Re: Zasada działania trackingu w magnetowidzie



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Andrzej Litewka" <andx_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Zasada działania trackingu w magnetowidzie
Date: Wed, 20 Sep 2000 07:03:51 +0200


Nie mam VK 350 na na stole aktualnie ale jeżeli cię to bardzo intere
suje to napisz i sprawdzę jak będę miał.


Jestem cały czas zainteresowany.
I teraz powstaje jeszcze jedno pytanie czy taki auto-tracking zawsze
zatrzyma się w miejscu max obwiedni sygnału ( wtedy jest najlepszy obraz ? )
?
Zakładam, że jak odległość X - odległość mierzona po taśmie między głowicą
kontrolną a wizyjną - będzie źle ustawiona ( oczywiście tak aby jeszcze auto
chwyciło ) to mimo rozregulowania też się dostroi do max. obwiedni (?)
Z tego co rozumiem, aby dobrze ustawić tracking należy wyłączyć automat,
doprowadzić tracking na środek zakresu jego przestrajania ( nie zawsze
wiadomo jak to zrobić - czasem przez jednocześnie wciśnięcie przycisków do
trackingu ) i w tym momencie regulując odległość X uzyskać jak
największą obwiednię sygnału FM ?
Tylko tutaj dla mnie powstaje następny problem, bo zauważyłem wpływ
ustawienia wysokości zbieraków naprowadzających taśmę na bęben wizyjny -
wiadomo, że zbieraki też się ustawia na max. obwiednię ), bo gdy już
ustawiłem
tracking ( zastosowałem się do serwisówki gdzie podano czas między zboczem
opadającym sygnału przełączającego głowice wizyjne ( 25 Hz ) a szpilką
uzyskaną z głowicy kontrolnej i taki czas ustawiłem na oscyloskopie ) i
jeszcze próbnie (tak dla nauki -człowiek uczy się na błędach ) ruszyłem
wysokością któregoś ze zbieraków ( co wiązało się ze zmniejszeniem
obwiedni ) to przy ponownym uruchomieniu trackingu on już zatrzymywał się w
innym miejscu - bo w wyniku poruszenia zbieraków max. sygnału wypadało w
innym miejscu.
I to jest problem bo przecież do tego nowego ustawienia zbieraków mógłbym
znowu ustawiać odległość X tak aby znowu na środku zakresu trackingu ( na
mojej kasecie odniesienia ) uzyskać max. obwiedni i tutaj się zamyka błędne
koło, bo
tak można chyba regulować prawie bez końca ( oczywiście pomijam ustawienie
extremalne zbieraków powodujące gięcie taśmy- co będzie już wyznaczać
granice regulacji - na nieruchomej podstawie bębna
wizyjnego i prowadnic ).
Nie wiem czy zrozumiałeś o co mi chodzi, bo trochę namieszałem.
Czy możesz mi wyjaśnić - jak to najlepiej i dobrze ustawić zarówno odległość
(wiem,że z reguły raz ustawionej fabrycznie odległości się już nie rusza) i
zbieraki, w jaki sposób mam stwierdzić co jest źle ustawione: czy odległość
? Czy zbieraki ? ( zakładamy, że jest to magnetowid, w którym obie te rzeczy
są rozregulowane ).
--
TNIJCIE CYTATY, bo jestem cięty na osoby, które nie tną