Step-down - jest sens?



Masz problem? Zapytaj na forum elektroda.pl

Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "nuclear" <nuclear2001_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Step-down - jest sens?
Date: Mon, 19 Jun 2006 21:49:48 +0200


Witam, chcailem sie dowiedziec czy jest syns, i czy w ogole robi sie
przetwornice dtep -down wiekszych mocy... potrzebuje okolo 200V
wyprostowanego o wydajnosci pradowej okolo 3A... pobór prądu w miare stały ,
zasilanie z sieci ;-) , izolacja galwaniczna niepotrzebna...chodza mi po
glowie 2 pomysły:
1 - jakis toroid i prostostownik
2- prostownik i step down ;-)
osobiscie wolałbym opcje druga, z tegoz powodu ze trafo 600VA troche
kosztuje ,a rdzeń do przetwornicy sie znajdzie ;-) no i faktycznie nic mi po
izolacji galwanicznej ;-) nie wiem tylko czy taka przetwornica zadziała ;-)
przede wszystkim ze względu na moc ...



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
Date: Mon, 19 Jun 2006 22:03:40 +0200
From: RoMan Mandziejewicz <roman_at_nospam_pik-net.pl>
Subject: Re: Step-down - jest sens?


Hello nuclear,

Monday, June 19, 2006, 9:49:48 PM, you wrote:

Witam, chcailem sie dowiedziec czy jest syns, i czy w ogole robi sie
przetwornice dtep -down wiekszych mocy... potrzebuje okolo 200V
wyprostowanego o wydajnosci pradowej okolo 3A... pobór prądu w miare stały ,
zasilanie z sieci ;-) , izolacja galwaniczna niepotrzebna...chodza mi po
glowie 2 pomysły:
1 - jakis toroid i prostostownik
2- prostownik i step down ;-)
osobiscie wolałbym opcje druga, z tegoz powodu ze trafo 600VA troche
kosztuje ,a rdzeń do przetwornicy sie znajdzie ;-) no i faktycznie nic mi po
izolacji galwanicznej ;-) nie wiem tylko czy taka przetwornica zadziała ;-)
przede wszystkim ze względu na moc ...

Można zrobić step-down. Ale musisz pamietać o tym, że w razie awarii -
zwarcia klucza - na wyjściu masz 320V.


--
Best regards,
RoMan mailto:roman_at_nospam_pik-net.pl


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "nuclear" <nuclear2001_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Step-down - jest sens?
Date: Mon, 19 Jun 2006 22:16:55 +0200



Można zrobić step-down. Ale musisz pamietać o tym, że w razie awarii -
zwarcia klucza - na wyjściu masz 320V.
mysle ze to nie powinno stanowic problemu - uklad bedzie sterowany z uc, z
pomiarem mapiecia wyjsciowego, wiec w razie problemu moze odlaczyc
przekaznik wejsciowy, no i uklad zasilany stoleruje to napiecie przez
kilkanascie ms ;-)



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "nuclear" <nuclear2001_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Step-down - jest sens?
Date: Mon, 19 Jun 2006 22:29:47 +0200




mysle ze to nie powinno stanowic problemu - uklad bedzie sterowany z uc, z
pomiarem mapiecia wyjsciowego, wiec w razie problemu moze odlaczyc
przekaznik wejsciowy, no i uklad zasilany stoleruje to napiecie przez
kilkanascie ms ;-)

a w sumie to nawet nie musze angazowac w to uC ;-) wystarczy zwykły opamp,
mały tranzystorek i 4 rezystorki i przekaznik miedzy przwetwornica a
układem - czas wyłaczenia ograniczony tylko czasem wylaczenia przekaznika,
ewentualnie moge dac tranzystor, to czas bedzie jeszcze krótszy ;-)



Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: J.F. <jfox_xnospamx_at_nospam_poczta.onet.pl>
Subject: Re: Step-down - jest sens?
Date: Mon, 19 Jun 2006 23:06:06 +0200


On Mon, 19 Jun 2006 22:03:40 +0200, RoMan Mandziejewicz wrote:
Hello nuclear,
Witam, chcailem sie dowiedziec czy jest syns, i czy w ogole robi sie
przetwornice dtep -down wiekszych mocy... potrzebuje okolo 200V
wyprostowanego o wydajnosci pradowej okolo 3A...

Mozesz autotransformator, wyjdzie ci sporo mniejsza moc.

Można zrobić step-down. Ale musisz pamietać o tym, że w razie awarii -
zwarcia klucza - na wyjściu masz 320V.

A gdyby dac jednak trafo i sprzac od razu z PFC ?
Nuclearowi chyba nie zalezy na dokladnej stabilizacji ?

A wracajac do pomyslow bez przetwornic .. tak mi chodza dwa pomysly po
glowie:
-duzy dlawik, jak usredni napiecie, to w sam raz ~200VDC bedzie.
-prostownik regulowany na tyrystorach.


J.




Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
Date: Mon, 19 Jun 2006 23:19:25 +0200
From: RoMan Mandziejewicz <roman_at_nospam_pik-net.pl>
Subject: Re: Step-down - jest sens?


Hello J,

Monday, June 19, 2006, 11:06:06 PM, you wrote:

[...]

Można zrobić step-down. Ale musisz pamietać o tym, że w razie awarii -
zwarcia klucza - na wyjściu masz 320V.
A gdyby dac jednak trafo i sprzac od razu z PFC ?
Nuclearowi chyba nie zalezy na dokladnej stabilizacji ?

Tak się to powinno robić. Szczególnie przy tej mocy.

A wracajac do pomyslow bez przetwornic .. tak mi chodza dwa pomysly po
glowie:
-duzy dlawik, jak usredni napiecie, to w sam raz ~200VDC bedzie.

Ale tylko przy obciążeniu powyżej krytycznego.

-prostownik regulowany na tyrystorach.

Nie lubie tyrystorów.

--
Best regards,
RoMan mailto:roman_at_nospam_pik-net.pl


Poprzedni Następny
Wiadomość
Spis treści
From: "a" <ha_at_nospam_ha.hi>
Subject: Re: Step-down - jest sens?
Date: Mon, 19 Jun 2006 22:32:21 +0200



Użytkownik "nuclear" <nuclear2001_at_nospam_poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:e76v4s$42b$1_at_nospam_news.onet.pl...
Witam, chcailem sie dowiedziec czy jest syns, i czy w ogole robi sie
przetwornice dtep -down wiekszych mocy... potrzebuje okolo 200V
wyprostowanego o wydajnosci pradowej okolo 3A... pobór prądu w miare stały
, izolacji galwanicznej ;-) nie wiem tylko czy taka przetwornica zadziała
;-) przede wszystkim ze względu na moc ...

Moc to pikuś :-)
Problem to przepięcia w sieci i sposoby zabezpieczeń
Elementy zabezpieczeniowe (skuteczne) będą droższe niż ten transformator
600VA
Taniej autotransformator (to może być mały rdzeń przy niewielkiej redukcji
napięcia)
Szybki tranzystor na wysokie napięcie darmowy też nie jest