Trawienie płytek a właściwie nanoszenie sciezek na płytkę



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Irek K." <ixkuczek_at_nospam_friko6.onet.pl>
Subject: Trawienie płytek a właściwie nanoszenie sciezek na płytkę
Date: Thu, 28 Sep 2000 14:07:20 +0100


Witam
Mam kłopty z przenoszeniem sciezek z folii na płytkę.
Po prostu toner czasami zostaje na folii.
Udaje mi się 30% płytek, a z udanych kazda ma usterki na 5% ściezek.
Czy to normalne ?
A moze trzeba jakoś specjalnie przygotować płytkę (trawić ?).

Wszystkie porady mile widziane.

Pozdrawiam Irek


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "redrum" <andynr1_at_nospam_inetia.pl>
Subject: Re: Trawienie płytek a właściwie nanoszenie sciezek na płytkę
Date: Fri, 29 Sep 2000 17:20:37 +0200



Witam
Mam kłopty z przenoszeniem sciezek z folii na płytkę.
Po prostu toner czasami zostaje na folii.
To, ze czesc tonera zostaje na folii zalezy od paru czynnikow (rozumiem, ze
chodzi o zelazko):
doswiadczeniach), tzn. trzeba ja nalezycie oczyscic, najlepiej cos
w rodzaju nitro, czy nawet zmywacza.Mialem plytki, ktore
lezaly w szawce od nowosci moze 2 tyg. a byly bardzo
zanieczyszczone. Jezeli nie przygotujesz nalezycie
plytki to reszta sie nie liczy... po prostu nie wyjdzie.
tu niestety nalezy eksperymentowac, zelazko musi byc dobrze
nagrzane (prawie max. temp.), a poza tym dobrze jest tez
rozgrzac sama plytke, co do czasu przenoszenia to mysle gdzies od
10 do 15 min.- liczy sie tez jak wydruk zostal przeniesiony na folie, nie
wiem jak
u Ciebie, ale ja robilem wydruki na drukarce atramentowej Cannon 4300,
a na folie nanosilem... na ksero. Jest tylko zasadnicza roznica,
mianowicie istnieja dwie najpopularniejsze metody nanoszenia
(moze jest wiecej ja spotkalem sie z dwoma), gosc w ksero
zaproponowal kserokopie "laserowe", wyszlo idealnie, pod swiatlo
czern, zadnych brakow - super. Niestety, przy nanoszeniu atrament z
folii zaczal sie rozlewac i ...to byl koniec. Wrocilem do
standardowego ksero. Raz tylko mi sie udalo przeniesc 100% na
folie, ale to jest najwazniejsze, potem i tak prawie zawsze
korzystam z mazaka. Nie piszesz o jakie sciezki chodzi, ja z powodzeniem
robilem 1mm, ale przy wiekszej wprawie i dokladnosci z pewnoscia mozna
jeszcze wezsze.
Udaje mi się 30% płytek, a z udanych kazda ma usterki na 5% ściezek.
Czy to normalne ?
Na poczatku tak, tak jak pisalem wyzej nieuniknione jest zast. mazaka ( do
sciezki 1mm najlepiej nadaje sie mazak 0.5mm)
A moze trzeba jakoś specjalnie przygotować płytkę (trawić ?).
Przygotowanie opisalem wyzej, a co do trawienia to roztwor nie moze byc za
mocny, bo bedzie podtrawial sciezki, a jezeli nie zalezy Ci na czasie
trawienia to bezp. zrobic slabszy roztwor.

Wszystkie porady mile widziane.

Pozdrawiam Irek




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Trawienie płytek a właściwie nanoszenie sciezek na płytkę
Date: Sat, 30 Sep 2000 13:36:02 GMT


On Fri, 29 Sep 2000 17:20:37 +0200, redrum wrote:
[...] ja robilem wydruki na drukarce atramentowej Cannon 4300,
a na folie nanosilem... na ksero. Jest tylko zasadnicza roznica,
mianowicie istnieja dwie najpopularniejsze metody nanoszenia
(moze jest wiecej ja spotkalem sie z dwoma), gosc w ksero

Na ksero to mozna poprosic od razu o kopie na papierze do "prasowanek"
[na koszulki]. Tylko nie radze go wsadzac do laserowki HP - jest
widac cieplejsza.

Z samym ksero radze tez najpierw sprawdzic jak znieksztalca - roznice
bywaja spore..

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Marcin" <ANTISPAMnitram_at_nospam_pro1.promail.pl>
Subject: Re: Trawienie płytek a właściwie nanoszenie sciezek na płytkę
Date: Thu, 28 Sep 2000 21:08:03 +0200



Użytkownik Irek K. <ixkuczek_at_nospam_friko6.onet.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych ...
Mam kłopty z przenoszeniem sciezek z folii na płytkę.
Po prostu toner czasami zostaje na folii.
Udaje mi się 30% płytek, a z udanych kazda ma usterki na 5% ściezek.
Czy to normalne ?

U mnie tak ;(
Niestety tak to jest z foliami - trzeba wypracowac metode...
Ja ostatnio robie tak :
jednoczesnie zelazko...

Metoda jest prosta, ale nie wiem czy mneij czasochlonna niz naswietlanie...
Jej mankamentem jest to, ze udaja sie zazwyczaj male plytki - najwieksze
jakie tym robilem to ok 12x8 cm... Ale generalnie im mniejsza tym lepiej...

Dobrze jak jest duzo toneru na folii, ale tez jak za duzo to przy zbyt
dokladnym przyciskaniu - sciezki sie "rozlewaja"...

Mozesz poprobowac tez z kalka techniczna : mniej wrazliwa na zbyt duze
temperatury - toner latwiej przechodzi...

Generalnie metoda strasznie amatorska i wypracowanie odpowiedniej "techniki"
zajelo mi troche czasu ;) Gdybym mial w ten sposob robic wiecej plytek niz
kilka w roku to bym sie zniechecil...


--
Pozdrawiam
Marcin Łagonda [ martin_at_nospam_rockmetal.art.pl ]
* http://quovadis.rockmetal.art.pl *