Buczacy transformatorek



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: joeblack <nospam_at_nospam_joeblack.de>
Subject: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 12:21:54 +0100


Witam

Wczoraj zamontowali mi w kuchni 2 lamki halogenowe pod górnymi półkami.
Do tego doszedł transformatorek 230V -> 11,3V. Jeśli żadna z lampek nie
świeci, transformatorek buczy sobie cichutko, ale na tyle że działa mi
to okropnie na nerwy - słychać to moim zdaniem za bardzo. Jak włączę
choć jedną lampkę - cisza. Nie znam się na tym dlatego moje pytanie: czy
każdy transformatorek będzie tak buczał, czy wsadzili mi po prostu
jakieś najtańsze badziewie? Transformatorek ma naklejkę ET60 firma z
Dzierżoniówa. Czy kupię jakiś transformator który nie będzie generował
takiego buczenia? Jeśli nie to czy można wsadzić jakieś żarówki na 230V
i zlikwidować transformator?

Dziękuję za wszelkie sugestie

Pozdrawiam
Andrzej

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Waldemar <waldemar.krzok_at_nospam_t-online.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 12:38:54 +0100


joeblack wrote:
Witam

Wczoraj zamontowali mi w kuchni 2 lamki halogenowe pod górnymi półkami.
Do tego doszedł transformatorek 230V -> 11,3V. Jeśli żadna z lampek nie
świeci, transformatorek buczy sobie cichutko, ale na tyle że działa mi
to okropnie na nerwy - słychać to moim zdaniem za bardzo. Jak włączę
choć jedną lampkę - cisza. Nie znam się na tym dlatego moje pytanie: czy
każdy transformatorek będzie tak buczał, czy wsadzili mi po prostu
jakieś najtańsze badziewie? Transformatorek ma naklejkę ET60 firma z
Dzierżoniówa. Czy kupię jakiś transformator który nie będzie generował
takiego buczenia? Jeśli nie to czy można wsadzić jakieś żarówki na 230V
i zlikwidować transformator?

1. elektroniczne trafa nie lubią pracy bez obciążenia, nieelektroniczne
też trochę buczą
2. wyłączniki robi się w tym przypadku po stronie pierwotnej,
ewentualnie 2 transformatory, jak chcesz załączać lampki niezależnie.
3. pewnie można wsadzić żarówki na 230V, ale musisz zmienić okablowanie
i oprawy

Waldek

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: joeblack <nospam_at_nospam_joeblack.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 12:56:10 +0100


Waldemar napisał(a):

1. elektroniczne trafa nie lubią pracy bez obciążenia, nieelektroniczne
też trochę buczą
Czyli łopatologicznie: buczeć zawsze będzie niezależnie jaki
transformator kupię. Co to są nieelektroniczne trafa? Mnie się wydaje że
to jednak za bardzo buczy - nie mam porównania bo nie stosowałenm dotąd
oświetlenia które wymagałoby transformatora. A u znajomych nie słyszałem
nigdy buczenia.

2. wyłączniki robi się w tym przypadku po stronie pierwotnej,
ewentualnie 2 transformatory, jak chcesz załączać lampki niezależnie.
Czyli wyłącznik lampki na kablu 230V - dobrze rozumuję? Jeśli tak to nie
da się w tym wypadku - transformator jest jeden, (lampki są niezależne)
a oprawki za małe aby tam upchnąć takie ustrojstwo.

3. pewnie można wsadzić żarówki na 230V, ale musisz zmienić okablowanie
i oprawy
A jakie tam okablowanie musi być? Z transformatorka idzie normalny
kabelek dwużyłowy.

Dzięki za odpowiedź!
Pozdrawiam
Andrzej

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: =?ISO-8859-2?Q?Tomasz_W=F3jtowicz?= <invalid_at_nospam_no.addr.com>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 16:01:23 +0100


joeblack wrote:
Waldemar napisał(a):

1. elektroniczne trafa nie lubią pracy bez obciążenia,
nieelektroniczne też trochę buczą

Czyli łopatologicznie: buczeć zawsze będzie niezależnie jaki
transformator kupię. Co to są nieelektroniczne trafa?

Przez "elektroniczne trafa" niektórzy rozumieją przetwornice impulsowe.
Przez nieelektroniczne trafa - zwykłe transformatory magnetyczne. Ja nie
lubię określenia "trafo elektroniczne", bo chociaż transformator jest
częścią przetwornicy, to jednak przetwornica to coś więcej niż
transformator.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Mac" <sp3ike_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 13:19:23 +0100


Użytkownik "joeblack" <nospam_at_nospam_joeblack.de> napisał w wiadomości
news:do3got$7vb$2_at_nospam_atlantis.news.tpi.pl...

Wczoraj zamontowali mi w kuchni 2 lamki halogenowe pod górnymi półkami.
Do tego doszedł transformatorek 230V -> 11,3V. Jeśli żadna z lampek nie
świeci, transformatorek buczy sobie cichutko, ale na tyle że działa mi
to okropnie na nerwy - słychać to moim zdaniem za bardzo. Jak włączę
choć jedną lampkę - cisza. Nie znam się na tym dlatego moje pytanie: czy
każdy transformatorek będzie tak buczał, czy wsadzili mi po prostu
jakieś najtańsze badziewie? Transformatorek ma naklejkę ET60 firma z
Dzierżoniówa. Czy kupię jakiś transformator który nie będzie generował
takiego buczenia? Jeśli nie to czy można wsadzić jakieś żarówki na 230V
i zlikwidować transformator?

Zaluz wylacznik przed transformatorem (po stronie 230V) - nie powinno się
montowac wylacznika w obwodzie wtornym.

pozdrawiam
Maciej

Aha, nie kupuj gownianych transformatorkow elektronicznych (przetwornic),
najpewniejsze sa zwykle transformatory toroidalne.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Jacek Maciejewski <jacmac.wytnij_at_nospam_go2.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 13:33:10 +0100


Oto co joeblack napisał:
Wczoraj zamontowali mi w kuchni 2 lamki halogenowe pod górnymi półkami.
Do tego doszedł transformatorek 230V -> 11,3V. Jeśli żadna z lampek nie
świeci, transformatorek buczy sobie cichutko

Prawdopodobnie chodzi o elektroniczny zasilacz halgenów z
http://www.zext.com.pl/zasilacze.htm.
Jeśli buczy kiedy lampki nie świecą to instalatorzy popełnili błąd w
sztuce - zamontowali wyłącznik po wtórnej stronie. W efekcie zasilacz
pracuje bez obciążenia do czego nie jest przeznaczony. Masz 3
wyjścia:
1. Opieprzyć instalatorów i kazać przerobić instalację.
2. Zrobić to samemu.
3. Wymienić zasilacz na trafo toroidalne, IMO nie mają prawa buczeć
)

Niezależnie od tego wyłącznik pracuje przy prądzie 10 razy większym
niż gdyby był po pierwotnej stronie, co na pewno mu na zdrowie nie
wyjdzie.
--
Jacek

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: joeblack <nospam_at_nospam_joeblack.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 13:56:52 +0100


Jacek Maciejewski napisał(a):

Prawdopodobnie chodzi o elektroniczny zasilacz halgenów z
http://www.zext.com.pl/zasilacze.htm.
Tak właśnie to ten ET60

Jeśli buczy kiedy lampki nie świecą to instalatorzy popełnili błąd w
sztuce - zamontowali wyłącznik po wtórnej stronie. W efekcie zasilacz
pracuje bez obciążenia do czego nie jest przeznaczony. Masz 3
wyjścia:
1. Opieprzyć instalatorów i kazać przerobić instalację.
W zasadzie to stolarze montowali razem z kuchnią

2. Zrobić to samemu.
Teraz sobie zrobię sam

3. Wymienić zasilacz na trafo toroidalne, IMO nie mają prawa buczeć
Też ma być 230V -> 11,3V? Czy jakoś inaczej się to liczy? A czy te
transformatory mogą pracować bez obciażenia? Czy pracujący transformator
bez obciążenia może się zapalić i spowodować pożar?

Niezależnie od tego wyłącznik pracuje przy prądzie 10 razy większym
niż gdyby był po pierwotnej stronie, co na pewno mu na zdrowie nie
wyjdzie.
W tego typu lampach nie da się chyba zainstalować po pierwotnej stronie
wyłącznika to podobne lampki: http://www.altori.pl/foto.php?nazwa=lpt1_2_d
wyłącznik w oprawie transformator tam się raczej nie zmieści...

Pozdrawiam

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Jacek Maciejewski <jacmac.wytnij_at_nospam_go2.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 14:11:59 +0100


Oto co joeblack napisał:
1. Opieprzyć instalatorów i kazać przerobić instalację.
W zasadzie to stolarze montowali razem z kuchnią
Acha, no to są i skutki :)


3. Wymienić zasilacz na trafo toroidalne, IMO nie mają prawa buczeć
Też ma być 230V -> 11,3V? Czy jakoś inaczej się to liczy? A czy te
transformatory mogą pracować bez obciażenia? Czy pracujący transformator
bez obciążenia może się zapalić i spowodować pożar?
Trafa (toroidalne też) znakomicie czują się bez obciążenia i poza
paroma zł rocznie więcej za prąd niczym nie grozi niewyłączanie ich.
Natomiast za zasilacz elektroniczny pracujący bez obciążenia to ja
bym głowy nie dał czy nie wysiądzie i nie narobi kłopotów.

Niezależnie od tego wyłącznik pracuje przy prądzie 10 razy większym
niż gdyby był po pierwotnej stronie, co na pewno mu na zdrowie nie
wyjdzie.
W tego typu lampach nie da się chyba zainstalować po pierwotnej stronie
wyłącznika to podobne lampki: http://www.altori.pl/foto.php?nazwa=lpt1_2_d
wyłącznik w oprawie transformator tam się raczej nie zmieści...
Ach, no skoro masz lampki z wyłącznikami to te wyłączniki raczej są
przystosowane do pracy po wtórnej stronie. Stąd zresztą wziął się ten
błąd instalatorski. Zostaw je tam i użyj trafa o mocy nieznacznie
przewyższającej łączną moc zainstalowanych żarówek (i na odpowiednie
napięcie, chyba 12V, nie?). Ale zastrzeż że jak będzie buczał to
wymieniasz/zwracasz :) Nie wiem jak dalece czuły słuch masz :)


--
Jacek

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: gophi.at.chmurka.net_at_nospam_nospam.invalid (Adam Wysocki)
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Tue, 27 Dec 2005 10:22:10 +0000 (UTC)


Spinacz biurowy, Jacek Maciejewski <jacmac.wytnij_at_nospam_go2.pl>!

Trafa (toroidalne też) znakomicie czują się bez obciążenia i poza
paroma zł rocznie więcej za prąd niczym nie grozi niewyłączanie ich.

No oprócz buczenia ;)

--
Adam Wysocki :: www.gophi.rotfl.pl :: GG: 1234 :: Fidonet: 2:480/138
Sorry, że trochę od tematu odbiegłam, ale cipka fajna jest. (C) GABi
W prezencie dla spamerów: izktz_at_nospam_wvr.ykx.fej.ps jptdgtsy_at_nospam_rczl.brhf.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Arek" <aprus_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 15:14:10 +0100


No to ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze.

Ten transformatorek "elektroniczny", jak go ktoś ładnie określił, to jest
zwykła przetwornica impulsowa, i jak podano na tej stronie, jej moc to
20-60W, czyli nie powinna pracować z obciążeniem mniejszym niż 20W. Praca
bez obciążenia, oprócz tego, że wytwarza denerwujący dźwięk, to ogólnie
wpływa niekorzystnie na przetwornicę (nie wiem jakie mogą być skutki, ale
radziłbym to jak najszybciej przerobić).

Zwykły transformator lepiej radzi sobie z brakiem obciążenia, jednak ja bym
radził albo dorzucić drugą przetwornicę, albo połączyć lampki razem.
Jeśli lampki są niedaleko siebie to pewnie i tak przeważnie zaświecane są
obie. Wystarczy odpowiednio połączyć włączniki (albo dołożyć osobny), zależy
jak jest to rozwiązane i jak pasuje w kuchni.
Jeśli masz kupić transformator, to lepiej dołożyć parę złotych i kupić
przetwornicę (może być na mniejszą moc bo to i tak dla jednej żarówki),
montować nie trzeba koniecznie w oprawie lampy (chociaż powinno się
zmieścić - o tym niżej), ale zamontować obok tej pierwszej i połączyć
odpowiednio przewody, pamiętając, aby włączniki były przed przetwornicami.
Co do żarówek na 230V, to są takie, jednak tego nie poleciłbym nawet
najgorszemu wrogowi. Ich trwałość jest żałosna, dni działania można policzyć
na palcach.
Mała dygresja:
Mam żyrandol, który pierwotnie miał 3 lampki na 230V, po tygodniu dwie się
spaliły, a zanim minął miesiąc nieświeciła już żadna. Jak się spytałem
sprzedawcy to powiedział, że one tak mają i poradził mi aby przerobić na
12V. Kupiłem przetwornicę na ok 100W (chyba 105 dokładnie) i zamontowałem ją
w tej "czapce" żyrandola. Oczywiście musiałem wyjąć ją z oryginalnej obudowy
i lekko zmodyfikować płytkę, ale zmieściło się (na styk). Więc podejrzewam,
że w tej obudowie lampy jaką masz też by się zmieściło (tyle, że trzeba się
trochę pobawić, a nie każdy ma ochotę i czas). Jak dotąd działa bez
problemu, nie wymieniałem jeszcze żarówek ani razu, a już będzie ze 3 lata.

Podsumowując:
Zawszę radzę jak już się robi to zrobić porządnie, poświęcić więcej czasu,
czy nawet trochę więcej pieniędzy, bo to z czasem się zwróci.
W tym przypadku widzę 3 rozwiązania:
1. Połączyć lampki razem i podłączyć włączniki, aby włączały przetornicę -
rozwiązanie najtańsze.
2. Kupić transormator zamiast przetwornicy - rozwiązanie droższe ale
najprostsze (minimalnie większe zużycie energii - transformator bez
obciążenia też pobiera jakiś prąd).
3. Zamontować drugą przetwornicę obok pierwszej i podłączyć włączniki aby
włączały przetwornice a nie same lampki - rozwiązanie najdroższe, ale z
czasem się zwróci.

Wybór należy do Ciebie.
Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłem.

W nagrodę dla tych co dotrwali do końca tych przydługich wypocin kawał,
który mi się przypomniał.
Studentka do profesora.
Na to profesor.

--
Pozdrawiam
Arek



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: joeblack <nospam_at_nospam_joeblack.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 19:44:52 +0100


Arek napisał(a):

Co do żarówek na 230V, to są takie, jednak tego nie poleciłbym nawet
najgorszemu wrogowi. Ich trwałość jest żałosna, dni działania można policzyć
na palcach.
Mam żyrandol, który pierwotnie miał 3 lampki na 230V, po tygodniu dwie się
spaliły, a zanim minął miesiąc nieświeciła już żadna. Jak się spytałem
sprzedawcy to powiedział, że one tak mają i poradził mi aby przerobić na
12V. Kupiłem przetwornicę na ok 100W (chyba 105 dokładnie) i zamontowałem ją
w tej "czapce" żyrandola. Oczywiście musiałem wyjąć ją z oryginalnej obudowy
i lekko zmodyfikować płytkę, ale zmieściło się (na styk). Więc podejrzewam,
że w tej obudowie lampy jaką masz też by się zmieściło (tyle, że trzeba się
trochę pobawić, a nie każdy ma ochotę i czas). Jak dotąd działa bez
problemu, nie wymieniałem jeszcze żarówek ani razu, a już będzie ze 3 lata.

Tak, to miało być moje następne pytanie :)
Też mam taki żyrandol na 230V, 4 żarówki 40W (typ G9). Po paru dniach
poszła jedna, dziś widze już druga. W sklepie włosy mi dęba stanęły:
żarówka firmy OSRAM czy PHILIPS = ponad 18 zł, NONAME=8 zł.

Przerabiam, czyli:
1. Wkładam tam ten zwykły transformatorek (toroidalny czy impulsowy
leszy?). Mam miejsce wrzucę pod regips.
2. Czy są takie żarówki na 12V żeby pasowały do oprawek czy musze
wymienić i oprawki?
3. Wyłącznik na ścianie czyli w obwodzie pierwotnym. Jest OK.


1. Połączyć lampki razem i podłączyć włączniki, aby włączały przetornicę -
rozwiązanie najtańsze.
2. Kupić transormator zamiast przetwornicy - rozwiązanie droższe ale
najprostsze (minimalnie większe zużycie energii - transformator bez
obciążenia też pobiera jakiś prąd).
3. Zamontować drugą przetwornicę obok pierwszej i podłączyć włączniki aby
włączały przetwornice a nie same lampki - rozwiązanie najdroższe, ale z
czasem się zwróci.

Coś pokombinuję

Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłem.
Pewnie! Wielkie dzięki!

Pozdrawiam

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Mac" <sp3ike_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 19:53:47 +0100



1. Wkładam tam ten zwykły transformatorek (toroidalny czy impulsowy
leszy?). Mam miejsce wrzucę pod regips.

Znacznie lepiej dac toroidalny - jest nieporownywalnie bardziej niezawodny i
nie wysyla smieci w siec

2. Czy są takie żarówki na 12V żeby pasowały do oprawek czy musze
wymienić i oprawki?

Musisz zmienic... niestety

3. Wyłącznik na ścianie czyli w obwodzie pierwotnym. Jest OK.

Tak


Mac
Zielona G



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: joeblack <nospam_at_nospam_joeblack.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 20:03:51 +0100


Mac napisał(a):
Znacznie lepiej dac toroidalny - jest nieporownywalnie bardziej niezawodny i
nie wysyla smieci w siec
OK. One są w takiej folii. Czy to jest dobre zabezpieczenie? Czy muszę
to do jakiejś obudowy wsadzić?

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Mac" <sp3ike_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Mon, 19 Dec 2005 16:56:25 +0100


Mac napisał(a):
Znacznie lepiej dac toroidalny - jest nieporownywalnie bardziej
niezawodny i
nie wysyla smieci w siec
OK. One są w takiej folii. Czy to jest dobre zabezpieczenie? Czy muszę
to do jakiejś obudowy wsadzić?

Zalezy gdzie go umiescisz. Jesli nikt "nieuprawniony" nie bedzie go dotykal
to nie trzeba zadnych dodatkowych obudow (np. nad regipsem w suficie)


Maciej



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Greg\(G.Kasprowicz\)" <gkasprow_at_nospam_gmail.com>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 15:20:49 +0100


moze zamontuj go na gumie-grubej gabce?
mozliwe ze dotyka jakeijs plyty, ktora przenosi drgania



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Tomasz Pyra <hellfire_at_nospam_spam.spam.spam>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 19:05:40 +0100


joeblack napisał(a):

Jeśli nie to czy można wsadzić jakieś żarówki na 230V
i zlikwidować transformator?

Mozna.
Wszystkie typowe rozmiary takich lampek oswietleniowych maja swoje
odpowiedniki na 230V.
Kabli pewnie nie bedziesz musial zmieniac, bo jak sa policzone na kilka
amper przy 12V, to i dadza rade przy kilkusem mA przy 230V.

Tylko oczywiscie nie nadaje sie to wtedy do instalacji bez izolacji (np.
rozpinanaych na stalowych linkach pod sufitem), albo takich gdzie
inaczej przypadkiem mozna sie do nich samemu podlaczyc (takie bez
zakrytych stykow).

Zarowki 230V maja inne podlaczenia - 12V sa wtykane, a 230V sie wklada i
przekreca - bedziesz wiec musial zmienic koncowki.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Waldemar <waldemar.krzok_at_nospam_t-online.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 19:12:50 +0100


Tomasz Pyra wrote:

Mozna.
Wszystkie typowe rozmiary takich lampek oswietleniowych maja swoje
odpowiedniki na 230V.
Kabli pewnie nie bedziesz musial zmieniac, bo jak sa policzone na kilka
amper przy 12V, to i dadza rade przy kilkusem mA przy 230V.

Tylko oczywiscie nie nadaje sie to wtedy do instalacji bez izolacji (np.
rozpinanaych na stalowych linkach pod sufitem), albo takich gdzie
inaczej przypadkiem mozna sie do nich samemu podlaczyc (takie bez
zakrytych stykow).

Zarowki 230V maja inne podlaczenia - 12V sa wtykane, a 230V sie wklada i
przekreca - bedziesz wiec musial zmienic koncowki.

Tomku, w razie co pojedziesz pomagać posprzątać zwłoki?
1. Jak oprawy są na 12V, to nie pomoże zmiana końcówek.
2. Kable na 12V kilka A niekoniecznie mają wystarczającą izolację na
230V kilkaset mA.
3. Wyłącznik w oprawie jest prawie na pewno na 12V, a nie na 230V.
4. Żarówki na 230V są też wtykowe, ale taka przeróbka nie ma sensu.

Waldek

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Tomasz Pyra <hellfire_at_nospam_spam.spam.spam>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Sun, 18 Dec 2005 21:16:20 +0100


Waldemar napisał(a):

Zarowki 230V maja inne podlaczenia - 12V sa wtykane, a 230V sie wklada
i przekreca - bedziesz wiec musial zmienic koncowki.


Tomku, w razie co pojedziesz pomagać posprzątać zwłoki?

Jak sie to zrobi dobrze to zwlok nie bedzie.

1. Jak oprawy są na 12V, to nie pomoże zmiana końcówek.

Zalezy jaki system oswietlenia.
W przypadku "reflektorkow" gdzie zarowka ma wlasny reflektor, a oprawka
to tylko pierscien, nie ma zadnych problemow z zamianie zarowek.

Natomiast sa pewne wymiary zarowek w ktorych po prostu nie ma
odpowiednikow na 230V i wtedy nie da rady.

2. Kable na 12V kilka A niekoniecznie mają wystarczającą izolację na
230V kilkaset mA.

No to trzeba zobaczyc jaki sie ma kabel - wiadomo :)
W razie potrzeby wymienic.

3. Wyłącznik w oprawie jest prawie na pewno na 12V, a nie na 230V.

Niedawno sobie instalowalem oswietlenie i ogladalem rozne wylaczniki.
Prawde mowiac nie bylo tam zadnego na 12V - nawet takie male pierdolki
"na sznurek", czy przelaczniki z dzwigienka wszystkie byly na 230V.
Pewnie problem zerwania luku elektrycznego 230V nie jest na tyle duzy
zeby sie oplacalo robic rozne wylaczniki dla roznych napiec :)

Ale fakt - farto sprawdzic.

4. Żarówki na 230V są też wtykowe, ale taka przeróbka nie ma sensu.

Oczywiscie zalezy od rodzaju zarowek.
W tych ktorych ja uzywalem (z reflektorkiem z oprawka) akurat 12V byly
wtykane, a 220V byly przekrecane.


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
Date: Mon, 26 Dec 2005 11:52:14 +0100
From: badworm <nospam_at_nospam_post.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek


Tomasz Pyra napisał(a):
Zalezy jaki system oswietlenia.
W przypadku "reflektorkow" gdzie zarowka ma wlasny reflektor, a oprawka
to tylko pierscien, nie ma zadnych problemow z zamianie zarowek.
Natomiast sa pewne wymiary zarowek w ktorych po prostu nie ma
odpowiednikow na 230V i wtedy nie da rady.

A wziąłeś pod uwagę wytrzymałość napięciową oprawek? Taka na 12V
niekoniecznie musi wytrzymać 2,5kV(AFAIR) przez minutę.
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm{"a" w kolku}post[punkt]pl
GG# 2400455 ICQ# 320399066
http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=8&a=24
http://browsehappy.pl/

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "zasit" <zasit_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Buczacy transformatorek
Date: Mon, 19 Dec 2005 18:06:12 +0100


www.netelektryk.com



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: joeblack <nospam_at_nospam_joeblack.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek (na koniec)
Date: Sun, 18 Dec 2005 22:30:36 +0100


Przeglądnąwszy ofertę firmy: http://www.altori.pl/lampy_podszafkowe.html
i bogatszy o przekazaną mi przez Was wiedzę ośmielam się jeszcze
zapytać: czy to wszystko oznacza że te lampy są źle zaprojektowane? Tam
z założenia wyłącznik jest w obwodzie wtórnym.
Pozdrawiam
Andrzej

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Waldemar <waldemar.krzok_at_nospam_t-online.de>
Subject: Re: Buczacy transformatorek (na koniec)
Date: Sun, 18 Dec 2005 22:36:25 +0100


joeblack wrote:
Przeglądnąwszy ofertę firmy: http://www.altori.pl/lampy_podszafkowe.html
i bogatszy o przekazaną mi przez Was wiedzę ośmielam się jeszcze
zapytać: czy to wszystko oznacza że te lampy są źle zaprojektowane? Tam
z założenia wyłącznik jest w obwodzie wtórnym.

powiedzmy, nie specjalnie dobrze. Można coś takiego co prawda dać, ale
po pierwsze z normalnym transformatorem (toroid najlepiej), oprócz tego
powinien być wyłącznik główny po stronie pierwotnej lub przynajmniej
osiągalne wtyczka+gniazdko

Waldek