Refleksje na temat handlarzy komputerami



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl z bramką pl.misc.elektronika!

Poprzedni Następny
Wiadomoœć
spis treści
From: "krzysw" <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl>
Subject: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 29 Jul 1997 08:20:26 GMT


Jakiś czas temu kupiłem we Wrocławskiej firmie Action twardziela, niestety
ten sie
zepsuł w taki sposób, że mechanicznie działa, startuje, BIOS go wykrywa,
ale dalej nic, system się nie bootuje. Na szczęście dysk jest na
gwarancjii, więc zadzwoniłem
donich spytać sie jak mogą mi go naprawić, chodziło mi bowiem o odzyskanie
danych.

To co od nich usłyszałem, to po prostu zgroza. Mogą albo odzyskać mi dane,
ale utracę możliwość gwarancji i naprawy, albo mogą mi wymienić dysk na
nowy, a tamten zabiorą by jak mi powiedzieli wysłać go do producenta
(holera wie po co ?).

Jest to granda i złodziejstwo w biały dzień, wszystko oczywiście zgodnie z
prawem i warunkami gwarancji.

Wnioski są proste:

1) Rzeczona firma jak i większość handlarzy to amatorzy, którzy nie mają
żadnej wiedzy, ani kwalifikacji do tego by sprzedawać komputery, bo nie
potrafią prowadzić
pożądnego serwisu. To co szumnie nazywają "serwisem" sprowadza się do
wymiany zepsutej części na nową, co może zrobić średnio rozgarnięty
człowiek, co ma odrobinę oleju we łbie

Napiszcie drodzy grupowicze co o tym sądzicie na temat tego typu
złodziejsko-amatorskich firemek.

Ja osobiście uważam, że producenci powinni wprowadzić regulacje podobne
jak
na rynku samochodowym, gdzie istnieją autoryzowani dealerzy, którzy mogą
sprzedawać auta, jeśli spełnią określone wymagania m.in będą prowadzić
profesjonalny serwis.

--
Pozdrawiam
krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl

Poprzedni Następny
Wiadomoœć
spis treści
From: lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 29 Jul 1997 18:40:26 GMT


krzysw <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl> wrote:
To co od nich usłyszałem, to po prostu zgroza. Mogą albo odzyskać mi dane,
ale utracę możliwość gwarancji i naprawy, albo mogą mi wymienić dysk na
nowy, a tamten zabiorą by jak mi powiedzieli wysłać go do producenta
(holera wie po co ?).

Po pieniadze. Myslisz ze oni ponosza ryzyko?

Jest to granda i złodziejstwo w biały dzień, wszystko oczywiście zgodnie z
prawem i warunkami gwarancji.

To chyba byl twoj pierwszy twardziel. Moze to i granda i zlodziejstwo,
ale przede wszystkim normalka. Uszkodzonego twardziela sie wymienia
na nowy, pusty.
Jesli na danych zalezy Ci bardziej, to mozesz probowac naprawic dysk.
Ale rozebranie dysku uwalnia sprzedawce od gwarancji.

1) Rzeczona firma jak i większość handlarzy to amatorzy, którzy nie mają
żadnej wiedzy, ani kwalifikacji do tego by sprzedawać komputery, bo nie
potrafią prowadzić pożądnego serwisu.

A jaka firma w tej branzy potrafi?

Ja osobiście uważam, że producenci powinni wprowadzić regulacje podobne jak
na rynku samochodowym, gdzie istnieją autoryzowani dealerzy, którzy mogą
sprzedawać auta, jeśli spełnią określone wymagania m.in będą prowadzić
profesjonalny serwis.

Sprzedawac auto moze byle kto. Jako klient bylbym zreszta zadowolony
gdyby mi wymienili zepsuty samochod na nowy :-)
Nawiasem mowiac - te samochodowe "serwisy" tez znaja sie ostatnio
tylko na wymianie plynow, klockow i calych podzespolow.


J.

Poprzedni Następny
Wiadomoœć
spis treści
From: "MDK" <karzuk_at_nospam_infoservice.com.pl>
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 30 Jul 1997 21:30:52 GMT


Człowieku !

Z choinki się urwałeś?

Z tego co piszesz wynika że narzekanie to Twoje hobby.
Wg tego rozumowania fabryka samochodów powinna w przypadku awarii auta
załatwić za nas niezałatwine sprawy
z powodu pobytu w warsztacie
fabryka długopisów powinna w przypadku uszkodzenia tegoż napisać za nas
wypracowanie
a kucharz któremu uciekł spod noża kurczak powinien dać w zamian sobie
odgryźć dłoń klientowi.
Jeżeli używasz techniki to chyba zdajesz sobie sprawę z konsekwencji.
Jeżeli używasz np samochodu to chyba zdajesz sobie sprawę że może bydle się
zepsuć?
Zaden sprzedawca przy zdrowych zmysłach nie udzieli nigdy gwarancji na to
że pokryje
straty spowodowane awarią urządzenia.
Każdy normalny człowiek w 20 wieku wie że technika zawodzi lecz z powodu
przyjemności jakie
w zamian daje ,godzi się na te niedogodności
(moje 1,5 letnie dziecko już wie że w życiu występują awarie wię przezornie
nosi pieluchę)
Jeżeli ktoś ma cenne dane na dysku to zwykle wie co to jest archiwizacja.
Jeżeli Ty nie wiesz to znaczy że jesteś nieodpowiedzialny.
Chłopaki mimo że sprzedają towar na giełdzie nie wykręcają się od gwarancji

i jeszcze do tego zaofiarowali się podjąć próbę odzyskania danych -brawo
,sznują klienta.
to znaczy że handel jednak znormalniał.Kilka lat temu dysk mógłbyś wywalić
na śmietnik.

No i oczywiście ja nie sprzedaję komputerów!
Karol Żuk

!>
Jest to granda i złodziejstwo w biały dzień, wszystko oczywiście zgodnie
z
prawem i warunkami gwarancji.


Poprzedni Następny
Wiadomoœć
spis treści
From: "krzysw" <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl>
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 31 Jul 1997 06:53:23 GMT



(ciach)
i jeszcze do tego zaofiarowali się podjąć próbę odzyskania danych -brawo
,sznują klienta.
to znaczy że handel jednak znormalniał.Kilka lat temu dysk mógłbyś
wywalić
na śmietnik.

No i oczywiście ja nie sprzedaję komputerów!
Karol Żuk

Gdybyś przeczytał wszystkie wątki, to byś zrozumiał, że nie chodzi o to
żeby firma brała odpowiedzialność
za dane, ale żeby przynajmniej nie zabierała mi uszkodzonego dysku jeśli
sami nie umieją tych danych odzyskać. Jeśli stwierdzą, że nie naruszyłem
plomb, tak więc dotrzymałem warunków gwarancji i co co za tym idzie
wymieniają mi dysk na nowy, jeśli nie potrafią naprawić. Na co im złom, ja
tymczasem mógłbym się bawić w odzyskanie danych na własną rękę.


--
Pozdrawiam
krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl


Poprzedni Następny
Wiadomoœć
spis treści
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Thu, 31 Jul 1997 09:17:55 GMT


On 31 Jul 1997 06:53:23 GMT, "krzysw" <krzysw_at_nospam_cpu-zeto.com.pl> wrote:


Gdybyś przeczytał wszystkie wątki, to byś zrozumiał, że nie chodzi o to
żeby firma brała odpowiedzialność
za dane, ale żeby przynajmniej nie zabierała mi uszkodzonego dysku jeśli
sami nie umieją tych danych odzyskać. Jeśli stwierdzą, że nie naruszyłem
plomb, tak więc dotrzymałem warunków gwarancji i co co za tym idzie
wymieniają mi dysk na nowy, jeśli nie potrafią naprawić. Na co im złom, ja
tymczasem mógłbym się bawić w odzyskanie danych na własną rękę.

Zlom im do rozliczenia z producentem lub posrednikiem na gorze - tak
nam i my sobie sami ufamy w interesach.
A ten dysk to prywatny czy firmowy, bo tak na adres wlasnie zwrocilem
uwage? Bo jak firmowy, to zastanow sie jeszcze co na nim bylo i czy
komus obcemu dla firmy nie oplaci sie tych danych odzyskac?
Konkurencja nie spi, wywiad gospodarczy jest najintensywniej
pracujacym wywiadem!

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomoœć
spis treści
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: Thu, 31 Jul 1997 09:11:58 GMT


On 30 Jul 1997 21:30:52 GMT, "MDK" <karzuk_at_nospam_infoservice.com.pl> wrote:

Człowieku !

Z choinki się urwałeś?

Z tego co piszesz wynika że narzekanie to Twoje hobby.
Wg tego rozumowania fabryka samochodów powinna w przypadku awarii auta
załatwić za nas niezałatwine sprawy
z powodu pobytu w warsztacie

Nie. Przypadek jest raczej podobny do zakazu samodzielnej wymiany
przebitego kola.
fabryka długopisów powinna w przypadku uszkodzenia tegoż napisać za nas
wypracowanie

Ale wypisany wklad to wolno mi jeszcze zmienic?
a kucharz któremu uciekł spod noża kurczak powinien dać w zamian sobie
odgryźć dłoń klientowi.
Jeżeli używasz techniki to chyba zdajesz sobie sprawę z konsekwencji.
Jeżeli używasz np samochodu to chyba zdajesz sobie sprawę że może bydle się
zepsuć?
Zaden sprzedawca przy zdrowych zmysłach nie udzieli nigdy gwarancji na to
że pokryje
straty spowodowane awarią urządzenia.

Przeciez czlowiek nie chcial pokrycia strat, odzysku za darmo, tylko
najpierw platny odzysk danych, potem nalezna mu wymiana gwarancyjna. A
przy okazji - nikt nie moze zazadac ode mnie oddania dysku z
uszkodzona elektronika a sprawnymi nosnikami, poki go osobiscie
siekierka nia potraktuje. Paru ludzi w paru rzadowych agendach na
swiecie poszllo juz na grzybki za wypuszczenie niezamazanych nosnikow
do dyskow to sprzedawca ma?
Czyli zastosowane warunki gwarancji malo ze odbieraja prawo do proby
odzyskania danych, to jeszcze narzucaja obowiazek przekazania tych
danych niewiadomo komu!
Każdy normalny człowiek w 20 wieku wie że technika zawodzi lecz z powodu
przyjemności jakie
w zamian daje ,godzi się na te niedogodności
(moje 1,5 letnie dziecko już wie że w życiu występują awarie wię przezornie
nosi pieluchę)
Jeżeli ktoś ma cenne dane na dysku to zwykle wie co to jest archiwizacja.
Jeżeli Ty nie wiesz to znaczy że jesteś nieodpowiedzialny.
Chłopaki mimo że sprzedają towar na giełdzie nie wykręcają się od gwarancji

i jeszcze do tego zaofiarowali się podjąć próbę odzyskania danych -brawo
,sznują klienta.
to znaczy że handel jednak znormalniał.Kilka lat temu dysk mógłbyś wywalić
na śmietnik.

Kilka lat temu to zgode bodajze od Ministra Spraw Wewnetrznych na
posiadanie takowego bys musial uzyskiwac - albo bylbys wstretnym
przestepca narazajacym na szwank bezpieczenstwo narodowe. Wlasciwy
poziom odniesienia?

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomoœć
spis treści
From: lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Subject: Re: Refleksje na temat handlarzy komputerami
Date: 31 Jul 1997 16:44:09 GMT


MDK <karzuk_at_nospam_infoservice.com.pl> wrote:
Z tego co piszesz wynika że narzekanie to Twoje hobby.
Wg tego rozumowania fabryka samochodów powinna w przypadku awarii auta
załatwić za nas niezałatwine sprawy z powodu pobytu w warsztacie

No coz - niektore warsztaty podobno wydaja samochod zastepczy ....

Zlom bo zlom, ale jezdzi :-)

J.