Odsiarczanie akumulatora samochodowego



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Pszemol" <Pszemol_at_nospam_PolBox.com>
Subject: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Fri, 17 Sep 2004 22:00:52 -0500


Niektóre ładowarki elektroniczne do samochodowych akumulatorów
wymieniają na liście swoich funkcji "odsiarczanie". Jest to
podobno jakieś "pulsowanie z dużą częstością", cytując opis dla
laików z opakowania... Czy ktoś wie jak to działa i o co chodzi?


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsgate.onet.pl!niusy.onet.p

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Tomek" <kogutek44_at_nospam_op.pl>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: 18 Sep 2004 08:25:20 +0200


Niektóre ładowarki elektroniczne do samochodowych akumulatorów
wymieniają na liście swoich funkcji "odsiarczanie". Jest to
podobno jakieś "pulsowanie z dużą częstością", cytując opis dla
laików z opakowania... Czy ktoś wie jak to działa i o co chodzi?

Jeśli przepisałeś nazwę tej funkcji z pudełka to znaczy że producent nawet nie
zna prawdziwej nazwy procesu. Literatura ( ale nie pudełkowa i googlowa )
nazywa to odsiarczanianiem. Proces znany od czasu kiedy zrobili pierwszy
akumulator. Niestety to taki pic na wodę dla ubogich. Jedyną i sprawdzoną
metoda na niezawodna prace akumulatora jest wymiana starego za dopłatą w
sklepie na nowy. Tomek

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!news.rmf.pl!agh.edu.pl!news.agh.edu.pl!news.onet.pl!newsgate.onet.pl!niusy.onet.p

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Tomek" <kogutek44_at_nospam_op.pl>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: 18 Sep 2004 08:25:43 +0200


Niektóre ładowarki elektroniczne do samochodowych akumulatorów
wymieniają na liście swoich funkcji "odsiarczanie". Jest to
podobno jakieś "pulsowanie z dużą częstością", cytując opis dla
laików z opakowania... Czy ktoś wie jak to działa i o co chodzi?

Jeśli przepisałeś nazwę tej funkcji z pudełka to znaczy że producent nawet nie
zna prawdziwej nazwy procesu. Literatura ( ale nie pudełkowa i googlowa )
nazywa to odsiarczanianiem. Proces znany od czasu kiedy zrobili pierwszy
akumulator. Niestety to taki pic na wodę dla ubogich. Jedyną i sprawdzoną
metoda na niezawodna prace akumulatora jest wymiana starego za dopłatą w
sklepie na nowy. Tomek

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!opal.futuro.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: ARM <wYtNiJ.gozdek_at_nospam_thb.de>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Sat, 18 Sep 2004 14:57:34 +0200


Pszemol wrote:

Niektóre ładowarki elektroniczne do samochodowych akumulatorów
wymieniają na liście swoich funkcji "odsiarczanie". Jest to
podobno jakieś "pulsowanie z dużą częstością", cytując opis dla
laików z opakowania... Czy ktoś wie jak to działa i o co chodzi?

Poszukaj ksiazek pana Sekowskiego "Ciekawe eksperymenty" czy jakos tak
o ile dobrze pamietam w ktorejs czesci ten proces byl dobrze opisany
ale o ile pamietam nic tam nie pulosowalo tylko byl to proces ladowania
zasiarczonego akumulatora wypelnionego chyba woda destylowana czy jakos
tak i to byl dosc dlugi proces a wode i elektrolit wymienialo sie chyba
kilkukrotnie. Ksiazke ta czytalem wieeeele lat temu wiec moglem cos
namieszac ale tam jest to dosc dobrze opisane.


--
Taddy (ARM)

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "dziadek Ben" <ja44_at_nospam_op.pl>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Sat, 18 Sep 2004 15:21:56 +0200


ale o ile pamietam nic tam nie pulosowalo tylko byl to proces ladowania
zasiarczonego akumulatora wypelnionego chyba woda destylowana czy jakos
tak i to byl dosc dlugi proces a wode i elektrolit wymienialo sie chyba
kilkukrotnie. Ksiazke ta czytalem wieeeele lat temu wiec moglem cos
namieszac ale tam jest to dosc dobrze opisane.

Nic nie namieszałeś. Jest dokładnie tak, jak opisałeś.

dziadek Ben



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!newsfeed.tpinternet.pl!atlantis.news.tpi.pl!news.tpi.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: AlexY <alexy_at_nospam_irc.-cut_this-.pl>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Sat, 18 Sep 2004 16:43:25 +0200


Użytkownik dziadek Ben napisał:

ale o ile pamietam nic tam nie pulosowalo tylko byl to proces ladowania
zasiarczonego akumulatora wypelnionego chyba woda destylowana czy jakos
tak i to byl dosc dlugi proces a wode i elektrolit wymienialo sie chyba
kilkukrotnie. Ksiazke ta czytalem wieeeele lat temu wiec moglem cos
namieszac ale tam jest to dosc dobrze opisane.


Nic nie namieszałeś. Jest dokładnie tak, jak opisałeś.

tylko ze nie zawsze aku da sie w ten sposob ozywic :(
tak ze nie nalezy sie zrazac niepowodzeniem

========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_nospam_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Sun, 19 Sep 2004 19:11:16 +0200


On Sat, 18 Sep 2004 14:57:34 +0200, ARM wrote:
Pszemol wrote:
Niektóre ładowarki elektroniczne do samochodowych akumulatorów
wymieniają na liście swoich funkcji "odsiarczanie". Jest to
podobno jakieś "pulsowanie z dużą częstością", cytując opis dla
laików z opakowania... Czy ktoś wie jak to działa i o co chodzi?

Poszukaj ksiazek pana Sekowskiego "Ciekawe eksperymenty" czy jakos tak
o ile dobrze pamietam w ktorejs czesci ten proces byl dobrze opisany
ale o ile pamietam nic tam nie pulosowalo tylko byl to proces ladowania
zasiarczonego akumulatora wypelnionego chyba woda destylowana czy jakos
tak i to byl dosc dlugi proces a wode i elektrolit wymienialo sie chyba
kilkukrotnie.

Dawno temu pojawil sie pomysl ladowania pradem pulsujacym, ale baterii
[zwyklych Leclanchego - niby jednorazowych]. Ponoc to pulsowanie
[wystarczylo 50Hz] mialo pozytywny efekt.
Probowalem kiedys na akumulatorze olowiowym - skutek zerowy lub
ujemny.

To o czym Pszemol pisze to widzialem - reklamuja sie chlopaki ze prad
ma pare MHz i pokrywa sie z czestotliwoscia drgan wlasnych czasteczki
siarczanu, od czego ona sie rozpada.
IMHO - moze cos w tym jest, ale bardziej mi to wyglada na
pseudonaukowy belkot w celu nabrania klienta. Juz kiedys czytalem przy
okazji magnetyzerow.
A ponoc w USA wszystko takie uczciwe, i producent bubla nie wypusci,
bo go procesy zjedza :-)))

J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Pszemol" <Pszemol_at_nospam_PolBox.com>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Sun, 19 Sep 2004 12:49:42 -0500


"J.F." <jfox_nospam_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message news:8fdrk0526mcfi45bqcdlh6jsu0t97e3bm8_at_nospam_4ax.com...
Dawno temu pojawil sie pomysl ladowania pradem pulsujacym, ale baterii
[zwyklych Leclanchego - niby jednorazowych]. Ponoc to pulsowanie
[wystarczylo 50Hz] mialo pozytywny efekt.
Probowalem kiedys na akumulatorze olowiowym - skutek zerowy lub
ujemny.

Nie rozumiem... przecież prąd pulsacyjny występuje praktycznie
w KAŻDEJ najprostrzej ładowarce - prostowniku... Masz tam tylko
trafo i diody prostownicze, wiec prąd będzie pulsacyjny 50/100Hz.

To o czym Pszemol pisze to widzialem - reklamuja sie chlopaki ze prad
ma pare MHz i pokrywa sie z czestotliwoscia drgan wlasnych czasteczki
siarczanu, od czego ona sie rozpada.
IMHO - moze cos w tym jest, ale bardziej mi to wyglada na
pseudonaukowy belkot w celu nabrania klienta. Juz kiedys czytalem przy
okazji magnetyzerow.

Nie wiemy czy to prawda czy fałsz skoro nie robiliśmy eksperymentów.

A ponoc w USA wszystko takie uczciwe, i producent bubla nie wypusci,
bo go procesy zjedza :-)))

Czyżbyś oceniał już kogoś jako fałszerza na podstawie "wygląda na"?
A niedawno krytykowałeś mnie jak podobnie osądziłem sprzedawcę
silnika od betoniarki który nie wiedział nawet od jakiej betoniarki
ani jakiej mocy w ogóle ten silnik ? :-))


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_nospam_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Sun, 19 Sep 2004 22:58:08 +0200


On Sun, 19 Sep 2004 12:49:42 -0500, Pszemol wrote:
"J.F." <jfox_nospam_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message news:8fdrk0526mcfi45bqcdlh6jsu0t97e3bm8_at_nospam_4ax.com...
Dawno temu pojawil sie pomysl ladowania pradem pulsujacym, ale baterii
[zwyklych Leclanchego - niby jednorazowych]. Ponoc to pulsowanie
[wystarczylo 50Hz] mialo pozytywny efekt.
Probowalem kiedys na akumulatorze olowiowym - skutek zerowy lub ujemny.

Nie rozumiem... przecież prąd pulsacyjny występuje praktycznie
w KAŻDEJ najprostrzej ładowarce - prostowniku... Masz tam tylko
trafo i diody prostownicze, wiec prąd będzie pulsacyjny 50/100Hz.

Tam chodzilo o przemienny, niesymetryczny.

IMHO - moze cos w tym jest, ale bardziej mi to wyglada na
pseudonaukowy belkot w celu nabrania klienta. Juz kiedys czytalem przy
okazji magnetyzerow.

Nie wiemy czy to prawda czy fałsz skoro nie robiliśmy eksperymentów.

Dlatego imho. Co do magnetyzerow - zweryfikowalem czesc belkotu,
nic sie nie potwierdzilo.

Zreszta sam zobacz: http://www.mundi.com/fuel.html


J.


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Pszemol" <Pszemol_at_nospam_PolBox.com>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Sun, 19 Sep 2004 20:26:27 -0500


"J.F." <jfox_nospam_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message news:8jnrk01ve77jl2b1schsbmjjjbmk79kurc_at_nospam_4ax.com...
Nie rozumiem... przecież prąd pulsacyjny występuje praktycznie
w KAŻDEJ najprostrzej ładowarce - prostowniku... Masz tam tylko
trafo i diody prostownicze, wiec prąd będzie pulsacyjny 50/100Hz.

Tam chodzilo o przemienny, niesymetryczny.

Ok, teraz rozumiem.

Nie wiemy czy to prawda czy fałsz skoro nie robiliśmy eksperymentów.

Dlatego imho. Co do magnetyzerow - zweryfikowalem czesc belkotu,
nic sie nie potwierdzilo.

No ale trudno nazywać oszustami tych od ładowarek tylko dlatego
że tych od magnetyzerów tak nazywasz :-)


========
Path: news-archive.icm.edu.pl!newsfeed.gazeta.pl!news.onet.pl!not-for-mai

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_nospam_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Odsiarczanie akumulatora samochodowego
Date: Mon, 20 Sep 2004 14:17:29 +0200


On Sun, 19 Sep 2004 20:26:27 -0500, Pszemol wrote:
"J.F." <jfox_nospam_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote in message news:8jnrk01ve77jl2b1schsbmjjjbmk79kurc_at_nospam_4ax.com...
Dlatego imho. Co do magnetyzerow - zweryfikowalem czesc belkotu,
nic sie nie potwierdzilo.

No ale trudno nazywać oszustami tych od ładowarek tylko dlatego
że tych od magnetyzerów tak nazywasz :-)

No wiec nie twierdze ze to nie dziala. Byc moze dziala.
Ale mowiac szczerze wyglada mi to na oszustwo :-)

Kup, sprawdz ze nie dziala, procesuj sie :-)

J.



========
Path: news-archive.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!newsfeed.pionier.net.pl!news-fra1.dfn.de!newsfeed.ision.net!ision!news.belwue.de!feed.news.tiscali.de!newsfeed01.chello.at!newsfeed02.chello.at!news.chello.at.POSTED!53ab2750!not-for-mai <