Re: Praca przy ploterze !!!



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl z bramk± pl.misc.elektronika!

Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Praca przy ploterze !!!
Date: Sat, 28 Nov 1998 01:29:17 GMT


On Fri, 27 Nov 1998 15:43:09 GMT, Dariusz K. Ladziak wrote:
Co do konstrukcji - naprawde driver do krokowca jestem w stanie
zaprojektowac w czasie trzech dni zakladajac ze o silniku nie wiem NIC
- mam go tylko w reku. Majac dokladna specyfikacje producenta zrobie
ten driver nie ogladajac sprzetu na oczy - zmontuje i zadziala.

Sterowanie cyfrowe to juz pryszcz - kosc procesora, moze jakas kosc
interfejsu, wpisac program w pamiec i pojechalo - sprawny spec od
mikroprocesorow w jeden dzien napisze ci program przesuwajacy pisak o
wektor wzgledny z predkosciami i przyspieszeniami opisanymi przez
odpowiednie parametry. Takoz program wyliczajacy owe parametry na
podstawie zadanego przesuniecia i podanych stalych charakterystycznych.

Tylko ze w jeden dzien to to bedzie program lewa reka w toalecie na
wiadomym papierze napisany :-)

Skoordynowanie ruchu dwoch silnikow nie jest takie proste.
Dwa kolejne wektory moga sie roznic bardzo, albo nieznacznie, i wtedy
nie ma powodu zwalniac. Ale sie moze okazac, ze trzeba zwolnic, bo za
trzy wektory bedzia diametralna zmiana, i trzeba zwalniac juz teraz.

Nie wspomne juz o tym ze przeczytanie i zrozumienie specyfikacji HPGL
zajmuje troche wiecej niz 1 dzien.

O wiele trudniejszym, i chyba ciekawszym zadaniem
jest optymalizacja rysunków,

W ploterach pisakowycch nic takiego nie ma miejsca - wchodzi strumien
HPGL i w kolejnosci polecen jest realizowany.

W zasadzie nie musi byc. Mozna by pomyslec o "optymalizujacym".

Optymaalizacja spoczywa
na programie generujacym strumien HPGL - czyli powonna sie odbywac
poza ploterem. I zdradze ci tajemnice - otoz NIE ODBYWA SIE! Takie
lamance jakie niekiedy ploter musi wyczyniac swiadcza dobitnie ze
rysunek robiony jest w takiej kolejnoscci jaka sie zdazy...

Zalezy od programu. Autocad troche jednak optymalizowal. Redac'owi tez
sie zdarzalo. Wrazenie lamancow moze byc zreszta dosc wzgledne.

Od dluzszego czasu zreszta plotery sa glownie tnace. Pisakowe znikly z
rynku :-)

Zreszta jest to chyba powod zejscia z tego swiata ploterow pisakowych
- pamiec tanieje, A0 300dpi idzie obrobic w ploterze (wchodzi opis
arkusza w HPGL lub PostScripcie i ploter sam sie martwi jak to
rysowac),

To nawet nie wymaga tak duzo pamieci. Pierwszy taki ploter to ja
widzialem chyba z 10 lat temu - ot, faks [papier termiczny] szerokosci

metra. A 4MB RAM to wtedy kosztowalo, oj kosztowalo.
Tyle ze na zapamietanie nawet tych kilkuset tysiecy wektorow HPGL
wiele pamieci nie trzeba, a potem w kazdej linii mozna liczyc pixele
na biezaco.

J.

P.S Interpreter HPGL pisalem i pare razy zaimplementowalem...



Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.)
Subject: Re: Praca przy ploterze !!!
Date: Mon, 30 Nov 1998 02:05:48 GMT


On Sat, 28 Nov 1998 22:07:01 GMT, Dariusz K. Ladziak wrote:
On Sat, 28 Nov 1998 01:29:17 GMT, jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.) wrote:

Skoordynowanie ruchu dwoch silnikow nie jest takie proste.
Dwa kolejne wektory moga sie roznic bardzo, albo nieznacznie, i wtedy
nie ma powodu zwalniac. Ale sie moze okazac, ze trzeba zwolnic, bo za
trzy wektory bedzia diametralna zmiana, i trzeba zwalniac juz teraz.

Przeciez pisalem - kwestie dynamiki zostawiamy w postaci parametrow do
ustalenia eksperymentalnego. Regoly ogolne opisac latwo - trudniej
stale dobrac!

W tym przypadku chodzi raczej o wysilek czysto programistyczny -
porzadne policzenie parametrow ruchu dla kilku wektorow w przod, ktore

w dodatku dynamicznie nadchodza - to wymaga solidnego przemyslenia
projektu.

Nie wspomne juz o tym ze przeczytanie i zrozumienie specyfikacji HPGL
zajmuje troche wiecej niz 1 dzien.

A po co HPGL? Czy ja pisalem ze ma miec czly interpreter HPGL? Ma
reagowac na elementarne polecenie przesuniecia wzglednego.

Przeciez nie robisz ploterka na wystawe tylko chcesz cos wyplotowac.
A "cos" jest albo w HP-GL, albo potrzebuje drivera pod Windows :-)

Interpreter
to wyzsza warstwa - zreszta zapewniam cie ze jestem w stanie napisac
taki interpreter w kilka dni

Tak, kilka dni to brzmi sensowniej.

W ploterach pisakowycch nic takiego nie ma miejsca - wchodzi strumien
HPGL i w kolejnosci polecen jest realizowany.

W zasadzie nie musi byc. Mozna by pomyslec o "optymalizujacym".

Mozna. Ale wtedy musimy miec pamiec na CALY rysunek - zaleta plotera
pisakowego jest wlasnie to ze moze bazgrac do konca swiata i
komunikatu "out of memory" nie wysle.

Nie musi byc caly. optymalizowac mozna chocby dostepny fragment.

[..]No i pisaki zdechly i nikt juz ich optymalizowal nie bedzie.

Pisaki zdechly, ale nozyki zostaly.

To nawet nie wymaga tak duzo pamieci. Pierwszy taki ploter to ja
widzialem chyba z 10 lat temu - ot, faks [papier termiczny] szerokosci
metra. A 4MB RAM to wtedy kosztowalo, oj kosztowalo.
Tyle ze na zapamietanie nawet tych kilkuset tysiecy wektorow HPGL
wiele pamieci nie trzeba, a potem w kazdej linii mozna liczyc pixele
na biezaco.

Zgadzam sie najzupelniej - powyzej zreszta to napisalem. Moze zreszta
nie calkiem na bierzaco, wyprzedzenie trzeba miec ale czas nawrotu
glowicy chyba wystarcza na przygotowanie sporej czesci paska zeby bylo
co z bufora brac.

W tym przypadku glowica tez byla "faksowa". Zadnych nawrotow - pare
tysiecy grzejniczkow na szerokosci metra.

P.S Interpreter HPGL pisalem i pare razy zaimplementowalem...

I naprawde tyle pracy cie to kosztowalo? Chyba ze lacznie z pisaniem w
golym asemblerze.

Lacznie z biblioteka zmiennego przecinka na Z80 :-)

J.


Poprzedni Następny
Wiadomość
spis tre¶ci
From: ladzk_at_nospam_ite.waw.pl (Dariusz K. Ladziak)
Subject: Re: Praca przy ploterze !!!
Date: Sat, 28 Nov 1998 22:07:01 GMT


On Sat, 28 Nov 1998 01:29:17 GMT, jfox_at_nospam_friko6.onet.pl (J.F.) wrote:


Tylko ze w jeden dzien to to bedzie program lewa reka w toalecie na
wiadomym papierze napisany :-)

A czy ja proponowalem pisanie tego na czerpanym? Chyba wyraznie
zaznaczylem ze papier bedzie z rolki...

Skoordynowanie ruchu dwoch silnikow nie jest takie proste.
Dwa kolejne wektory moga sie roznic bardzo, albo nieznacznie, i wtedy
nie ma powodu zwalniac. Ale sie moze okazac, ze trzeba zwolnic, bo za
trzy wektory bedzia diametralna zmiana, i trzeba zwalniac juz teraz.

Przeciez pisalem - kwestie dynamiki zostawiamy w postaci parametrow do
ustalenia eksperymentalnego. Regoly ogolne opisac latwo - trudniej
stale dobrac!

Nie wspomne juz o tym ze przeczytanie i zrozumienie specyfikacji HPGL
zajmuje troche wiecej niz 1 dzien.

A po co HPGL? Czy ja pisalem ze ma miec czly interpreter HPGL? Ma
reaglwac na elementarne polecenie przesuniecia wzglednego. Interpreter
to wyzsza warstwa - zreszta zapewniam cie ze jestem w stanie napisac
taki interpreter w kilka dni (jak koder napisalem to i interpreter
napisze - popelnilem juz w zyciu pare programikow ktore przerabialy
inne formaty na HPGL, nic trudnego, kilkadaiesiat komend na krzyz ze
smiesznie prosta skladnia)

O wiele trudniejszym, i chyba ciekawszym zadaniem
jest optymalizacja rysunków,

W ploterach pisakowycch nic takiego nie ma miejsca - wchodzi strumien
HPGL i w kolejnosci polecen jest realizowany.

W zasadzie nie musi byc. Mozna by pomyslec o "optymalizujacym".

Mozna. Ale wtedy musimy miec pamiec na CALY rysunek - zaleta plotera
pisakowego jest wlasnie to ze moze bazgrac do konca swiata i
komunikatu "out of memory" nie wysle. Osobiscie nie widzialem takiego
ktory by cos optymalizowal - po prostu jak pamieci stanialy na tyle ze
by sie dalo to plujki wyparly pisak - a w plujxw nie ma czego
optymalizowac, przeglada sie wszystkie prymitywy pod katem
przynaleznosci do aktualnie malowanego paska, przeklada na bitmape
spluniec i maluje - nawet duzo pamieci na obraz nie trzeba, bitmapy
trzeba zmiescic tyle co raz pod glowica... No i pisaki zdechly i nikt
juz ich optymalizowal nie bedzie.

Zalezy od programu. Autocad troche jednak optymalizowal. Redac'owi tez
sie zdarzalo. Wrazenie lamancow moze byc zreszta dosc wzgledne.

Nie wiem - nie uzywalem. Wiem natomiast jak CADENCE rysuje uklady
scalone - czasem faktycznie zostawialismy arkusz na noc.
Zreszta jest to chyba powod zejscia z tego swiata ploterow pisakowych
- pamiec tanieje, A0 300dpi idzie obrobic w ploterze (wchodzi opis
arkusza w HPGL lub PostScripcie i ploter sam sie martwi jak to
rysowac),

To nawet nie wymaga tak duzo pamieci. Pierwszy taki ploter to ja
widzialem chyba z 10 lat temu - ot, faks [papier termiczny] szerokosci

metra. A 4MB RAM to wtedy kosztowalo, oj kosztowalo.
Tyle ze na zapamietanie nawet tych kilkuset tysiecy wektorow HPGL
wiele pamieci nie trzeba, a potem w kazdej linii mozna liczyc pixele
na biezaco.

Zgadzam sie najzupelniej - powyzej zreszta to napisalem. Moze zreszta
nie calkiem na bierzaco, wyprzedzenie trzeba miec ale czas nawrotu
glowicy chyba wystarcza na przygotowanie sporej czesci paska zeby bylo
co z bufora brac.
P.S Interpreter HPGL pisalem i pare razy zaimplementowalem...

I naprawde tyle pracy cie to kosztowalo? Chyba ze lacznie z pisaniem w
golym asemblerze. Ale w koncu sa narzedzia do pisania programow
wbudowanych ulatwiajace robote.

Darek