Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl
From: <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: 18 Dec 2001 14:04:31 +0100
Cześć
Spotkałem sie ostatnio z bardzo ciekawym i niewyjaśnionym zjawiskiem w kilku
prockach Atmela 2313... Otóż: procesor programuje się bez problemów, ale
program nie jest w stanie ruszyć. Mocne podgrzanie dmuchawą do wysokiej
temperatury (powyżej setki z pewnością) powoduje że procek zaczyna pracować
poprawnie. Co ciekawe jak ostygnie to też pracuje i jest OK. Są jednak
przypadki gdy niektóre z tak "cudownie" ożywionych znów odmawiaja
posłuszeństwa... Po kolejnym podgrzaniu "wstają" i tak w kółko. Reszta jednak
działa i jakoś nie ma zamiaru przestać.
Gdyby ktoś miał jakąś teorię tłumaczącą to zjawisko to proszę o wyjaśnienie.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "remick" <remick_at_nospam_mindless.com.nospam>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Tue, 18 Dec 2001 14:38:15 +0100
Użytkownik <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:2d6e.0000055e.3c1f3ede_at_nospam_newsgate.onet.pl...
Cześć
Spotkałem sie ostatnio z bardzo ciekawym i niewyjaśnionym zjawiskiem w
kilku
prockach Atmela 2313... Otóż: procesor programuje się bez problemów,
ale
program nie jest w stanie ruszyć. Mocne podgrzanie dmuchawą do
wysokiej
temperatury (powyżej setki z pewnością) powoduje że procek zaczyna
pracować
poprawnie. Co ciekawe jak ostygnie to też pracuje i jest OK. Są jednak
przypadki gdy niektóre z tak "cudownie" ożywionych znów odmawiaja
posłuszeństwa... Po kolejnym podgrzaniu "wstają" i tak w kółko. Reszta
jednak
działa i jakoś nie ma zamiaru przestać.
Gdyby ktoś miał jakąś teorię tłumaczącą to zjawisko to proszę o
wyjaśnienie.
moja teoria:
nozna jedna w procesorze (lub w innym IC) nie byla zlutowana (brak cyny
itp) jak ja podgrzejesz, rozszerza sie pod wplywem temperatury i zaczyna
dotykac do pola lutowniczego ...
wszystko gra ...
jak ostygnie, kurczy sie troche i znowu kupa ...
-)
he he he
pozdrowienia,
--
remick _at_nospam_ work
icq: 1532887
From: <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: 18 Dec 2001 14:51:36 +0100
moja teoria:
nozna jedna w procesorze (lub w innym IC) nie byla zlutowana (brak cyny
itp) jak ja podgrzejesz, rozszerza sie pod wplywem temperatury i zaczyna
dotykac do pola lutowniczego ...
wszystko gra ...
jak ostygnie, kurczy sie troche i znowu kupa ...
-)
he he he
pozdrowienia,
--
> remick _at_nospam_ work
> icq: 1532887
:)) Dzięki za teorię :)) mozliwe że chodzi o wadę konstrukcyjną procesorów...
To są pojedyncze sztuki z baaardzo wielu egzemplarzy. Wykluczam niedoluty. To
juz raczej pewne że nie jest to wina lutowania...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Martin Walter" <usrpwalt_at_nospam_kki.net.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Wed, 19 Dec 2001 09:46:06 +0100
)) Dzięki za teorię :)) mozliwe że chodzi o wadę konstrukcyjną procesorów...
To są pojedyncze sztuki z baaardzo wielu egzemplarzy. Wykluczam niedoluty. To
juz raczej pewne że nie jest to wina lutowania...
A może to są procki przystosowane do pracy w wysokich temperaturach (piecyki, huty itp.) :-?
lub aby sie podgrzały wymagają dużego przetaktowania i braku chłodzenia :-?
A najprawdopodobniej maja jakieś uszkodzenie strukturalne - pod wpływem
temperatury struktura się rozszerza i niweluje braki styku ???
Czy silne sciśnięcie obudowy daje taki sam efekt??
Martin Walter
From: <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) C.d
Date: 19 Dec 2001 12:53:32 +0100
A może to są procki przystosowane do pracy w wysokich temperaturach (piecyki,
huty itp.) :-?
lub aby sie podgrzały wymagają dużego przetaktowania i braku chłodzenia :-?
A najprawdopodobniej maja jakieś uszkodzenie strukturalne - pod wpływem
temperatury struktura się rozszerza i niweluje braki styku ???
Czy silne sciśnięcie obudowy daje taki sam efekt??
Martin Walter
Nie probowalem ściskać ... hehehe :)) Do wysokich temperatur owszem :-) ale
tylko jednokrotnie gdzyż po ostygnięciu działają nadal.
Byc może jest to uszkodzenie strukturalne. Tylko jakie i skąd się
wzięło??????
Jest jeszcze ciekawy szczegół. Otóż niektóre z tych procków dziłaly poprawnie
z prostym programem testowym (generowanie sygnałów dla sprawdzenia poprawności
montażu) natomiast odmawiały posłuszeństwa po zaprogramowaniu bardziej
zaawansowanym programem... Oczywiście wystarczyło je "doprogramować
lutowinicą" :-) czyli pogrzac... i było później OK
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Tomasz" <lodek123_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Wed, 19 Dec 2001 14:27:14 +0100
Czy silne sciśnięcie obudowy daje taki sam efekt??
Zrób kompresję....imadłem :)
From: "Mister" <wojpie_at_nospam_bielsko.evatronix.com.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Thu, 20 Dec 2001 09:18:54 +0100
Wydaje mi sie ze jest to problem poprawnosci algorytmu programowania.
Kiedyś miałem prosty programatorek pic-ow (domowej roboty), za pomocą
którego
programowałem PIC16f84. i okazało się ze jak zaczynałem programować to co
powiedzmy piąty był niepoprawnie zaprogramowany, póżniej wszystkie były OK.
Te niepoprawnie zaprogramowane jak programowałem ALL11 to programowały się
OK. Długo nie wiedziałem o co chodzi, ale pewnego dnia przyszło olśnienie.
Okazało się iż jak było w pokoju chłodniej o jakieś 3-4 stopnie to były
problemy z programowaniem. Później podgrzewałem scalaki przed programowaniem
i już wszystkie programowały sie bezbłędnie.
A podobno PICe to niezawodne procesory; ale czytałem w dokumentacji do nich
iż przy profesjonalnym programowaniu należy używać profesjonalnego sprzętu.
Reasumując: niepoprawnie dobrane timingi czasowe procedur programujących
powodowały problemy z programowaniem w niższych temperaturach.
Pozdrawiam
Mister
From: <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: 20 Dec 2001 16:51:07 +0100
Wydaje mi sie ze jest to problem poprawnosci algorytmu programowania.
Kiedyś miałem prosty programatorek pic-ow (domowej roboty), za pomocą
którego
programowałem PIC16f84. i okazało się ze jak zaczynałem programować to co
powiedzmy piąty był niepoprawnie zaprogramowany, póżniej wszystkie były OK.
Te niepoprawnie zaprogramowane jak programowałem ALL11 to programowały się
OK. Długo nie wiedziałem o co chodzi, ale pewnego dnia przyszło olśnienie.
Okazało się iż jak było w pokoju chłodniej o jakieś 3-4 stopnie to były
problemy z programowaniem. Później podgrzewałem scalaki przed programowaniem
i już wszystkie programowały sie bezbłędnie.
A podobno PICe to niezawodne procesory; ale czytałem w dokumentacji do nich
iż przy profesjonalnym programowaniu należy używać profesjonalnego sprzętu.
Reasumując: niepoprawnie dobrane timingi czasowe procedur programujących
powodowały problemy z programowaniem w niższych temperaturach.
Pozdrawiam
Mister
Bardzo dziekuję za informacje - wezmę je pod uwagę w dalszych rozważaniach :))
Uważam jednak problem w dalszym ciagu za zagadkowy. Myślę że raczej nie jest to
wina sposobu programowania. Problemem jest tylko sam "start" programu. Opisane
przeze mnie procesory po prostu nie chcą wystartować. Robią to dopiero po
mocnym pogrzaniu co juz opisywałem wcześniej. Po takim "ożywieniu" program
wykonuje sie bez problemów. Gdyby był problem z poprawnościa programowania to
wydaje mi sie że taki błędny program raczej nie miałby szans działać poprawnie,
zwłaszcza gdy jest dość skomplikowany.
Pozdrawiam
DM
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "Rafal Majewski" <rafalm_at_nospam_softsystem.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Thu, 20 Dec 2001 17:01:19 +0100
Bardzo dziekuję za informacje - wezmę je pod uwagę w dalszych rozważaniach
))
Uważam jednak problem w dalszym ciagu za zagadkowy. Myślę że raczej nie
jest to
wina sposobu programowania. Problemem jest tylko sam "start" programu.
Opisane
przeze mnie procesory po prostu nie chcą wystartować. Robią to dopiero po
mocnym pogrzaniu co juz opisywałem wcześniej. Po takim "ożywieniu" program
wykonuje sie bez problemów. Gdyby był problem z poprawnościa programowania
to
wydaje mi sie że taki błędny program raczej nie miałby szans działać
poprawnie,
zwłaszcza gdy jest dość skomplikowany.
Mala poprawka. Procesor nie dzieli programow na skomplikowane i proste. Jak
cos sie zle zaprogramuje to idzie w krzaki i juz.
Rafal
From: <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: 21 Dec 2001 17:06:59 +0100
Mala poprawka. Procesor nie dzieli programow na skomplikowane i proste. Jak
cos sie zle zaprogramuje to idzie w krzaki i juz.
Rafal
To prawda.. Ale... nie pisałbym tego gdyby nic takiego sie nie zdarzyło.
Sprawa dotyczy ok. 10 sztuk spośród setek działających poprawnie.
Kilka z tych procków działalo na króciutkim programie a kilka nawet tego nie
chciało przełknąć. Przy dłuższym programie, zajmującym prawie całą pamięć żaden
z nich nie chciał juz ruszyć. Wyglądało rzeczywiscie na to że program poszedł w
krzaki... ale... wystarczyło tylko procka mocno podgrzać by program ruszył i
nie przestawał działać nawet po ostygnięciu. Szczęka mi wtedy opadła zwłaszcza
ze ten sposób "ożywiania" okazał sie skuteczny przy następnych sztukach...
Pozdrawiam
DM
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "jerry1111" <jerry1111_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Thu, 20 Dec 2001 19:52:19 +0100
Bardzo dziekuję za informacje - wezmę je pod uwagę w dalszych rozważaniach
))
Uważam jednak problem w dalszym ciagu za zagadkowy. Myślę że raczej nie
jest to
wina sposobu programowania. Problemem jest tylko sam "start" programu.
Opisane
przeze mnie procesory po prostu nie chcą wystartować. Robią to dopiero po
mocnym pogrzaniu co juz opisywałem wcześniej. Po takim "ożywieniu" program
wykonuje sie bez problemów. Gdyby był problem z poprawnościa programowania
to
wydaje mi sie że taki błędny program raczej nie miałby szans działać
poprawnie,
zwłaszcza gdy jest dość skomplikowany.
Czasami, przy prockach z okienkiem, jest problem 'startowania' programu.
Chodzi o niezainicjalizowane zmienne w RAM. Jak jest okienko oswietlone
(wystarczy zwyklym swiatlem) to wszystkie bity RAMu ustawiaja sie (tylko nie
pamietam
czy na 1 czy na 0). Jak swiatla nie ma to maja losowa wartosc. Nie objawia
sie
to przy wszystkich procesorach, bo tylko niektore tak 'wychodza' w fabryce,
ze RAM
jest czuly na swiatlo dzienne.Bledy generalnie wychodza przy symujacji
programu w MPLABie
jak sie da POR i ustawi RAM na wartosci losowe. Temat byl jakis czas temu
dyskutowany na liscie MicroChipa.
Wiec moze to jest to?
jerry
From: <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: 21 Dec 2001 16:35:27 +0100
Czasami, przy prockach z okienkiem, jest problem 'startowania' programu.
Chodzi o niezainicjalizowane zmienne w RAM. Jak jest okienko oswietlone
(wystarczy zwyklym swiatlem) to wszystkie bity RAMu ustawiaja sie (tylko nie
pamietam
czy na 1 czy na 0). Jak swiatla nie ma to maja losowa wartosc. Nie objawia
sie
to przy wszystkich procesorach, bo tylko niektore tak 'wychodza' w fabryce,
ze RAM
jest czuly na swiatlo dzienne.Bledy generalnie wychodza przy symujacji
programu w MPLABie
jak sie da POR i ustawi RAM na wartosci losowe. Temat byl jakis czas temu
dyskutowany na liscie MicroChipa.
Wiec moze to jest to?
jerry
)) Jednak to nie to... AT90S2313 nie mają okienka. To procesory z flashem
wielokrotnego programowania.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "inkoguto" <pisz_na_at_nospam_berdyczow.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Fri, 21 Dec 2001 18:55:38 +0100
Użytkownik <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:038e.00002390.3c2356be_at_nospam_newsgate.onet.pl...
)) Jednak to nie to... AT90S2313 nie mają okienka. To procesory z flashem
wielokrotnego programowania.
A sam generator startuje ??? Może to kwarc albo kondensatory mają za dużą
pojemność i zmniejszają ją po podgrzaniu uruchamiając oscylacje, które nie
gasną mimo zwiększenia pojemności ?
From: <x5y7_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: 21 Dec 2001 20:32:30 +0100
A sam generator startuje ??? Może to kwarc albo kondensatory mają za dużą
pojemność i zmniejszają ją po podgrzaniu uruchamiając oscylacje, które nie
gasną mimo zwiększenia pojemności ?
Generator kwarcowy chodzi bez problemów. To jest pierwsza rzecz jaką
sprawdzam. Zresztą bez generatora byłby kłopot z programowaniem.
Nie wiem... może są to jakieś uszkodzenia elektrostatyczne które z
niewiadomych powodów "naprawiają" się po podgrzaniu?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
From: "jerry1111" <jerry1111_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Programowanie lutowincą :)) Ciekawostka. Prosze o wyjaśnienie...
Date: Fri, 21 Dec 2001 23:24:15 +0100
)) Jednak to nie to... AT90S2313 nie mają okienka. To procesory z flashem
wielokrotnego programowania.
Oops,
Cos mi sie pomerdalo ze o PICe chodzi :)))
jerry