Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl z bramk± pl.misc.elektronika!

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Tue, 29 Jul 1997 07:18:11 GMT


On 29 Jul 1997 08:20:26 GMT, "krzysw" <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl> wrote:

Jaki¶ czas temu kupiłem we Wrocławskiej firmie Action twardziela, niestety
ten sie
zepsuł w taki sposób, że mechanicznie działa, startuje, BIOS go wykrywa,
ale dalej nic, system się nie bootuje. Na szczę¶cie dysk jest na
gwarancjii, więc zadzwoniłem
donich spytać sie jak mog± mi go naprawić, chodziło mi bowiem o odzyskanie
danych.

To co od nich usłyszałem, to po prostu zgroza. Mog± albo odzyskać mi dane,
ale utracę możliwo¶ć gwarancji i naprawy, albo mog± mi wymienić dysk na
nowy, a tamten zabior± by jak mi powiedzieli wysłać go do producenta
(holera wie po co ?).

Jest to granda i złodziejstwo w biały dzień, wszystko oczywi¶cie zgodnie z
prawem i warunkami gwarancji.

Wnioski s± proste:

1) Rzeczona firma jak i większo¶ć handlarzy to amatorzy, którzy nie maj±
żadnej wiedzy, ani kwalifikacji do tego by sprzedawać komputery, bo nie
potrafi± prowadzić
poż±dnego serwisu. To co szumnie nazywaj± "serwisem" sprowadza się do
wymiany zepsutej czę¶ci na now±, co może zrobić ¶rednio rozgarnięty
człowiek, co ma odrobinę oleju we łbie

Rzeczona firma nie prowadzi najwyrazniej nijakiego serwisu tych dyskow
i nie potrafi znalezc takowego blizej niz u producenta. Odzyskanie
danych moze faktycznie wymagac ingerencji z lutownica i srubokretem w
dysk, co spowoduje oczywiscie pozostawienie sladow. Oficjalne, uznane
przez producenta serwisy maja prawo do takiej ingerencji - robia co
trzeba (np. podmieniaja elektronike lub wrecz otwieraja dysk i
naprawiaja wnetrze) po czym zdejmuja dane i odsylaja dysk do
producenta (albo tylko jego numery z opisem uszkodzenia, a dysk pod
mlotek, po co zlom po swiecie wozic?). Klientowi daja nowy i po
sprawie. A ta firma, biedacy, musi dyrdac z fajansem az do fabryki i
bron boze naruszyc plomby, bo ich do wszystkich diablow odesla...
To niestety luka w przepisach, sprzedawca odpowiada za prace dysku,
ale nie za dane. Gdyby odpowiadali tez za dane to ew. brak akceptacji
producenta czyli brak prawa naruszenia plomb bylby ich zmartwieniem -
niech se ten dysk w koszty wpisza. A tak - mamy co mamy.
Pozostaje ocenic, co wiecej warte - dane czy dysk. Jesli to tylko dane
domowe - to nie wiem. Jesli do rzeczywistej pracy - to raczej dane. I
pytac przy zakupie nastepnego dysku o warunki gwarancji. Rynek jest
jaki jest.

Darek

Napiszcie drodzy grupowicze co o tym s±dzicie na temat tego typu
złodziejsko-amatorskich firemek.

Ja osobi¶cie uważam, że producenci powinni wprowadzić regulacje podobne
jak
na rynku samochodowym, gdzie istniej± autoryzowani dealerzy, którzy mog±
sprzedawać auta, je¶li spełni± okre¶lone wymagania m.in będ± prowadzić
profesjonalny serwis.

--
>Pozdrawiam
>krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Tue, 29 Jul 1997 15:31:49 GMT


On Tue, 29 Jul 1997 18:28:21 +0200, Piotr Murawski <trawa_at_nospam_kki.net.pl>
wrote:
Podaj nazwe choc jednej firmy produkujacej dyski twarde dajacej
gwarancje na dane zapisane na ich dysku, oraz adres "autoryzowanej"
firmy ktora odzyskuje na 100% dane z uszkodzonych dysków w ramach
gwarancji.
Przyjme adres z dowolnego miesca swiata.

Na dysku moga byc dane warte olbrzymie pieniadze i nie znam idioty ktory
by wzial za nie odpowiedzialnosc.

Nie myslalem o odpowiedzialnosci finansowej za dane, tylko o prawie do
proby odzyskania tychze przez fachowy serwis nie za cene utraty
gwarancji. Dobre serwisy raczej to daja, reczyc nie recza ale probe
podejma, a nie jak u nas - albo gwarancja na dysk albo probujemy
odzyskac dane... kiepski wybor dla domowego usera.

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: wp_at_nospam_cyberdude.com (Witold Przygoda)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Tue, 29 Jul 1997 22:34:01 GMT


On Tue, 29 Jul 1997 15:31:49 GMT, ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K.
Ladziak) wrote:

Nie myslalem o odpowiedzialnosci finansowej za dane, tylko o prawie do
proby odzyskania tychze przez fachowy serwis nie za cene utraty
gwarancji. Dobre serwisy raczej to daja, reczyc nie recza ale probe
podejma, a nie jak u nas - albo gwarancja na dysk albo probujemy
odzyskac dane... kiepski wybor dla domowego usera.


Obawiam sie, ze sie mylisz. Tzn. sa firmy specjalizujace sie w
odzyskiwaniu danych z padnietych dyskow, ale kosztuje to fortune
i komus na pewno musi na tym zalezec, jesli chce zaplacic.
Co niektore serwisy wprawdzie udaja, ze cos robia (i to raczej tylko
te najbardziej markowych firm), ale zwykle konczy sie to informacja
"nie udalo sie". Nie spodziewalbym sie tego typu uslug po zadnych
sprzedawcach zwyklych PCtow.

Padl nam kiedys na uczelni hard w stacji HP (na gwarancji). Akurat
mialem na nim program w wersji koncowej i akurat nikt nie robil
backupow...
Serwis HP i owszem, wywiazal sie - przyjechal pan w Warszawy
nawet, potem podobno cos przy dysku robili. Ale jak juz wsadzili
nowy, to nie sadze, zeby sie przy starym przemeczali. Dane
ze starego przepadly na amen.

wp

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: Piotr Murawski <trawa_at_nospam_kki.net.pl>
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Tue, 29 Jul 1997 18:28:21 +0200


Rzeczona firma nie prowadzi najwyrazniej nijakiego serwisu tych dyskow
i nie potrafi znalezc takowego blizej niz u producenta. Odzyskanie
danych moze faktycznie wymagac ingerencji z lutownica i srubokretem w
dysk, co spowoduje oczywiscie pozostawienie sladow. Oficjalne, uznane
przez producenta serwisy maja prawo do takiej ingerencji - robia co
trzeba (np. podmieniaja elektronike lub wrecz otwieraja dysk i
naprawiaja wnetrze) po czym zdejmuja dane i odsylaja dysk do
producenta (albo tylko jego numery z opisem uszkodzenia, a dysk pod
mlotek, po co zlom po swiecie wozic?). Klientowi daja nowy i po
sprawie. A ta firma, biedacy, musi dyrdac z fajansem az do fabryki i
bron boze naruszyc plomby, bo ich do wszystkich diablow odesla...
To niestety luka w przepisach, sprzedawca odpowiada za prace dysku,
ale nie za dane. Gdyby odpowiadali tez za dane to ew. brak akceptacji
producenta czyli brak prawa naruszenia plomb bylby ich zmartwieniem -
niech se ten dysk w koszty wpisza. A tak - mamy co mamy.
Pozostaje ocenic, co wiecej warte - dane czy dysk. Jesli to tylko dane
domowe - to nie wiem. Jesli do rzeczywistej pracy - to raczej dane. I
pytac przy zakupie nastepnego dysku o warunki gwarancji. Rynek jest
jaki jest.


Podaj nazwe choc jednej firmy produkujacej dyski twarde dajacej
gwarancje na dane zapisane na ich dysku, oraz adres "autoryzowanej"
firmy ktora odzyskuje na 100% dane z uszkodzonych dysków w ramach
gwarancji.
Przyjme adres z dowolnego miesca swiata.

Na dysku moga byc dane warte olbrzymie pieniadze i nie znam idioty ktory
by wzial za nie odpowiedzialnosc.

Pozdrawiam

Piotr Murawski

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "Tomasz Marszałek" <lanco_at_nospam_polbox.com>
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 30 Jul 97 05:26:51 GMT


Cos wam sie chyba pomylilo. Kto powiedzial, ze serwis z ramach gwarancji
jest zobowiazany do odzyskania danych z uszkodzonego sprzetu !?
Powiedziales,
ze firmat do Ci nowy dysk.
--
----------------------------------------------------------------------------
---------------
Tomasz Marszalek, LANCO - sieci , systemy
lanco_at_nospam_polbox.com
----------------------------------------------------------------------------
---------------

Dariusz K. Ladziak <ladzk_at_nospam_ite.waw.pl> napisał(a) w artykule
<33dd971f.1303150_at_nospam_news.nask.pl>...
> On 29 Jul 1997 08:20:26 GMT, "krzysw" <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl> wrote:
>
> >Jaki¶ czas temu kupiłem we Wrocławskiej firmie Action twardziela,
niestety
> >ten sie
> >zepsuł w taki sposób, że mechanicznie działa, startuje, BIOS go wykrywa,
> >ale dalej nic, system się nie bootuje. Na szczę¶cie dysk jest na
> >gwarancjii, więc zadzwoniłem
> >donich spytać sie jak mog± mi go naprawić, chodziło mi bowiem o
odzyskanie
> >danych.
> >
> >To co od nich usłyszałem, to po prostu zgroza. Mog± albo odzyskać mi
dane,
> >ale utracę możliwo¶ć gwarancji i naprawy, albo mog± mi wymienić dysk na
> >nowy, a tamten zabior± by jak mi powiedzieli wysłać go do producenta
> >(holera wie po co ?).
> >
> >Jest to granda i złodziejstwo w biały dzień, wszystko oczywi¶cie zgodnie
z
> >prawem i warunkami gwarancji.
> >
> >Wnioski s± proste:
> >
> >1) Rzeczona firma jak i większo¶ć handlarzy to amatorzy, którzy nie maj±
> >żadnej wiedzy, ani kwalifikacji do tego by sprzedawać komputery, bo nie
> >potrafi± prowadzić
> >poż±dnego serwisu. To co szumnie nazywaj± "serwisem" sprowadza się do
> >wymiany zepsutej czę¶ci na now±, co może zrobić ¶rednio rozgarnięty
> >człowiek, co ma odrobinę oleju we łbie
>
> Rzeczona firma nie prowadzi najwyrazniej nijakiego serwisu tych dyskow
> i nie potrafi znalezc takowego blizej niz u producenta. Odzyskanie
> danych moze faktycznie wymagac ingerencji z lutownica i srubokretem w
> dysk, co spowoduje oczywiscie pozostawienie sladow. Oficjalne, uznane
> przez producenta serwisy maja prawo do takiej ingerencji - robia co
> trzeba (np. podmieniaja elektronike lub wrecz otwieraja dysk i
> naprawiaja wnetrze)

Morzesz mi podać adres sarwisu co 'otwiera dyski i
naprawia wnetrze' - skorzystalbym z i ich uslug.


> po czym zdejmuja dane i odsylaja dysk do
> producenta (albo tylko jego numery z opisem uszkodzenia, a dysk pod
> mlotek, po co zlom po swiecie wozic?). Klientowi daja nowy i po
> sprawie. A ta firma, biedacy, musi dyrdac z fajansem az do fabryki i
> bron boze naruszyc plomby, bo ich do wszystkich diablow odesla...
> To niestety luka w przepisach, sprzedawca odpowiada za prace dysku,
> ale nie za dane. Gdyby odpowiadali tez za dane to ew. brak akceptacji
> producenta czyli brak prawa naruszenia plomb bylby ich zmartwieniem -
> niech se ten dysk w koszty wpisza. A tak - mamy co mamy.
> Pozostaje ocenic, co wiecej warte - dane czy dysk. Jesli to tylko dane
> domowe - to nie wiem. Jesli do rzeczywistej pracy - to raczej dane. I
> pytac przy zakupie nastepnego dysku o warunki gwarancji. Rynek jest
> jaki jest.
>
> Darek
> >
> >Napiszcie drodzy grupowicze co o tym s±dzicie na temat tego typu
> >złodziejsko-amatorskich firemek.
> >
> > Ja osobi¶cie uważam, że producenci powinni wprowadzić regulacje podobne
> >jak
> >na rynku samochodowym, gdzie istniej± autoryzowani dealerzy, którzy mog±
> >sprzedawać auta, je¶li spełni± okre¶lone wymagania m.in będ± prowadzić
> >profesjonalny serwis.
> >
> >--
> >Pozdrawiam
> >krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl
>
>

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: Przemek Grabarek <przemek_at_nospam_jmk.lodz.pl>
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Wed, 30 Jul 1997 10:42:08 +0200


(ciach)
Wydaje mi sie nierozsadnym zadanie od serwisu (badz od firmy
handlowej) zadanie by odzyskal dane z uszkodzonego dysku.
Gdyby takie zadanie bylo zasadne sam pomysl robienia np. backupow
bylby niedorzeczny. Po co ? Dysk jest urzadzeniem i to na niego
przysluguje gwarancja. Jesli sa nim cenne dane to trzeba miec ich kopie
(a czasami nawet dwie) a nie budzic sie po awarii z reke w nocniku.
Przemek.


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Wed, 30 Jul 1997 12:15:18 GMT


On 30 Jul 97 05:26:51 GMT, "Tomasz Marszałek" <lanco_at_nospam_polbox.com>
wrote:

Cos wam sie chyba pomylilo. Kto powiedzial, ze serwis z ramach gwarancji
jest zobowiazany do odzyskania danych z uszkodzonego sprzetu !?
Powiedziales,
ze firmat do Ci nowy dysk.

Nikt nie mowi o odzysku w ramach gwarancji, tylko zeby nie w zamian -
albo odzysk, albo gwarancja...
porzadny dostawca powinien gwarancje uwzglednic, jesli uzasadniona, a
dane odzyskac oczywiscie odplatnie - lub wskazac , kto je odzyska...
A tu - albo odzysk danych, albo gwarancja - dla przecietnego
smiertelnika paskudny wybor, ja wiem, ze jak by mi projekt wcielo to
zadne pieniadze nie sa wazne i pare baniek za dysk to nie kwartal
pracy zespolu z narzutami i amortyzacja sprzetu i softu, ale gosciowi
padl jego jedyny, wysniony domowy dysk - i teraz mu kaza wybierac
miedzy odzyskaniem korespondencji z ukochana a miesiecznymi byc moze
zarobkami...

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 30 Jul 1997 16:02:50 GMT


Dariusz K. Ladziak <ladzk_at_nospam_ite.waw.pl> wrote:
On 30 Jul 97 05:26:51 GMT, "Tomasz Marszałek" <lanco_at_nospam_polbox.com>
Nikt nie mowi o odzysku w ramach gwarancji, tylko zeby nie w zamian -
albo odzysk, albo gwarancja...
porzadny dostawca powinien gwarancje uwzglednic, jesli uzasadniona, a
dane odzyskac oczywiscie odplatnie - lub wskazac , kto je odzyska...

W zasadzie masz racje, tyle ze takich porzadnych dostawcow nie ma w ogole.

A tu - albo odzysk danych, albo gwarancja - dla przecietnego
smiertelnika paskudny wybor, ja wiem, ze jak by mi projekt wcielo to
zadne pieniadze nie sa wazne i pare baniek za dysk to nie kwartal
pracy zespolu z narzutami i amortyzacja sprzetu i softu, ale gosciowi
padl jego jedyny, wysniony domowy dysk - i teraz mu kaza wybierac
miedzy odzyskaniem korespondencji z ukochana a miesiecznymi byc moze
zarobkami...

Nie martw sie - odzyskanie danych bedzie kosztowalo znacznie wiecej niz
ten dysk, wiec pewnie go nie stac, a jak stac to cena dysku przestaje byc
problemem :-)

J.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "krzysw" <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl>
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 31 Jul 1997 07:01:42 GMT




Jaroslaw Lis <lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl> napisał(a) w artykule
<5rnoja$sig$21_at_nospam_okapi.ict.pwr.wroc.pl>...
Dariusz K. Ladziak <ladzk_at_nospam_ite.waw.pl> wrote:
On 30 Jul 97 05:26:51 GMT, "Tomasz Marszałek" <lanco_at_nospam_polbox.com>
Nikt nie mowi o odzysku w ramach gwarancji, tylko zeby nie w zamian -

Nie martw sie - odzyskanie danych bedzie kosztowalo znacznie wiecej niz
ten dysk, wiec pewnie go nie stac, a jak stac to cena dysku przestaje byc
problemem :-)

J.
Zgodnie z moim rozeznaniem byłoby mnie stać, wystarczyłoby znaleĽć kolesia
co ma taki sam dysk, ale
nie na gwarancji pożyczyć od niego elektronikę odczytać dane, oddać mu
płytkę z powrotem i po sprawie


--
Pozdrawiam
krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 31 Jul 1997 16:41:57 GMT


krzysw <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl> wrote:
Jaroslaw Lis <lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl> napisał(a) w artykule
Nie martw sie - odzyskanie danych bedzie kosztowalo znacznie wiecej niz
ten dysk, wiec pewnie go nie stac, a jak stac to cena dysku przestaje byc
problemem :-)

Zgodnie z moim rozeznaniem byłoby mnie stać, wystarczyłoby znaleĽć kolesia
co ma taki sam dysk, ale nie na gwarancji pożyczyć od niego elektronikę
odczytać dane, oddać mu płytkę z powrotem i po sprawie

To zrob to, tylko nie narusz plomb.
A powazniej - jak jest firma "odzyskiwanie danych", siedzi tam fachowiec,
chce zarobi przynajmniej ze 2000zl, z podatkami, zus'ami, kosztami
musi przynajmniej 4000zl od klientow co miesiac wydrzec.
Nad dyskiem trzeba posiedziec, bo nie zawsze jest to kwestia wymiany
elektroniki, i jeszcze trzeba byc generalnie niezajetym,
bo przeciez kazdemu zalezy na usludze szybkiej, co sie sprowadza
do tego ze ma sie jednego - dwoch klientow tygodniowo i taki klient
musi CO NAJMNIEJ te 500-1000zl zostawic. To naprawde dolny szacunek,
bo jeszcze trzeba kolekcjonowac dyski, miec jakis komputer do pracy,
kilka sterownikow SCSI .... nadal Cie stac?
To teraz przelicz ceny na warunki zachodnie, porownaj z cena dysku,
cena streamera i nie dziw sie ze takich warsztatow w zasadzie nie ma.


J.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: wp_at_nospam_cyberdude.com (Witold Przygoda)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Thu, 31 Jul 1997 17:58:59 GMT


lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis) wrote:

do tego ze ma sie jednego - dwoch klientow tygodniowo i taki klient
musi CO NAJMNIEJ te 500-1000zl zostawic. To naprawde dolny szacunek,
bo jeszcze trzeba kolekcjonowac dyski, miec jakis komputer do pracy,
kilka sterownikow SCSI .... nadal Cie stac?

;) To naprawde bardzo dolny szacunek. Firmy specjalizujace sie w
odzyskiwaniu danych z dyskow biora wiele-wiele razy wiecej. Byc moze
sa tez firmy, ktore sie bawia w odzyskiwanie danych nieszczesliwym
pc-userom, choc raczej watpie... moze jacys hobbysci.

wp


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 31 Jul 1997 21:10:36 GMT


Witold Przygoda <wp_at_nospam_cyberdude.com> wrote:
lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis) wrote:
do tego ze ma sie jednego - dwoch klientow tygodniowo i taki klient
musi CO NAJMNIEJ te 500-1000zl zostawic. To naprawde dolny szacunek,
bo jeszcze trzeba kolekcjonowac dyski, miec jakis komputer do pracy,
kilka sterownikow SCSI .... nadal Cie stac?

;) To naprawde bardzo dolny szacunek. Firmy specjalizujace sie w
odzyskiwaniu danych z dyskow biora wiele-wiele razy wiecej.

Bo pamietaj ze tam serwisant chce zarobic przynajmniej $4k miesiecznie,
wiec klienci co tydzien musza co najmniej 2000$ przyniesc ;-)


J.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "worlin" <worlin_at_nospam_ckzeto.com.pl>
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 31 Jul 1997 06:58:50 GMT




Dariusz K. Ladziak <ladzk_at_nospam_ite.waw.pl> napisał(a) w artykule
<33df2f16.21679117_at_nospam_news.nask.pl>...
On 30 Jul 97 05:26:51 GMT, "Tomasz Marszałek" <lanco_at_nospam_polbox.com>
wrote:

Cos wam sie chyba pomylilo. Kto powiedzial, ze serwis z ramach
gwarancji
jest zobowiazany do odzyskania danych z uszkodzonego sprzetu !?
Powiedziales,
ze firmat do Ci nowy dysk.

Nikt nie mowi o odzysku w ramach gwarancji, tylko zeby nie w zamian -
albo odzysk, albo gwarancja...
porzadny dostawca powinien gwarancje uwzglednic, jesli uzasadniona, a
dane odzyskac oczywiscie odplatnie - lub wskazac , kto je odzyska...
A tu - albo odzysk danych, albo gwarancja -

kolega myli posrednika w handlu z producentem,
jesli sprzedawca ma odzyskac nowy_dysk/forse za uszkodzony - to
MUSI oddac ten uszkodzony w stanie "poprawnym" a to sie zazwyczaj
(ze wzgledow oczywistych) kloci z odzyskiem danych. malo kogo stac
na spelnienie warunkow producenta - komora, pracownicy,szkolenia .....

w warunkach zdroworozsadkowych mozna by jedynie podmienic elektronike
o ile ktos ma
1-odwage
2-czas
3-elektronike z dysku bez gwarancji (he he)
4-elektronike z nowego dysku i chce ryzykowac

dla przecietnego
smiertelnika paskudny wybor, ja wiem, ze jak by mi projekt wcielo to
zadne pieniadze nie sa wazne i pare baniek za dysk to nie kwartal
pracy zespolu z narzutami i amortyzacja sprzetu i softu, ale gosciowi
padl jego jedyny, wysniony domowy dysk - i teraz mu kaza wybierac
miedzy odzyskaniem korespondencji z ukochana a miesiecznymi byc moze
zarobkami...

a kto ma ryzykowac ? sprzedawca ?! a za jakie grzechy.

P.S
ja tez nie sprzedaje komputerow

worlin




Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Thu, 31 Jul 1997 09:02:13 GMT


On 31 Jul 1997 06:58:50 GMT, "worlin" <worlin_at_nospam_ckzeto.com.pl> wrote:


kolega myli posrednika w handlu z producentem,
jesli sprzedawca ma odzyskac nowy_dysk/forse za uszkodzony - to
MUSI oddac ten uszkodzony w stanie "poprawnym" a to sie zazwyczaj
(ze wzgledow oczywistych) kloci z odzyskiem danych. malo kogo stac
na spelnienie warunkow producenta - komora, pracownicy,szkolenia .....

Nie myle! To niektorym straganiarzom sie myli i mysla ze sa porzadnymi
sprzedawcami...
Dobry dostawca powinien miec takie sprawy dograne z producentem -
oczywiscie nie twierdze, ze w kazdym ze sklepow powinna oczywisscie
komora laminarna stac, ale przynajmniej wiedziec gdzie to moga zrobic.
Porzadny dostawca majacy porzadna umowe z producentem nie odsyla
calosci wadliwego sprzetu - nie warto. Powody odsylania sa dwa - albo
producent ciekaw, co nawalilo, albo - jak u nas - po prostu na gebe
niewiadomo komu kosztow reklamacji nie zwroci.

w warunkach zdroworozsadkowych mozna by jedynie podmienic elektronike
o ile ktos ma
1-odwage
2-czas
3-elektronike z dysku bez gwarancji (he he)
4-elektronike z nowego dysku i chce ryzykowac
5. Elektronike stanowiaca wyposazenie serwisu. Czyli z gory
przeznaczona do tego typu zadan, moze dodatlowo buforowana? Moze blok
buforow jako osobny modul, coby w razie sfajczenia latwo i tanio
wymienic?

Ale nawet tego bez utraty gwarancji nie oferuja. Ja wiem, ze sie
czepiam i chcialbym niewiadomo czego, ale jak zgodzimy sie na uklady
zastane, to w koncu powiedza nam ze nic nie jest wieczne...


dla przecietnego
smiertelnika paskudny wybor, ja wiem, ze jak by mi projekt wcielo to
zadne pieniadze nie sa wazne i pare baniek za dysk to nie kwartal
pracy zespolu z narzutami i amortyzacja sprzetu i softu, ale gosciowi
padl jego jedyny, wysniony domowy dysk - i teraz mu kaza wybierac
miedzy odzyskaniem korespondencji z ukochana a miesiecznymi byc moze
zarobkami...

a kto ma ryzykowac ? sprzedawca ?! a za jakie grzechy.

Nie za grzechy, tylko za pieniadze co je bierze! Zarabianie pieniedzy
laczy sie nieodlacznie z ryzykiem co najmniej finansowym.

Darek