Odcinanie przewodu zerowego w instalacjach - pomysł na monitoring prądów?

Re: Odcieli zero...! (Elektronika kontra =?iso-8859-2?Q?z=B3odzieje?=)





Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Roland Zerek <R.Zerek_at_nospam_adb.pl>
Subject: Re: Odcieli zero...! (Elektronika kontra =?iso-8859-2?Q?z=B3odzieje?=)
Date: Fri, 24 Nov 2000 14:28:49 +0100


Janusz wrote:

Użytkownik "Waldemar Krzok" <waldemar_at_nospam_zedat.fu-berlin.de> napisał w
wiadomości news:3A116CDE.CA0C3789_at_nospam_zedat.fu-berlin.de...

no to, ze inne lodowki i badziewia telewizorniane w okolicy beda "robily
zero" z pozostalych faz.

Właśnie.
Ale to zero nie jest "idealne". Można się pokusić o co innego. Zakladamy, że
przewód zerowy nie jest uziemiony od strony odbiorników. Pierwszym punktem
odniesienia będzie uziemienie. Drugim punktem odniesienia będzie wspólny
przewód zerowy odbiorników. W normalnej pracy różnica potencjałów, między
zerowym przewodem, a ziemią, będzie wynosiła prawie 0V. Niewielkie napięcie,
może powstać w wyniku spadku napięcia na długim przewodzie zerowym, podczas
przepływu prądu niezrównoważonego obciążenia faz. Jeśli odetniemy 0 przy
odbiornikach, to mamy z nich układ gwiazdowy, tyle, że w praktyce
niesymetryczny, wskutek czego w węźle wystąpi jakieś napięcie między naszym
uziomem , a byłym zerem instalacji. Mierzymy to napięcie i mamy gotowy
sygnał alarmu.
Można jeszcze prościej. Ze względu na NIEUNIKNIONE niesymetryczne obciążenie
faz, przez przewód zerowy, w normalnych warunkach ZAWSZE płynie pewien prąd.
Gdy ktoś sobie pożyczy przewód, to po prostu nie ma obwodu zamkniętego i nie
ma prądu. Możemy poprzez przekładnik mierzyć ten prąd, a w razie jego braku
uruchomić alarm. Gdyby jakieś przepisy zabraniały przecinania tego przewodu
i włączania od strony zera przyrządów pomiarowych (przekładnik), zawsze
możemy hallotronem mierzyć wywołane przez niego pole magnetyczne.
Co o tym sądzicie ??

a po co hallotron? nawinac zwoje na przewod i masz przekladnik...

roland