SMD czy NIE????



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl z bramk± pl.misc.elektronika!

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: baxter_at_nospam_friko.onet.pl (Arkadiusz Banas)
Subject: SMD czy NIE????
Date: Tue, 17 Feb 1998 11:10:46 GMT


A tak mnie napadło!
Czy szanowni koledzy w warunkach domowych stosuj± elementy montowane
powierzchniowo i je¶li tak to jakich TECHNOLOGII używaj± ????????????
(może konkretne przepisy - materiały, narzędzia, technologia je¶li to
nie tajemnica)

Z zaciekawieniem i poważaniem Arek.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ascomp_at_nospam_technik.swiebodzin.pl (Andrzej Sarbinowski)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Tue, 17 Feb 1998 17:58:45 GMT


Czy szanowni koledzy w warunkach domowych stosuj± elementy montowane
powierzchniowo i je¶li tak to jakich TECHNOLOGII używaj± ????????????

A na czym polega Twoj problem ?
Ja od dawna uzywalem w warunkach domowych elementow SMD. Nie
zauwazylem tez zadnych z nimi zwiazanych problemow; zdecydowanie wole
SMD ze wzgledu na duzo latwiejszy montaz i demontaz elementow :
scalakow, rezystorow, tranzystorow. Nie trzeba sie meczyc z p...
odsysaczem i innymi wynalazkami. Jedyne co trzeba miec ( tu zapewne
zostane posadzony o herezje przez kolegow po fachu) to lutownica
transformatorowa o DOSTATECZNIE duzej mocy : ja uzywam 100 W i z
DOSTATECZNIE grubym grotem : o srednicy 2 mm. Do tego potrzeba dosc
sporo kalafonii(20 gram), troche waty i rozpuszczalnik do kalafonii :
ja uzywam zwyklego NITRO. I to wystarczy.
Cala operacja polega na lutowaniu wszystkich nog z jednej strony
scalaka na raz. Aby cyna sie nie zlewala trzeba dac dosc SPORO
kalafonii - i zmyc ja po calej operacji : do tego wlasnie sluzy wata i
Nitro. Aby zalutowac kilkanascie nog w krotkim czasie trzeba wlasnie
lutownicy o DUZEJ mocy - moze to paradoksalne, ale tak jest :
lutownica 100 W zalutujesz 16 nog w 2-3 sekundy - i scalak nawet nie
zdozy sie zrobic cieply, a 15 W bedzesz go smazyl minute : i napewno
go przegrzejesz . Nie potrzeba zadnych wymyslnych lutownic ani innych
narzedzi. Te narzedzia wystarcza do zabaw ze scalakami w rastrze 50
mils. Co do gestszych to troche gorzej ale tez sie da : wymienialem
kiedys ta metoda procesor w Tridencie 8900 i dzialal - chociaz nikt
nie wierzyl ze uda mi sie to zrobic.
Troche bardziej skomplikowane jest wylutowywanie elementow : wymaga
troche zrecznosci. Przy scalakach 14-20 nogowych w obudowach SO trzeba
podgrzac wszystkie nogi z jednej strony i DELIKATNIE podwazyc uklad.
Powinna sie ta strona lekko uniesc do gory, ale nie musi sie
odlutowac. Powtorzyc operacje dla drugiej strony i tak pare razy, az
do calkowitego odlutowania ukladu. trzeba uwazac aby scalaka nie
przegrzac : poczekac chwiel az ostygnie : w razie potrzeby.
Przy scalakach PLCC sprawa jest prostsza, trzeba zaopatrzyc sie w
cienka, sprezysta blaszke. Ja wykorzystuje ostrza z jednorazowek do
golenia. Zyletka sie nie nadaje gdyz jest zdecydowanie za gruba.
Teraz trzeba nalozyc dosc sporo kalafonii na wyprowadzenia scalaka,
nastepnie podgrzac lutownica wszystkie wyprowadzenia, a druga reka
przy pomocy wkretaka wcisnac cienka blaszke pomiedzy wyprowadzenia a
sciezki na plytce. Uwaga na przegrzanie oraz na wyprowadzenia z bokow
scalaka - aby ich nie urwac gdy blaszka wsunie sie za gleboko.
Operacja powinna trwac mniej niz 10 sekund. Nastepnie delikatnie
wyciagnac blaszke. Powtorzyc operacje ze wszystkich 4 stron.
Przy wprawie metoda ta jest duzo bezpieczniejsza od wylutowywania
stemplem. Przez kilka lat takiej zabawy nie zdazylo mi sie uszkodzic
ani przegrzac ANI JEDNEGO elementu SMD. Ktoregos razu z 5 razy
wylutowywalem i wlutowywalem scalak PLCC52 : i nie uszkodzil sie ani
uklad ani zadna sciezka na plytce.
Do wylutowania ukladow QFP i podobnyc potrzeny jest kawalek drutu
nawojowego w emalii jakies 0.3 - 0.4 Szczegoly jesli jestes
zainteresowany to na priv.

Wiem ze zaraz zostane posadzony o wypisywanie herezji, ale takich
metod uzywam od dobrych kilku lat - z dobrym skutkiem.
Nie radze sie bawic w precyzyjne groty itp. narzedzia : moze to
doprowadzic do przegrzania sciezek. I TRZEBA pamietac o duzej ilosci
kalafonii !!! - to jest NAJWAZNIEJSZE !!!

To na tyle :
Andrzej Sarbinowski
ascomp_at_nospam_technik.swiebodzin.pl
tel. 0602BUTIQE

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "ed" <sp7woz_at_nospam_bbs.chip.pl>
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Tue, 17 Feb 1998 20:57:17 +0100


Witam,
my używamy z powodzeniem nieco innej metody wylutowywania scalaków SMD.
Oparta jest rowniez na uzyciu lutownicy transformatorowej 100W, ale do
kazdego rozmiaru ukladu jest dorobiony osobny grot, taki zeby grzac
wszystkie nogi jednoczesnie. Wstepnie zalewamy scalak cyna z kazdej strony,
nastepnie, uzywajac specjalnego grota, grzejemy az do momentu kiedy cyna
bedzie roztopiona i plywajaca w calosci(bardzo wazne!). Przy okazji jest
podgrzewany sam scalak wraz z klejem ktorym jest przyklejony do plyty. Teraz
odpowiednim uchwytem lapiemy za uklad, podnosimy - final. Po oczyszczeniu
nog ukladu z cyny nadaje sie on do ponownego montazu bez potrzeby
prostowania wyprowadzen.
Nie istnieje obawa przegrzania ukladu (zazwyczaj scalaki wytrzymuja ok.450
stopni) ani sciezek. Jesli teraz oczyscimy druk z nadmiaru cyny pozostalej
po wylutowaniu, to mozemy odrazu lutowac nowy scalak wykorzystujac cyne
ktora pozostala na sciezkach, nawet bez kalafonii i dodatkowej cyny, metoda
ta wymaga jednak wprawy i wyczucia. Przy zastosowaniu duzej ilosci kalafonii
zawsze istnieje obawa ze zostanie ona pod wyprowadzeniami ukladu, chociaz
faktycznie bardzo ulatwia lutowanie. Nitro jest faktycznie bezkonkurencyjny,
ale stosujemy nie wate, ale stare szczoteczki to zebow.
Edward
sp7woz_at_nospam_bbs.chip.pl
UIN 4872285



Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Wed, 18 Feb 1998 01:18:21 GMT


On Tue, 17 Feb 1998 17:58:45 GMT, Andrzej Sarbinowski wrote:
Ja od dawna uzywalem w warunkach domowych elementow SMD. Nie
zauwazylem tez zadnych z nimi zwiazanych problemow; zdecydowanie wole
SMD ze wzgledu na duzo latwiejszy montaz i demontaz elementow :
scalakow, rezystorow, tranzystorow. Nie trzeba sie meczyc z p...
odsysaczem i innymi wynalazkami. Jedyne co trzeba miec ( tu zapewne
zostane posadzony o herezje przez kolegow po fachu) to lutownica
transformatorowa o DOSTATECZNIE duzej mocy : ja uzywam 100 W i z
DOSTATECZNIE grubym grotem : o srednicy 2 mm.

Zdradz mi jeszcze tajemnice jak sie wYlutowuje rezystor SMD?
P... odsysacz, szybkosc, spercjalny grot?

J.

P.S uklady to sie wylutowuje szuszarka. No - opalarka :-)



Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "Maciej Iwanczewski" <eliwan_at_nospam_polbox.com>
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Wed, 18 Feb 1998 07:56:27 +0100



Jaroslaw Lis napisał(a) w wiadomo¶ci:
<34fb2976.14233179_at_nospam_news.ict.pwr.wroc.pl>...
On Tue, 17 Feb 1998 17:58:45 GMT, Andrzej Sarbinowski wrote:


P.S uklady to sie wylutowuje szuszarka. No - opalarka :-)


O. K. szuszarka. No - opalarka terz trzeba umieć się poslugiwac. Znam
serwis komputerowy w Szczecinie (miesci sie na ulicy Parkowej) gdzie palanty
nie potrafia wylutowywac ukladow opalarka. Jak opala to wszystko co sie da i
polowa plyty do wymiany.

Pozdrawiam
Maciej Iwanczewski



Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ascomp_at_nospam_technik.swiebodzin.pl (Andrzej Sarbinowski)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Wed, 18 Feb 1998 12:05:02 GMT


On Wed, 18 Feb 1998 01:18:21 GMT, lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw
Lis) wrote:

Zdradz mi jeszcze tajemnice jak sie wYlutowuje rezystor SMD?
P... odsysacz, szybkosc, spercjalny grot?

Uznalem, ze wylutowanie opornika SMD jest na tyle proste, ze nie warto
nawet tego opisywac. Ale jednak.
Trzeba podgrzac oba wyprowadzenia rezystora jednoczesnie, zalewajac go
uprzednio kalafonia. Jesli zalozy sie do transformatorowki grot z
drutu 2 mm operacja ta staje sie bardzo prosta i nie grozi opornikowi
przegrzanie - nigdy mi sie to nie zdarzylo : na pare tysiecy
wlutowywanych i wylutowywanych ta metoda opornikow. Czynnosc ta jest
duzo prostsza niz wylutowanie zwyklego ( czytaj :tradycyjnego)
opornika.

P.S uklady to sie wylutowuje szuszarka. No - opalarka :-)

Sadze ze nie przezyja tego elementy sasiadujace z ofiara ( tzn
wylutowywanym ta metoda elementem)



Andrzej Sarbinowski
ascomp_at_nospam_technik.swiebodzin.pl
tel. 0602BUTIQE

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: Marcin Wlasiuk <fruit_at_nospam_student.uci.agh.edu.pl>
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: 18 Feb 1998 12:40:42 GMT


Pojawiaja sie tu glosy na temat ltowania SMD z uzyciem duzej ilosci
kalafonii i rozpuszczania jej nastepnie w NITRO. A co jesli plytka ma
elegancka np. zielona maske? Czy nie ulegnie ona rozpuszczeniu razem
z kalafonia? Interesuje mnie to poniewaz mam zamiar przerobic sobie
palmtopa (podmienic mu kostki pamieci) i bedzie sie to wiazalo
wlasnie z lutowaniem scalakow SMD a jeszcze mi sie nie zdazylo tego robic...
Fruit


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Thu, 19 Feb 1998 11:13:11 GMT


On 18 Feb 1998 12:40:42 GMT, Marcin Wlasiuk
<fruit_at_nospam_student.uci.agh.edu.pl> wrote:

Pojawiaja sie tu glosy na temat ltowania SMD z uzyciem duzej ilosci
kalafonii i rozpuszczania jej nastepnie w NITRO. A co jesli plytka ma
elegancka np. zielona maske? Czy nie ulegnie ona rozpuszczeniu razem
z kalafonia? Interesuje mnie to poniewaz mam zamiar przerobic sobie
palmtopa (podmienic mu kostki pamieci) i bedzie sie to wiazalo
wlasnie z lutowaniem scalakow SMD a jeszcze mi sie nie zdazylo tego robic...
Fruit

Nitro to nie wiem, ale na chlorowce (zjadliwe rozpuszczalniki...) to
wszelkie elementy maja obowiazek byc odporne - w koncu w przemysle
plytki po lutowaniu wlasnie w chlorowcach na ogol sie myje (wiem,
szaleni ekolodzy myja w terpenach ze skorek pomaranczowych).
A soldermaske zmyc to byloby osiagniecie godne Nobla - pokaz mi
rozpuszczalnik ktory zmyje utwardzony epoksyd!

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw Lis)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Sat, 21 Feb 1998 02:48:11 GMT


On Thu, 19 Feb 1998 11:13:11 GMT, Dariusz K. Ladziak wrote:
Pojawiaja sie tu glosy na temat ltowania SMD z uzyciem duzej ilosci
kalafonii i rozpuszczania jej nastepnie w NITRO. A co jesli plytka ma
elegancka np. zielona maske?

Raczej nie ruszy - maska jest dosc odporna.
Kalafonie mozna tez spirytusem zmywac - ten jakby jeszcze mniej
szkodliwy.

Nitro to nie wiem, ale na chlorowce (zjadliwe rozpuszczalniki...) to
wszelkie elementy maja obowiazek byc odporne [..]
A soldermaske zmyc to byloby osiagniecie godne Nobla - pokaz mi
rozpuszczalnik ktory zmyje utwardzony epoksyd!

A nie masz w promieniu 30 m od stanowiska pracy? :-)
No, rozpuszczalnik w zasadzie jest ... chlorowce wlasnie :-)
Troche fluoru i chloru, wiecej azotu, sto wat na kilkudziesieciu MHz,
pare kilowoltow, szczypta prozni - kolega twierdzi ze po zaswieceniu
plazma zre wszystko organiczne ze az milo. :-)

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: gred=no=spam_at_nospam_kki.net.pl (Grzegorz Redlarski)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Sat, 21 Feb 1998 20:24:38 GMT


On Sat, 21 Feb 1998 02:48:11 GMT, lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw
Lis) wrote:

Kalafonie mozna tez spirytusem zmywac - ten jakby jeszcze mniej
szkodliwy.

Lepszy (oczywiscie do zmywania :-)) jest alkohol izopropylowy. Po
sirytusie, plytki sa jakies takie lepkie, a po tym nie.

gr


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Sun, 22 Feb 1998 20:49:24 GMT


On Sat, 21 Feb 1998 20:24:38 GMT, gred=no=spam_at_nospam_kki.net.pl (Grzegorz
Redlarski) wrote:

Lepszy (oczywiscie do zmywania :-)) jest alkohol izopropylowy. Po
sirytusie, plytki sa jakies takie lepkie, a po tym nie.

A jaki dobry na watrobe! Zas etanolu ci chyba ciut zal bylo - trzeba
zmywac duza iloscia, faktycznie izopropanolem latwiej bo wolniej
paruje i mozna roztwor sucha szmata zetrzec do sucha zanim znow
przyschnie.
Mozna tez benzyna, terpentyna, zmywaczem pomaranczowym,
czterochlorkiem wegla...

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Sun, 22 Feb 1998 20:49:22 GMT


On Sat, 21 Feb 1998 02:48:11 GMT, lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw
Lis) wrote:


A nie masz w promieniu 30 m od stanowiska pracy? :-)
No, rozpuszczalnik w zasadzie jest ... chlorowce wlasnie :-)
Troche fluoru i chloru, wiecej azotu, sto wat na kilkudziesieciu MHz,
pare kilowoltow, szczypta prozni - kolega twierdzi ze po zaswieceniu
plazma zre wszystko organiczne ze az milo. :-)

Zre dezintegrujaco. Rownie dobrze moge zaproponowac piaskowanie -
aparatura tansza. Ale raz utwardzonego epoksydu do roztworu raczej w
elementarnej chocby calosci nie przeprowadzisz - mozna go co najwyzej
zniszczyc wlasnie.
A z ceramiki epoksyd mimo to zdejmuje sie trojchloroetylenem - jak
tydzien pomoczyc to migruje po styki faz i rozsadza spoine.

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "Jaroslaw Lis" <lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl>
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: 22 Feb 1998 21:44:42 GMT


Dariusz K. Ladziak <ladzk_at_nospam_ite.waw.pl> wrote:
Zre dezintegrujaco. Rownie dobrze moge zaproponowac piaskowanie -
aparatura tansza. Ale raz utwardzonego epoksydu do roztworu raczej w
elementarnej chocby calosci nie przeprowadzisz - mozna go co najwyzej
zniszczyc wlasnie.

Zarty zartami - ale widzialem kiedys pozytywna odpowiedz.
Jest jakies swinstwo co i epoksydy rozpuszcza.
Tylko juz nie pamietam gdzie sie kupuje - gdzies w USA.
Szczegolow co sie kryje za handlowa nazwa tez nie wiem.



J.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Mon, 23 Feb 1998 10:56:32 GMT


On 22 Feb 1998 21:44:42 GMT, "Jaroslaw Lis"
<lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl> wrote:


Zarty zartami - ale widzialem kiedys pozytywna odpowiedz.
Jest jakies swinstwo co i epoksydy rozpuszcza.
Tylko juz nie pamietam gdzie sie kupuje - gdzies w USA.
Szczegolow co sie kryje za handlowa nazwa tez nie wiem.

Jarku, ja przeciez nie neguje w ogole mozliwosci dezintegracji
utwardzonego epoksydu metodami chemicznymi - ja tylko twierdze ze
trzeba mu kuku duze zrobic i ze srodek ktory zrobi to selektywnie, nie
zrac na ten przyklad metalu, prosty i tani nie bedzie, nie bedzie to
na pewno prosty roztwarzalnik (bo tak powinno sie poprawnie nazwac to
co ludzie rozpuszczalnikiem zwa - w chemii istnieje zasadnicza roznica
miedzy rozpuszczaniem a roztwarzaniem - roztwarza sie sol w wodzie,
rozpuszcza cynk w kwasie solnym...).
A z cudownych srodkow to istnieja nawet kleje do teflonu - jeden
produkowany metodami inzynierii genetycznej, drugiego przepis nawet w
reku mialem - jak bym chcial to bez trudu sestawilbym kompozycje. Ale
czlowiekowi ktory sie z tym do mnie zwrocil musialem z przykroscia
odmowic - metaloorganiki i metalicznego sodu profanowi do reki
niestety nie dam bo sobie kuku zrobic moze.

Darek

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: Witold Piskorz <wpiskorz_at_nospam_tichy.ch.uj.edu.pl>
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Wed, 25 Feb 1998 16:58:21 +0100


na pewno prosty roztwarzalnik (bo tak powinno sie poprawnie nazwac to
co ludzie rozpuszczalnikiem zwa - w chemii istnieje zasadnicza roznica
miedzy rozpuszczaniem a roztwarzaniem - roztwarza sie sol w wodzie,
rozpuszcza cynk w kwasie solnym...).

Jesli juz chodzi o scislosc, to jest dokladnie na odwrot: rozpuszczanie to
jest proces fizyczny, zas roztwarzanie - to jest reakcja chemiczna. W
kazdym razie takie jest rozroznienie w zakresie szkoly sredniej, tak
naprawde, to procesy te sa bardziej skomplikowane.

A z cudownych srodkow to istnieja nawet kleje do teflonu - jeden
produkowany metodami inzynierii genetycznej, drugiego przepis nawet w
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Powaznie, czy zartujesz????

reku mialem - jak bym chcial to bez trudu sestawilbym kompozycje. Ale
czlowiekowi ktory sie z tym do mnie zwrocil musialem z przykroscia
odmowic - metaloorganiki i metalicznego sodu profanowi do reki
niestety nie dam bo sobie kuku zrobic moze.
A czy moglbys mi prywatnie napisac? Jestem chemikiem, wiec sobie kuku nie
zrobie, bo mam z takimi rzeczami niezla wprawe...


Darek

Witek P.


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "Jaroslaw Lis" <lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl>
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: 25 Feb 1998 21:54:14 GMT


Witold Piskorz <wpiskorz_at_nospam_tichy.ch.uj.edu.pl> wrote:
A z cudownych srodkow to istnieja nawet kleje do teflonu - jeden
produkowany metodami inzynierii genetycznej, drugiego przepis nawet w
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Powaznie, czy zartujesz????

Pewnie nie - w koncu pajak czy mucha po teflonie tez potrafia chodzic.
A pajak na teflonowym wspornikach pajeczyne przyklei...


J.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: Witold Piskorz <wpiskorz_at_nospam_tichy.ch.uj.edu.pl>
Subject: Teflon, dawniej: Re: SMD czy NIE????
Date: Thu, 26 Feb 1998 16:46:06 +0100


On 25 Feb 1998, Jaroslaw Lis wrote:

Witold Piskorz <wpiskorz_at_nospam_tichy.ch.uj.edu.pl> wrote:
A z cudownych srodkow to istnieja nawet kleje do teflonu - jeden
produkowany metodami inzynierii genetycznej, drugiego przepis nawet w
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Powaznie, czy zartujesz????

Pewnie nie - w koncu pajak czy mucha po teflonie tez potrafia chodzic.
A pajak na teflonowym wspornikach pajeczyne przyklei...

Z ta mucha to roznie bywa, ona ma jakies haczyki, czy cos takiego, bo np.
chodzi tez po zlocie i diamencie a watpie, zeby miala to jakos
zmodyfikowac chemicznie... Chyba wykorzystuje drobne nierownosci
powierzchni. Proponuje, zeby te kwestie rozstrzygnal zoolog - moze ktos z
tej branzy czyta ta liste? Zas z tym pajakiem, to przyznam sie,
ze nie wiem. A poza tym, to jest kwestia wytrzymalosci: do teflonu mozna
przylepic tasme klejaca biurowa, ale nie ufalbym takiemu polaczeniu.

Pozdrawiam

W.P.


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: Olgierd Cybulski <cybulski_at_nospam_pkpf.if.uj.edu.pl>
Subject: Re: Teflon, dawniej: Re: SMD czy NIE????
Date: Thu, 26 Feb 1998 17:45:52 +0100


Witold Piskorz wrote:

On 25 Feb 1998, Jaroslaw Lis wrote:

Witold Piskorz <wpiskorz_at_nospam_tichy.ch.uj.edu.pl> wrote:
A z cudownych srodkow to istnieja nawet kleje do teflonu - jeden
produkowany metodami inzynierii genetycznej, drugiego przepis nawet w
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

W koncu pajak czy mucha po teflonie tez potrafia chodzic.
A pajak na teflonowym wspornikach pajeczyne przyklei...

Z ta mucha to roznie bywa, ona ma jakies haczyki, czy cos takiego, bo np.
chodzi tez po zlocie i diamencie a watpie, zeby miala to jakos
zmodyfikowac chemicznie... Chyba wykorzystuje drobne nierownosci
powierzchni. Proponuje, zeby te kwestie rozstrzygnal zoolog - moze ktos z
tej branzy czyta ta liste? Zas z tym pajakiem, to przyznam sie,
ze nie wiem.

A ja proponuje nastepujacy eksperyment:

Bierzemy gumowy przyrz±d do przepychania zlewów (także: sedesów i
wanien),
taki z drewnian± r±czk±, chyba kazdy wie o co chodzi.

Lekko zwilzamy powierzchnie gumy i ruchem dzgajacym walimy
przyrzadem w kafelki na scianie.

Przez jakis czas bedzie sie trzymac dzieki podcisnieniu.

M.innymi w takie miniaturowe ssawki wyposazyla natura niektore owady.
Tyle, ze podcisnienie jest u nich wytwarzane dynamicznie - jak
w odkurzaczu.
Innym sposobem krotkotrwalego przylepienia czegos do teflonu jest
wykorzystanie napiecia powierzchniowego cienkiej warstewki cieczy.
Tak tez robia owady.

Tyle, ze zaden z tych sposobow nie da sie chyba przerobic na skuteczny
klej do teflonu.
Czesc, milego weekendu.

O.C.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Thu, 26 Feb 1998 09:13:48 GMT


On Wed, 25 Feb 1998 16:58:21 +0100, Witold Piskorz
<wpiskorz_at_nospam_tichy.ch.uj.edu.pl> wrote:



A z cudownych srodkow to istnieja nawet kleje do teflonu - jeden
produkowany metodami inzynierii genetycznej, drugiego przepis nawet w
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Powaznie, czy zartujesz????

Powaznie - czytalem doniesienie ze jakis szczep bakterii po
modyfikacjach genetycznych takie cudo produkuje - cena wychodzila
ponoc odpowiednia.

reku mialem - jak bym chcial to bez trudu sestawilbym kompozycje. Ale
czlowiekowi ktory sie z tym do mnie zwrocil musialem z przykroscia
odmowic - metaloorganiki i metalicznego sodu profanowi do reki
niestety nie dam bo sobie kuku zrobic moze.
A czy moglbys mi prywatnie napisac? Jestem chemikiem, wiec sobie kuku nie
zrobie, bo mam z takimi rzeczami niezla wprawe...

Czlowieka ktory z tym przepisem do mnie przyszedl wyslalem do domu z
zaleceniem wykonania zimnego okladu na czolko - samego przepisu nie
zachowalem, moze jeszcze go ma. W koncu jak ktos mnie pyta czy nie
moge mu zalatwic metalicznego sodu (jeden ze skladnikow kompozycji
ktory szczegolnie rzucil mi sie w oczy) to na poczatek delikatnie wole
sprawdzic czy gosc wie o czym mowi - a ten zdecydowanie nie wiedzial,
wiec temat ulegl zakonczeniu. Moze to i faktycznie klei, moze sonbie
kuku nie zrobisz (ja tez mam pewne szanse, ciut praktyki
laboratoryjnej mam), ale gosc calkiem zielony to ma prawie pewnosc ze
calo z kontaktu z takim zajzajerem nie wyjdzie. takoz nie udostepniam
ignorantom srodkow opartych o cyjanki - i to nie tylko o zywy cyjanek
potasu, ale i zelazo- oraz zelazicyjanki - ja wiem ze kwasem za zadne
skarby tego traktowac nie nalezy i nawet w poblizu trzymac - zle nie
spi! A ignorant cos pomiesza, cos rozleje, z jednej polki zrzuci
zwiazki cyjanowe, z drugiej butelke kwachu i jak sie sztachnie... to
jak malpa dynamitem!

Darek


Darek

Witek P.



Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: gred=no=spam_at_nospam_kki.net.pl (Grzegorz Redlarski)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Tue, 24 Feb 1998 01:45:48 GMT


On Sat, 21 Feb 1998 02:48:11 GMT, lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl (Jaroslaw
Lis) wrote:

No, rozpuszczalnik w zasadzie jest ... chlorowce wlasnie :-)
Troche fluoru i chloru, wiecej azotu, sto wat na kilkudziesieciu MHz,
pare kilowoltow, szczypta prozni - kolega twierdzi ze po zaswieceniu
plazma zre wszystko organiczne ze az milo. :-)

Lagodniejsza metode trafilem kiedys opisana na www. Ktos byl
dociekliwy i chcial sprawdzic jak tranzystor dziala. Moze to byc tez
przydatne do "reverse engineering". Adres to chyba:
http://www.cl.cam.ac.uk/users/rja14/tamper.html

Dyskusja byla prowadzona na:
Newsgroups: sci.electronics.components
Subject: Re: How to dissolve plastic IC and transistor packages.
Date: Feb 1997

gr


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: "Jaroslaw Lis" <lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl>
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: 18 Feb 1998 12:21:01 GMT


Arkadiusz Banas <baxter_at_nospam_friko.onet.pl> wrote:
Nie popelnilem jeszcze zadnej plytki z SMD a z waszych rozwazan wynika
ze glownym problemem jest wylutowywanie, a ja zastanawiam sie (na
razie teoretycznie) jak wlutowac np taki opornik SMD, male to jak
pchla dwie "nozki" ma i co, mam do tego podejsc z setka i grotem 2mm i
moze jeszcze palcem przytrzymac ?

Penseta, kropla cyny na grocie i polowa przylutowana.

J.

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ascomp_at_nospam_technik.swiebodzin.pl (Andrzej Sarbinowski)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Wed, 18 Feb 1998 12:33:11 GMT


On Wed, 18 Feb 1998 12:35:41 GMT, baxter_at_nospam_friko.onet.pl (Arkadiusz
Banas) wrote:

Nie liczylem az na taki oddzwiek, Ciesze sie ale:
Nie popelnilem jeszcze zadnej plytki z SMD a z waszych rozwazan wynika
ze glownym problemem jest wylutowywanie,

Dokladnie, z wlutowaniem nie ma wiekszych klopotow. Chyba ze wpakujesz
sie w te najmniejsze oporniki - raz sie na nie nacialem tyle ze mialy
one wymiary 0,4 x 0.8 mm : trzeba sporo cierpliwosci i wprawy. Ale tez
sie daje takie cos wylutowac i wlutowac.

jak wlutowac np taki opornik SMD, male to jak
pchla dwie "nozki" ma i co, mam do tego podejsc z setka i grotem 2mm i
moze jeszcze palcem przytrzymac ? Czy aby sie nie poparze ?
A po co tam pchac paluchy. Nie przesadzaj ze sa one az tak male. A co
do setki i 2 mm grota to taka kombinacja gwarantuje nieprzegrzanie
laminatu i dostatecznie krotki czas lutowania.
- kleicie toto najpierw (jesli tak to na co ?) ;
Nie.
- a plytki musza miec odslonieta miedz tylko w miejscu lutowania czy
moga byc cale gole;
W zasadzie obojetnie. Troche latwiej jest uzwac plytek z soldermaska -
cyna nie rozplywa sie na boki.
- przytrzymujecie igla czy jak ?
Delikatnym srubokretem. Igla moglaby uszkodzic warstwe przewodzaca.
- a kondensatory SMD czy nie grozi im przegrzanie;
Z elektrolitami to faktycznie jest troche gorzej : ale tez ciezej je
kupic wiec uzywam normalnych. Kondrnsatory <=100 nF : tak jak
oporniki.

Moja rada : wez skads pare takich elementow, kawalek starej plytki i
pocwicz sobie troche, a przekonasz sie, ze jest to duzo prostsze niz
Ci sie wydaje. Przy okazji wypracujesz swoje metody : i przekonasz
sie, ze nie taki diabel straszny jak go maluja.

Na razie !
Andrzej Sarbinowski
ascomp_at_nospam_technik.swiebodzin.pl
tel. 0602BUTIQE

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: baxter_at_nospam_friko.onet.pl (Arkadiusz Banas)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Wed, 18 Feb 1998 12:35:41 GMT


Nie liczylem az na taki oddzwiek, Ciesze sie ale:
Nie popelnilem jeszcze zadnej plytki z SMD a z waszych rozwazan wynika
ze glownym problemem jest wylutowywanie, a ja zastanawiam sie (na
razie teoretycznie) jak wlutowac np taki opornik SMD, male to jak
pchla dwie "nozki" ma i co, mam do tego podejsc z setka i grotem 2mm i
moze jeszcze palcem przytrzymac ? Czy aby sie nie poparze ? a tak
serio
moga byc cale gole;

Z jeszcze wiekszym zaciekawieniem i ogromnym poważaniem Arek.


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: SMD czy NIE????
Date: Thu, 19 Feb 1998 12:00:13 GMT


On Wed, 18 Feb 1998 12:35:41 GMT, baxter_at_nospam_friko.onet.pl (Arkadiusz
Banas) wrote:

Nie liczylem az na taki oddzwiek, Ciesze sie ale:
Nie popelnilem jeszcze zadnej plytki z SMD a z waszych rozwazan wynika
ze glownym problemem jest wylutowywanie, a ja zastanawiam sie (na
razie teoretycznie) jak wlutowac np taki opornik SMD, male to jak
pchla dwie "nozki" ma i co, mam do tego podejsc z setka i grotem 2mm i
moze jeszcze palcem przytrzymac ? Czy aby sie nie poparze ? a tak
serio
- kleicie toto najpierw (jesli tak to na co ?) ;

Jesli chcesz kleic, to albo kleje cjanakrylowe, albo zywica epoksydowa
(distal?). Z klejami do SMD ktore mozna dostac tam gdzie mozna i
elementy - uwazaj zebys sie nie wpuscil w kleje utwardzane
ultrafioletem - w przemysle sa bardzo popularne, w praktyce
amatorskiej prawie nieprzydatne (stanowisko do utwardzania bedziesz
budowal?)
Jak ci sie nie chce kleic, to zatemperuj sobie odpowiednio pensete -
ja uzywam do tego celu pensety wlosowej zatemperowanej na plasko a nie
w szpic.
- a plytki musza miec odslonieta miedz tylko w miejscu lutowania czy
moga byc cale gole;

Jak wola - soldermaska sluzy w przemysle, przy lutowaniu na fali do
ograniczenia zuzycia cyny. A dobrze zatemperowana lutownica ile cyny
nalejesz to juz twojego doswiadczenia sprawa. I nie stosuj tych
piekielnych wynalazkow ze stabilizacja temperatury - wszystkie jakie
zazylo mi sie widziec niedogrzewaly lut. Cyna nie moze byc tylko
stopiona - musi byc dogrzana do temperatury gwarantujacej mala jej
lepkosc i energiczna reakcje tlenkow z topnikiem. Ja do lutowania
opornikow uzywam ostro zatemperowanej malutkiej pietnastowatowej
lutownicy z drewniana raczka - jest to model znakomicie zbilansowany
termicznie, grzeje dokladnie tyle ile trzeba.
- przytrzymujecie igla czy jak ?

J.w.
- a kondensatory SMD czy nie grozi im przegrzanie;

Najlatwiej przegrzac element i plytke lutujac lub rozlutowujac ZBYT
ZIMNA lutownica! Dlatego niektorzy radzili tu lutownice stuwatowe -
przy demontazu faktycznie ma to senz. Przy montazu opornikow akurat
kazde pole lutowania obrabiasz osobno i lutownica moze miec mala moc,
byle na koncowce grota temperatura byla odpowiednia. Jka nie jest za
zimna - to lutowanie powinno trwac nie dluzej jak sekunde, nie ma
potrzeby grzania po proznicy jak lut sie ladnie rozplynal. I nic
raczej w takim czasie nie przegrzejesz. Inna sprawa jak jest za zimna
i grzejesz, grzejesz, poprawiasz ten lut w nieskonczonosc - az w koncu
przegrzejesz.

Darek