewne jest, ze taki czarny scenariusz jak ten przedstawiony jest przy
nowej ustawie mniej prawdopodobny.
(Sama ustawa rzecz jasna zawiera wiele jeszcze rzeczy niesprecyzowanych).

4. Wielu producentow (w tym Maxtor, Seagate, ale nie Fujitsu) umozliwia
zalatwienie gwarancji bezposrednio u siebie:
http://www.maxtor.com/en/support/service/warranty_ata.htm

A ile kosztuje przesylka ?

Nie wiem. Ale zawsze jest to jakas mozliwosc.

6. Niektorzy sprzedawcy zamiast wymieniac na nowe dyski z "badami"
formatuja
je niskopoziomowo ukrywajac przy tym bady, wiec warto sprawdzic pojemnosc
co
do B przed i po powrocie z serwisu.

A producenci SMARTa to niby po co wprowadzili :-)

Przed SMARTem też istniały takie techniki, ale nie w tym rzecz. O ile takie
dzialanie logiki dysku nie powduje utraty wlasnosci produktu czy jego
przydatnosci (wszak od strony uzytkownika parametry dysku pozostaja
niezmienione), o tyle fomatowanie niskopoziomowe dyskow na gwarancji aby
uniknac wymiany na sprawny dysk, i ow sprawny sprzedac jest nieuczciwe.


Maxtor oferuje narzędzie PowerMax do sprawdzania dysku. W razie defektu
dysku generuje ono kod bledu. Kod odpowiadajacy zlym sektorom oznacza, ze
dysk podlega wymianie w ramach gwarancji.
Maxtor liczy gwarancje od daty sprzedazy detalicznej.

Podsumowujac: wiara w stwierdzenie o wymaganej minimalnej % zawartosci zlych
sektorow aby gwarancja mogla byc uznana, czy tez w bezsilnosc wobec
sprzedawcy przy zalatwianiu gwarancji jest prosta droga do niezalatwienia
sprawy. I to przy wlasnej wspolwinie.
---------------------------------------
pozdrawiam,
przemyslaw holubowski
przemhb_at_nospam_poczta.onet.pl





========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!news.onet.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Mowca zyjacych <fdd_at_nospam_pro.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Fri, 11 Jul 2003 19:21:07 +0200


przemysław hołubowski napisał:

takiej kupy bzdur w 1 poscie to juz dawno nie widzialem
Krzysiek

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Sat, 12 Jul 2003 15:20:35 +0200


On Fri, 11 Jul 2003 17:45:57 +0200, przemysław hołubowski wrote:
Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam> napisał w wiadomości
Przyznasz ze jak dysk ma 100 mln sektorow, to trudno gwarantowac ze
wszystkie sa sprawne ..

Nie przyznam. Opierajac sie na danych liczbowych dot. procentu zwrotow mozna
wskazac, ze nie ma problemu z gwarantowaniem, a ponoszone przy tym ryzyko
jest niewielkie i oczywiscie wkalkulowane.

Obecnie - sciezki zapasowe.

Przyklad - Maxtor DiamondMaxPlus D740X 40GB ATA133 jednotależowy
Producent podaje AFR na poziomie 0.8% i liczbę bledow nienaprawialnych na
mniejsza niz 1 bit na 10^14, co oznacza ze przy owych 100mln sektorow (ok.
47GB) i odczytaniu calej zawartosci dysku moglyby wystapic max. 2 bledy.

To jaki bylby uzysk przy wymogu dyskow naprawde bezblednych :-)

Ale od tego sa sciezki z sektorami zapasowymi, aby w razie stwierdzenia, ze
jakis sektor sie nie nadaje do dalszego uzytkowania logika dysku dokonala
przeadresowania tak, aby jego fizyczny adres odpowiadal innemu, sprawnemu
zapasowemu.

Ale przeciez ja kupuje dysk sprawny - ma miec wszystkie obszary
zapasowe w fabrycznej ilosci :-) I gwarantowany czas dostepu !

Mowienie o jakims progu procentowym jest oczywiscie na reke sprzedawcom,
Bardziej na reke jest im zadowolony klient. Jesli wiec mowia cos
o procentach, to:
a) kupili dyski okazyjnie i maja je teraz na wlasne ryzyko,
b) producent/hurtownik wspomina cos o % i odmawia im wymiany na nowy
sprawny.

Druga rzecz - kto de facto gwarantuje? Przeciez robi to producent, a nie
sprzedawca czy posrednik. Ci ostatni gwarantuja posrednio, tj. opieraja sie
na otrzymanej gwarancji. Opierajac sie wiec na argumentacji dot.
zadowolonego uzytkownika okazuje sie, ze dla sprzedawacy czy hurtownika
byloby niecelowym ograniczanie gwarancji, jesli brak takiegoz ograniczenia
nie wiaze sie z wzrostem kosztow wlasnych.

Otoz to. A niestety czasem sie wiaze.

Ale to rozumowanie bazuje na dwoch zalozeniach, ktore moga nie byc
spelnione - (1) dysk pochodzi z autoryzowanego kanalu dystrybucyjnego
dzialajacego wg uzgodnionych z producentem zasad

A te uzgodnione zasady to "dopyszczalne 1% bledow, albo spadaj do
konkurencji" :-)

(2) sprzedawca kieruje sie dlugoterminowo dobra zasada dobra uzytkownika,
a nie krotkoterminowa checia max. zysku

No coz, jak padnie 10 sektorow ze 100 mln, to klientow straci
tak naprawde tylko dobre samopoczucie :-)

Niespelnienie (1) oznacza zakup ze zrodla, ktore ze wzgledu na bycie
nieautoryzowanym, nie otrzymuje normalnych gwarancji.

Niekoniecznie - np Seagate dyski montowane w Sunach spuszczal do Suna.
A ci twierdzili ze towar na cele edukacyjne ma 3 miesiace gwarancji.
[ale tez mial 30% rabatu].
Nastepna kwestia - producent gwarantuje, ale przy bezposrednim
zalatwianiu koszta bywaja straszne. Taniej byloby wymienic
u krajowego dystrybutora .. ale ten mowi ze to nie jego dysk.
Mogl tez handlowiec kupic partie okazyjnie .. a teraz producent mowi
ze on gwarantowal tylko 14 miesiecy od daty produkcji..

3. Owe 7 dni to zamierzchła przeszłość Panowie - to już nie ta ustawa.
Obecnie klient może korzystać z dwóch rzeczy: gwarancji i "niezgodnosci z
umowa". Na to drugie ma pół roku (a może i wiecej). Wykazanie uszkodzenia,

Ale tylko 2 miesiace od odkrycia niezgodnosci.

Tyle teoria, a jak w praktyce udowodnisz, ze zwlekales z zgloszeniem owej
niezgodnosci ponad 2 miesiace?

No np jest data instalacji windowsa, albo zostal plik z logiem
scandisku :-)

Tu pasuje idealnie. Zauwaz jednak co sie dzieje jesli dysk byl sprawny
[zgodny], a po miesiacu pojawil sie bad sector - klientowi pozostaje
wylacznie gwarancja ! A ta podobno prokonsumencka ustawa nie naklada
zadnych ograniczen na gwarancje - moze byc 3 miesiace, moze byc czas
naprawy dwa lata, moze jej w ogole nie byc. Nie widze takze czy
po wymianie towaru sie gwarancja biegnie od nowa.

Zalozmy ze masz racje, co to oznacza? - ze nalezaloby przed przekazaniem
dysku klientowi sprawdzic go dokladnie, aby stwierdzic czy jest w pelni
sprawny.

Ustawa nawet naklada na sprzedawce taki obowiazek.

Dyski jednak przekazuje sie oryginalnie zapakowane (zafoliowane) z
co najwyzej przecieciem folii koniecznym do nakklejenia na sam dysk
naklejki, zatem nie sprawdza sie sprawnosci, a domniemuje, ergo mozna
korzystac z niezgodnosci z umowa (i z ustawowego jej domniemania).

Oczywiscie, mozna. Tylko chodzilo mi o cos innego - przychodzisz
po pol roku od sprzedazy i mowisz ze dysk dostal bad sectory.
Sprzedawca pyta czy mial od poczatku .. i spuszcza Cie jesli przyznasz
ze nie mial. Teraz uzeraj sie z gwarantem

Spuszcza cie tez jesli przyznasz ze mial, bo minelo owe 2 miesiace.
Musisz twierdzic ze lezal w szufladzie przez 4 miesiace, albo
przekonywac ze nie zwrociles uwagi co ci tam system wypisuje..

Co do braku ograniczen to pomylka. Mozna zarzadac pisemnego powiadomienia o
zaakceptowaniu gwarancji, jego brak w okreslonym terminie (chyba 2 tygodni)
oznacza akceptacje gwarancji. Po akceptacji gwarancji sprzedawca ma 2
tygodnie na naprawe.

Niezgodnosci z umowa, nie gwarancji !!

Czas naprawy przedluza gwarancje. Uciazliwosc napraw
stanowi podstawe do wymiany towaru na nowy. Nie pamietam zbyt dokladnie
przepisow w tej kwestii.

A to badz laskaw sprawdzic .. bo ja smiem sugerowac ze obecnie nie
obowiazuja.

Najlepiej poczytac ustawe

No wlasnie to zrobilem .. pozostaja kwestie zrozumienia i
interpretacji

4. Wielu producentow (w tym Maxtor, Seagate, ale nie Fujitsu) umozliwia
zalatwienie gwarancji bezposrednio u siebie:
http://www.maxtor.com/en/support/service/warranty_ata.htm

A ile kosztuje przesylka ?
Nie wiem. Ale zawsze jest to jakas mozliwosc.

Jest, tylko ze potem sie okaze ze bezplatna naprawa cie 100$
kosztowala.

Podsumowujac: wiara w stwierdzenie o wymaganej minimalnej % zawartosci zlych
sektorow aby gwarancja mogla byc uznana, czy tez w bezsilnosc wobec
sprzedawcy przy zalatwianiu gwarancji jest prosta droga do niezalatwienia
sprawy. I to przy wlasnej wspolwinie.

Byc moze. Jak na moj gust to obecnie producent moze tak informacje
w warunkach gwarancji umiescic ... i sie wypiac na klienta.
Pytanie czy musi to pisac w karcie gwarancyjnej, czy moze
w jakis zasadach ogolnych.
Gorzej to wyglada z sprzedawca ktory sprzedaje dysk z b.s.

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.ipartners.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "przemysław hołubowski" <przemhb_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Mon, 14 Jul 2003 21:50:52 +0200



Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl.nospam> napisał w wiadomości
news:4kkugvk571sronhn9ttup79bigleblmmtf_at_nospam_4ax.com...

Opierajac sie na danych liczbowych dot. procentu zwrotow mozna
wskazac, ze nie ma problemu z gwarantowaniem, a ponoszone przy tym ryzyko
jest niewielkie i oczywiscie wkalkulowane.

Obecnie - sciezki zapasowe.

(odp. zbiorcza niżej)

Przyklad - Maxtor DiamondMaxPlus D740X 40GB ATA133 jednotależowy
Producent podaje AFR na poziomie 0.8% i liczbę bledow nienaprawialnych na
mniejsza niz 1 bit na 10^14, co oznacza ze przy owych 100mln sektorow
(ok.
47GB) i odczytaniu calej zawartosci dysku moglyby wystapic max. 2 bledy.

To jaki bylby uzysk przy wymogu dyskow naprawde bezblednych :-)

(odp. zbiorcza niżej)

Ale od tego sa sciezki z sektorami zapasowymi, aby w razie stwierdzenia,
ze
jakis sektor sie nie nadaje do dalszego uzytkowania logika dysku dokonala
przeadresowania tak, aby jego fizyczny adres odpowiadal innemu, sprawnemu
zapasowemu.

Ale przeciez ja kupuje dysk sprawny - ma miec wszystkie obszary
zapasowe w fabrycznej ilosci :-) I gwarantowany czas dostepu !

To mają zapewnić fabryczne testy. I tak zapewne w owych 99.2% jest.

O ile mi wiadomo to niczego nie robi się ze 100% uzyskiem;-) Reszta to
kwestia opłacalności, czyli zejścia z wadami poniżej progu dającego
opłacalność. Byłoby nieżyciowym założyć, że nic się nie zepsuje, więc
ścieżki zapasowe są. Tu też działa statystyka - wystarczy dobrać ich ilość
tak, aby przez okres gwarancji nie pojawiły się żadne widoczne dla
użytkownika złe sektory.


Druga rzecz - kto de facto gwarantuje? Przeciez robi to producent, a nie
sprzedawca czy posrednik. Ci ostatni gwarantuja posrednio, tj. opieraja
sie
na otrzymanej gwarancji. Opierajac sie wiec na argumentacji dot.
zadowolonego uzytkownika okazuje sie, ze dla sprzedawacy czy hurtownika
byloby niecelowym ograniczanie gwarancji, jesli brak takiegoz
ograniczenia
nie wiaze sie z wzrostem kosztow wlasnych.

Otoz to. A niestety czasem sie wiaze.

Koszty wysyłki do hurtownika nie zależą od pozostałej gwarancji. Nie wiem
zatem o co Ci chodzi, kiedy mówisz, że zcasem zależą.

Ale to rozumowanie bazuje na dwoch zalozeniach, ktore moga nie byc
spelnione - (1) dysk pochodzi z autoryzowanego kanalu dystrybucyjnego
dzialajacego wg uzgodnionych z producentem zasad

A te uzgodnione zasady to "dopyszczalne 1% bledow, albo spadaj do
konkurencji" :-)

W życiu nie spotkałem żadnej hurtowni (z autoryzowanych kanałów), które by o
czymś takim mówiły (a tylko śmiech i bezbłędne zgadywanie "uczciwych"
sprzedawców na informacje o takich %-owych praktykach).

(2) sprzedawca kieruje sie dlugoterminowo dobra zasada dobra uzytkownika,
a nie krotkoterminowa checia max. zysku

No coz, jak padnie 10 sektorow ze 100 mln, to klientow straci
tak naprawde tylko dobre samopoczucie :-)

Są różni ludzie. Są i tacy, którzy kłócą się kupując 3 gwoździe za 2 grosze
sztuka, tylko dlatego, że sprzedawca próbuje niezgodnie z prawem sprzedać je
po 3 grosze.

A mnie bardzo irytuje oszukiwanie na dużą skalę (jak z owymi %).

Niespelnienie (1) oznacza zakup ze zrodla, ktore ze wzgledu na bycie
nieautoryzowanym, nie otrzymuje normalnych gwarancji.

Niekoniecznie - np Seagate dyski montowane w Sunach spuszczal do Suna.
A ci twierdzili ze towar na cele edukacyjne ma 3 miesiace gwarancji.
[ale tez mial 30% rabatu].

To już inna kwestia.

Nastepna kwestia - producent gwarantuje, ale przy bezposrednim
zalatwianiu koszta bywaja straszne. Taniej byloby wymienic
u krajowego dystrybutora .. ale ten mowi ze to nie jego dysk.
Mogl tez handlowiec kupic partie okazyjnie .. a teraz producent mowi
ze on gwarantowal tylko 14 miesiecy od daty produkcji..

Nie ma "teraz" - warunki transakcji muszą być znane przed jej zawarciem.
Jeśli ktoś ich niedoczytał to ma problem.

3. Owe 7 dni to zamierzchła przeszłość Panowie - to już nie ta ustawa.
Obecnie klient może korzystać z dwóch rzeczy: gwarancji i
"niezgodnosci z
umowa". Na to drugie ma pół roku (a może i wiecej). Wykazanie
uszkodzenia,

Ale tylko 2 miesiace od odkrycia niezgodnosci.

Tyle teoria, a jak w praktyce udowodnisz, ze zwlekales z zgloszeniem owej
niezgodnosci ponad 2 miesiace?

No np jest data instalacji windowsa, albo zostal plik z logiem
scandisku :-)

No cóż - w pewnych przypadkach się da - nie przeczyłem, ale zwykle jest to
trudne, a świadomy użyytkownik może się zatroszczyć, aby było jeszcze
trudniejsze.

Dyski jednak przekazuje sie oryginalnie zapakowane (zafoliowane) z
co najwyzej przecieciem folii koniecznym do nakklejenia na sam dysk
naklejki, zatem nie sprawdza sie sprawnosci, a domniemuje, ergo mozna
korzystac z niezgodnosci z umowa (i z ustawowego jej domniemania).

Oczywiscie, mozna. Tylko chodzilo mi o cos innego - przychodzisz
po pol roku od sprzedazy i mowisz ze dysk dostal bad sectory.
Sprzedawca pyta czy mial od poczatku .. i spuszcza Cie jesli przyznasz
ze nie mial. Teraz uzeraj sie z gwarantem

Spuszcza cie tez jesli przyznasz ze mial, bo minelo owe 2 miesiace.
Musisz twierdzic ze lezal w szufladzie przez 4 miesiace, albo
przekonywac ze nie zwrociles uwagi co ci tam system wypisuje..

Jeśli się ktoś sam przyznaje, że w momencie zakupu wszystko było dobrze, to
jak ma korzystać z niezgodności?
Trzeba po prostu wiedzieć co się robi.
(Ale nie jestem pewny czy masz rację, powiedziałbym nawet, że nie. Wada
istniała w momenncie sprzedaży, a jej efektem okazały się problemy później
zaistniałe, a ktoś oczywiście oczekiwał towaru pozbawionego wad, zatem
sprzedano mu niezgodnie z umową).

Co do braku ograniczen to pomylka. Mozna zarzadac pisemnego powiadomienia
o
zaakceptowaniu gwarancji, jego brak w okreslonym terminie (chyba 2
tygodni)
oznacza akceptacje gwarancji. Po akceptacji gwarancji sprzedawca ma 2
tygodnie na naprawe.

Niezgodnosci z umowa, nie gwarancji !!

?

Czas naprawy przedluza gwarancje. Uciazliwosc napraw
stanowi podstawe do wymiany towaru na nowy. Nie pamietam zbyt dokladnie
przepisow w tej kwestii.

A to badz laskaw sprawdzic .. bo ja smiem sugerowac ze obecnie nie
obowiazuja.

(Żebym jeszcze pamiętał gdzie mam tę ustawę;-)

Najlepiej poczytac ustawe

No wlasnie to zrobilem .. pozostaja kwestie zrozumienia i
interpretacji

Jak zwykle w prawodawstwie.

4. Wielu producentow (w tym Maxtor, Seagate, ale nie Fujitsu)
umozliwia
zalatwienie gwarancji bezposrednio u siebie:
http://www.maxtor.com/en/support/service/warranty_ata.htm

A ile kosztuje przesylka ?
Nie wiem. Ale zawsze jest to jakas mozliwosc.

Jest, tylko ze potem sie okaze ze bezplatna naprawa cie 100$
kosztowala.

Być może przesyłkę do nich można zrobić na ich koszt wskazaną przez nich
f-mą spedycyjną.

Podsumowujac: wiara w stwierdzenie o wymaganej minimalnej % zawartosci
zlych
sektorow aby gwarancja mogla byc uznana, czy tez w bezsilnosc wobec
sprzedawcy przy zalatwianiu gwarancji jest prosta droga do niezalatwienia
sprawy. I to przy wlasnej wspolwinie.

Byc moze. Jak na moj gust to obecnie producent moze tak informacje
w warunkach gwarancji umiescic ... i sie wypiac na klienta.
Pytanie czy musi to pisac w karcie gwarancyjnej, czy moze
w jakis zasadach ogolnych.

Musi to zrobić tak, aby było pewne, że klient został poinformowany.
(A ja bym u takiego nie kupił, co więcej podjąłbym dyskusję co go skłoniło
do takich nietypowych i antyklienckich warunków).

---------------------------------
pozdrawiam
przemysław hołubowski
przemhb_at_nospam_poczta.onet.pl



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!mimuw.edu.pl!news.mimuw.edu.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Andrzej Litewka" <andx_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Sun, 13 Jul 2003 21:45:03 +0200


"przemysław hołubowski" news:bej808$rc9$1_at_nospam_atlantis.news.tpi.pl
formatuja je niskopoziomowo ukrywajac przy tym bady,
wiec warto sprawdzic pojemnosc co do B przed i po powrocie z serwisu.

Która to dokładnie pojemność ?
Ta co wyświetla BIOS ?
Gdzie to sprawdzać ?

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "przemysław hołubowski" <przemhb_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: "nowy" dysk i bady
Date: Mon, 14 Jul 2003 22:04:52 +0200



Użytkownik "Andrzej Litewka" <andx_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:besjt0.38g.1_at_nospam_and.krakow...
"przemysław hołubowski" news:bej808$rc9$1_at_nospam_atlantis.news.tpi.pl
formatuja je niskopoziomowo ukrywajac przy tym bady,
wiec warto sprawdzic pojemnosc co do B przed i po powrocie z serwisu.

Która to dokładnie pojemność ?
Ta co wyświetla BIOS ?
Gdzie to sprawdzać ?

Wystarczy we właściwościach dysku pod Windows (prawym na dysku i
właściwości). Tam bodaje co do B.



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.icm.edu.pl!pwr.wroc.pl!panorama.wcss.wroc.pl!not-for-mai