Jak modem Motorola 3265 FAST komunikuje się przy rozłączaniu w Linuxie?
Urwac modemowi kolege
From: laser_at_nospam_priam.umcs.lublin.pl (Marcin Laszewski)
Subject: Urwac modemowi kolege
Date: 18 Apr 1998 15:26:38 GMT
Mam Linux-a z modem-em do ktorego moge sie w koncu dodzwonic (fajnie, ze
nie musze sie z nim rozstawac jak wyjezdzam). Ciekawi mnie jedna rzecz.
Jak naprawde odbywa sie rozlaczanie polaczenia?
Czy jesli robie "logout" na terminalu czy "Rozlaczenie polaczenia"
w Win(tfuu)95 to modem z mojej strony po prostu odklada sluchawke
i po za wodach, czy tez modemy dogaduja sie: "Sluchaj ja juz koncze,
co Ty na to?", "No coz - nie chce ale musze, czesc" czy cos w tym rodzaju?
Bo problem mam (mialem?) taki: jesli sie normalanie wyloguje to moj lokalny
modem jeszcze chwilke zaszumi, razlacza sie, a potem znowu moge sie
bez problemow zalogowac. Podobnie jest jesli rozlaczam sie spod 95-tki.
Natomiast jesli po prostu wyjme wtyczke telefoniczna z gniazdka to modem
po drugiej stronie nie moze dojsc do siebie przez dlugi czas, a najczesciej
nigdy.
Modem, ktory mam - Motorola 3265 FAST - to w ogole goruje nade mna swoja
intelignecja bo ma wiecej opcji niz ja oleju w glowie i wlasciwie do tej pory
nie wiem czy jest wlasciwie skonfigurowany. Czy ktos uzywa pod Linux-em
podobnego urzadzenia jako modem do ktorego sie dzwoni i wie jakie powinny
byc te stringi inicjujace?
ml
From: "Jaroslaw Lis" <lis_at_nospam_papuga.ict.pwr.wroc.pl>
Subject: Re: Urwac modemowi kolege
Date: 18 Apr 1998 15:34:20 GMT
Marcin Laszewski <laser_at_nospam_priam.umcs.lublin.pl> wrote:
Mam Linux-a z modem-em do ktorego moge sie w koncu dodzwonic (fajnie, ze
nie musze sie z nim rozstawac jak wyjezdzam). Ciekawi mnie jedna rzecz.
Jak naprawde odbywa sie rozlaczanie polaczenia?
Czy jesli robie "logout" na terminalu czy "Rozlaczenie polaczenia"
w Win(tfuu)95 to modem z mojej strony po prostu odklada sluchawke
i po za wodach, czy tez modemy dogaduja sie: "Sluchaj ja juz koncze,
co Ty na to?", "No coz - nie chce ale musze, czesc" czy cos w tym rodzaju?
W co bardziej ambitnych protokolach, czyli juz od dosc dawna w praktyce,
modemy miedzy soba faktycznie wymieniaja taka informacje.
Wczesniej [czasy 2400 bez NMP, moze jescze gdzies 9600], modem reagowal
tylko na "zanik nosnej". Brak nosnej przez chwile - i modem raportuje
"NO CARRIER" oraz odklada sluchawke.
Teraz - to zaczyna procedure "retraining", czyli ponowne przegwizdanie linii
i ustalenie parametrow transmisji.
Natomiast jesli po prostu wyjme wtyczke telefoniczna z gniazdka to modem
po drugiej stronie nie moze dojsc do siebie przez dlugi czas, a najczesciej
nigdy.
Hm, sprawdz ustawienie modemu, ale tak to moze czekac, 15 sekund, moze
minute, dwie. Powinien sie jednak rozlaczyc w koncu.
Chyba ze bierze za dobra monete pojawiajacy sie na linii sygnal z centrali
[np za zaproszenie do negocjacji].
J.