Sztuczka z muzeum techniki



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: " Zebra" <zeberkaa_at_nospam_gazeta.SKASUJ-TO.pl>
Subject: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 16:55:08 +0000 (UTC)


Panowie elektronicy, powiedzcie prosze co to było. Będąc z dziećmi w muzeum
techniki w pałacu bawiliśmy sie tkimi dwiema blaszkami, po przyłożeniu do nich
dłoni jakiś miernik coś wskazywał. Kurcze, nie pamiętam, bo w szoku byłam.
Wszystkim sie wskazówka wychyliła a mnie nie. stała jak drut i ani dygnęła. no
to nachuchałam w dłonie, żeby wilgotniejsze były, a ona dalej nic. Podłamka
normalnie. Dzieciaki mnie obśmiały. Zwłaszcza, że wcześniej, by zwiększyć
dramaturgię zabawy, powiedziałam że jest to wskaźnik poziomu oleju w głowie :
(. Może rzeczywiście?

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: =?iso-8859-2?Q?W=B3adys=B3aw_Skoczylas?= <desoft_at_nospam_interia.pl>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 18:00:19 +0100



Użytkownik " Zebra" <zeberkaa_at_nospam_gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości
news:duuvdc$3gq$1_at_nospam_inews.gazeta.pl...
Panowie elektronicy, powiedzcie prosze co to było. Będąc z dziećmi w
muzeum
techniki w pałacu bawiliśmy sie tkimi dwiema blaszkami, po przyłożeniu do
nich
dłoni jakiś miernik coś wskazywał. Kurcze, nie pamiętam, bo w szoku byłam.
Wszystkim sie wskazówka wychyliła a mnie nie. stała jak drut i ani
dygnęła. no
to nachuchałam w dłonie, żeby wilgotniejsze były, a ona dalej nic.
Podłamka
normalnie. Dzieciaki mnie obśmiały. Zwłaszcza, że wcześniej, by zwiększyć
dramaturgię zabawy, powiedziałam że jest to wskaźnik poziomu oleju w
głowie :
(. Może rzeczywiście?

Elektroskop, elektryzowanie się.
Pewnie wina ubrania (a dokładniej zaleta), bawełna nie elektryzuje się
tak łatwo. Za to bardzo dobrze elektryzują się tworzywa sztuczne.

Władysław
http://217.96.144.226/desoft



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: Sebastian Bialy <heby_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 18:28:09 +0100


Zebra wrote:
Panowie elektronicy, powiedzcie prosze co to było. Będąc z dziećmi w muzeum
techniki w pałacu bawiliśmy sie tkimi dwiema blaszkami, po przyłożeniu do nich
dłoni jakiś miernik coś wskazywał.

Może elektroskop ? Choć tam się nie przykłada do blaszek tylko one się
wychylają.

http://images.google.pl/images?q=elektroskop&hl=pl

A może zwykły omomierz ? Ale wtedy wilgoć powinna pomóc.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: =?ISO-8859-2?Q?Tomasz_W=F3jtowicz?= <invalid_at_nospam_no.addr.com>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sun, 12 Mar 2006 15:25:02 +0100


Sebastian Bialy wrote:
Zebra wrote:

Panowie elektronicy, powiedzcie prosze co to było. Będąc z dziećmi w
muzeum techniki w pałacu bawiliśmy sie tkimi dwiema blaszkami, po
przyłożeniu do nich dłoni jakiś miernik coś wskazywał.


Może elektroskop ? Choć tam się nie przykłada do blaszek tylko one się
wychylają.

http://images.google.pl/images?q=elektroskop&hl=pl

A może zwykły omomierz ? Ale wtedy wilgoć powinna pomóc.

A może mikroamperomierz? Jak położyłem dłonie na mikroamperomierzu,
wskazówka pokazała 3 uA.

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 19:09:06 +0100


Panowie elektronicy, powiedzcie prosze co to było. Będąc z dziećmi w
muzeum
techniki w pałacu bawiliśmy sie tkimi dwiema blaszkami, po przyłożeniu do
nich
dłoni jakiś miernik coś wskazywał. Kurcze, nie pamiętam, bo w szoku byłam.
Wszystkim sie wskazówka wychyliła a mnie nie. stała jak drut i ani
dygnęła. no
to nachuchałam w dłonie, żeby wilgotniejsze były, a ona dalej nic.
Podłamka
normalnie. Dzieciaki mnie obśmiały. Zwłaszcza, że wcześniej, by zwiększyć
dramaturgię zabawy, powiedziałam że jest to wskaźnik poziomu oleju w
głowie :
(. Może rzeczywiście?

Być może ;)))
He he he - to mi przypomina pewną historię z wojska. Było pomieszczenie z
telewizorem, gdzie codziennie jako młodzi żołnierze musielismy sprzątać
wykładzinę dywanową, a przychodzili tam starzy żołnierze w zabłoconych
buciorach i okropnie brudzili. Z racji hierarchii wojskowej nie można było
im wprost zwrócić uwagi. Wpadłem zatem na pomysł, aby nauczyć ich że na
wykładzinę się nie wchodzi w brudnych buciorach. Umówiliśmy się z kolegami,
że jak któryś wejdzie z buciorami to będzie to wpływało na odbiór TV tzn.
telewizja nie będzie działać jak ktoś wejdzie w buciorach. Tłumaczyliśmy, że
taki wpływ mają metalowe sprzączki do zapinania butów :)
Tak potrafiliśmy ich "wytresować", że sami się później na wzajem pilnowali,
aby nie wchodzić w buciorach. Jeżeli ktoś nie chciał lub nie mógł zdjąć
butów (np. będąc na służbie podoficera) to stał w drzwiach i nie wchodził do
pomieszczenia.

A cała sprawa była banalnie prosta - otóż zrobiłem nadajnik zakłócający
odbiór TV. Ten, kto miał dyżur w sprzątaniu nosił go w kieszeni i włączał
jak ktoś wlazł w buciorach na wykładzinę :))))

Jacek "Plumpi"



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "sundayman" <sundayman_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 19:18:02 +0100



A cała sprawa była banalnie prosta - otóż zrobiłem nadajnik zakłócający
odbiór TV. Ten, kto miał dyżur w sprzątaniu nosił go w kieszeni i włączał
jak ktoś wlazł w buciorach na wykładzinę :))))

Dobre. Można by rzec - przejaw fali w wojsku. Radiowej. :)

pozdr.



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "ZbychJ" <zbigzdroje1_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 19:47:24 +0100


Witam

Dobre. Można by rzec - przejaw fali w wojsku. Radiowej. :)

W przypadku Jacka to raczej raczej antyfali, ale dla idiotów skutecznej.
Brawo Plumpi.
--
Pozdrowienia ZbychJ



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: 1024 Ireneusz Niemczyk <adres_zn_at_nospam_jdziesz.w.starym.archiwum>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 20:48:24 +0100


A cała sprawa była banalnie prosta - otóż zrobiłem nadajnik zakłócajšcy
odbiór TV. Ten, kto miał dyżur w sprzštaniu nosił go w kieszeni i włšczał
jak ktoś wlazł w buciorach na wykładzinę :))))

Dobrze ze nie rozgryźli tematu, oj miał byś posprzštane ;-)))
__
Pzd, Irek.N. (irek na serwerze 1024.pl)



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr_at_nospam_wp.pl>
Subject: Re: Sztuczka z muzeum techniki
Date: Sat, 11 Mar 2006 23:21:50 +0100


A cała sprawa była banalnie prosta - otóż zrobiłem nadajnik zakłócajšcy
odbiór TV. Ten, kto miał dyżur w sprzštaniu nosił go w kieszeni i włšczał
jak ktoś wlazł w buciorach na wykładzinę :))))

Dobrze ze nie rozgryźli tematu, oj miał byś posprzštane ;-)))

Raczej przeje.....fajnie :)))