Jak zwiększyć jasność projektora z lampą MH 575W przy użyciu statecznika 600W?
=?iso-8859-2?Q?"podkr=EAcanie"?= lampy metalohalogenowej
From: =?iso-8859-2?Q?Pawe=B3_Paro=F1?= <pawelpBEZSPAMU_at_nospam_freeland.lublin.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?"podkr=EAcanie"?= lampy metalohalogenowej
Date: 30 Jan 2006 11:30:58 GMT
Mam następujący problem: jest projektor-samoróbka i chciałbym zwiększyć jego
jasność. W projektorze jest w tej chwili lampa MH z krótkim łukiem i o mocy
575W, ale układ zasilania (statecznik+zapłonnik) jest dla lampy ulicznej
400W i wszystko działa z mocą 400W. Chciałbym zwiększyć moc tej lampy, ale
stateczniki o mocy 575W są jakoś trudno dostępne, a stateczników pomiędzy
400W i 575W nie ma w ogóle. Są za to stateczniki do lamp sodowych o mocy
600W i byłbym skłonny zaryzykować, gdybym wiedział czy po zamianie lampy
sodowej na metalohalogenową moc lampy będzie podobna. Może ktoś się
orientuje na ile te lampy są wymienne, wydaje mi się, ze mają zbliżone
napięcie pracy, bo statecznik MH o mocy 400W ma podany prąd pracy lampy 4,1A
albo 4,2A, czyli napięcie na lampie około 100V, a ten statecznik HPS o mocy
600W ma podany prąd pracy lampy 6,2A, czyli napięcie też około 100V.
I drugie pytanie: jakie są szanse, że lampa MH o mocy 400W, włączona do
zasilania o mocy 600W, nie wybuchnie od razu, tylko będzie świecić krócej
niż producent przewidział, ale za to dużo jaśniej? Nominalnie czas życia
takiej lampy to jakieś 15 tysięcy godzin. Do zaakceptowania dla mnie jest
skrócenie tego czasu nawet o 90%. Z wyglądu lampa ma wielki żarnik, dużo
większy niż lampa do projektora o mocy 575W, która ma trwałość 1000 godzin,
czyli na "chłopski rozum" to głównie wymiary żarnika (długość łuku, czyli
koncentracja mocy w jednostce objętości) ma tu największe znaczenie, a ta
lampa 400W ma żarnik kilka razy większy niż lampa 575W. Ale niewykluczone,
że lampy z mniejszym żarnikiem są też wykonane z jakichś lepszych
materiałów, chociaż nie sądzę, żeby samo szkło bardzo się różniło. Jednak
chętnie posłucham fachowych opinii zanim zrobię eksperyment, który może
kosztować 120zł.
Paweł
From: "PAndy" <pandrw_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=22podkr=EAcanie=22_lampy_metalohalogenowej?=
Date: Mon, 30 Jan 2006 13:12:07 +0100
"Paweł Paroń" <pawelpBEZSPAMU_at_nospam_freeland.lublin.pl> wrote in message
news:slrndtrunn.4kf.pawelpBEZSPAMU_at_nospam_90-mo5-2.acn.waw.pl...
ciach
powiem tak
kiedys wyjalem palnik z rteciowki - mialem rozne stateczniki - dopoki
odpalalem na nominalnym bylo ok - za kazdym razem startowal itd.
podlaczylem go przez statecznik o mocy prawie 2 razy wiekszej - palnik
zapalil sie, oczywiscie wyszedl z normalnej pracy (UV jak swieci kazdy wie -
bladoniebiskie swiatlo, da sie popatrzec, nie oslepia - intensywny zapach
ozonu) - ten przetezony palnik wszedl w swiatlo widzialne - zaczal swiecic
intensywnie na bialo, kwarc z ktorego byl wykonany rozgrzal sie do
temperatury wisniowo-czerwonej - okolice elektrod - kwarc ciemnoczerwony,
wewnatrz oslepiajace, biale swiatlo - potrzymalem go tak dluzszy czas - cos
kolo 30 - 40 minut, po tym czasie wylaczylem, pozwolilem mu ostygnac... po
paru godzinach chcialem go odpalic ponownie - juz nie wstal....
Nie sprawdzalem rezystancji miedzy elektrodowej, mozliwe ze material
elektrod zostal rownomiernie napylony i nie pozwlala na zajarzenie
wyladowania, mozliwe ze palnik taki odpalilby po podaniu znacznie wikeszego
napiecia.
Opisuje moj "eksperyment" - moze sie do czegos przyda...