=?ISO-8859-2?Q?Re:_HP_laser_Jet_i_ceramiczna_grza=B3ka?=



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: gred_at_nospam_kki.net.pl (Grzegorz Redlarski)
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_HP_laser_Jet_i_ceramiczna_grza=B3ka?=
Date: Sun, 17 Oct 1999 22:25:25 GMT


On Wed, 13 Oct 1999 07:12:20 +0200, Olgierd Cybulski
<cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl> wrote:

żeby projektant z HP zastosował w takum układzie tranzystor (w polskim
HP pracują idioci, ale drukarki projektuje się na Zachodzie :-)

Ciekawe dlaczego biorą tylko idiotów. Przecież w Polsce nie brakuje
inteligentnych ludzi...
Na Zachodzie za to może mocniej trzymają się przepisów i IMHO nie
przeszłoby pobieranie dużej mocy jednopołówkowo ze względu na
harmoniczne i współczynnik mocy.

[...]
czy dwoch elemnetów bym miał jakieś odniesienie. W przypadku gdybys mial
racje, ograniczenie mocy o połowe (do jednego półokesu) powinno zmniejszyc
zaczernienie papieru lub dać jakiś inny objaw - np. toner nie przyklejałby
się i brudził palce lub cos podobnego...

Wcale nie, gdyż oprócz tego masz niezależny układ termostatu.
Zastępując wyłącznik diodą ograniczasz o połowę moc maksymalną
grzałki - a w normalnych warunkach grzałka i tak nie wykorzystuje
(tak sądzę) nawet tej połowy, którą zostawiłeś - termostaty
z reguły mają spory zapas mocy, np. na wypadek pracy na Syberii,
zmian napięcia zasilającego, zmian oporności grzałki itp.

Czy choćby po to aby szybciej uzyskać zadaną temperaturę po włączeniu.
No właśnie, po jakim czasie od włączenia zasilania drukarka jest gotowa
do drukowania?

gr


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Wed, 20 Oct 1999 07:56:11 +0200


Grzegorz Redlarski wrote:

żeby projektant z HP zastosował w takum układzie tranzystor (w polskim
HP pracują idioci, ale drukarki projektuje się na Zachodzie :-)

Ciekawe dlaczego biorą tylko idiotów. Przecież w Polsce nie brakuje
inteligentnych ludzi...

To są bardzo inteligenti idioci. A przynajmniej bardzo cwani.
Nie znają się wprawdzie na naprawianiu drukarek, ale potrafią
udawać, że się znają.
Przypuszczam, że jest to ogólna prawidłowość - świeżo po
otwarciu przedstawicielstwa (czy to handlowego, czy to
serwisu) dużej, zachodniej firmy, pracują tam same
bezczelne typki o w przybliżeniu zerowych kompetencjach,
dopiero po kilku latach sytuacja się normuje.
Moja opinia o polskim HP ukształtowała się
kilka lat temu, gdy jeszcze nie było autoryzowanego
serwisu w Krakowie, a był jedynie w Warszawie
(na ulicy Newelskiej). Możliwe, że obecnie jest
już znacznie lepiej - nauczyłem się jednak unikać
wszystkiego, co wiąże się z polskim HP, i wolę
tracąc gwarancję samodzielnie próbować naprawić
drukarkę, niż oddawać ją do serwisu na pewne
zepsucie do reszty.
Imbecyle z HP-Warszawa-Newelska nie tylko
przedłużyli termin naprawy mojej drukarki
o dwa miesiące, ale w dodatku błędnie
rozpoznali uszkodzenie - sprowadzili
z Francji i wymienili moduł lasera, pomimo
iż był sprawny, co więcej obciążyli nas
kosztami swojego błędu, zapłaciliśmy więc
za naprawę prawie tyle, co nowa drukarka,
a mimo to nadal działała nieprawidłowo
(drukowała "podwójnie" - jendo lusterko było
pęknięte), mało tego, do obowiązków serwisu
należało, przy okazji, wymienienie kasety
z tonerem, oczywiście dostaliśmy pustą
kasetę, na dodatek toner był rozsypany
po całej drukarce, bo ktoś w serwisie
postawił karton do góry nogami...

O.C.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna =?iso-8859-1?Q?grza=B3ka?=
Date: 20 Oct 1999 12:03:17 GMT


On Wed, 20 Oct 1999 07:56:11 +0200, Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl> wrote:
żeby projektant z HP zastosował w takum układzie tranzystor (w polskim
HP pracują idioci, ale drukarki projektuje się na Zachodzie :-)

To są bardzo inteligenti idioci. A przynajmniej bardzo cwani.
Nie znają się wprawdzie na naprawianiu drukarek, ale potrafią
udawać, że się znają.
Przypuszczam, że jest to ogólna prawidłowość - świeżo po
otwarciu przedstawicielstwa (czy to handlowego, czy to
serwisu) dużej, zachodniej firmy, pracują tam same
bezczelne typki o w przybliżeniu zerowych kompetencjach,

Oprocz tego jest jeszcze polityka firmy. Naprawde - tych zabawek nie oplaca
sie naprawiac. Jak ktos ze dwie godziny posiedzi, to moze kosztowac
wiecej niz drukarka w produkcji [czyli polowe tego co w sklepie].

Imbecyle z HP-Warszawa-Newelska nie tylko
przedłużyli termin naprawy mojej drukarki
o dwa miesiące, ale w dodatku błędnie
rozpoznali uszkodzenie - sprowadzili
z Francji i wymienili moduł lasera,

Jestes pewien ze sprowadzali z Francji ? Atramentowki to wysylali
do francji, a naprawa czesto polegala na zlozeniu nowej z czesci
pochodzacych od uszkodzonych drukarek innych klientow.
Proponowano przy tym klientowi cene za naprawe czasem wieksza
niz nowa drukarka :-)
No coz - taka polityka zarzadu, i to chyba sluszna ...

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Fri, 22 Oct 1999 13:29:02 +0200


Marek '7wiligh7' Lewandowski wrote:

A propos trwałości sprzętu...
Mam NEC pinwriter P5XL z OSIEMDZIESIĄTEGO siódmego roku. 24 igły, szeroki
wałek.
Chodzi jak złoto
[...]
Porównanie:
W znajomej firmie trzy lata temu kupili drukarę klasy Heavy Duty, bodajże
właśnie HPackarda.
Właśnie zdali na złom.

Jedyne, co można powiedzieć "na obronę" laserówek HeParda, to to,
że taką drukarkę dużo łatwiej (niż np. dawne igłówki) jest
zniszczyć przez nieumiejętną obsługę. Igłówkę można było
zalać jogurtem, słodką herbatą a na koniec sypnąć piaskiem,
i jakoś działała. Do laserówki wystarczy włożyć nieodpowiednią
folię i już jest do wyrzucenia, chyba, że ktoś potrafi równomiernie
zdrapać resztki stopionej folii nie rysując optyki i nie niszcząc
grzejnika.

O.C.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna =?iso-8859-1?Q?grza=B3ka?=
Date: 22 Oct 1999 14:10:58 GMT


On Fri, 22 Oct 1999 13:29:02 +0200, Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl> wrote:
Jedyne, co można powiedzieć "na obronę" laserówek HeParda, to to,
że taką drukarkę dużo łatwiej (niż np. dawne igłówki) jest
zniszczyć przez nieumiejętną obsługę.

Ale to laserowki ogolnie, nie tylko HP :-)

Do laserówki wystarczy włożyć nieodpowiednią
folię i już jest do wyrzucenia, chyba, że ktoś potrafi równomiernie
zdrapać resztki stopionej folii nie rysując optyki i nie niszcząc
grzejnika.

Optyce nie grozi, za to zdrapac nalezy tak zeby sie teflonowe pokrycie
na grzejniku nie zdrapalo, a jest to trudne :-(

A na obrone HP - przez pryzmat jednej drukarki, ktora padla, to rozumiem
wyjatkowo negatywne stanowisko niektorych osob, ale ja tych drukarek
w okolicy mam znacznie wiecej, i one generalnie niestety sa bezawaryjne.
Pisze "niestety", bo chetnie dalbym HP szlaban za niektore pomysly
[co rusz drukarki sie inaczej instaluje w sieci, brak pamieci ustawien
jest karygodny, design faktycznie z roku na rok coraz gorszy, kody paskowe,
ukrycie opisu PCL] ... ale co kupic w zamian lepszego i nie drozszego ?

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna =?iso-8859-1?Q?grza=B3ka?=
Date: Thu, 21 Oct 1999 11:04:39 +0200


J.F. wrote:

Oprocz tego jest jeszcze polityka firmy. Naprawde - tych zabawek
(drukarek laserowych - przypis OC) nie oplaca
sie naprawiac. Jak ktos ze dwie godziny posiedzi, to moze kosztowac
wiecej niz drukarka w produkcji [czyli polowe tego co w sklepie].

Zwlaszcza, jak ten ktoś nie zna się na rzeczy (wówczas
siedzi dłużej, niż musi).
Jednego nie rozumiem. Przecież drukarki laserowe
to nie są karty graficzne PCI z jednym układem scalonym.
Wszysktie, do jakich zaglądałem, mają modułową konstrukcję
i są w pełni rozbieralne. Jeśli więc sam potrafię znaleźć
uszkodzony blok i wiem co na co należy wymienić, to dlaczego
ma to być droższe od nowej drukarki ? Rozumiem, że jedynym
problemem jest zakup bloku na wymianę...
Pozostaje zatem w przyszłości kupować drukarki całkiem
innych firm, a na HP wieszać psy, co niniejszym czynię.
Inne firmy przynajmniej nie aż tak jaskrawo stosują
zasadę, że każdy następny model jest gorszy od
poprzedniego (dla przykładu moja HP LJ II jest
lepsza od okolicznej HP III i bez porównania
lepsza od HP IVP, którą najzwyczajniej "przeżyła
technicznie", pomimo jednakowo dużego obciążenia wydrukami)

Atramentowki to wysylali do francji,
a naprawa czesto polegala na zlozeniu nowej z czesci
pochodzacych od uszkodzonych drukarek innych klientow.
Proponowano przy tym klientowi cene za naprawe czasem wieksza
niz nowa drukarka :-)
No coz - taka polityka zarzadu, i to chyba sluszna ...

Dlaczego słuszna ? Myślisz, że jak komuś zepsuje
się drogie urządzenie firmowane przez HP, i okaże
się, że za wymianę pękniętego lusterka, czy twardego
dysku SCSI 2 MB będzie musiał zapłacić 2000 zł, to
taki ktoś kiedykolwiek w życiu kupi cokolwiek ze
znaczkiem HP ? W Polsce raczej nie, w Ameryce, to
oczywiście co innego, tam są inne zasady, chciałoby
się powiedzieć: HP, wyp........ spowrotem do ameryki.
Jedynym usprawiedliwieniem byłoby, iż inni producenci
też tak robią. Ale o tym, na szczęście, nie wiem.
Ludzie, ilekroć zaświta Wam w głowach pomysł
zakupu drukarki, albo co gorsza serwera firmy
Huncwot-Piernik, nie zastanawiajcie się,
kupcie gdzie indziej :-(

Notabene, ciekawe dlaczego HP chwali się, że najnowszy
sprzęt produkuje z materiałów recyklingowanych, co
zresztą widać po tandetności plastikowych obudów.
Zawsze sądziłem ,zę recykling ma oszczędzać środowisko,
a te $#%#_at_nospam_$_at_nospam_$ z HP każą kupować nowy sprzęt w miejsce
zepsutego nawet wówczas, gdy usterkę potrafi usunąć
pięcioletnie dziecko... Widać w hameryce ekologia
jest jeszcze większym picem niż u nas.

O.C.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Marek '7wiligh7' Lewandowski" <twilight_at_nospam_callisto.krakow.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Thu, 21 Oct 1999 16:05:33 +0200


A propos trwałości sprzętu...
Mam NEC pinwriter P5XL z OSIEMDZIESIĄTEGO siódmego roku. 24 igły, szeroki
wałek.
Chodzi jak złoto, zdjęcia nawet da się drukować (360dpi), kolorowa (tyle, że
koloru to jeszcze nie widziałem, bo taśmy nie mogę dostać - 12 lat robi
swoje). Druk std. strona A4 w drafcie trwa 8 sekund. W LQ pionowe ramki mogą
konkurować liniowością z podziałką papieru milimetrowego (przypominam -
drukarka ma 12 lat i NIE stała na półce co najmniej przez 9, a głowica
oryginalna).
Porównanie:
W znajomej firmie trzy lata temu kupili drukarę klasy Heavy Duty, bodajże
właśnie HPackarda.
Właśnie zdali na złom.

--
Marek Lewandowski
Student_at_nospam_ Technical University of Gdańsk
twilight_at_nospam_callisto.krakow.pl ICQ# 10139051
www.callisto.krakow.pl/~twilight