Zabawne wspomnienia naprawiacza RTV: od urwanych nitek do zalanych pilotów!
Wspomnienia starego naprawiacza ;))
From: "Martin McKey Ltd." <mckey_at_nospam_irc.pl>
Subject: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 03 Oct 2002 17:56:50 +0200
Tak troche na wesolo napisze, jak kiedys zajmowalem sie naprawianiem
sprzetu RTV.
1. Naprawa radia.
Pan: widzi pan, moje radio juz nie gra, tylko ciagle syczy. Chyba
poszedl w nim jakis kondensator, bo nie idzie chwycic zadnej fali. Pan
szybciutko wymieni ten kondensator i bedzie gralo. To ja przyjde jutro.
Ja: otwieram radio, wszystko w porzadku. Wlaczam: no syczy, czyli odbiera.
Ale nie dziala gala przestrajania... i tu sie zaczyna cudownosc napraw
radia: URWANA CHOLERNA NITKA ZE SKALI ze wskazowka. W dodatku pan
widocznie nie wierzyl, ze radio nie gra i tak totalnie krecil ta galka,
ze z tej nitki ze skali zostaly zalosne szczatki.
Odlozylem wiec lutownice, mierniki, pudlo z czesciami i zaczalem grzebac
w jakichs starych szufladach w poszukiwaniu nitek, sznurkow, zylek i
czego tam jeszcze.
Inaczej mowiac: sytuacja wspaniala i wymagajaca niesamowitej wiedzy
elektronicznej.
2. Naprawa magnetowidu.
Pan: no, moj magnetowid przestal dzialac, bo wie pan, kaseta nie chce
wejsc, blokuje sie, w ogole nie dziala.
Ja: otwieram magnetowid i znajduje w nim: poczawszy od klockow LEGO,
poprzez kartki pocztowe do Swietego Mikolaja (widocznie klapka sie komus
pomylila ze skrzynka pocztowa)... oczywiscie mechanika strasznie
poharatana, pourywane kable do czujnikow kasety, zebatki rozjechane
(widocznie jak kaseta wejsc nie chce, trzeba uzyc specjalnej sily)...
Inaczej mowiac: znow praca dla typowego elektronika: nic, tylko lutowac,
wymieniac tranzystory i stare kondensatory elektrolityczne (wyschniete)...
3. Naprawa telewizora.
Pani: moj telewizor sie zepsul, bo sie nie wlacza. Tym, no, pilotem go
zawsze wlaczalam, a teraz juz sie nie chce wlaczyc. No i taka czerwona
lampka z przodu teraz sie nie swieci, a zawsze sie swiecila...
Ja: czynnosc sprowadza sie do wlaczenia telewizora glownym wlacznikiem
sieciowym.
4. Naprawa pilota do telewizora.
Pani: moj pilot nie dziala, bo wie pan, kawa go oblalam...
Ja: bez komentarza...
5. Naprawa pilota do telewizora 2.
Pan: moj pies zrzucil pilot na ziemie i juz nie dziala. Moze pan zobaczyc?
Ja: otwieram pilota i odginam nieco blaszki (albo sprezynki)
podtrzymujace baterie...
6. Naprawa dziwnej rzeczy.
Pan: kupilem sobie takie organy, wie pan, no i mam radio stereo i
podlaczylem te organy do tego radia i nie chca grac.
Ja: cierpliwie tlumacze (z marnym skutkiem), ze gniazda MIDI w organach
nie podlacza sie do zadnego urzadzenia...
Na razie tyle :)))
Jesli ktos ma tez jeszcze jakies fajne wspomnienia z "naprawiania
sprzetu RTV" to niech napisze :)
Takie historie bywaja naprawde zabawne i pouczajace.
Nie wszystko elektronika, co tranzystor w srodku ma :P
Pozdrawiam,
McKey
stary naprawiacz
From: "lipciu" <lipciu_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 18:22:30 +0200
no nalezy jeszcze dodac wymiane bezpiecznikow ;)
From: "tom" <woytomas_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 18:38:00 +0200
[cut]
- cool, trza poszukac jakiegos lwarywina!
-)
From: "Eltomek" <eltom_at_nospam_box43.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 19:36:12 +0200
Użytkownik "tom" <woytomas_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:1413-1033663010_at_nospam_213.17.194.139...
[cut]
Ja miałem gniazdo czerwonych mrówek w magnetowidzie. Niestety elementy
silnika od ichniego kwasu pordzewiały. Wymiana silnika. Facio był zdziwiony,
ale o mrówkach potwierdził, że są u niego w domu.
Innym razem zaniki sygnału w zestawie TV SAT. Okazało się, że w konwerterze
(stara antena paraboliczna z feedhornem) w dziurze od spodu zagnieździł się
pokaźny pająk. Jak sobie wychodził na świat do swojej pajęczyny przez
falowód sygnał znikał. Pomógł kawałek folii z reklamówki.
Pzdr Tomek
From: Waldemar Krzok <waldemar_at_nospam_zedat.fu-berlin.de>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 03 Oct 2002 19:46:16 +0200
Eltomek wrote:
[cut]
Ja miałem gniazdo czerwonych mrówek w magnetowidzie. Niestety elementy
silnika od ichniego kwasu pordzewiały. Wymiana silnika. Facio był
zdziwiony, ale o mrówkach potwierdził, że są u niego w domu.
Innym razem zaniki sygnału w zestawie TV SAT. Okazało się, że w
konwerterze (stara antena paraboliczna z feedhornem) w dziurze od spodu
zagnieździł się pokaźny pająk. Jak sobie wychodził na świat do swojej
pajęczyny przez falowód sygnał znikał. Pomógł kawałek folii z reklamówki.
to już jest prawdziwy debugging ;-)
Waldek
From: "Zielony" <m_zator_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 20:28:09 +0200
Witojcie!
Kumple na praktyce w serwisie:
Pan: Dzien dobry.
Qmpel: Dzien dobry.
P: Widzi pan ja mam taki problem z moim wideo. Od jakiegos czasu jak
chce obejrzec kastete to na telewizorze wyswietla mi takie 2 biale
paski.
Q: Biale paski pan powiada......
P: No takie pionowe....
Pozdro
Marcin
From: "Janek" <jan.bak_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 21:14:49 +0200
Uzytkownik "Zielony" <m_zator_at_nospam_poczta.onet.pl> napisal w wiadomosci
news:ani21e$957$1_at_nospam_news.tpi.pl...
P: Widzi pan ja mam taki problem z moim wideo. Od jakiegos czasu jak
chce obejrzec kastete to na telewizorze wyswietla mi takie 2 biale
paski.
P: No takie pionowe....
I nalezy byc zadowolonym. :-)
Za expresowa naprawe nalezy sie 100 zl+VAT
From: "Tomasz Bednarz" <tb_at_nospam_internet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 21:27:13 +0200
[...]
Pan: kupilem sobie takie organy, wie pan, no i mam radio stereo i
podlaczylem te organy do tego radia i nie chca grac.
Ja: cierpliwie tlumacze (z marnym skutkiem), ze gniazda MIDI w organach
nie podlacza sie do zadnego urzadzenia...
UPS ...
a do czego podlacza sie to gniazdo ?
moim zdaniem podlacza sie je do URZADZEN ! ...
wyposazonych w interfeace midi np. do kompa, innego syntezatorka ... itd
TB
From: "Rafal Baranowski" <Rafal.Baranowski_at_nospam_bloknet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 8 Oct 2002 13:14:56 +0200
Pan: kupilem sobie takie organy, wie pan, no i mam radio stereo i
podlaczylem te organy do tego radia i nie chca grac.
Ja: cierpliwie tlumacze (z marnym skutkiem), ze gniazda MIDI w organach
nie podlacza sie do zadnego urzadzenia...
UPS ...
a do czego podlacza sie to gniazdo ?
moim zdaniem podlacza sie je do URZADZEN ! ...
wyposazonych w interfeace midi np. do kompa, innego syntezatorka ... itd
Ale ten "urzytkownik" pewnie probowal wetknac okragla wtyczke midi do
jakiegos wejscia audio w zwyklym radiu. :-)
Raf.
From: "Marek" <marek_tg63_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 21:37:38 +0200
W czasach, kiedy szczytem marzen audiofila byla "Kleopatra" ja mialm jedynie
"Amatora 2" stereo. Zdarzyl sie wypadek- zwarcie w przewodzie glosnikowym i
oczywiscie zdechla koncówka mocy. Jako ze radio bylo na gwarancji, nie
moglem go rozkrecic /plomba!!!!/ .Zawiozlem do punktu serwisowego "Unitry" w
którym mialem akurat praktyke. Pytam zaprzyjaznionego technika "Macie GML-e,
bo chyba mi padl w "Amatorze" ? Nie, nie mamy. Ale zobacz, ile tu jest
"Amatorów"!!!!! I szerokim gestem pokazal radia, z których ewentualnie
moznaby takiego GML-a wymontowac i jednoczesnie wyciszyc fonie
wlascicielowi..... Po rozkreceniu radyjka/juz moglem rozkrecic, jako
"legalny" praktykant/ zauwazylem, ze.... upalil sie tylko bezpiecznik
zabezpieczajacy koncówke mocy /byly 2 bezp. dla kazdego kanalu/. A ja duren
wiozlem radio 35 kilosów.Ale przeswiadczenie o padzie nieosiagalnej kosci
bylo silniejsze od zdrowego rozsadku. Nawet nie pomyslalem, ze moze pasc
cos, co mozna kupic....
Dla mlodszej czesci grupy:
GML-e to byly takie hybrydowe koncówki mocy. Szczyt marzen kazdego
elektronika.
PS.
W tamtych czasach /lata 80-te/ na naszym rynku TV niepodzielnie panowaly
"rubiny" i pierwsze Jowisze/Heliosy. W punkcie o którym pisze Rubinami byl
zapchany caly zaklad. W magazynie po sufit lufy do tych telewizorów. Ale
byly to telewizory pozyteczne- zawsze mozna bylo na czyms usiasc i pograc w
karty....
From: "Jan" <pytacz_at_nospam_o2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 3 Oct 2002 22:45:11 +0200
Uzytkownik "Marek" <marek_tg63_at_nospam_poczta.onet.pl> napisal w wiadomosci
news:ani679$sgv$1_at_nospam_news.tpi.pl...
W punkcie o którym pisze Rubinami byl
zapchany caly zaklad. W magazynie po sufit lufy do tych telewizorów. Ale
byly to telewizory pozyteczne- zawsze mozna bylo na czyms usiasc i pograc
w
karty....
I rozniecic ognisko w mieszkaniu (czasami)..
From: "Marek Dzwonnik" <mdz_at_nospam_message.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 02:07:09 +0200
Użytkownik "Jan" <pytacz_at_nospam_o2.pl> napisał w wiadomości
news:ania84$fu$1_at_nospam_news.onet.pl...
W punkcie o którym pisze Rubinami byl
zapchany caly zaklad. W magazynie po sufit lufy do tych telewizorów. Ale
byly to telewizory pozyteczne- zawsze mozna bylo na czyms usiasc i
pograc
w karty....
I rozniecic ognisko w mieszkaniu (czasami)..
Albo prześwietlić film zostawiony nieopatrznie na telewizorze. :-)
MDz
From: "Marek" <marek_tg63_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 14:30:37 +0200
byly to telewizory pozyteczne- zawsze mozna bylo na czyms usiasc i
pograc
w karty....
I rozniecic ognisko w mieszkaniu (czasami)..
Jakieś 8-10 lat temu czytałem artykuł dot.tych ognisk. Jedna z komend Straży
Pożarnej przygotowała nawet instrukcję gaszenia rubinów :-)
Date: Sat, 05 Oct 2002 01:34:38 +0200
From: Badworm <nospam_at_nospam_post.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Marek wrote:
Jakieś 8-10 lat temu czytałem artykuł dot.tych ognisk. Jedna z komend Straży
Pożarnej przygotowała nawet instrukcję gaszenia rubinów :-)
ROTFL!!!
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm<małpa>post<kropka>pl
http://www.gusnet.prv.pl GG# 2400455(około 22)
"All in all you're just another brick in the wall"
Tnijcie cytaty i sygnaturki!
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 06 Oct 2002 19:34:31 GMT
On Sat, 05 Oct 2002 01:34:38 +0200, Badworm wrote:
Marek wrote:
Jakieś 8-10 lat temu czytałem artykuł dot.tych ognisk. Jedna z komend Straży
Pożarnej przygotowała nawet instrukcję gaszenia rubinów :-)
ROTFL!!!
A z czego tu sie smiac ? Powazny problem - jak ugasic takie bydle
ponoszac minimalne straty.
A problem nie dotyczy tylko Rubinow - tylko ze inne marki sa lepiej
testowane na niepalnosc..
J.
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sat, 05 Oct 2002 08:32:48 GMT
On Thu, 3 Oct 2002 21:37:38 +0200, Marek wrote:
Dla mlodszej czesci grupy:
GML-e to byly takie hybrydowe koncówki mocy. Szczyt marzen kazdego
elektronika.
Dlaczego szczyt ? Nie pamietam zebym o takowych marzyl :-)
Parametry tez chyba mialy umiarkowane ..
J.
From: Romuald Bialy <romek_b_at_nospam_o2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sat, 05 Oct 2002 14:23:23 +0200
"J.F." wrote:
On Thu, 3 Oct 2002 21:37:38 +0200, Marek wrote:
Dla mlodszej czesci grupy:
GML-e to byly takie hybrydowe koncówki mocy. Szczyt marzen kazdego
elektronika.
Dlaczego szczyt ? Nie pamietam zebym o takowych marzyl :-)
Parametry tez chyba mialy umiarkowane ..
No wlasnie. Znacznie lepiej dzialala koncowka z Radmora - na elementach
dyskretnych.
--
Pozdrawiam.... Romuald Bialy
E'mail: romek_b_at_nospam_o2.pl
WWW: http://www.polbox.com/r/romekb
yampp: http://www.yamppsoft.prv.pl
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 6 Oct 2002 13:04:49 +0200
Użytkownik "Romuald Bialy" <romek_b_at_nospam_o2.pl> napisał w wiadomości
news:3D9ED9BB.54A8AAAC_at_nospam_o2.pl...
Dlaczego szczyt ? Nie pamietam zebym o takowych marzyl :-)
Parametry tez chyba mialy umiarkowane ..
No wlasnie. Znacznie lepiej dzialala koncowka z Radmora - na elementach
dyskretnych.
No i tylko mi nie mowcie, ze gdybyscie "wtedy" w sklepie na GMLe trafili
(pomijajac szanse na to), to nie bralibyscie od razu po 10szt., bo wam prawa
do nazywania sie "starym elektronikiem" odmowie! ;-I
A paqmietacie inne elementy _nie_do zdobycia? UCY74198, UL1980... Albo
lampa PL500... ;-)))
J.
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: zielpro_at_nospam_cavern.pl (ziel)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: 6 Oct 2002 13:38:54 +0200
No i tylko mi nie mowcie, ze gdybyscie "wtedy" w sklepie na GMLe
trafili
(pomijajac szanse na to), to nie bralibyscie od razu po 10szt., bo wam
prawa
do nazywania sie "starym elektronikiem" odmowie! ;-I
No, zależy które. Jeśli GML-025, bo 024 i -26 to już mniej.
;-)
pzdr
Artur
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 06 Oct 2002 19:34:26 GMT
On Sun, 6 Oct 2002 13:04:49 +0200, Jarek P. wrote:
Dlaczego szczyt ? Nie pamietam zebym o takowych marzyl :-)
Parametry tez chyba mialy umiarkowane ..
No wlasnie. Znacznie lepiej dzialala koncowka z Radmora - na elementach
dyskretnych.
No i tylko mi nie mowcie, ze gdybyscie "wtedy" w sklepie na GMLe trafili
(pomijajac szanse na to), to nie bralibyscie od razu po 10szt., bo wam prawa
do nazywania sie "starym elektronikiem" odmowie! ;-I
Widac d* jestem nei elektronik, bo jakos nigdy nie marzylem o 10 szt
GML, ba - nawet o jednym. Juz predzej o paru sztukach BD285/6
A paqmietacie inne elementy _nie_do zdobycia? UCY74198, UL1980... Albo
lampa PL500... ;-)))
Lamp sie z premedytacja nie tykalem, ale UL1980 mam chyba w szufladzie
do tej pory ..
Smieszna rzecza PRL bylo to ze pewne elementy jednak sie w sklepach
pojawialy. A to akurat rzucili, a to Bomis wyprzedal koncowki,
hobbysta mogl sobie co nieco kupic. A nie tak jak dzisiaj -
"no, mamy w ofercie, to ile setek pan chce za dwa miesiace ?"
J.
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 6 Oct 2002 22:08:24 +0200
Uzytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl> napisal w wiadomosci
news:3dac1e9e.5052403_at_nospam_nt...
Widac d* jestem nei elektronik, bo jakos nigdy nie marzylem o 10 szt
GML, ba - nawet o jednym.
Moze z tymi 10ma sztukami przesadzilem, ale pewnie bym wzial i na wymiane
potem...
Lamp sie z premedytacja nie tykalem,
Tykac sie tez nie tykalem, ale stare Ametysty i tym podobne cuda techniki
"Video" jeszcze wtedy byly popularne i w celach serwisowych warto bylo miec
ta chyba najczesciej sie psujaca banke.
UL1980 mam chyba w szufladzie
do tej pory ..
W "moim" bomisie lezaly chyba zawsze UL1970. A tych drugich zdobyc po prostu
sie nie dawalo.
Smieszna rzecza PRL bylo to ze pewne elementy jednak sie w sklepach
pojawialy. A to akurat rzucili, a to Bomis wyprzedal koncowki,
Smieszne bylo przy tym to, ze obowiazywala tu scisla rejonizacja (chyba
zalezna od tego, jaki krajowy potentat elektroniczny zasilal okoliczne
sklepy z czesciami) i przecietny elektronik chcacy uzupelnic swój sezam
musial uprawiac dosc zaawansowana turystyke, bo to co u niego bylo
niedostepne , w miastach na drugim koncu kraju lezalo w sklepach w
charakterze octu na pólkach. Osobiscie nie zapomne swoich wypraw do stolycy,
odleglej wtedy dla mnie o równe 100km, kiedy to tramwajami z mapa w reku
objezdzalo sie w przeciagu calego dnia kilkanascie najwiekszych warszawskich
sklepów z czesciami, a potem sie wracalo pociagiem, czlowiek byl co prawda
ledwie zywy ze zmeczenia, ale za to sama mysl o tym, co zawiera lezaca obok
materialowa siatka wywolywala usmiech szczescia na twarzy. Dzisiejsi
elektronicy bezpowrotnie to juz stracili. Podobnie zreszta jak szanse
samodzielnego zrobienia czegos pozytecznego, czego jednoczesnie nie mozna
bez najmniejszych problemów kupic za cene polowe nizsza, niz koszta wlasne.
J.
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Mon, 07 Oct 2002 16:32:47 GMT
On Sun, 6 Oct 2002 22:08:24 +0200, Jarek P. wrote:
Uzytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl> napisal w wiadomosci
Smieszna rzecza PRL bylo to ze pewne elementy jednak sie w sklepach
pojawialy. A to akurat rzucili, a to Bomis wyprzedal koncowki,
Smieszne bylo przy tym to, ze obowiazywala tu scisla rejonizacja (chyba
zalezna od tego, jaki krajowy potentat elektroniczny zasilal okoliczne
sklepy z czesciami) i przecietny elektronik chcacy uzupelnic swój sezam
musial uprawiac dosc zaawansowana turystyke, bo to co u niego bylo
niedostepne , w miastach na drugim koncu kraju lezalo w sklepach w
charakterze octu na pólkach. Osobiscie nie zapomne swoich wypraw do stolycy,
odleglej wtedy dla mnie o równe 100km, kiedy to tramwajami z mapa w reku
objezdzalo sie w przeciagu calego dnia kilkanascie najwiekszych warszawskich
sklepów z czesciami,
Ba - zmienil sie ustroj, przeminelo pare gabinetow,
a ja ciagle sie zastanawiam czy sobie nie pojechac
z wrocka na wolumen :-)
Dzisiejsi
elektronicy bezpowrotnie to juz stracili. Podobnie zreszta jak szanse
samodzielnego zrobienia czegos pozytecznego, czego jednoczesnie nie mozna
bez najmniejszych problemów kupic za cene polowe nizsza, niz koszta wlasne.
Nie jest tak zle - ciagle nie robia masowo wielu przydatnych rzeczy
-)
J.
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Mon, 7 Oct 2002 19:13:54 +0200
Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3dc5aebb.41950173_at_nospam_nt...
Nie jest tak zle - ciagle nie robia masowo wielu przydatnych rzeczy
No tak, pipka dreczyciela jednak sie nie kupi nigdzie, trzeba zrobic ;-)))
(Kolegi, ktory w zeszlym roku doszedl do odsuwania regalu od sciany, zeby
znalezc tego.... ptaszka/swierszcza/mysze (najczestsze typy) nie zapomne do
konca zycia)
J.
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Marcin Sroczyk <sroczyk_at_nospam_wroclaw.home.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 08 Oct 2002 11:00:12 +0200
Witam...
Dnia Mon, 07 Oct 2002 16:32:47 GMT, jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
napisał(a):
Ba - zmienil sie ustroj, przeminelo pare gabinetow,
a ja ciagle sie zastanawiam czy sobie nie pojechac
z wrocka na wolumen :-)
Tym bardziej, ze na robotniczej wszystko idzie w zlym kierunku. Chyba
za blisko jest ten dworzec swiebodzki ;)
Pozdrawiam...
--
o----------------------------------o
| Marcin Sroczyk |
| <mailto:sroczyk_at_nospam_wroclaw.home.pl> |
o----------------------------------o
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 08 Oct 2002 22:06:30 GMT
On Tue, 08 Oct 2002 11:00:12 +0200, Marcin Sroczyk wrote:
Dnia Mon, 07 Oct 2002 16:32:47 GMT, jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Ba - zmienil sie ustroj, przeminelo pare gabinetow,
a ja ciagle sie zastanawiam czy sobie nie pojechac
z wrocka na wolumen :-)
Tym bardziej, ze na robotniczej wszystko idzie w zlym kierunku. Chyba
za blisko jest ten dworzec swiebodzki ;)
Nie - to w/g mnie znak czasow. "Elektronika" kojarzy sie
teraz z TV, video, komputerem, komorka, moze alarmem do radia.
A odkad rodacy zaczeli zarabiac ponad 20$ to ich stac na tanie
chinskie badziewie..
J.
From: "Martin McKey Ltd." <mckey_at_nospam_irc.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 08 Oct 2002 13:37:13 +0200
J.F. wrote:
Ba - zmienil sie ustroj, przeminelo pare gabinetow,
a ja ciagle sie zastanawiam czy sobie nie pojechac
z wrocka na wolumen :-)
tez sie zastanawialem kiedys. Ale jakos daje rade: jesli nie znajde
czegos na Robotniczej, to sprawdzam na Teczowej, w Axlu, w Robotroniku,
na Dubois...
A ten ze Skarbowcow przeniesli na Powstancow i mi sie juz mniej podoba...
Nie jest tak zle - ciagle nie robia masowo wielu przydatnych rzeczy
-)
powiem szczerze, ze wiele ciekawych podzespolow znalazlem na roznych
smietnikach.
Ktos kiedys wywalil kuchenke mikrofalowa, a tam byl transformatorek :)
J.
Szanowanko
McKey
FNC Club
From: "Piotr Wyderski" <Piotr.Wyderski_at_nospam_student.ii.uni.wroc.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 09:58:55 +0200
Martin McKey Ltd. wrote:
tez sie zastanawialem kiedys. Ale jakos daje rade: jesli nie znajde
czegos na Robotniczej, to sprawdzam na Teczowej, w Axlu, w Robotroniku,
na Dubois...
W Robotroniku (na Polaka?) nie bywam ze wzgledu na hm... watpliwa jakosc
obslugi, ale co i gdzie dokladnie jest na Teczowej i Dubois?
Ktos kiedys wywalil kuchenke mikrofalowa, a tam byl transformatorek :)
A ja mam zapas transformatorow W.N. z TV lampowych chyba do konca zycia. :-)
No, moze nie ze smietnika, ale telewizory mialy tam trafic, wiec na jedno
wychodzi.
Pozdrawiam
Piotr Wyderski
From: "Martin McKey Ltd." <mckey_at_nospam_irc.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 09 Oct 2002 12:57:08 +0200
Piotr Wyderski wrote:
W Robotroniku (na Polaka?) nie bywam ze wzgledu na hm... watpliwa jakosc
obslugi,
rzadko bywam, ale czasem znajde tam to, czego potrzebuje.
ale co i gdzie dokladnie jest na Teczowej
na Teczowej (kolo dworca Swiebodzkiego) jest taki sklepik z "wszystkim
elektryczno-elektronicznym". Maja tam dosc dobre zaopatrzenie nawet w
"dziwne rzeczy". Swego czasu dostalem tam trafoki do lamp blyskowych (do
przetwornicy jak i wyzwalajace).
i Dubois?
To jest konkretnie na Pomorskiej, blisko skrzyzowania z Dubois. Taki
maly sklepik, facet tez tam ma dosc roznych rzeczy.
Ktos kiedys wywalil kuchenke mikrofalowa, a tam byl transformatorek :)
A ja mam zapas transformatorow W.N. z TV lampowych chyba do konca zycia. :-)
Ja zbieram takie, z ktorych mozna porobic nowe nawijajac pierwotne.
Na gieldzie bywaja raczej takie zalewane...
Pozdrawiam
Piotr Wyderski
Pozdrawiam
McKey
From: "Piotr Wyderski" <piotr.wyderskiREMOVE_at_nospam_hoga.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 22:14:23 +0200
Martin McKey Ltd. wrote:
na Teczowej (kolo dworca Swiebodzkiego) jest taki sklepik z "wszystkim
elektryczno-elektronicznym
To jest konkretnie na Pomorskiej, blisko skrzyzowania z Dubois. Taki
maly sklepik, facet tez tam ma dosc roznych rzeczy.
Dziekuje bardzo za nowe namiary, w wolnej chwili wybiore sie zbadac teren.
-)
Pozdrawiam
Piotr Wyderski
From: paparuka_at_nospam_naszdziennik.pl (propeler)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: 9 Oct 2002 20:55:06 +0200
"Jarek P." napisał:
W "moim" bomisie lezaly chyba zawsze UL1970. A tych drugich zdobyc po prostu
sie nie dawalo.
Smieszna rzecza PRL bylo to ze pewne elementy jednak sie w sklepach
pojawialy. A to akurat rzucili, a to Bomis wyprzedal koncowki,
Osobiscie nie zapomne swoich wypraw do stolycy,
odleglej wtedy dla mnie o równe 100km, kiedy to tramwajami z mapa w reku
objezdzalo sie w przeciagu calego dnia kilkanascie najwiekszych warszawskich
sklepów z czesciami, a potem sie wracalo pociagiem, czlowiek byl co prawda
ledwie zywy ze zmeczenia, ale za to sama mysl o tym, co zawiera lezaca obok
materialowa siatka wywolywala usmiech szczescia na twarzy. Dzisiejsi
elektronicy bezpowrotnie to juz stracili. Podobnie zreszta jak szanse
samodzielnego zrobienia czegos pozytecznego, czego jednoczesnie nie mozna
bez najmniejszych problemów kupic za cene polowe nizsza, niz koszta wlasne.
raz w moim bomisie na Skłodowskiej pojawiło się na ladzie pudełeczko z
wylutowanymi LEDami. Czerwonymi oczywiście, bo innych nie bywało.
Świeciła mniej więcej co trzecia-czwarta, ale kupować trzeba było w
ciemno. Antypatyczna babka nie pozwalała sprawdzić...
--
pzdr.//
(//)
//propeler
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika
From: "Marek Dzwonnik" <mdz_at_nospam_message.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 21:07:38 +0200
Użytkownik "propeler" <paparuka_at_nospam_naszdziennik.pl> napisał w wiadomości
news:3DA47C15.AC2E66B4_at_nospam_naszdziennik.pl...
Dzisiejsi
elektronicy bezpowrotnie to juz stracili.
raz w moim bomisie na Skłodowskiej pojawiło się na ladzie pudełeczko z
wylutowanymi LEDami. Czerwonymi oczywiście, bo innych nie bywało.
Świeciła mniej więcej co trzecia-czwarta, ale kupować trzeba było w
ciemno. Antypatyczna babka nie pozwalała sprawdzić...
A kto pamięta warszawski "Perak" z okresu rezydowania na Kole a potem na
Żoliborzu nad Wisłą? Na godz 10:00 nie było już po co jechać. Najciekawsze
rzeczy schodziły ze stolików pomiędzy godz. 4:00 a 6:00. Po ciemku ;-)
MDz
From: Krzysztof =?iso-8859-2?Q?Zaj=B1czkowski?=
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 10:57:38 +0000 (UTC)
On Sun, 6 Oct 2002 13:04:49 +0200, Jarek P. <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl> wrote:
A paqmietacie inne elementy _nie_do zdobycia? UCY74198, UL1980... Albo
lampa PL500... ;-)))
Witam...
Nie wiem czy powinienem się odzywać bo ja to tylko tak amatorsko
naprawiałem sprzęt znajomym ale co prawda za staarych czasów.
I w temacie:
PCF85/805 ? nie do dostania czasami. zastępowałem (na krótką metę
~2-3 tygodnie) PLC 86[1] :-) działało.. jakoś.. ale działało..(i
proszę nie pisać o punktach pracy w/w bo to wiem), zastępowanie
PCL81 jakąś ruską lampą, tak samo z PL 500/504. Lub ewentualnie
tłumaczenie znajomemu, że kineskop (z np. Ametysta) jest martwy
jak kawalek szyby okiennej i trzeba nowy TV kupić, na prośbę je
snak podłączyłem transformatorek dzwonkowy (8V) do żarzenia
kineskopu i jakoś chodził jeszcze :-)
Krzysiek
[1] Tnąc ścieżki i przelutowując o jedna nóżkę :-)
--
http://www.bocznica.org/~robson/obrazek.htm
....
[AndRzeJ(andrew_at_nospam_cyberion.pl)] o w morde teraz mi wrzasnal
From: paparuka_at_nospam_naszdziennik.pl (propeler)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: 9 Oct 2002 20:49:34 +0200
"Jarek P." napisał:
No i tylko mi nie mowcie, ze gdybyscie "wtedy" w sklepie na GMLe trafili
(pomijajac szanse na to), to nie bralibyscie od razu po 10szt., bo wam prawa
do nazywania sie "starym elektronikiem" odmowie! ;-I
A paqmietacie inne elementy _nie_do zdobycia? UCY74198, UL1980... Albo
lampa PL500... ;-)))
albo rezystor o mitycznej wartości 1,2 kOm...
--
pzdr.//
(//)
//propeler
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 23:14:34 +0200
Użytkownik "propeler" <paparuka_at_nospam_naszdziennik.pl> napisał w wiadomości
news:3DA47AC9.5F26BA68_at_nospam_naszdziennik.pl...
albo rezystor o mitycznej wartości 1,2 kOm...
Faktycznie :-))))))))))) O tym zapomniałem. Choć jeszcze bardziej mityczną
wartością było dla mnie wszystko z przedziału 220-270ohm. Zrobienie
częstościomierza było dla mnie wtedy marzeniem życia niemal, wyświetlacze
LED jakoś zdobyłem, niestety te oporniki w wymaganej ilości okazały sie
barierą nie do pokonania.
J.
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: Waldemar Krzok <waldemar.krzok_at_nospam_ukbf.fu-berlin.de>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 10 Oct 2002 10:35:04 +0200
Jarek P.:
albo rezystor o mitycznej wartości 1,2 kOm...
Faktycznie :-))))))))))) O tym zapomniałem. Choć jeszcze bardziej mityczną
wartością było dla mnie wszystko z przedziału 220-270ohm. Zrobienie
częstościomierza było dla mnie wtedy marzeniem życia niemal, wyświetlacze
LED jakoś zdobyłem, niestety te oporniki w wymaganej ilości okazały sie
barierą nie do pokonania.
trzeba było pojechać do Wrocławia. W 1980 roku kupiłem w Bomisie
kilogram oporników mieszanych, z czego pól kilo miało 330 omów, ćwierć
kilo 220 omów, jakieś 10 dag 270 omów a reszta była z przedziału 100
omów 10 Momów. Te 330 omów mam do dziś ;-)
Waldek
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 10 Oct 2002 11:12:55 +0200
Użytkownik "Waldemar Krzok" <waldemar.krzok_at_nospam_ukbf.fu-berlin.de> napisał w
wiadomości news:3DA53BB8.8090302_at_nospam_ukbf.fu-berlin.de...
trzeba było pojechać do Wrocławia.
Za daleko dla mnie bylo.
omów 10 Momów. Te 330 omów mam do dziś ;-)
Jakie? Ruskie MŁT? ;-)
J.
From: Waldemar Krzok <waldemar.krzok_at_nospam_ukbf.fu-berlin.de>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 10 Oct 2002 12:54:44 +0200
Jarek P.:
trzeba było pojechać do Wrocławia.
Za daleko dla mnie bylo.
omów 10 Momów. Te 330 omów mam do dziś ;-)
Jakie? Ruskie MŁT? ;-)
no pewnie! No i polskie węglowe, 0.125W, takie fajne, brązowe, wyglądają
jak robale ;-)
Waldek
From: "Marek Dzwonnik" <mdz_at_nospam_message.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 10 Oct 2002 13:07:47 +0200
Użytkownik "Waldemar Krzok" <waldemar.krzok_at_nospam_ukbf.fu-berlin.de> napisał w
wiadomości news:3DA55C74.4090107_at_nospam_ukbf.fu-berlin.de...
no pewnie! No i polskie węglowe, 0.125W, takie fajne, brązowe, wyglądają
jak robale ;-)
Ja też kiedyś przebierałem całą torbę. 80% stanowiła mieszanka 43k + 75k +
91k, 10% MŁT wszelakie. Natomiast resztę stanowiły AT :-))
MDz
From: paparuka_at_nospam_naszdziennik.pl (propeler)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: 12 Oct 2002 18:11:30 +0200
Marek Dzwonnik napisał:
no pewnie! No i polskie węglowe, 0.125W, takie fajne, brązowe, wyglądają
jak robale ;-)
Ja też kiedyś przebierałem całą torbę. 80% stanowiła mieszanka 43k + 75k +
91k, 10% MŁT wszelakie. Natomiast resztę stanowiły AT :-))
AT były też osobno na wagę :-) Tylko nie wiadomo, czy to jeszcze
trzymało parametry.
Można też było kupić na bazarze Różyckiego scalaki (DIP14 i DIP8) _bez
oznaczeń_, ale na pewno CEMI...
--
pzdr.//
(//)
//propeler
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 10 Oct 2002 20:31:17 GMT
On 9 Oct 2002 20:49:34 +0200, propeler wrote:
A paqmietacie inne elementy _nie_do zdobycia? UCY74198, UL1980... Albo
lampa PL500... ;-)))
albo rezystor o mitycznej wartości 1,2 kOm...
Zaraz - tego mitu nie znam. Co jest mitycznego w 1.2kOhm ?
Brazowy, czerwony, czerwony .... hm, nie kojarze ..
J.
From: "Marek Dzwonnik" <mdz_at_nospam_message.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 10 Oct 2002 22:33:50 +0200
Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3da497de.13285800_at_nospam_nt...
On 9 Oct 2002 20:49:34 +0200, propeler wrote:
A paqmietacie inne elementy _nie_do zdobycia? UCY74198, UL1980...
Albo
lampa PL500... ;-)))
albo rezystor o mitycznej wartości 1,2 kOm...
Zaraz - tego mitu nie znam. Co jest mitycznego w 1.2kOhm ?
Brazowy, czerwony, czerwony .... hm, nie kojarze ..
IMHO raczej 2k2. A to za sprawą projektów Grzegorza Wodzinowskiego z RE.
Wszystkie jego układy (audio, syntezatory..) skladały się głównie z 741 i
rezystorów 2k2 . ;-)
MDz
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 11 Oct 2002 10:32:54 +0200
Użytkownik "Marek Dzwonnik" <mdz_at_nospam_message.pl> napisał w wiadomości
news:3da5e405$1_at_nospam_news.home.net.pl...
IMHO raczej 2k2. A to za sprawą projektów Grzegorza Wodzinowskiego z RE.
Wszystkie jego układy (audio, syntezatory..) skladały się głównie z 741 i
rezystorów 2k2 . ;-)
Oj czepiacie sie, moze tez kupil 2k2 na wage w bomisie ;-)
J.
From: paparuka_at_nospam_naszdziennik.pl (propeler)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: 12 Oct 2002 18:13:59 +0200
Marek Dzwonnik napisał:
albo rezystor o mitycznej wartości 1,2 kOm...
Zaraz - tego mitu nie znam. Co jest mitycznego w 1.2kOhm ?
Brazowy, czerwony, czerwony .... hm, nie kojarze ..
IMHO raczej 2k2. A to za sprawą projektów Grzegorza Wodzinowskiego z RE.
Wszystkie jego układy (audio, syntezatory..) skladały się głównie z 741 i
rezystorów 2k2 . ;-)
-))) przez Wodzinowskiego się zaraziłem elektroniką. To był jakiś
prosty syntezator w jakimś grudniowym Re :-))) W Olsztynie 2,2 kOm
pojawił się w parę miesięcy po ww. publikacji ;-)
--
pzdr.//
(//)
//propeler
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 11 Oct 2002 10:36:03 +0200
Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3da497de.13285800_at_nospam_nt...
Zaraz - tego mitu nie znam. Co jest mitycznego w 1.2kOhm ?
Brazowy, czerwony, czerwony .... hm, nie kojarze ..
Faaacet, my nie o tej epoce mówimy ;-)))
Brazowy czerwony czerwony.... A piekny napis cyrylicą MŁT i 2K2 na ceglastym
tle to nie łaska? Albo przynajmniej: OMIG 2,2K na pieknej zieleni :-)
(a tak na powaznie, az tak stary nie jestem, kod paskowy byl za moich czasow
powiedzmy zjawiskiem rownorzednym)
J.
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 11 Oct 2002 21:45:46 GMT
On Fri, 11 Oct 2002 10:36:03 +0200, Jarek P. wrote:
Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
Zaraz - tego mitu nie znam. Co jest mitycznego w 1.2kOhm ?
Brazowy, czerwony, czerwony .... hm, nie kojarze ..
Faaacet, my nie o tej epoce mówimy ;-)))
Brazowy czerwony czerwony.... A piekny napis cyrylicą MŁT i 2K2 na ceglastym
tle to nie łaska? Albo przynajmniej: OMIG 2,2K na pieknej zieleni :-)
Mam i takie ... ale co w nich mitycznego ????
J.
From: "Michał Wysocki" <mwsoft_at_nospam_satkabel.com.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 13 Oct 2002 20:31:57 +0200
Mam i takie ... ale co w nich mitycznego ????
ja nie jestem z tej epoki, ale z dyskusji można łatwo wywnioskować że te
1,2K było nie do kupienia.... :)
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 13 Oct 2002 21:57:37 GMT
On Sun, 13 Oct 2002 20:31:57 +0200, Michał Wysocki wrote:
Mam i takie ... ale co w nich mitycznego ????
ja nie jestem z tej epoki, ale z dyskusji można łatwo wywnioskować że te
1,2K było nie do kupienia.... :)
Hm, czasy byly takie ze nic nie bylo latwe do kupienia ...
ale oporniki akurat bywaly. Czemu mialoby 1.2k zabraknac ?
J.
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Mon, 14 Oct 2002 08:38:20 +0200
Użytkownik "J.F." <jfox_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:3db5dc89.20620751_at_nospam_nt...
Hm, czasy byly takie ze nic nie bylo latwe do kupienia ...
ale oporniki akurat bywaly. Czemu mialoby 1.2k zabraknac ?
A czemu byl ocet a nie bylo musztardy? Nie wiadomo, takie czasy byly.
Pozatym rejonizacja obowiazywala. Moze u ciebie 1.2K akurat byly...
J.
From: paparuka_at_nospam_naszdziennik.pl (propeler)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: 12 Oct 2002 18:11:46 +0200
"J.F." napisał:
A paqmietacie inne elementy _nie_do zdobycia? UCY74198, UL1980... Albo
lampa PL500... ;-)))
albo rezystor o mitycznej wartości 1,2 kOm...
Zaraz - tego mitu nie znam. Co jest mitycznego w 1.2kOhm ?
Brazowy, czerwony, czerwony .... hm, nie kojarze ..
Każde miasto miało swoje mity. W Olsztynie mityczne było 1,2 kOm, we
Wrocku pewnie coś innego...
--
pzdr.//
(//)
//propeler
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.elektronika
From: Arek <gadget4_at_nospam_go2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 08 Oct 2002 22:30:54 +0200
On Sat, 05 Oct 2002 14:23:23 +0200, Romuald Bialy <romek_b_at_nospam_o2.pl>
wrote:
"J.F." wrote:
On Thu, 3 Oct 2002 21:37:38 +0200, Marek wrote:
Dla mlodszej czesci grupy:
GML-e to byly takie hybrydowe koncówki mocy. Szczyt marzen kazdego
elektronika.
Dlaczego szczyt ? Nie pamietam zebym o takowych marzyl :-)
Parametry tez chyba mialy umiarkowane ..
No wlasnie. Znacznie lepiej dzialala koncowka z Radmora - na elementach
dyskretnych.
No ja marzylem jako szczeniak pare elementow zasilacz i mialo sie
niezly wzmacniacz ! A co do lamp to naprawde takie beee w niektorych
dziedzinach sa niedo zastapienia i jaktu sie ich nie dotknac ?????
Arek
A filt PP9A2 byl tylko dla ludzi co UB musialo ich sprawdzic
A i jescze jedno pamietam jak rzucili do sklepu glosniki przez 3 dni
sprzedawali kolejka w sklepie 3 razy sie zawijala i 1 zawijas byl
przed sklepem , co to sie dzialo ..... sam kupilem GDS 16/10 , ktory
zreszta zaraz spalilem MDA2020
From: ladzk_at_nospam_waw.pdi.net (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Thu, 03 Oct 2002 23:10:44 GMT
On Thu, 03 Oct 2002 17:56:50 +0200, "Martin McKey Ltd." <mckey_at_nospam_irc.pl>
wrote:
[...]
4. Naprawa pilota do telewizora.
Pani: moj pilot nie dziala, bo wie pan, kawa go oblalam...
Ja: bez komentarza...
Tylko kawa? Magnetofon zalany kompotem na plazy - to dopiero zabawa...
[...]
6. Naprawa dziwnej rzeczy.
Pan: kupilem sobie takie organy, wie pan, no i mam radio stereo i
podlaczylem te organy do tego radia i nie chca grac.
Ja: cierpliwie tlumacze (z marnym skutkiem), ze gniazda MIDI w organach
nie podlacza sie do zadnego urzadzenia...
E tam, organy ktore mnie przyszlo naprawiac nijakiego MIDI nie mialy -
mialy za to sliczne zaschniete mleko w srodku...
--
Darek
From: "Marek Dzwonnik" <mdz_at_nospam_message.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 01:27:00 +0200
Użytkownik "Dariusz K. Ladziak" <ladzk_at_nospam_waw.pdi.net> napisał w wiadomości
news:3d9cb5fa.7390787_at_nospam_news.tpi.pl...
Tylko kawa? Magnetofon zalany kompotem na plazy - to dopiero zabawa...
Jestem skłonny założyć się , że gorszy będzie majonez ;-)
A kalkulator wykąpany w kwasie solnym? Przyznam się, że własnoręcznie. ;-)
Na chemii w ogólniaku uparłem się żeby, mimo ostrzeżeń, poprawić elektrody
w aparacie Hoffmana. Jeden zbyt silny ruch i korek został mi w ręku a
zawartość aparatu na stole, papierach i kalkulatorze. HCl rozcieńczony
(0.1n) - ale przyznam, że minę miałem niewyraźną. TI-51 na pocz. lat 80-tych
kosztował mniej więcej tyle, co miesięczna pensja. Ale wyczyściłem,
wyszuszyłem i ... używam do dzisiaj. Porządna, burżuazyjna produkcja. :-))
--
Marek Dzwonnik mdz_at_nospam_message.pl
GG: #2061027 (zwykle jako 'dostępny-niewidoczny')
From: Arek <gadget4_at_nospam_go2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 08 Oct 2002 22:33:20 +0200
On Fri, 4 Oct 2002 01:27:00 +0200, "Marek Dzwonnik" <mdz_at_nospam_message.pl>
wrote:
Użytkownik "Dariusz K. Ladziak" <ladzk_at_nospam_waw.pdi.net> napisał w wiadomości
news:3d9cb5fa.7390787_at_nospam_news.tpi.pl...
Tylko kawa? Magnetofon zalany kompotem na plazy - to dopiero zabawa...
Jestem skłonny założyć się , że gorszy będzie majonez ;-)
A kalkulator wykąpany w kwasie solnym? Przyznam się, że własnoręcznie. ;-)
Na chemii w ogólniaku uparłem się żeby, mimo ostrzeżeń, poprawić elektrody
w aparacie Hoffmana. Jeden zbyt silny ruch i korek został mi w ręku a
zawartość aparatu na stole, papierach i kalkulatorze. HCl rozcieńczony
(0.1n) - ale przyznam, że minę miałem niewyraźną. TI-51 na pocz. lat 80-tych
kosztował mniej więcej tyle, co miesięczna pensja. Ale wyczyściłem,
wyszuszyłem i ... używam do dzisiaj. Porządna, burżuazyjna produkcja. :-))
A ktos pamieta ze pierwszy chemik w mlodym techniku wpadl do kadzi z
kwasem (!!!!!) podczas pisania artykolu (ten co byl prze Sekowskim)
Arek
From: "Krychu \(musk\)" <elstach_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 23:58:23 +0200
mi sie trafily organy stopione do polowy przez zarowe ogrzewajaca kurniki :)
--
pozdr.
Madcap of High Voltage
TCBOP
From: "Krzysztof Kucharski" <astrosms_at_nospam_alpha.net.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 16:16:26 +0200
Użytkownik Dariusz K. Ladziak <ladzk_at_nospam_waw.pdi.net> w artykule
news:3d9cb5fa.7390787_at_nospam_news.tpi.pl napisał...
On Thu, 03 Oct 2002 17:56:50 +0200, "Martin McKey Ltd."
<mckey_at_nospam_irc.pl>
[...]
Tylko kawa? Magnetofon zalany kompotem na plazy - to
dopiero zabawa...
[...]
Grundig RB3200 po imprezie. W środku był piękny, porośnięty już
gdzieniegdzie pleśnią ... paw. Paw, pawik, pawiątko. Do tej pory
mam mdłości :-(
Krzysztof Kucharski
From: "Loccutus" <tropez_at_nospam_poczta.usunto.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 07:37:06 +0200
Uzytkownik "Martin McKey Ltd." <mckey_at_nospam_irc.pl> napisal w wiadomosci
news:anhpdq$jqk$1_at_nospam_okapi.ict.pwr.wroc.pl...
No kurcze taki paranaukowiec i to dyplomowany ponoc a takim iscie scepowym
zajeciem sie paral, ba nawet naprawial :)) - czy to nie nazbyt przyziemne
dla ciebie???
Co tam slychac McKey, z paranauk cie wywalili ???? bo tu wiesz, raczej sami
sceptycy i nikt ci na slowo w ufoludki nie uwierzy......
Loccutus
From: "Martin McKey Ltd." <mckey_at_nospam_irc.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 04 Oct 2002 09:16:38 +0200
Loccutus wrote:
No kurcze taki paranaukowiec i to dyplomowany ponoc a takim iscie scepowym
zajeciem sie paral, ba nawet naprawial :)) - czy to nie nazbyt przyziemne
dla ciebie???
Nie tylko to jeszcze robilem. jak widac ze mnie uniwersalny czlowiek jest.
Co tam slychac McKey, z paranauk cie wywalili ????
a gdzie tam.
bo tu wiesz, raczej sami
sceptycy i nikt ci na slowo w ufoludki nie uwierzy......
a bo to tez i lista nie od tego.
Loccutus
Pozdrawiam
McKey
From: "Wieca" <wieca_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 10:20:39 +0200
A ja ostatnio dostalem taki zabawkowy niby notebook dla dzieci. Pani mówi ze
nie dziala - otwieram, dioda zasilania swieci wiec cos uwalone. Zabralem do
domu i juz trzymam srubokret w rece coby obudowe demontowac, ale cos mnie
tknelo - wymieniam baterie na nówki sztuki i ... Dziala !!
Skubany - zasilanie diody mial brane z dwóch baterii, a calosc chodzila z
czterech......
Innym razem - kumpel wzywa mnie do monitora, zanabytego ode mnie droga
kupna. Monitor podobno nie dziala. No wiec jade pól dnia z Pragi na Ursynów
coby podkrecic jasnosc i kontrast w monitorze mono .......
POzdrawiam
Wieca
From: Arek <gadget4_at_nospam_go2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 08 Oct 2002 22:37:25 +0200
On Fri, 4 Oct 2002 10:20:39 +0200, "Wieca" <wieca_at_nospam_poczta.onet.pl>
wrote:
A ja ostatnio dostalem taki zabawkowy niby notebook dla dzieci. Pani mówi ze
nie dziala - otwieram, dioda zasilania swieci wiec cos uwalone. Zabralem do
domu i juz trzymam srubokret w rece coby obudowe demontowac, ale cos mnie
tknelo - wymieniam baterie na nówki sztuki i ... Dziala !!
Skubany - zasilanie diody mial brane z dwóch baterii, a calosc chodzila z
czterech......
Innym razem - kumpel wzywa mnie do monitora, zanabytego ode mnie droga
kupna. Monitor podobno nie dziala. No wiec jade pól dnia z Pragi na Ursynów
coby podkrecic jasnosc i kontrast w monitorze mono .......
POzdrawiam
Wieca
Tez mialem cos podobnego : monitor przywieziony z zachodu przez
wlasciciela ..wez spawdz bo ja niem do czego podlaczyc no dobra
posdlaczam monitor z serii PS/2 IBM ciezki , krece czym sie da nic
no to rozbieram a wsrodku pusto niema plyty glownej .....
Arek
From: "Jan" <pytacz_at_nospam_o2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 21:55:59 +0200
Tez mialem cos podobnego : monitor przywieziony z zachodu przez
wlasciciela ..wez spawdz bo ja niem do czego podlaczyc no dobra
posdlaczam monitor z serii PS/2 IBM ciezki , krece czym sie da nic
no to rozbieram a wsrodku pusto niema plyty glownej .....
ROTFL:))) Ja wystawilem rok temu mikrofalowke na smietnik, oprózniwszy ja
najpierw z transformatora i kilku innych ciekawych detali. A, ze nature mam
wredna to zostawilem kabel sieciowy ze zwartymi koncówkami wewnatrz. Za 2
godziny juz nie bylo kuchenki na smietniku:))
From: "Krzysztof" <voyager_at_nospam_komernet.eu.org>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 22:31:30 +0200
Za 2 godziny juz nie bylo kuchenki na smietniku:))
...i pradu w okolicy ;-)))
Krzysztof
Biała Podlaska/Warszawa
http://voyagerr.prv.pl
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 23:17:15 +0200
Użytkownik "Jan" <pytacz_at_nospam_o2.pl> napisał w wiadomości
news:ao21jh$7ve$1_at_nospam_news.onet.pl...
A, ze nature mam
wredna to zostawilem kabel sieciowy ze zwartymi koncówkami wewnatrz. Za 2
godziny juz nie bylo kuchenki na smietniku:))
He he, daaawno temu na pl.misc.samochody ktos odgrazal sie, ze specjalnie
zostawi na wabia w samochodzie radio, w ktorym zamiast bebechow bedzie
baniaczek z benzyna i podpiety do zaciskow zasilania zapalnik ze stluczonej
zarowki. To nie ty aby? ;-)
J.
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: "Jan" <pytacz_at_nospam_o2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Wed, 9 Oct 2002 23:32:53 +0200
Użytkownik "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ao2696$jeb$1_at_nospam_news.gazeta.pl...
He he, daaawno temu na pl.misc.samochody ktos odgrazal sie, ze specjalnie
zostawi na wabia w samochodzie radio, w ktorym zamiast bebechow bedzie
baniaczek z benzyna i podpiety do zaciskow zasilania zapalnik ze
stluczonej
zarowki. To nie ty aby? ;-)
To nie ja, ale pomysł dobry:)
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 11:01:31 +0200
Uzytkownik "Martin McKey Ltd." <mckey_at_nospam_irc.pl> napisal w wiadomosci
news:anhpdq$jqk$1_at_nospam_okapi.ict.pwr.wroc.pl...
Tak troche na wesolo napisze, jak kiedys zajmowalem sie naprawianiem
sprzetu RTV.
1. ....6
Takie numery, jak opisujesz w moim serwisie zdarzaly sie na tyle czesto, ze
nawet nie uwazalismy za celowe chwalenie sie takimi przypadkami (no moze
poza numerami typu magnetowid z klockami w srodku).
Z moich ciekawostek:
- Magnetowid, w ktorym mieszkal chomik. Bydle nic nie pogryzlo, gniazdko
przy cieplutkim zasilaczu zrobilo sobie z czegostam z zewnatrz
przyniesionego, ale obsikalo elektronike i ona niestety padla.
- magnetowid pelen klockow, ale tak szczesliwie ulozonych, ze caly czas
dzialal. Przyszedl do naprawy, bo rzezil dziwnie
- TV wlasciciela warsztatu stolarskiego. W srodku taka kupa trocin, ze
odkurzacz na raz nie dal rady, w trakcie trzeba bylo oprozniac worek.
- magnetowid dosc nowoczesny, elektronika SMD, usterka pierwotna byla
trywialna i typowa (czyszczenie mode-selectora), niestety wlasciciel zabral
sie za wymiane procesora ;-)))) Baaardzo sie staral go odlutowac (nie wiem
czym, chyba rozgrzanym w piecu pogrzebaczem sadzac po sladach), udalo mu sie
odlutowac mase elementow naokolo niego, laminat przepalil niemal na wylot,
sciezek naniszczyl cala mase, a procesor jak swinia jakas ani drgnal....
magnetowid zrobilim (ta pajeczyne kynaru i normalnych elementow w miejsce
pourywanych smd, zalana dla bezpieczenstwa parafina warto bylo zobaczyc), a
wlasciciela poinformowalismy, ze naprawa pierwotnego uszkodzenia
kosztowalaby go 30zl, a tak musi zaplacic 150 (to bylo jakies 6 lat temu)
- magnetowid (jeden z pierwszych) oddany z informacja "gral gral i nagle
przestal", wewnatrz w miejsce oryginalnego bebna dorobiony na tokarce,
oczywiscie zadnych glowic na nim nie bylo, doprowadzenia pourywane schowane
pod bebnem. Wlasciciela wkopala zona mowiac nam, ze "maz sie zna, jest
mechanikiem samochodowym, probowal cos tam dorabiac, jakias glowice, bo to
podobno nie do zdobycia"
- magnetowid przywieziony ze stanow, dosc dobrej klasy, ale rozleciala sie w
nim mechanika, na jednym kolku zebatym poszlo kilka zebow. Kolko okazalo sie
nie do zdobycia, zeby zostaly wyciete z kawalka plastiku i wklejone w
miejsce starych cyjanopanem. Wlasciciel zostal powiadomiony, ze to bedzie
dobre gora miesiac i zeby prosto od nas poszedl z tym sprzetem do komisu i
go sprzedal. Nie posluchal. Niemal dokladnie po miesiacu probowal ta naprawe
reklamowac. Na szczescie mielismy ewidencje napraw...
J.
From: jacmac_at_nospam_go2.pl (Jacek)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Fri, 4 Oct 2002 19:07:56 +0000 (UTC)
Martin McKey Ltd. naskrobał:
Tak troche na wesolo napisze, jak kiedys zajmowalem sie
naprawianiem sprzetu RTV.
Onegdaj zdarzało mi się naprawiać telewizory na wsiach
podzielonogórskich... Zdarzało mi się wrócić z torbą śliwek, mendlem
jaj czy kurą ;)
Jacek
From: "Eltomek" <eltom_at_nospam_box43.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sat, 5 Oct 2002 00:00:45 +0200
No to swojego czasu naprawiałem telewizory po wsiach. Typu Neptun itp.
Zgłosił się do mnie klient, że Tv nie działa. Pojechałem do klienta i widzę,
że wywalony jest bezpiecznik. Więc starą metodą śrubokrętem go na krótko. I
co?
Ludzieeee! Poszły takie iskry, że klientowi wypaliło dziury na obrusie, na
którym stał telewizor na stoliku. A mnie upaliło śrubokręt. Ale światło nie
zgasło. Idę do bezpieczników a tam w tzw. "korek" porcelanowy wsadzony jest
kawałek aluminiowego widelca. Były kiedyś takie za komuny! Tak na oko jakieś
200 A. Klient przeprosił i powiedział mi, że nie miał nic innego jak watował
bezpieczniki. Swoją drogą i tak dobrze, że nie wysadził podstacji w
powietrze!
Pzdr Tomek
PS
Mam wiele takich ciekawostek z życia RTV
From: "Jan" <pytacz_at_nospam_o2.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sat, 5 Oct 2002 02:00:22 +0200
Użytkownik "Eltomek" <eltom_at_nospam_box43.pl> napisał w wiadomości
news:anl322$2ot$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Były kiedyś takie za komuny! Tak na oko jakieś
200 A. Klient przeprosił i powiedział mi, że nie miał nic innego jak
watował
bezpieczniki. Swoją drogą i tak dobrze, że nie wysadził podstacji w
powietrze!
Miałes i tak farta. Kiedyś robiłem cos u kobiety mieszkającej w dzielnicy
domków jednorodzinnych, gdzie zasilanie było rozprowadzane napowietrznie,
drutami miedzianymi. Zrobiłem jakies zwarcie, wykręcam bezpieczniki, patrzę,
że perzewodzą. Ściagam kapselki z porcelanki, a tam napchane miedzianego
drutuna maxa, na caly przekroj otworu:) okazalo sie, że upalił sie drut przy
słupie doprowadzajacym prąd. wkręcilismy prawidłowe bezpieczniki i
zadzwonilismy po pogotowie energetyczne, ze chyba od wiatru zerwaly sie
przewody:)
From: "Jd" <jdubowski_at_nospam_interia.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sat, 5 Oct 2002 18:58:51 +0200
"Jan" <pytacz_at_nospam_o2.pl> wrote in message news:anla2d$h35$1_at_nospam_news.onet.pl...
Ściagam kapselki z porcelanki, a tam napchane miedzianego
drutuna maxa, na caly przekroj otworu:)
Ja widziałem bezpiecznik zalany wewnątrz ołowiem, a w innym przypadku
"korek" był wytoczony z mosiężnego pręta...
--
==========###-###-###-###==============
Jaroslaw Dubowski, Bytom
E-mail: jdubowski_at_nospam_interia.pl
==========###-###-###-###==============
From: "Jarek P." <j_23_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 6 Oct 2002 13:00:08 +0200
Użytkownik "Jd" <jdubowski_at_nospam_interia.pl> napisał w wiadomości
news:ann5nm$rb9$1_at_nospam_news.tpi.pl...
Ja widziałem bezpiecznik zalany wewnątrz ołowiem, a w innym przypadku
"korek" był wytoczony z mosiężnego pręta...
Ktos mi opowiadal o takim bezpieczniku wytoczonym z aluminium. Idealna
replika porcelanowego wkladu, na bokach nawet radelkowanie bylo wykonane -
tak sie komus nudzilo ;-)))
J.
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sat, 05 Oct 2002 21:11:21 GMT
On Sat, 5 Oct 2002 02:00:22 +0200, Jan wrote:
Były kiedyś takie za komuny! Tak na oko jakieś
200 A. Klient przeprosił i powiedział mi, że nie miał nic innego jak watował
Miałes i tak farta. Kiedyś robiłem cos u kobiety mieszkającej w dzielnicy
domków jednorodzinnych, gdzie zasilanie było rozprowadzane napowietrznie,
drutami miedzianymi. Zrobiłem jakies zwarcie, wykręcam bezpieczniki, patrzę,
że perzewodzą. Ściagam kapselki z porcelanki, a tam napchane miedzianego
drutuna maxa, na caly przekroj otworu:)
Eeee - koledzy w akademiku mieli na podmianke klasycznej porcelanki
bezpiecznik w calosci wytoczony z miedzi :-)
J.
From: jfox_at_nospam_poczta.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sat, 05 Oct 2002 21:11:23 GMT
On Sat, 5 Oct 2002 00:00:45 +0200, Eltomek wrote:
No to swojego czasu naprawiałem telewizory po wsiach. Typu Neptun itp.
Zgłosił się do mnie klient, że Tv nie działa. Pojechałem do klienta i widzę,
że wywalony jest bezpiecznik. Więc starą metodą śrubokrętem go na krótko. I
co?
Ludzieeee! Poszły takie iskry, że klientowi wypaliło dziury na obrusie, na
którym stał telewizor na stoliku. A mnie upaliło śrubokręt.
Tez nawiasem mowiac niezly jestes - klient ma TV z podejrzeniem
zwarcia, a Ty mu srubokret. Liczysz na to ze bezpiecznik w mieszkaniu
zadziala ?
J.
From: "Rafal Baranowski" <Rafal.Baranowski_at_nospam_bloknet.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Tue, 8 Oct 2002 13:32:34 +0200
No to swojego czasu naprawiałem telewizory po wsiach. Typu Neptun itp.
Zgłosił się do mnie klient, że Tv nie działa. Pojechałem do klienta i
widzę,
że wywalony jest bezpiecznik. Więc starą metodą śrubokrętem go na krótko.
I
co?
Ludzieeee! Poszły takie iskry, że klientowi wypaliło dziury na obrusie,
na
którym stał telewizor na stoliku. A mnie upaliło śrubokręt. Ale światło
nie
zgasło. Idę do bezpieczników a tam w tzw. "korek" porcelanowy wsadzony
jest
kawałek aluminiowego widelca. Były kiedyś takie za komuny! Tak na oko
jakieś
200 A. Klient przeprosił i powiedział mi, że nie miał nic innego jak
watował
bezpieczniki. Swoją drogą i tak dobrze, że nie wysadził podstacji w
powietrze!
Wiesz, jestes jeszcze lepszy od swojego klienta. :-)
Raf.
From: "Adam Samborski" <samuraj_at_nospam_2com.pl>
Subject: Re: Wspomnienia starego naprawiacza ;))
Date: Sun, 6 Oct 2002 21:46:51 +0200
A nie się zdarzyło że przyszła kobiecina do zakładu z telefonem kom. że nie
działa, ja rozkręcam a tam cała masa robaków, okazało się ze niosła mięso w
torbie i się trochę rozmroziło. Pamiętam do dzisiaj, a fuj, aż się ruszał
jak go rozkręciłem i ten zapach.