Poczatki trawienia plytek



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Tomasz Pyra <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl>
Subject: Poczatki trawienia plytek
Date: Mon, 9 Sep 2002 18:09:24 +0200


Chcial bym samemu zaczac robic plytki.
W sklepie AVT jest Zestaw startowy dla elektroników hobbystów do
wykonywania płytek.

Jest tam pisac z "szybkoschnacym tuszem odpowrnym na trawienie". Czy to na
prawde sprowadzi sie do narysowania sciezek, wytrawienia i wywiercenia
otworkow?



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Poison" <poison64_at_nospam_DEL.poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Mon, 9 Sep 2002 18:08:34 +0200


prawde sprowadzi sie do narysowania sciezek, wytrawienia i wywiercenia
otworkow?

z tego co wiem to tak, a co bys chcial wiecej ?
bo jezeli trawienie wydrukowanych sciezek to tez jest to mozliwe
robi to sie psjiakos tak ze drukujesz sciezki na folii i potem jakas
lampa
czy cos, ale nigdy nie zaglebialem sie w ten temat. (chyba trzeba inny
laminat)

Poison64
poison64_at_nospam_poczta.onet.pl




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Mon, 9 Sep 2002 20:45:11 +0200


z tego co wiem to tak, a co bys chcial wiecej ?
bo jezeli trawienie wydrukowanych sciezek to tez jest to mozliwe
robi to sie psjiakos tak ze drukujesz sciezki na folii i potem jakas
lampa
czy cos, ale nigdy nie zaglebialem sie w ten temat. (chyba trzeba inny
laminat)

Nieprawda ze trzeba do tego miec inny laminat.
plytke nalezy napylic srodkiem positiv naswietlic mozaike sciezek przy
pomocy lamy uv wywolac w odpowiednim roztworze oraz wytrawic w kwasie.
nastepnie powiercic otwory i juz.

pozdrawiam,
Bartosz Waleska.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "szczupx" <szczupx_at_nospam_cad.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Mon, 9 Sep 2002 18:55:59 +0200


Ile kosztuje taki zestaw? To się pewnie nie opłaca. Lepiej kupić plytke
(chyba 3zl za calkiem duza) i do tego chlorek żelaza 3. Mazakiem
wodoodpornym porzadnie pokrywasz miejsca gdzie miedz ma pozostac, wrzycasz
plytke do goracego roztworu i czekasz.

Sproboj a sie przekonasz ze sprawa tylko sie wydaje banalnie prosta. Trzeba
sie troche pobabrac a wyniki beda, powiedzmy, takie sobie


Chcial bym samemu zaczac robic plytki.
<ciach>





Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Mon, 9 Sep 2002 20:46:59 +0200


</ciach>

No ten pisak to wlasnie ten mazak. mowisz o tym samym ;)

pozdrawiam,
Bartosz Waleska.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Tomasz Pyra <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Mon, 9 Sep 2002 21:09:02 +0200


Bartosz Waleska wrote:

</ciach>

No ten pisak to wlasnie ten mazak. mowisz o tym samym ;)


A to to jest taki zwykly mazak wodoodporny?
Bo w sklepie go sprzedaja jako "specjalny elektroniczny" (oczywiscie 2x
drozej).

poproboje z roznym sprzetem :)


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "MadQba" <ktutro_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 10 Sep 2002 08:03:30 +0200


Raczej tak moze sie tam troche rozni ale nie wiele, ja uzywam zwyklego
olejniaka, oczywiscie takiego cienszego i jest wszystko ok tylko ze trzeba
malowac sciezki dwa razy i jeszcze jedno nie wrzucaj plytki do bardzo
goracego trojchlorku bo podtrawi ci sciezki lepiej dluzej poczekac a miec
dobra plytke

Pozdro
QBA
Uzytkownik "Tomasz Pyra" <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl> napisal w wiadomosci
news:21843-1031597913_at_nospam_as2-188.starogard.dialup.inetia.pl...
Bartosz Waleska wrote:

</ciach>

No ten pisak to wlasnie ten mazak. mowisz o tym samym ;)


A to to jest taki zwykly mazak wodoodporny?
Bo w sklepie go sprzedaja jako "specjalny elektroniczny" (oczywiscie 2x
drozej).

poproboje z roznym sprzetem :)




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Kane <_skasuj_to_nogam_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: 10 Sep 2002 06:32:16 GMT


On 09 wrz 2002, you wrote in pl.misc.elektronika:

Bartosz Waleska wrote:

</ciach>

No ten pisak to wlasnie ten mazak. mowisz o tym samym ;)


A to to jest taki zwykly mazak wodoodporny?
Bo w sklepie go sprzedaja jako "specjalny elektroniczny" (oczywiscie 2x
drozej).

poproboje z roznym sprzetem :)



Witam,
ja swojego czasu używałem zwykłego pisaka wodoodpornego edding 400
kosztował coś około 2zł i płytki wychodziły podobnie do tych robionych
pisakiem za 12 zł.
Mój kolega robi teraz płytki przez odciśnięcie gorącym żelazkiem na płytce
folii z naniesionym rysunkiem śćieżek przez drukarkę laserową lub ksero.
Wychodzi nawet całkiem całkiem.
Pozdrawiam.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "MELOMAN" <meloman.radio_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Mon, 9 Sep 2002 21:40:42 +0200



A to to jest taki zwykly mazak wodoodporny?
Bo w sklepie go sprzedaja jako "specjalny elektroniczny" (oczywiscie 2x
drozej).

poproboje z roznym sprzetem :)

Ja nie polecam róznych wodoodpornych pisaków - jakos nie bardzo mi pasowalo
dwukrotne malowanie sciezek.
Obecnie uzywam "Pentel Paint Pen 0.5 Super Silver". Bardzo fajne, nie
podtrawia, nie odpryskuje, tylko kosztuje sporo - 15 zl. Aha - bardzo wazne:
nie podgrzewac za bardzo roztworu podczas trawienia, bo pisak sie rozpusci
-( (kiedys tak prawie zmarnowalem plytke...)

Pozdrawiam

--
====================
MELOMAN
GG: 1213154
meloman.radio_at_nospam_wp.pl
====================



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Tomasz Pyra <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 10 Sep 2002 19:07:50 +0200


szczupx wrote:


Sproboj a sie przekonasz ze sprawa tylko sie wydaje banalnie prosta.
Trzeba sie troche pobabrac a wyniki beda, powiedzmy, takie sobie



Kupilem sobie mazak, plytki i trojchlorek zelaza FeCl(3).
Pisze ze w temperaturze 20C-40C trawi z malym podtrawianiem, co chyba
znaczy ze grzac nie musze.

Pisze w instrukcji: "Jest trwaly takze w stanie czesciowego zuzycia" - co
to znaczy? Czy to znaczy ze moge sobie go calego rozpuscic w pol litra
wody, wytrawic w tym plytke i trzymac go zamknietego np w sloiku i uzyc za
jakis czas?
Czy moze lepiej jak mam male plytki rozpuszczac dokladnie tyle zeby zanuzyc
w tym plytke, potem wylac, a przy nastepnej okazji rozrobic koleja porcje?

Pisze zeby uzywac rekawic i okularow - rekawice rozumiem (ale tak na prawde
to sa konieczne, czy wystarczy sie umyc tylko?), ale okulary? To znaczy czy
bedzie jakas gwaltowna reakcja miedzi z roztworem ktora moze spowodowac
pryskanie?

I na koniec - skad bede wiedzial ze juz wystarczajaco sie to dlugo trawi? I
jakiego czasu mniej wiecej sie spodziewac?

A i tym pisakiem wystarczy raz czy nakladac kilka warstw? I jak o potem
zmyc z plytki? spirytus wystarczy?


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 10 Sep 2002 19:27:18 +0200


Kupilem sobie mazak, plytki i trojchlorek zelaza FeCl(3).
Pisze ze w temperaturze 20C-40C trawi z malym podtrawianiem, co chyba
znaczy ze grzac nie musze.

Nie musisz. Choc prawda taka ze jak cieply to lepiej mu idzie. czyli w temp.
20C
trawi wolniej. A male podtrawienie oznacza, ze respektuje miejsca gdzie
znajduje
sie farba, a nie ze trawi jak leci.


Pisze w instrukcji: "Jest trwaly takze w stanie czesciowego zuzycia" - co
to znaczy? Czy to znaczy ze moge sobie go calego rozpuscic w pol litra
wody, wytrawic w tym plytke i trzymac go zamknietego np w sloiku i uzyc za
jakis czas?

Tak. Ja tak czasami robie, ale prawda taka, ze jak zimny to nie trawi tak
dobrze.
trzeba by wiec zwiekszyc temeprature kwasu. Jak mi zalezy na plytce
(jakosci)
robie nowy roztwor. Do precyzyjnych projektow warto chyba stosowac taki
bialy proszek - kwas B327? o ile dobrze pamietam...

Czy moze lepiej jak mam male plytki rozpuszczac dokladnie tyle zeby
zanuzyc
w tym plytke, potem wylac, a przy nastepnej okazji rozrobic koleja porcje?

Mozna tak robic, ale latwiej odmierzyc 0,5l.

Pisze zeby uzywac rekawic i okularow - rekawice rozumiem (ale tak na
prawde
to sa konieczne, czy wystarczy sie umyc tylko?), ale okulary? To znaczy
czy
bedzie jakas gwaltowna reakcja miedzi z roztworem ktora moze spowodowac
pryskanie?
Pryskania nie bedzie. Lapiej paluchow do kwasu nie pchac. Co do okularow,
mysle
ze chodzi o opary kwasu. Ja nie stosuje ani rekawic, ani okularow, ale
plytka trawi
sie sama w dobrze wentylowanym pomieszczeniu. najwazniejsze to:
NIE WDYCHAC OPAROW KWASU!!!


I na koniec - skad bede wiedzial ze juz wystarczajaco sie to dlugo trawi?
I
jakiego czasu mniej wiecej sie spodziewac?
jak zniknie miedz, a zostana czarne lub srebrne kreski mazaka...


A i tym pisakiem wystarczy raz czy nakladac kilka warstw? I jak o potem
zmyc z plytki? spirytus wystarczy?
nakladac kilka warstw, do zmywania nitro, ewentualnie jakis inny
rozpuszczalnik,
spirytusu szkoda ;)


pozdrawiam,



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Loccutus" <tropez_at_nospam_poczta.usunto.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Wed, 11 Sep 2002 09:19:37 +0200



Użytkownik "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:alla5r$mlj$1_at_nospam_news.onet.pl...

robie nowy roztwor. Do precyzyjnych projektow warto chyba stosowac taki
bialy proszek - kwas B327? o ile dobrze pamietam...

Lelum polelum - od kiedy to nadsiarczan amonu i chlorek żelazowy to kwasy
hę??
(NH4)2S2O8 to jest sól kwasu nadtlenodwusiarkowego H2S2O8 a FeCl3 to sól
kwasu solnego :))


Czy moze lepiej jak mam male plytki rozpuszczac dokladnie tyle zeby
zanuzyc
w tym plytke, potem wylac, a przy nastepnej okazji rozrobic koleja
porcje?

Mozna tak robic, ale latwiej odmierzyc 0,5l.

Możesz rozpuścić opakowanie chlorku, wytrawic płytke zlać do czegoś i
przechowywać do następnego trawienia - ale będziesz musiał to jakoś
podgrzać. Najlepiej zrób sobie małe wąskie akwarium o pojemności ca. 1.5
Litra i do tego dokup Mocna grzałke akwariową.
Wogóle to projekt wytrawiarki masz np u Jacka Bogusza na stronie
www.easy-soft.tsnet.pl .

Pisze zeby uzywac rekawic i okularow - rekawice rozumiem (ale tak na
prawde
to sa konieczne, czy wystarczy sie umyc tylko?), ale okulary? To znaczy
czy
bedzie jakas gwaltowna reakcja miedzi z roztworem ktora moze spowodowac
pryskanie?

Rękawice i okulary - stosuje sie dla zasady. Reakcja wymiany nie zachodzi
gwałtownie, nic nie pryska i nie bąbli. Chlorek po prostu straszliwie plami
na żółto. Nadsiarczan już nie ma tej wady.

NIE WDYCHAC OPAROW KWASU!!!
Ten znowu o kwasie..... ale zgadza się nie wdychaj oparów FeCl3 bo możesz
sobie uszkodzić płuca....


I na koniec - skad bede wiedzial ze juz wystarczajaco sie to dlugo
trawi?

Temperatura nie jest tak ważna jak ruch roztworu. Jeżeli zniknie z płytki
nieosłonięta miedź to masz krótko mówiąc po robocie. Z czasami jest róznie.
Zasada jest taka im cieplej tym szybciej. Ale o wiele szybciej mieszając.
Może sie okazać że mieszając zimne wytrawisz szybciej niż nic nie robiąc z
gorącym:))

Loccutus




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Wed, 11 Sep 2002 15:29:32 +0200


NIE WDYCHAC OPAROW KWASU!!!
Ten znowu o kwasie..... ale zgadza się nie wdychaj oparów FeCl3 bo możesz
sobie uszkodzić płuca....

ja sie tylko bawie elektronika, nie jestem chemikiem... prosze ludzi,
ktorych drazni
popelniony przeze mnie blad o zmiane slowa "kwas" na "roztwor", rowniez w
odpowiednich
formach gramatycznych np. "kwasu" na "roztworu" itd.

pozdrawiam,
Bartek.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Loccutus" <tropez_at_nospam_poczta.usunto.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Thu, 12 Sep 2002 08:19:09 +0200



Użytkownik "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:alngk3$pji$1_at_nospam_news.onet.pl...
ja sie tylko bawie elektronika, nie jestem chemikiem...,

Też nie jestem chemikiem, a elektronikiem wcale. Nie chciałem, żebyś poczuł
się urażony, po prostu chciałem ci wyjaśnić różnice. Jeżeli poczułeś sie
dotknięty to przepraszam.

Pozdrawiam również.
Loccutus



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Thu, 12 Sep 2002 14:38:41 +0200


hej,
Też nie jestem chemikiem, a elektronikiem wcale. Nie chciałem, żebyś
poczuł
się urażony, po prostu chciałem ci wyjaśnić różnice. Jeżeli poczułeś sie
dotknięty to przepraszam.
nie poczulem sie urazony, faktycznie masz racje, nie jest to kwas. Ja
potocznie tak,
sobie nazwalem to kwasem na podstawie ciagu myslowego:

trawi->kwas

Wydaje mi sie, ze czesc ludzi nie zwraca uwagi na to jak ten "kwas" tak
naprawde
sie nazywa, poprostu: cholrek, lub b327, kwas, czy co tam... grunt ze w
sklepie
dostaniesz jak sie poslugujesz tymi terminami.

pozdrawiam,
Bartek.




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 17 Sep 2002 12:09:21 +0200


Użytkownik "lipciu" <lipciu_at_nospam_wp.pl> napisał w wiadomości
news:alvjjj$5p9$1_at_nospam_sunrise.pg.gda.pl...
kret za 3pln ?



dokladnie, za trzy zlote!




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "tcadaver" <tcadaver_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Wed, 11 Sep 2002 20:48:50 +0200


Ten znowu o kwasie..... ale zgadza się nie wdychaj oparów FeCl3 bo możesz
sobie uszkodzić płuca....

Jak to wygląda to FeCl3 ? Takie okrągle zielone ? Bo zastanawiam się czy tym
trawiłem.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Bartosz Waleska" <combosoft_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Wed, 11 Sep 2002 20:58:05 +0200



Jak to wygląda to FeCl3 ? Takie okrągle zielone ? Bo zastanawiam się czy
tym
trawiłem.


zielony? najpierw chyba bylo zolte, a dopiero po wytrawieniu stalo sie
zielone...



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Loccutus" <tropez_at_nospam_poczta.usunto.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Thu, 12 Sep 2002 08:24:35 +0200



Użytkownik "tcadaver" <tcadaver_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:alo371$a95$1_at_nospam_news.tpi.pl...

Jak to wygląda to FeCl3 ? Takie okrągle zielone ? Bo zastanawiam się czy
tym
trawiłem.
Chlorek jest żółtobrazowy (faktycznie sprzedają go "w kulkach"), zużyty robi
się coraz bardziej zielonoburobrązowy :))
ale okrągłe zielone? skąd to wziałeś??
Loccutus




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Tomasz Pyra <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Thu, 12 Sep 2002 10:28:07 +0200


Loccutus wrote:


Użytkownik "tcadaver" <tcadaver_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:alo371$a95$1_at_nospam_news.tpi.pl...

Jak to wygląda to FeCl3 ? Takie okrągle zielone ? Bo zastanawiam się czy
tym
trawiłem.
Chlorek jest żółtobrazowy (faktycznie sprzedają go "w kulkach"), zużyty
robi się coraz bardziej zielonoburobrązowy :))
ale okrągłe zielone? skąd to wziałeś??
Loccutus

A tak przy okazji to te kulki mi sie rozpuszcza w wodzie i roztwor bedzie
zmienial kolor? Czy zostana kulkami i tylko one beda zmieniac kolor?


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Loccutus" <tropez_at_nospam_poczta.usunto.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Thu, 12 Sep 2002 10:41:35 +0200



Użytkownik "Tomasz Pyra" <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl> napisał w wiadomości
news:10863-1031818651_at_nospam_as2-230.starogard.dialup.inetia.pl...

A tak przy okazji to te kulki mi sie rozpuszcza w wodzie i roztwor bedzie
zmienial kolor? Czy zostana kulkami i tylko one beda zmieniac kolor?

Nie rozumiemy się. Te "kulki" to taki granulat. Normalnie rozpuści sie we
wodzie jak np. cukier, sól czy cokolwiek. Po rozpuszczeniu we wodzie
otrzymasz roztwór w kolorze zbliżonym do mocnej herbaty.:)) w którym trawisz
płytki. Taki roztwór jest trwały. To znaczy że jeśli rozpuścisz chlorek i
wytrawisz w nim płytke, to możesz to co zostanie zlać do jakiegoś szklanego
naczynia i przechowywać. Później możesz go podgrzać ( tylko nie metalową
grzałką ani w garnku na gazie - bo przecież reaguje z metalami) i trawić
następną płytkę. Czynności możesz powtarzać aż do zuzycia FeCl3 czego
objawem będzie najprościej mówiąc znaczne pogorszenie zdolności trawienia.

Loccutus

BTW: Moge Ci podsunąć pare pomysłów ale były już wałkowane na grupie multum
razy więc pisz na priva tylko usuń co trzeba z adresu.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: paw-p_at_nospam_ozi.ar.wroc.pl (Pawel Pawlowicz)
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 17 Sep 2002 07:54:27 GMT


On Mon, 16 Sep 2002 15:31:52 +0200, "Piotr Wyderski"
<piotr.wyderskiREMOVE_at_nospam_hoga.pl> wrote:


Pawel Pawlowicz wrote:

FeCl3 nie jest wrazliwy na swiatlo.

Hmm... w czyms bardzo starym czytalem, ze jest -- byly to jakies
propozycje doswiadczen z nasaczeniem tym powierzchni kartki
i robienia "zdjec", wywolywanych zelazo- czy zelazicyjankiem
potasu (nie pamietam juz ktory daje barwny kompleks z Fe^{2+} :-().
Jesli zrodlo klamalo, lub moja pamiec zawodzi, to przepraszam. :-)

Swiatloczuly jest szczawian zelaza (II). Obrazek mozna wywolac
zelazicyjankiem lub rodankiem. Nigdy nie slyszalem, aby FeCl3 byl
swiatloczuly, ale "sa rzeczy na niebie i ziemi o ktorych nie snilo sie
filozofom".

Pozdrawiam,
Pawel

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: paw-p_at_nospam_ozi.ar.wroc.pl (Pawel Pawlowicz)
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 17 Sep 2002 07:57:34 GMT


On Mon, 16 Sep 2002 19:44:35 GMT, jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.) wrote:

On Mon, 16 Sep 2002 15:31:52 +0200, Piotr Wyderski wrote:
Przy okazji, ciekawe jest obliczenie, ile roztworu chlorku potrzeba do
wytrawienia plytki. Bardzo polecam.

Tzn. ile moli/gramow (nie)uwodnionego FeCl_3 na wytrawienie
x dm^2 laminatu np. 35 um czy masz na mysli np. minimalne,
"progowe" stezenie? To pierwsze jest bardzo proste,

Znowu nie takie proste - co jest produktem koncowym - CuCl2, czy
CuCl ?

Najpierw powstaje CuCl, ale produktem koncowym jest chlorek miedzi
(II). Obliczenie rzeczywiscie jest proste, ale pouczajace.

No i Fe daje sie regenerowac przez napowietrzanie.
Tylko chyba dolewki HCl trzeba ..

Tak, trzeba dolewki kwasu solnego, ale proces jest malo wydajny.

Pozdrawiam,
Pawel

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "MadQba" <ktutro_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Wed, 11 Sep 2002 07:14:50 +0200


to samo mialem poradic ale widze ze kolega Bartek mnie wyprzedzil

Uzytkownik "Tomasz Pyra" <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl> napisal w wiadomosci
news:4232-1031677041_at_nospam_as1-152.starogard.dialup.inetia.pl...
szczupx wrote:


Sproboj a sie przekonasz ze sprawa tylko sie wydaje banalnie prosta.
Trzeba sie troche pobabrac a wyniki beda, powiedzmy, takie sobie



Kupilem sobie mazak, plytki i trojchlorek zelaza FeCl(3).
Pisze ze w temperaturze 20C-40C trawi z malym podtrawianiem, co chyba
znaczy ze grzac nie musze.

Pisze w instrukcji: "Jest trwaly takze w stanie czesciowego zuzycia" - co
to znaczy? Czy to znaczy ze moge sobie go calego rozpuscic w pol litra
wody, wytrawic w tym plytke i trzymac go zamknietego np w sloiku i uzyc za
jakis czas?
Czy moze lepiej jak mam male plytki rozpuszczac dokladnie tyle zeby
zanuzyc
w tym plytke, potem wylac, a przy nastepnej okazji rozrobic koleja porcje?

Pisze zeby uzywac rekawic i okularow - rekawice rozumiem (ale tak na
prawde
to sa konieczne, czy wystarczy sie umyc tylko?), ale okulary? To znaczy
czy
bedzie jakas gwaltowna reakcja miedzi z roztworem ktora moze spowodowac
pryskanie?

I na koniec - skad bede wiedzial ze juz wystarczajaco sie to dlugo trawi?
I
jakiego czasu mniej wiecej sie spodziewac?

A i tym pisakiem wystarczy raz czy nakladac kilka warstw? I jak o potem
zmyc z plytki? spirytus wystarczy?




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Grzegorz Domagala <grzegorz.domagata_at_nospam_chello.at>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Wed, 11 Sep 2002 16:13:27 GMT


Tomasz Pyra <hellfire_at_nospam_sedez.iq.pl> wrote:
Pisze w instrukcji: "Jest trwaly takze w stanie czesciowego zuzycia" - co
to znaczy? Czy to znaczy ze moge sobie go calego rozpuscic w pol litra
wody, wytrawic w tym plytke i trzymac go zamknietego np w sloiku i uzyc za
jakis czas?
Dokladnie

Czy moze lepiej jak mam male plytki rozpuszczac dokladnie tyle zeby zanuzyc
w tym plytke, potem wylac, a przy nastepnej okazji rozrobic koleja porcje?
IMHO gorzej - nie mozesz dac "dokladnie tyle ile trzeba" bo bedzie wieki
trawilo - czyli bedziesz wylewal czesciowo tylko zuzyty roztwor.

Pisze zeby uzywac rekawic i okularow - rekawice rozumiem (ale tak na prawde
to sa konieczne, czy wystarczy sie umyc tylko?), ale okulary? To znaczy czy
bedzie jakas gwaltowna reakcja miedzi z roztworem ktora moze spowodowac
pryskanie?

Moze np. gwaltownie prysnac jesli zrzucisz ze stolu podstawke pod
doniczke wypelniona roztworem :)))).

I na koniec - skad bede wiedzial ze juz wystarczajaco sie to dlugo trawi? I
jakiego czasu mniej wiecej sie spodziewac?

Zalezy od tempretury, ulozenia plytki stezenia roztworu itp. - na
opakowaniu zwykle pisze ze okolo pol godziny - mnie sie nie udalo zejsc
ponizej 1h (moze dlatego ze nie podgrzewalem) - przy baaaaardzo starym
roztworze trawilo sie 12h - tyle ze sciezki przypominaly sito :(

A i tym pisakiem wystarczy raz czy nakladac kilka warstw? I jak o potem
zmyc z plytki? spirytus wystarczy?

Zwykle wystarczy jedna starannie nalozona warstwa - tylko niektore
punkty trzeba poprawiac - zmywanie - mozesz sie bawic acetonem, ja
uzywam cifa. Wsadzic plytke pod strumien wody, polac jakims plynem do
czyszczenia wanny i szorowac

GRG


--

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Mar" <speedcom_at_nospam_post.pl>
Subject: Odp: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 10 Sep 2002 08:57:44 +0200


Drukarka laserowa - papier kredowy - jakis programik do drukowania obwodów -
żelazko i do wytrawiacza :))
Po wydrukowaniu kartke na odtłuszczoną płytkę i dokładnie prasujesz (temp.
max). Jak ostygnie płytke razem z papierem do letniej wody. Po nasiąknieciu
papiery delikatnie go ścierasz. Zostaje sam toner razem z warstewką -chyba
kredy. Taką płytke do wytrawiacza i po sprawie.Od jakiegos czasy sam tak
robie. Można przygotować płytkę pod SMD

Mar.




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Artur Lew" <nospam_artee_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 10 Sep 2002 09:13:24 +0200


max). Jak ostygnie płytke razem z papierem do letniej wody. Po
nasiąknieciu
Jak wlozysz do zamrazalki, szybko schlodzisz (np. kladac na tym jeszcze
pojemniczek z lodem) i po jakis 5 minutach oderwiesz papier z plytki
(zaczynajac delikatnie z rogu) to uzyskasz o wiele lepsze rezultaty (8 mils)

Artur Lew



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Julian Maciejewski" <jotas6_at_nospam_kki.net.pl>
Subject: Re: Poczatki trawienia plytek
Date: Tue, 10 Sep 2002 19:58:10 +0200


POlecam lepik w rozpuszczalniku ;-)). Jest super do trawienia w kwasie.
Nie nadtrawia, a jak zleją się ścieżki to wystarczy poczekać jak wyschnie i
lekko skrobnąc i wszystko jest w porządku.
pozdrawiam
Jotas