Czy halogeny 12V lubia prace On/Off ?
Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl z bramką pl.misc.elektronika!
From: this_address_is_invalid_see_signature_at_nospam_adresniewazny.com (Jaroslaw Cichorski Jr.)
Subject: Czy halogeny 12V lubia prace On/Off ?
Date: Wed, 21 Jul 1999 10:11:16 GMT
Hi,
musze uzyc jakiegos zrodla swiatla do mrugajacego podswietlenia
reklamy. Takie On/Off raz na 2 sekundy.
Czy halogeny dlugo pozyja przy takim cyklicznym sterowaniu ?
Ma ktos doswiadczenia ?
Z gory dzieki i pozdrawiam
--
Jaroslaw Cichorski Jr.
E-mail cichy_at_nospam_amart.JUNKMAILPROTECTION.com.pl
WWW http://www.amart.com.pl
UWAGA Adres email niewazny!
Prosze usunac JUNK MAIL PROTECTION. zeby otrzymac prawidlowy adres.
Kto to jest General Failure i dlaczego czyta z mojego dysku twardego ?
From: Marek Dzwonnik <mdz_at_nospam_pap.com.pl>
Subject: Re: Czy halogeny 12V lubia prace On/Off ?
Date: Wed, 21 Jul 1999 21:20:56 +0200
Hi!
O ile dobrze pamietam opowiesci z wykladu o zrodlach swiatla to
halogenowka wymaga aby temp. banki wynosila ok. 250 st. C. Ponizej nie
zadziala cykl halogenowy transportujacy odparowany wolfram z powrotem na
wlokno. Przy pracy przerywanej wlokno (o malej bezwladnosci cieplnej)
nagrzeje sie szybko do przepisowych 3100K (?) i wolfram bedzie parowal
az milo. Natomiast masywna banka usredniajac otrzymywany strumien
cieplny nagrzeje sie prawdopodobnie znacznie ponizej 250 st. C
osiaganych przy pracy ciaglej. Dlatego nalezy sie spodziewac znacznie
ograniczonej trwalosci. Z tego samego powodu nalezy uwazac z wymuszonym
chlodzeniem halogenow.
Pozdrawiam
Marek Dzwonnik
mdz_at_nospam_pap.com.pl
"Jaroslaw Cichorski Jr." wrote:
Hi,
musze uzyc jakiegos zrodla swiatla do mrugajacego podswietlenia
reklamy. Takie On/Off raz na 2 sekundy.
Czy halogeny dlugo pozyja przy takim cyklicznym sterowaniu ?
Ma ktos doswiadczenia ?
Z gory dzieki i pozdrawiam
--
> Jaroslaw Cichorski Jr.
> E-mail cichy_at_nospam_amart.JUNKMAILPROTECTION.com.pl
> WWW http://www.amart.com.pl
> UWAGA Adres email niewazny!
> Prosze usunac JUNK MAIL PROTECTION. zeby otrzymac prawidlowy adres.
> Kto to jest General Failure i dlaczego czyta z mojego dysku twardego ?
From: marekm_at_nospam_linux.org.pl (Marek Michalkiewicz)
Subject: Re: Czy halogeny 12V lubia prace On/Off ?
Date: Thu, 22 Jul 1999 18:40:49 GMT
Marek Dzwonnik <mdz_at_nospam_pap.com.pl> wrote:
O ile dobrze pamietam opowiesci z wykladu o zrodlach swiatla to
halogenowka wymaga aby temp. banki wynosila ok. 250 st. C. Ponizej nie
zadziala cykl halogenowy transportujacy odparowany wolfram z powrotem na
wlokno. Przy pracy przerywanej wlokno (o malej bezwladnosci cieplnej)
nagrzeje sie szybko do przepisowych 3100K (?) i wolfram bedzie parowal
az milo. Natomiast masywna banka usredniajac otrzymywany strumien
cieplny nagrzeje sie prawdopodobnie znacznie ponizej 250 st. C
osiaganych przy pracy ciaglej. Dlatego nalezy sie spodziewac znacznie
ograniczonej trwalosci. Z tego samego powodu nalezy uwazac z wymuszonym
chlodzeniem halogenow.
Ciekawy temat... Chciałbym dowiedzieć się, jak wygląda trwałość
żarówek halogenowych zasilanych niższym napięciem, ale w sposób
ciągły? (Może niezupełnie ciągły, bo impulsowo - napięcie 12V
kluczowane słusznej wielkości MOSFETem, częstotliwość ok. 70Hz,
wypełnienie ok. 70% - ale przy bezwładności włókna żarówki można
chyba przyjąć, że jest to równoznaczne z zasilaniem niższym
napięciem stałym?)
Chodzi o to, że mam takie urządzenie - "ściemniacz" do samochodu
włączający światła mijania i pozycyjne z niepełną jasnością (tzw.
światła do jazdy dziennej) gdy pracuje silnik (przy jeździe nocnej
należy fabrycznym wyłącznikiem włączyć światła na pełną moc).
Powinno to przedłużyć trwałość żarówek i uniknąć zapominania
o wyłączeniu świateł przy dłuższym parkowaniu (co może prowadzić
do rozładowania akumulatora i w konsekwencji - do pchania :-).
Zwykłe żarówki (te w światłach pozycyjnych) na pewno będą się
rzadziej przepalać świecąc nieco ciemniej, ale co ze światłami
mijania (żarówki halogenowe, H4 60/55W)? Czy ich trwałość może
być mniejsza niż przy świeceniu pełną mocą?
Który efekt przeważa - z jednej strony mniejsze parowanie przy
niższej temperaturze włókna, z drugiej strony niższa temperatura
bańki, więc mniej wolframu wraca? Czy to co już osiadło na bańce,
wróci później na włókno po włączeniu pełnej mocy?
pozdrawiam
Marek
From: Marek Dzwonnik <mdz_at_nospam_pap.com.pl>
Subject: Re: Czy halogeny 12V lubia prace On/Off ?
Date: Fri, 23 Jul 1999 21:32:52 +0200
Marek Michalkiewicz wrote:
Ciekawy temat... Chciałbym dowiedzieć się, jak wygląda trwałość
żarówek halogenowych zasilanych niższym napięciem, ale w sposób
ciągły?
Hej!
Widzę, że temat się rozwija dlatego -
na początek króciutki wykład o żarówkach:
-----------------------------------------
Sprawność świetlna żarówki zależy głównie od temperatury włókna. Czyli
od tego jaka część mocy promieniowania leży w zakresie widzialnym. W
przypadku zwykłych żarówek o temperaturze 2400-2700K (Liczby podaję z
pamięci - mogą być niedokładne, aczkolwiek prawdopodobne)
sprawność świetlna wynosi ok. 18 lm/W przy trwałości rzędu kilku tys. h
. Sprawność niewielka, biorąc pod uwagę że źródło idealne (ale i
nieosiągalne) ma 680 lm/W. Wyższą sprawność (do 24 lm/W), a zarazem
barwę światła bardziej zbliżoną do światła dziennego - czyli wyższą
tempertaturę barwową - mają silnie forsowane żarówki fotograficzne.
Niestety kosztem trwałości wynoszącej tylko kilka h.
Głownym problemem skracającym żywot żarówki jest parowanie wolframu z
powierzchni włókna i osadzanie go na ściankach w postaci czarnego,
metalicznego nalotu. Do tego, im wyższa temperatura włókna, tym łatwiej
zachodzi rekrystalizacja materiału włókna (Darku - zgadzasz się ze
mną?). Włókno tracąc na grubości w końcu pęka gdzieś na granicy
odtwarzających się kryształów. (O ile pamiętam, to rekrystalizacji można
przeciwdziałać dodając do spieku wolframowego niewielką domieszkę osmu.)
Temperatura włókna w żarówce halogenowej wynosi ok. 3100K dzięki osiąga
się sprawność świetlną ok. 27 lm/W. Intensywnemu, w takich warunkach,
parowaniu wolframu można przeciwdziałać na dwa sposoby:
- dobierając rodzaj i ciśnienie gazu w bańce (patrz: żarówki kryptonowe)
- wprowadzając mechanizm przenoszący wolfram z powrotem ze ścianek na
włókno (żarówki halogenowe)
W żarówkach halogenowych do obojętnego gazu wypełniającego bańkę
wprowadza się mieszaninę halogenków (Cl, Br, J). Halogenki reagują z
wolframem i w temp. 250 st. C odparowują ze ścianek bańki. Pary związków
Hal-W docierając do włókna, w temp 3100K ulegają rozpadowi. Wolfram
zostaje na włóknie a wolne halogenki wracają do obiegu. Warunkiem
działania tego cyklu jest zapewnienie możliwości odparowania halogenków
z powierzchni bańki - czyli te wymagane 250 st. C. Obecność agresywnych
i gorących halogenków narzuca ponadto szczególne wymagania na
konstrukcję bańki. Niewiele materiałów poza czystym kwarcem wytrzyma ich
oddziaływanie. (Na marginesie: jeszcze gorsze warunki panują w
wysokoprężnych lampach sodowych. Tam już wytrzymuje tylko specjalnie
preparowana ceramika alundowa).
Praca ze ściemniaczem:
----------------------
Przy pracy ze ściemniaczem temperatura włókna jest prawie stała (70Hz to
wystarczająco dużo) i niższa niż 3100K - bliższa temperaturze zwykłej
żarówki (2400-2700K) - dzięki czemu cykl halogenowy nie jest aż tak
potrzebny. Poza tym reflektorów samochodowych używa się okresami przy
pełnej mocy stwarzając tym samym szanse na odparowanie Hal-W z
powierzchni szkła i odtransportowanie wolframu na włókno. Problem może
wystąpić przy żarówce 'troszkę' niedogrzanej. Nie wiadomo co ustanie
wcześniej: szybkie parowanie wolframu czy też cykl halogenowy.
Praca impulsowa:
----------------
Warunki pracy impulsowej (+/- 0,5 Hz) są o tyle szczególne, że przez
prawie połowę czasu włókno pracuje w nominalnej temperaturze 3100K -
czyli przy bardzo silnym parowaniu. Natomiast cykl halogenowy, który
powinien kompensować skutki parowania wolframu z włókna - ze względu na
zbyt niską temperaturę szkła nie działa wcale.
Do tego częste cykle termiczne + siły magnetyczne przy udarach prądowych
( a za każdym razem stratujemy od prawie zimnego włókna - czyli np.
Izimne = Igorące * 10 ) na pewno dadzą się spiralce we znaki
przyspieszając gromadzenie mikropęknięć i lokalne przewężanie włókna.
Co zrobic?
----------
Eksperymentując z halogenami do pracy impulsowej zastosowałbym jakieś
sprytne sterowanie korzystające ze spostrzeżenia, że włókno nagrzane do
1200K jeszcze wydaje się prawie ciemne.
Dlatego proponuję coś takiego (załóżmy cykl 2s):
1) Grzejemy włókno przez 1s pełną mocą. - świeci jak trzeba.
2) Wyłączamy na 0.3s (tak na wyczucie)- aby uzyskać szybki zanik
świecenia - ale nie do całkowitego wystudzenia.
3) Po ostygnięciu włókna do 1200K zaczynamy podawać np. 25% mocy
nominalnej, tak aby utrzymać włókno w stanie niedożarzonym przez
pozostałą część cyklu (0.7s)
Uzyskujemy w ten sposób:
- złagodzenie naprężeń dzięki spłyceniu amplitudy cyklu termicznego
- złagodzenie udaru prądowego występującego przy zasilaniu zimnego
włókna -> mniejsze naprężenia
- większą moc średnią -> nieco wyższą temperaturę bańki.
4) całą bańkę umieszczamy w dodatkowej osłonie upośledzającej warunki
chłodzenia. (rura kwarcowa?), dobierając osłonę tak, aby szkło uzyskało
przepisowe 250 st.C już przy stosowanej mocy średniej = ok. 60% mocy
nominalnej.
Prawdopodobnie wymagałoby to poeksperymentowania z termoparą przyklejoną
(kit żarodoporny ze szkłem wodnym?) do powierzchni szkła. Ponieważ szkło
ma małą emisyjność to większość ciepła będzie odprowadzana z jego
powierzchni przez otaczające powietrze (przejmowanie, konwekcja) a nie
przez promieniowanie. Dlatego też położenie osłony powinno silnie
wpływać na temperaturę szkła a jego dobieranie może być wdzięcznym
tematem doświadczeń.
Sądzę, że po paru doświadczeniach, udałoby się dobrac tak warunki pracy,
aby trwałość żarówki nie uległa znaczącej degradacji.
Powodzenia w miganiu :)
Marek Dzwonnik
mdz_at_nospam_pap.com.pl
P.S. Powyższe dywagacje opierają się na wykładzie n.t. źródeł światła
prof. Wolińskiego. Jeżeli się za bardzo rozgadałem - przepraszam, ale
wykład naprawdę był prowadzony ze sporym zacięciem. Mogę się mylić co do
konkretnych wartości liczbowych. Przytaczałem je z pamięci a minęło już
te ..naście lat.
M.Dz.