Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Sun, 10 Oct 1999 22:49:12 +0200


FreeMan wrote:

Rozwiązanie problemu.

wstawiłem dwie diody 1N4005 oraz miniaturowy bezpiecznik 2.5A (smd)
Grzałka działa, drukarka drukuje, tylko... zabezpieczenie termiczne jest
mniejsze. Bo stad opis temperatury na diodach, byly zabezpieczeniem
termicznym.

Czego¶ nie rozumiem i proszę o wyja¶nienie.
Skąd wiesz, że pierwotne elementy były diodami ???
I po co zastąpiłe¶ je diodami 1N4005 ? Albo Twoje
działanie nie ma sensu, albo jestem zbyt głupi,
by to zrozumieć. Poza tym znajdź mi w Internecie
choć jeden katalog producenta, który w opisany
przez Ciebie sposób oznaczałby diody...

O.C.

Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: "FreeMan" <bakowski_at_nospam_pertus.com.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Sun, 10 Oct 1999 21:31:00 GMT


(wiesz, maja taki smieszny paseczek oznaczajacy katode, kto by pomyslal,
sadzac po oznaczeniu, nie ;-), jednak niektorzy po samych symbolach wiedza
ze to nie dioda, tez ciekawe spostrzezenie!),
prostownika
na podstawie znajomosci jej impedancji (po odliczeniu napiec zlaczowych
diod).. Moze troszke na wyrost, ale to w niczym nie przeszkadza.

cos dodac czy jeszcze czegos nie rozumiesz?
a ze mam racje?

no coz troszke juz w tym robie (mierzy sie to w latkach, jakbys mial
watpliwosci), wiec zastanow sie, zanim nazwiesz mnie "brzydko"
lub zasugerujesz cokolwiek w ten sposob.
Drukarka zas dziala i ma sie dobrze.






Olgierd Cybulski napisał(a) w wiadomo¶ci:
<3800FBC8.30EA_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>...
FreeMan wrote:

Rozwiązanie problemu.

wstawiłem dwie diody 1N4005 oraz miniaturowy bezpiecznik 2.5A (smd)
Grzałka działa, drukarka drukuje, tylko... zabezpieczenie termiczne jest
mniejsze. Bo stad opis temperatury na diodach, byly zabezpieczeniem
termicznym.

Czego¶ nie rozumiem i proszę o wyja¶nienie.
Skąd wiesz, że pierwotne elementy były diodami ???
I po co zastąpiłe¶ je diodami 1N4005 ? Albo Twoje
działanie nie ma sensu, albo jestem zbyt głupi,
by to zrozumieć. Poza tym znajdź mi w Internecie
choć jeden katalog producenta, który w opisany
przez Ciebie sposób oznaczałby diody...

O.C.



Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: "WACO" <WACO_at_nospam_QdNet.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Mon, 11 Oct 1999 04:11:54 +0200


Nie obrażaj Się kolego ja też mierzę od lat, ale zrozumiałem że to były
bezpieczniki termiczne jakiej¶tam firmy ..... i nik nie nazwałCiebie Brzydko
Przepraszam za wtrącanie "paru groszy" ale...
--
WMB
FreeMan <bakowski_at_nospam_pertus.com.pl> wrote in message
news:oA7M3.27139$F5.426880_at_nospam_news.tpnet.pl...
> - po pierwsze przyjacielu widzialem obudowe, charakterystyczna dla diod
> (wiesz, maja taki smieszny paseczek oznaczajacy katode, kto by pomyslal,
> sadzac po oznaczeniu, nie ;-), jednak niektorzy po samych symbolach wiedza
> ze to nie dioda, tez ciekawe spostrzezenie!),
> - po drugie rozrysowalem schemat i wynika z niego, ze spelnialy jeszcze
role
> prostownika
> - po trzecie diody zostaly dobrane do napiecia zasilania grzalki i jej
pradu
> na podstawie znajomosci jej impedancji (po odliczeniu napiec zlaczowych
> diod).. Moze troszke na wyrost, ale to w niczym nie przeszkadza.
>
> cos dodac czy jeszcze czegos nie rozumiesz?
> a ze mam racje?
>
> no coz troszke juz w tym robie (mierzy sie to w latkach, jakbys mial
> watpliwosci), wiec zastanow sie, zanim nazwiesz mnie "brzydko"
> lub zasugerujesz cokolwiek w ten sposob.
> Drukarka zas dziala i ma sie dobrze.
>
>
>
>
>
>
> Olgierd Cybulski napisał(a) w wiadomo¶ci:
> <3800FBC8.30EA_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>...
> >FreeMan wrote:
> >
> >> Rozwiązanie problemu.
> >>
> >> wstawiłem dwie diody 1N4005 oraz miniaturowy bezpiecznik 2.5A (smd)
> >> Grzałka działa, drukarka drukuje, tylko... zabezpieczenie termiczne
jest
> >> mniejsze. Bo stad opis temperatury na diodach, byly zabezpieczeniem
> >> termicznym.
> >
> >Czego¶ nie rozumiem i proszę o wyja¶nienie.
> >Skąd wiesz, że pierwotne elementy były diodami ???
> >I po co zastąpiłe¶ je diodami 1N4005 ? Albo Twoje
> >działanie nie ma sensu, albo jestem zbyt głupi,
> >by to zrozumieć. Poza tym znajdź mi w Internecie
> >choć jeden katalog producenta, który w opisany
> >przez Ciebie sposób oznaczałby diody...
> >
> >O.C.
>
>



Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Mon, 11 Oct 1999 14:14:10 +0200


FreeMan wrote:

- po pierwsze przyjacielu widzialem obudowe, charakterystyczna dla diod
(wiesz, maja taki smieszny paseczek oznaczajacy katode, kto by pomyslal,
sadzac po oznaczeniu, nie ;-), jednak niektorzy po samych symbolach wiedza
ze to nie dioda, tez ciekawe spostrzezenie!),

Opisane przez Ciebie logo producenta jako żywo przypominało
znaczek Elmwooda, poza tym symbole były identyczne, co więcej
sąsiadujące w szeregu produkowanych przez Elmwood warto¶ci.
Natomiast nie spotkałem tak oznaczanych diod. I co, u licha,
mają oznaczać liczby, o których sam napisałe¶, że mają być
interpretowane jako temperatury ?

- po drugie rozrysowalem schemat i wynika z niego, ze spelnialy jeszcze role
prostownika
- po trzecie diody zostaly dobrane do napiecia zasilania grzalki i jej pradu
na podstawie znajomosci jej impedancji (po odliczeniu napiec zlaczowych
diod).. Moze troszke na wyrost, ale to w niczym nie przeszkadza.

Nie obrażaj się, ale znów piszesz tak, jakby¶ nie miał pojęcia
o problemie. Napisałe¶, że grzałka zasilana jest przez diody
napięciem z sieci 220 V. Skoro tak, to jakie napięcia złączowe
diod chcesz odejmować ? 0.7 V ? W porównaniu z 220 V sieci
to zupełnie nieistotna warto¶ć, zwłaszcza, że tolerancja
napięcia sieci jest rzędu 10 V. A może 1N4005 to dioda
Zenera :-))))) ? Kogo chcesz nabrać ? Poza tym napisałe¶,
że owe tajmnicze elementy były specjalnie rozmieszczone
w sąsiedztwie grzałki, a także, że rozrysowałe¶ schemat,
i wyszło, że diody pełniły "jeszcze funkcję prostownika".
Diody prostownicze mogą wprawdzie pełnić funkcję czujnika
temperatury, ale tylko w pewnych szczególnych układach,
w któych istotna jest zależno¶ć spadku napięcia przewodzenia
od temperatury. O żadnym takim układzie nie piszesz, za to
Twoim zdaniem rzekome diody pełnią "jeszcze funkcję prostownika".
Jeszcze, to znaczy oprócz zabezpieczenia termicznego ?
A jakim cudem dwie diody prostownicze, takie jak 1N4005,
miałby pełnić funkcję zabezpieczenia termicznego ?
Chyba nie powiesz, że wykorzystujesz zależno¶ć napięcia
przebicia od temperatury :-))), bo byłby to efekt
jednorazowy i nieprzewidywalny. Inaczej mówiąc, albo
bredzisz udając znawcę tematu, albo faktycznie
jeste¶ znawcą, tylko nie umiesz jasno wyrazić
swoich my¶li słowami.

cos dodac czy jeszcze czegos nie rozumiesz?
a ze mam racje?

no coz troszke juz w tym robie (mierzy sie to w latkach, jakbys mial
watpliwosci), wiec zastanow sie, zanim nazwiesz mnie "brzydko"
lub zasugerujesz cokolwiek w ten sposob.

Widać te latka nie nauczyły Cię jednego, ¶wiadomo¶ci,
że możesz nie mieć racji. Chciałem Ci tylko pomóc, dlatego
odpowiedziałem na Twój pierwszy post, jednak Twoje wyja¶nienia
zaintrygowały mnie, stąd też moje pytania, na które wciąż
nie odpowiedziałe¶. Skąd wiesz, że wywalone przez Ciebie
elementy były diodami ? Jak odpowiesz na moje kontrargumenty,
o ile w ogóle się z nimi zapoznałe¶ ?

Drukarka zas dziala i ma sie dobrze.

Kto wie, je¶li wywalone przez Ciebie elementy były
tym, czym my¶lę, czyli wyłącznikami termicznymi,
to pewnie nawet zastąpienie ich drutem sprawiłoby,
że drukarka zadziała, ale wcale nie aż tak dobrze,
gdyż zastąpiłe¶ precyzyjny termostat stałym
ogranicznikiem mocy (w postaci prostownika,
który redukuje moc o połowę, o ile dobrze rozumiem
Twój opis). Przy dużej ilo¶ci drukowanych kopii, a
także w zmiennych temperaturach otoczenia, Twoje
rozwiązanie może przynie¶ć szkody, włącznie
ze zniszczeniem grzałki (żeby tylko grzałki).

Pozdrawiam -
O.C.

Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: "FreeMan" <bakowski_at_nospam_pertus.com.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Mon, 11 Oct 1999 19:23:26 GMT



Ok, przepraszam że sie uniosłem. Czesto czytam posty i czasami widzę, jak
ktos odpowiada ogolnikami a siebie czesto przedstawia jako mistrza
wszechwiedzy. Propopnuje odrzucic wzajemnie animozje i rozwazyc temat bo
wydawal mi sie ciekawy dla reszty (+dla mnie a moze i komus pomoze jesli
trafi na podobny problem?). Liczylem na odpowiedz kogos takiego jak Ty, tyle
ze innym tonem. Ale do rzeczy.

Wcale nie zakladam swojej nieomylnosci i oczywiscie moge nie miec racji.
Najpierw dlaczego dioda a nie cokolwiek innego. Moze masz racje ze mozna by
i drut. Ponizej sproboje narysowac fragm. schematu (znakami niestety) jak
wygladalo to polaczenie.

(faza) (TE elementyt) (grzal) (tranzys)
(masa)
220V zm o----dlawik-----E*---E*---G----+-------\/------------+-----dlawik-o
I
T I (kilka zwoj)
I
I I
L_R__I___
___I
(rezyst)
\/

T (transopt)
Miejmy nadzieje cos z niego widać.
Przez gwiazdke oznaczylem ów pasek oznaczajacy (domniemana) polarno¶ć.
Założylem ze elem. E jest dioda a uklad dziala nastepujaco. Prad prostowany
przez diody E (w moim zamysle) plynie przez grzalke nastepnie polaryzuje
przez rezystor R baze tranzystora. Zmiana tej polaryzacji odbywa sie po
przez transoptor. Moc regolowana jest przez otwarcie tranzyzstora via
transoptor na okreslone półokresy. Wykorzystując pojemno¶ć cieplną
metalowego szkieletu w jakim grzałka jest umieszczona. W stanie spoczynku
grzałka powinna pracowac mniej wiecej z 1/4 mocy (tak wyczytalem na stronach
serwisowych HP) a w trybie aktywnym z pelna moca. Ma ona pracować impulsowo
(zgodnie ze specyfikacja HP) W przypadku diod tak wlasnie dziala (najpierw
sprawdzilem na rezystorze drutowym czy taki uklad ma sens - balem sie o
grzalke) ale wszystko bylo ok. Wszystko mi tu pasowalo, ale - wlasnie - jest
pewne ale....
Element E nie wygladal do konca na diode. Powodow bylo kilka. Po pierwsze
nietypowe oznaczenie, ale powiedzmy ze wykonany na specjalne zamowienie HP i
ma indywidualne oznaczenia. Rzeczywi¶cie w żadnych katalogach papierowych,
czy internetowych nie znalazlem takiej diody. Po drugie temperatury opisane
na obodowie. To nie jest interpretacja. Pisze po prostu T(indeks f) 216
symbol stopni celciusza. Wydawało by sie ze chodzi o temperature zlacza,
tyle ze jaka dioda krzemowa wytrzyma 216 stp C? Przy 120 była by już
przebita termicznie. Ponadto charakterystyczna lokalizacja tego elementu
sugerowala by zależno¶ć od temperatury. Założyłem że jest to jakiego¶
rodzaju dioda specjalna pracujaca na granicy przebicia termicznego.
Oznaczenie polarno¶ci i szeregowe polaczenie tych elementów w układzie
katoda-anoda ze sobą utwierdzilo mnie w przekonaniu, że zadaniem ich jest
ulec przepaleniu (przynajmniej jednej z nich na zasadzie, która pierwsza, bo
taki fakt dosc trudno przewidzieć). Ich uszkodzienie jakby potwierdziło moje
podejrzenia. Jedna z nich ma rozwarcie, druga zwarcie. Zatem zacząłem się
zastanawiać o jaki prad mogło by chodzić. Rząd wielko¶ci. Przyjąłem że
napięcie wyprostowane (przez założone diody E) mogło by wynosić ok.350V
szczyt. co przy impedancji grzałki rzędu 130 Ohm daje szczytowy prąd około
2.7A, stąd pomysł by umie¶cić tam prostowniczą 1N4005 która swobodnie sobie
z nim poradzi. Rozwiazalem problem pracy ale nie rozwiazalem problemu
zabezpieczenia o czym napisalem w post'cie "rozwiazanie".

Była inna mozliwosc o której wspominasz. Element E mogłby być termostatem
(tak zresztą sugerujesz), za¶ całe sterowanie było by podobne do
tyrystorowego lub triakiem (szeroko¶cią impulsu). Do tego rozwiązania nie
pasuje jedna prosta rzecz. Termistor umieszczony na spodniej czę¶ci ceramiki
i połączony osobnymi doprowadzeniami do płyty bazowej drukarki. Je¶li jest
nie podpięty, to czy grzałka grzeje czy nie, drukarka po próbie startu
zgłasza błąd grzałki przy pomocy kodu lampek panela frontowego. Termostat
zwykle działa na zasadzie: jesli temperatura poniżej progu to zamknięcie
obwodu (lub otwarcie) a jesli powyżej to otwarcie (lub zamknięcie) - mam
racje? Zatem po co w obwodzie dodatkowy układ stabilizacji temperatury,
jesli już ma się kontrole za pomocą sterowania impulsowego tranzystorem a
sprzężenie zwrotne zamknięte przy pomocy termistora? Przecież o wiele
precyzyjniej się wtedy steruje temperaturą grzałki i to niezależnie od
temperatury otoczenia. Ponadto dlaczego pojawiło się oznaczenie polarno¶ci
na obudowie i wydaje się nie być ono bez znaczenia - bo mogły by być spięte
powiedzmy przeciwsobnie. Sprawdziłem na tej która wogóle wykazuje zamknięcie
obwodu. Dla omomierza jest to bez znaczenia za tem jesli to dioda, to jest
uszkodzona, jesli termostat - oznaczenie jednej z końcówek pozostaje dla
mnie niewyja¶nione. Oto powód dla którego odrzuciłem takie rozwiązanie.

Zakładam że skoro piszesz, iż znalazłe¶ ten element w katalogu a ponadto
rozpoznałe¶ logo firmy - Elmwood (co mi się nie udało) zatem dysponujesz
szerszą o nim informacją niż ja. Wobec tego, proszę, czy mógłby¶ podac mi
co¶ bliższego na temat tych elementów: Czy jest to termostat, czy
bezpiecznik termiczny? Czy możesz potwierdzić jego wygląd? Mój elemnt E
wygląda jak starego typu sowiecka dioda (dokładnie tak, z charakterystycznym
szklanym zakończeniem z którego wychodzi wyprowadzona nóżka) tyle że
¶rednica jest mniejsza (postęp cywilizacyjny ;-) ). Gabaryt? Hm, około 2
razy większa niż wspomniana prostownicza dioda 1N4005.
Przyznaję że w ¶wietle dostarczonych przez ciebie informacji mógł by to być
bezpiecznik termiczny. Znaczyło by że jeden z nich nadal jest sprawny (ma
około 1 Ohm rezystancji). Niestety bez Twoich informacji nie mogłem założyć
że jest on sprawny. Najbardziej zalezy mi na informacji o ich zasadzie
działania (je¶li to termostat) oraz jaki¶ przykładowych parametrach jednego
czy dwoch elemnetów bym miał jakie¶ odniesienie. W przypadku gdybys mial
racje, ograniczenie mocy o połowe (do jednego półokesu) powinno zmniejszyc
zaczernienie papieru lub dać jaki¶ inny objaw - np. toner nie przyklejałby
się i brudził palce lub cos podobnego... Nic jednak nie zaobserwowałem.
Je¶li okaże się że mimo wszystko jeden z nich (jako term. bezp) nadal jest
sprawny włożę go na miejsce.

Skoro Twoim zamiarem była pomoc, dziękuje za nią i liczę na Twój dalszy
udział w rozważaniach. Gdyby¶ w pierwszym post'cie podszedł tak konkretnie
do sprawy jak w tym ostatnim, zapewne rozmowa potoczyła by się inaczej.

Pozdrawiam

F.




Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Mon, 11 Oct 1999 23:12:33 GMT


On Mon, 11 Oct 1999 19:23:26 GMT, FreeMan wrote:
(faza) (TE elementyt) (grzal) (tranzys) (masa)
220V zm o----dlawik-----E*---E*---G----+-------\/------------+-----dlawik-o
I
T I (kilka zwoj)
I
I I
L_R__I___
___I
(rezyst)
\/

T (transopt)
Miejmy nadzieje cos z niego widać.

Brr - nic nie widac. Przestaw sie na czcionke nieproporcjonalna.

Przez gwiazdke oznaczylem ów pasek oznaczajacy (domniemana) polarno¶ć.
Założylem ze elem. E jest dioda a uklad dziala nastepujaco. Prad prostowany
przez diody E (w moim zamysle)

Tylko czemu dwie ? Na wszelki wypadek ? Mialo by to pewien sens..

plynie przez grzalke nastepnie polaryzuje
przez rezystor R baze tranzystora. Zmiana tej polaryzacji odbywa sie po
przez transoptor. Moc regolowana jest przez otwarcie tranzyzstora via
transoptor na okreslone półokresy.

To aby na pewno tranzystor a nie np triak ?
pobieranie pradu przez pol okresu troche sie kloci z biezacymi
wytycznymi, a HP to "porzadna" firma.

J.


Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: "WACO" <WACO_at_nospam_QdNet.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Tue, 12 Oct 1999 19:22:24 +0200


Patrząc pobieżnie na ten schemacik narzuca mi się stwierdzenie, że jeżeli to
żeczywi¶cie tranzystor (a tak twierdzi ten co naprawia), to dioda(y)
musi być z prostego powodu, poprawnej polaryzacji złącza oraz zabezpieczenia
sterowania przed impulsem zwrotnym z zasilania.Ostatecznie tranzystorowi też
należy się ochrona ("-"110V w stosunku do bazy, czy bramki?). Tyle moich
sugesti.
--
WMB
J.F. <jfox_at_nospam_friko6.onet.pl> wrote in message
news:38085cbc.17380792_at_nospam_news.ict.pwr.wroc.pl...
> On Mon, 11 Oct 1999 19:23:26 GMT, FreeMan wrote:
> > (faza) (TE elementyt) (grzal) (tranzys)
(masa)
> > 220V zm
o----dlawik-----E*---E*---G----+-------\/------------+-----dlawik-o
> > I
> >T I (kilka zwoj)
> > I
> >I I
> >
L_R__I___
> >___I
> > (rezyst)
> >\/
> >
> >T (transopt)
> >Miejmy nadzieje cos z niego widać.
>
> Brr - nic nie widac. Przestaw sie na czcionke nieproporcjonalna.
>
> >Przez gwiazdke oznaczylem ów pasek oznaczajacy (domniemana) polarno¶ć.
> >Założylem ze elem. E jest dioda a uklad dziala nastepujaco. Prad
prostowany
> >przez diody E (w moim zamysle)
>
> Tylko czemu dwie ? Na wszelki wypadek ? Mialo by to pewien sens..
>
> >plynie przez grzalke nastepnie polaryzuje
> >przez rezystor R baze tranzystora. Zmiana tej polaryzacji odbywa sie po
> >przez transoptor. Moc regolowana jest przez otwarcie tranzyzstora via
> >transoptor na okreslone półokresy.
>
> To aby na pewno tranzystor a nie np triak ?
> pobieranie pradu przez pol okresu troche sie kloci z biezacymi
> wytycznymi, a HP to "porzadna" firma.
>
> J.
>



Poprzedni Następny
Wiadomo¶ć
Spis tre¶ci
From: Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: HP laser Jet i ceramiczna grzałka
Date: Wed, 13 Oct 1999 07:12:20 +0200


FreeMan wrote:

(faza) (TE elementyt) (grzal) (tranzys)
(masa)
220V zm o----dlawik-----E*---E*---G----+-------\/------------+-----dlawik-o
I
T I (kilka zwoj)
I
I I
L_R__I___
___I
(rezyst)
\/

T (transopt)
Miejmy nadzieje cos z niego widać.

Wła¶ciwie nic :-)
W przyszło¶ci lepiej stosuj czcionkę o stałej szeroko¶ci (Courier ?).

[...] Rzeczywi¶cie w żadnych katalogach papierowych,
czy internetowych nie znalazlem takiej diody. Po drugie temperatury opisane
na obodowie. To nie jest interpretacja. Pisze po prostu T(indeks f) 216
symbol stopni celciusza. Wydawało by sie ze chodzi o temperature zlacza,
tyle ze jaka dioda krzemowa wytrzyma 216 stp C? Przy 120 była by już
przebita termicznie. Ponadto charakterystyczna lokalizacja tego elementu
sugerowala by zależno¶ć od temperatury. Założyłem że jest to jakiego¶
rodzaju dioda specjalna pracujaca na granicy przebicia termicznego.

E tam. Gdyby takie diody miały praktyczne zastosowanie, pisaliby
o tym w IPE :-) Sam sobie udowodniłe¶, że to raczej nie dioda.
Poza tym dlaczego są to dwa elementy, w dodatku różne i umieszczone
w różnych miejscach względem grzałki ? To na sto procent są elementy
przeznaczone ¶ci¶le do zastosowań związanych z kontrolą temperatury.
A więc prawie na pewno nie diody. Poza tym element, który uznałe¶
za tranzystor, jest raczej triakiem, tak sądzę, nie wyobrażam sobie,
żeby projektant z HP zastosował w takum układzie tranzystor (w polskim
HP pracują idioci, ale drukarki projektuje się na Zachodzie :-)
Nie znam się na triakach, wiem tylko, że w układach z triakami
można znaleźć różne magiczne :-) elementy odkłócające, oraz
zupełnie tajemnicze (dla mnie) diaki i dynistory, o ile nie
pokręciłem nazw. Ale mówimy o obwodzie wykonawczym triaka,
nie sterującym.

Oznaczenie polarno¶ci i szeregowe polaczenie tych elementów w układzie
katoda-anoda ze sobą utwierdzilo mnie w przekonaniu, że zadaniem ich jest
ulec przepaleniu (przynajmniej jednej z nich na zasadzie, która pierwsza, bo
taki fakt dosc trudno przewidzieć). Ich uszkodzienie jakby potwierdziło moje
podejrzenia. Jedna z nich ma rozwarcie, druga zwarcie.

Jakim cudem uszkodziły się obie naraz ? Gdyby to było zabezpieczenie
zdublowane szeregowo, przepaliłby się tylko jeden z elementów.
Kto wie, może tak wła¶nie było, tzn. może jeden z elementów
pozostał w pełni sprawny ? (zapominamy o hipotezie diodowej :-)

[...]
Była inna mozliwosc o której wspominasz. Element E mogłby być termostatem
(tak zresztą sugerujesz), za¶ całe sterowanie było by podobne do
tyrystorowego lub triakiem (szeroko¶cią impulsu). Do tego rozwiązania nie
pasuje jedna prosta rzecz. Termistor umieszczony na spodniej czę¶ci ceramiki
i połączony osobnymi doprowadzeniami do płyty bazowej drukarki. Je¶li jest
nie podpięty, to czy grzałka grzeje czy nie, drukarka po próbie startu
zgłasza błąd grzałki przy pomocy kodu lampek panela frontowego.

Je¶li co jest niepodpięte ? Termistor, jak sądzę ?
W takim razie możesz łatwo sprawdzić jego funkcję i
zasadę działania czę¶ci regulującej temperaturę.
Zastąp termistor potencjometrem i regulując rezystancję
w odpowiedni sposób symuluj działanie termistora, przy
okazji dowiesz się dokładnie o co w tym układzie chodzi.
Oczywi¶cie najpierw powiniene¶ zbadać termistor, tzn.
co to za jeden (pewnie NTC ?).
W każdym razie mój pomysł, jakoby E* miały być elementem
termostatu, niniejszym upada. Nie wczytałem się uważnie
w Twoje poprzednie listy. Wciąż jednak obstaję przy swojej
pierwotnej koncepcji, tzn. zabezpieczenia termicznego
na wypadek awarii termostatu.

[...]
temperatury otoczenia. Ponadto dlaczego pojawiło się oznaczenie polarno¶ci
na obudowie i wydaje się nie być ono bez znaczenia - bo mogły by być spięte
powiedzmy przeciwsobnie.

Nie wiem, dlaczego. Pomy¶l, czy to rzeczywi¶cie oznaczenie
polarno¶ci ? A może tylko wskaźnik dla robota, który montował
te elementy ? A może element jest asymetryczny geometrycznie,
tzn. ma większą wrażliwo¶ć na zmiany temperatury w okolicach
jednej z nóżek, niż w okolicach drugiej ? Nie wiem, nie widziałem,
przypuszczam jednak, że nie ma to dla Ciebie znaczenia.
Chyba, że element T okaże się rzeczywi¶cie być tranzystorem,
lub tyrystorem, a nie triakiem.

Zakładam że skoro piszesz, iż znalazłe¶ ten element w katalogu a ponadto
rozpoznałe¶ logo firmy - Elmwood (co mi się nie udało) zatem dysponujesz
szerszą o nim informacją niż ja. Wobec tego, proszę, czy mógłby¶ podac mi
co¶ bliższego na temat tych elementów: Czy jest to termostat, czy
bezpiecznik termiczny?

Podałem Ci namiary na stronę internetową. Nic więcej nie wiem.
Ponieważ potrafię sprawnie korzystać z wyszukiwarek,
zapu¶ciłem search z Twoimi symbolami elementów, i wyskoczyły
wiadome wyniki. Poza tym co¶ mi się obija o uszy, a raczej
oczy, gdzie¶ już musiałem widzieć opisy tych wyłączników,
albo i same wyłączniki, ale nie wiem gdzie. Pewnie było
co¶ na ten temat w jednej z tysięcy ulotek reklamowych,
jakie co kilka godzin znajduję w skrzynce pocztowej :-))
Powiem Ci tak: internet jest obecnie podstawowym
źródłem wiedzy o nieprzedpotopowych elemetnach
elektronicznych. Trzeba tylko umieć szukać.

[....]
czy dwoch elemnetów bym miał jakie¶ odniesienie. W przypadku gdybys mial
racje, ograniczenie mocy o połowe (do jednego półokesu) powinno zmniejszyc
zaczernienie papieru lub dać jaki¶ inny objaw - np. toner nie przyklejałby
się i brudził palce lub cos podobnego...

Wcale nie, gdyż oprócz tego masz niezależny układ termostatu.
Zastępując wyłącznik diodą ograniczasz o połowę moc maksymalną
grzałki - a w normalnych warunkach grzałka i tak nie wykorzystuje
(tak sądzę) nawet tej połowy, którą zostawiłe¶ - termostaty
z reguły mają spory zapas mocy, np. na wypadek pracy na Syberii,
zmian napięcia zasilającego, zmian oporno¶ci grzałki itp.

Nic jednak nie zaobserwowałem.
Je¶li okaże się że mimo wszystko jeden z nich (jako term. bezp) nadal jest
sprawny włożę go na miejsce.

Skoro Twoim zamiarem była pomoc, dziękuje za nią i liczę na Twój dalszy
udział w rozważaniach. Gdyby¶ w pierwszym post'cie podszedł tak konkretnie
do sprawy jak w tym ostatnim, zapewne rozmowa potoczyła by się inaczej.

Drogi Kolego. Oczekując od kogo¶ pomocy powiniene¶ najpierw
wyczerpać wszystkie łatwo dostępne metody samodzielnego
rozwiązania problemu. Odniosłem wrażenie, że tego
nie zrobiłe¶, a przynajmniej nie do końca, stąd nieco
napastliwy ton moich wcze¶niejszych wypowiedzi :-)
Masz dostęp do wszelkich informacji o swoim problemie,
możesz w każdej chwili zajrzeć do rozważanego układu,
wykorzystaj to. Sprawdź oznaczenia elementu, który
uważasz za tranzystor. Może to jaki¶ pospolity triak
i łatwo znajdziesz jego specyfikację w internecie ?
Bez sensu, żeby ktokolwiek z grupowiczów zastanawiał
się nad tym, czy w Twoim układzie jest triak, czy
tranzystor, skoro Ty możesz po¶więcając minutę
sprawdzić to (bez wylutowywania elementu) przy pomocy
multimetru (choćby i takiego za 30 zł. :-)
Je¶li nie wiesz jak, chętnie Ci pomogę, jednak napisałe¶,
że masz kilkuletnie do¶wiadczenie...
A już najpro¶ciej będzie podłączyć oscyloskop do
napięcia zasilania grzałki i z jego ekranu odczytać
wszystkie potrzebne informacje, tzn. czy sterowanie
jest triakiem, tyrystorem, czy tranzystorem, kiedy
grzałka się włącza, kiedy wyłącza i w ilu procentach
wykorzystywana jest jej moc maksymalna.

Pozdrawiam -
O.C.